Dodaj do ulubionych

Autoagresja a borelioza

23.04.05, 21:18
Interesuje mnie, czy wystepuje zjawisko autoagresji przy boreliozie, lub po
przebytej infekcji Borrelia?
Znalazlam to na stronie "Chinczyka", na ktorej znalazlam ziola wymienione w
watku o leczeniu naturalnymsmile Chodzilo mianowicie o zwezenie naczyn
krwionosnych mozgu w boreliozie na tle infekcyjnym lub wlasnie autoagresywnym.
Czy inne objawy tez moga miec taka przyczyne?
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Autoagresja a borelioza 23.04.05, 21:25
      Nie wierze w ta autoagresje w boreliozie.
      • freshka Re: Autoagresja a borelioza 23.04.05, 21:32
        No ale skoro ona maskuje sie bialkami gospodarza, to moze powstac
        nieodpowiednia odpowiedz?
        Czytalam historie jakiejs pacjentki, ktora miala zmiany na MRI mozgu i
        poczatkowa diagnoza SM. Ale po antybiotykach byla poprawa.

        Ja tez wole nie wierzyc w ta autoagresje, bo moje mysli biegna w malo
        optymistycznym kierunku...
        • artur737 Re: Autoagresja a borelioza 24.04.05, 03:45
          Jak wierzysz w autoagresje to powinnas sie leczyc sterydami na borelioze

          smile))
      • wroteknowynick Re: Autoagresja a borelioza 09.04.06, 14:47
        Tak wyśtępuje. Czasami jak mnie złapie ta autoagresja to mam ochotę odgryźć
        sobie język jak mnie boli głowa. Albo przywalic glowa w scianę smile Czasami
        jednak nie jest to autoagresja lecz normalna agresja
    • renia2221 Re: Autoagresja a borelioza 09.04.06, 15:23
      Syczał i zresztą cały czas mi syczy w głowie"telewizor z wyłączoną
      fonią".Badania doplerowskie wykazały zwężenie tętnic mózgowych o 60-70%(przy
      normie cholesterolu).Lekarz powiedział,że nie od tego syczy.Czy te zwężenia
      mogą być od boreliozy?
      • artur737 Re: Autoagresja a borelioza 11.04.06, 01:19
        niewiem, ale moga byc np od nadcisnienia.
    • mark_bb Re: Autoagresja a borelioza 10.04.06, 23:56
      Ciekawy materiał o zapaleniu naczyń w OUN niewiadomego pochodzenia:
      vasculitis.med.jhu.edu/typesof/cns.html
      Sugerują zapoczątkowanie procesu zapalnego przez "trudne do zidentyfikowania
      infekcje wirusowe" ( dlaczego też nie bakteryjne ? ). Leczenie może wymagać
      b.silnych immunosupresantów jak sterydy czy nawet cyklofosfamid i być mimo to
      mało skuteczne.
      W boreliozie uznano za udowodnione immunizowanie własnych tkanek w przypadku
      zapalenia stawów ("Immunologia" Gołąb,Jakóbisiak,Lasek). Opisują też możliwość
      uszkadzania i blokowania naczyń przez odkładające się na ich ścianach
      kompleksy immunologiczne powstające podczas infekcji bakteryjnych - ten
      mechanizm wydaje mi się bardziej prawdopodobny w późnej boreliozie kiedy nawet
      intensywne leczenie przeciwzapalne nie daje żadnych efektów, a zmiany w
      naczyniach mają już zapewne charakter nieodwracalny.
      Tak było u mojego ojca. Nie stwierdzono istotnych zmian przepływu krwi w
      większych naczyniach, występowały ogniska niedokrwienne zapewne wskutek
      zablokowania mikronaczyń. Od dłuższego czasu miał szumy w uszach, przyczyny
      nikt nie mógł wyjaśnić.
      • renia2221 Re: Autoagresja a borelioza 11.04.06, 09:57
        Szumy mam w głowie.Laryngolog wykluczył uszy.Dolegliwość tę mam już od 4
        lat.Nadciśnienie niewiadomego pochodzenia też mam, ale utrzymuje je w ryzach
        Lokrenem.Miałam mieć robioną arteriografię,ale "dzięki Bogu" czekam na kolejkę
        i wezwanie do szpitala neurologicznego już 2 lata.Encorton brałam pół roku -
        przepisany przez reumatologa,chociaż wyniki reumatologiczne mam w porządku -
        wtedy stawy i mięśnie mnie nie bolały, ale szum był i jest do tej
        pory.Skończyłam Encorton,wszystko boli chyba jeszcze bardziej.Żaden z lekarzy
        nie stwierdził,że mam boreliozę przy IgM 68,3(od 22 wynik dodatni).Na wszystkie
        wymienione przez Artura symptomy mam ich 32 i ciągle mam wątpliwości czy sobie
        tego nie wymyśliłam.
    • laurawroc Re: Autoagresja a borelioza 11.04.06, 19:41
      No własnie co z tą auoagresją po boreliozie??? U mnie po dwukrotnym
      przeleczeniu borelki antybiotykiem ( długim - po wczesnej borelioze) nastapiły
      objawy choroby reumatoidalnej - bole kosci i stawów, obrzeki, gorączka,
      sztywnosc poranna stawow i mięsni.Lekarz twierdzi, że infekcja krętkiem mogła
      obudzić ukrytą chorobe o podlożu reumatoidalnym ( nawet RZS, toczeń). Co prawda
      podstawowe badania w tym kierunku nie potwierdzają, ale to sie dopiero okaże po
      badaniach szczegółowych.
      Ale inny lekarz twierdzi coś innego. Mysle że oni sami nie wiedzą i troche
      błądzą....
      pozdrawiam
      • kristoff11 Re: Autoagresja a borelioza 11.04.06, 22:21
        Ja mam dokładnie to samo , o czym wątek wyżej pisała Laurawroc. I też nie wiem,
        co o tym wszystkim w końcu myśleć...
    • elka99 Re: Autoagresja a borelioza 12.04.06, 13:00
      Niestety mnie również pozostały dolegliwości stawowo-kostne.Badania CRP,odczyn
      Waaler-Rosego,lateksowe nie potwierdzają RZS.
      Mam nadzieję,że konferencja w Białymstoku wniesie coś do diagnozy,sądząc po
      temacie lekarze odróżniają te dwa zespoły chorobowe.A może jestem tylko naiwna
      i za dużo się po niej spodziewam.
      • artur737 Re: Autoagresja a borelioza 12.04.06, 16:12
        Ano raczej watpie, ze wniesie jakas rewolucje.

        Nalezy sie nastawic, ze raczej nic nie wniesie, a jak wniesie to bedzie mila niespodzianka.
        • pseudo12345 Re: Autoagresja a borelioza 30.04.06, 18:21
          Gdzieś czytałam o przeciwciałach skierowanym przeciw własnym neuronom przy
          boreliozie. Ale wątpię, czy w Polsce można takie badanie wykonać. Podstawowe
          badania, takie jak ANA, czy temu podobne nic nie wykażą.
    • tatiana44 Re: Autoagresja a borelioza 01.05.06, 11:01
      Ja borelioze odkryłam u siebie drogą leczenia czerwonych plamek na palcach rak
      w okolicy paznokci.Wielu dermatologów leczyło u mnie rózne schorzenia.Koncową
      diagnozą było odkrycie,że to objaw Reynodsa,czyli zwężenia mikronaczyń pod
      wpływem stresu i zimna.Stres i zimno szły u mnie w parze od jesieni,wiec
      przyjęłam je za przyczynę swoich dolegliwości.Po zrobieniu badań w
      kier.boreliozy(poz.Elisa i Western blot)próbowałam sugerować w trakcie
      leczenia,że przyczyną może być bakteria bb,jednak
      lekarze zakażnicy twierdzili,że zaczerwienienie palców nie ma nic wspólnego z
      boreliozą,ale mnie to nie przekonywało mówiąc szczerze.Tym bardziej,że po
      miesięcznej kuracji antybiotykiem(duomox) plamy z rak zniknęły.Jednak
      mikrokrazenie w rekach jest złe,bo marzną mi one wciąz mimo wiosennego
      ocieplenia.W trakcie leczenia objawu(nie choroby,bo to podobno różnica) Reynodsa
      stosowałam Sadamin a ostatnio Peletrocin na poprawę mikrokrazenia w kończynach.
      Myślę,ze mój przypadek potwierdza zwiazek boreliozy z chorobami mikronaczyń.
      Badania przeciwciał ANA wyszły ujemnie z wyjątkiem jednych:ASMA(przeciw mieśniom
      gładkim)Czy ktos potrafi mi to wyjaśnić?
      • krystek67 Re: Autoagresja a borelioza 01.05.06, 11:15
        Witam. Moją przypadłością odkąd pamiętam są również zimne kończyny. Nie pomaga
        noszenie ciepłych skarpet, czy moczenie w gorącej wodzie. Są zimne jak lód,
        szczególnie przez okres zimowy.
        • wroteknowynick Re: Autoagresja a borelioza 01.05.06, 15:45
          UMnie też zimne bardzo ręce smile
      • mark_bb Re: Autoagresja a borelioza 02.05.06, 00:03
        A czy robili Ci kapilaroskopię ? (to robi raczej naczyniowiec).
        Byłby to obiektywny dowód, bo obraz w boreliozie powinien być inny niż przy
        zespole Raynauda.
        Czy zauważyłaś może trudniejsze gojenie się ran i pozostawanie długo plam na
        skórze po zranieniach i stłuczeniach - ja mam takie objawy.
        Pozdrowienia !
        • tatiana44 Re: Autoagresja a borelioza 02.05.06, 09:56
          Dzieki za zainteresowanie.
          Nie robiłam takiego badania.Zaden z dermatologów nie podsunał mi takiego pomysłu.
          Lekarz u którego lecze boreliozę też nie.Zastanawiałam sie,czy nie pójsć do
          reumatologa,może byłby bardziej zorientowany w przyczynach powstawania tego
          objawu i wyjasnił dodatni wynik ASMA?
          A może u mnie był to zwykły przypadek,że w trakcie leczenia objawu
          Raynauda(sorry,pomyliłam nazwe w poprzednim poście)odkryłam przeciwciała bb?
          Ja raczej jestem skłonna sądzić,że dermatolog pomylił diagnozę.
          Bardziej wygladało to na zapalenie mikronaczyń wywołane borelioza,skoro
          wyleczyło sie po antybiotyku,którym leczyłam boreliozę.Objawu Raynauda nie leczy
          sie chyba antybiotykiem,prawda?
          Zaobserwowałam podobnie jak Ty dłuższe niz dotychczas gojenie sie skaleczeń
          a nawet zwykłego pryszcza na twarzy a potem utrzymujacy się długo ślad po nim.
          O czym to swiadczy?
          pozdrawiam,Tati
          • mark_bb Re: Autoagresja a borelioza 03.05.06, 01:54
            Ja tłumaczę to sobie właśnie gorszym ukrwieniem zewnętrznych warstw skóry
            wskutek zapalenia lub nawet trwałej degeneracji mikronaczyń. W tych warunkach
            odbudowa uszkodzonych tkanek może chyba trwać znacznie dłużej niż normalnie.
            Zaryzykowałbym nawet hipotezę że upośledzenie mikrokrążenia może leżeć u
            podstaw wielu objawów chorobowych boreliozy - uszkadzane są zwłaszcza tkanki o
            dużym zapotrzebowaniu na tlen jak mózg i mięśnie oraz silnie obciążone
            mechanicznie i normalnie słabo ukrwione jak tkanki w obrębie stawów.
            Rzeczywiście "dzięki" wąskiej specjalizacji dermatolocdzy i zakaźnicy mogą nie
            zwrócić na to uwagi bo to dziedzina "naczyniowca". Przy okazji - prostym
            sposobem oceny ukrwienia jest silne naciśnięcie danego miejsca i następnie
            obserwacja jak szybko blada powierzchnia skóry staje się znowu ukrwiona (choć
            chyba nie do końca oddaje to stan naczyń najdrobniejszych).

            Betty - autoagresja rozumiana jest w tej dyskusji jako zjawisko
            autoimmunologiczne czyli atakowanie przez układ odpornościowy człowieka tkanek
            własnego organizmu. Jest bardzo prawdopodobne że bakterie Bb np. przez
            "spasożytowanie" komórek gospodarza mogą zapoczątkować taką reakcję skierowaną
            przeciwko tkankom własnego organizmu.
            • bettyalaross Re: Autoagresja a borelioza 04.05.06, 11:39
              mark- wiem, wiem.
              moje pytanko bylo bardziej filozoficzno-psychologiczne.
              w koncu nie raz nas juz do czubkow odsylano....
              betty
      • laurawroc Re: Autoagresja a borelioza 04.05.06, 18:28
        Tatiana
        Tez mam objaw Reyno (też marzną i sinieją), może to być podobno objaw chorób
        tkanki łacznej, a robilas przeciwciała antyCCp na RZS??
        Anty jądrowe moga wyjśc czasem ujemne
        pozdrawiam
        • tatiana44 Re: Autoagresja a borelioza 06.05.06, 11:06
          Chwilowo byłam bez komputera,stąd opóżniona reakcja na twoje pytanie.
          Laura,nie robiłam jeszcze takich badań, czekam na wizytę u
          reumatologa,wszystkie wasze rady wykorzystam,dzieki.
          Póki co cieszę się majowym ciepłem i tym,że po serii antybiotyku czuję się
          dobrze.
          Wysłałam ci pytanko na priv,ale nie otrzymałam odpowiedzi,moze nie dotarło?
          Pozdrawiam

    • bettyalaross Re: Autoagresja a borelioza 02.05.06, 10:41
      ale o jakiej autoagresji Wy debatujecie?
      Mnie autoagesja kojarzy sie bardzo psychologicznie...
      To raczej fakt zachorowania przez nas na to "swinstwo" jest objawem
      wczesniejszej utajonej psychicznej autoagresji.
      Bede bardzo ekschibicjonistyczna. W moim przypadku tak jest.
      W nawale problemow wszelakiej masci, ucieklam w chorobe, ktora manifestuje sie
      ciaglym zmeczeniem i odcieciem sie od rzeczywistosci.
      Pamietam jak na miesiac przed choroba marzylam o zwolnieniu tempa, o
      wakacjach...wylam do nicnierobienia i to wlasnie dostalam.
      Wiec jak mowi chinskie przyslowie, uwazaj o co prosisz, albowiem bedzie ci to
      dane....
      a teraz trzeba dobrego szamana poszukac,zeby mi przeprogramowal schematy , he he
      betty
      • tatiana44 Re: Autoagresja a borelioza 06.05.06, 11:18
        Betty,
        ja reagowałam na swoje problemy wyzwalaniem w sobie ponadludzkich sił
        odpornosciowych.Nie wiem skąd je czerpałam i to było dla mnie dziwne,że zamiast
        w depresję,pakowałam sie w coraz to nowe wyzwania,żeby udowodnić sobie i całemu
        swiatu,że się nie dam złamać.Tak było na trzy miesiące przed chorobą.
        Zmobilizowałam wtedy ogromna armię swoich przeciwciał do pomocy.Czułam sie
        świetnie!Zapełniłam spiżarnię po brzegi własnymi produktami.Codziennie
        popołudniami uciekałam z domu,rowerem las!
        Czyżby moja armia pomyliła cel???
        • iiana1 Re: Autoagresja a borelioza 06.05.06, 11:56
          W jakims sensie, raczej nie bez przyczyny ,lekarze wpakowali do slownikow
          medycznych "zgrabny" termin : "objawy postboreliozowe"-jakkolwiek sporo na
          wyrost, bo z badan wynika ze borelia nadal siedzi w organizmie i chyba go nigdy
          u chorego nie opuscicrying Trzeba przyznac,ze to nazbyt prosta klasyfikacja
          problemow zdrowotnych zwiazanych z borelia. Ale niestety posrednio swiadczy ,w
          calym tym balaganie zwiazanym z choroba,ze dochodza mechanizmy autodestrukcji.

          Czy wybicie(teoretyczne?)bakterii borelli zahamowaloby autoagresje?sad hmm.. Czy
          raz rozpedzony mechanizm moze sie zatrzymac?

          Wlaczenie sie do infekcji B procesow autoagresji- to chyba jedyna rzecz ,ktora
          mnie w tej chorobie najbardziej teraz przeraza..crying
          Generalnie to chyba wszyscy siedzimy troche w kropce. Niestety.
          • borelka46 Re: Autoagresja a borelioza 06.05.06, 23:17
            Witam czy medycznie jest gdzies potwierdzony mechanizm autoagresji w
            borelii,jesli tak to gdzie?
            • laurawroc Re: Autoagresja a borelioza 29.05.06, 22:37
              Witam wszystkich,
              chcialabym Was pocieszyc, że przewaznie jest to jednak "tylko" powracająca
              borelka. W moim przypadku przez trzy miesiące (trzy miesiące cierpienia)lekarze
              mnie zwodzili twierdząc, że organizm zwariowal po infekcji kretkiem. A bylo to
              6 tygodni po zakonczonej kuracji antybiotykiem (powtórnej - doxycyklina 6
              tygodni, a wczesniej Duomox 8 tygodni). Szukali wszystkiego, tylko nie
              boreliozy - a może RZS, a może toczeń, a może żóltaczka, a może od tarczycy.
              Wreszcie mądry reumatolog wykluczyl kolagenozy za pomoca testów, a po
              ponownych testach na p/pciała na borelke okazalo sie że wzrosły....
              Nadmieniam, że moja borelka zaczęła byc leczona 6 tygodni po zakazeniu, wiec
              byla calkiem świeża.
              A od jutra na leczenie dozylne.....
              pozdrawiam
    • artur737 Re: Autoagresja a borelioza 02.04.07, 17:20
      up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka