emli7
09.02.15, 22:37
Macie dzieci? Jak Wasze chorowanie wpływa na ich życie?
Ja mam 9-letniego syna i prawie 6-letnia córkę. Wiedzą, że mam boreliozę, ale niezbyt jarzą, co to jest. Staram się, żeby niewiele to zmieniało w ich życiu, normalnie zajmuje się nimi na co dzień, ale wiem, że trochę tracą. Nie jestem już w stanie zadbać o ich pozaszkolne i pozaprzedszkolne relacje towarzyskie, zapraszać do domu ich kolegów, umawiać się, kombinować. Spacer albo kino z dzieciakami to wszystko, na co mam powera. KOntakty towarzyskie tylko z bliskimi znajomymi, nie bardzo mam siłę na gadki z nieznaną mi np. mamą Stasia z klasy synka. Nie bardzo też mam siłę do takich cudów jak szykowanie kostiumów na bale karnawałowe itp.itd. Tzn robię to, ale cóż, nieco na odwal. W ich pokoju tez przydałby się mały remont, jakieś malowanie, ale nie wiem, kiedy będę w stanie sie do tego zebrać... Ogólnie czuję, że w zajmowaniu się nimi trochę idę na minimalizm...