Dodaj do ulubionych

poprawa po leczeniu

04.05.05, 11:56
Witam wszystkich! Mam ważne dla mnie pytanie - teraz jestem w 7 tyg leczenia -
Amox- 3g + okresowo metronidazol 1,5g. Pytanie brzmi - kiedy można
spodziewać się poprawy, zaniku objawów? Po 4 tyg bylo silne pogorszenie,
potem lepiej po sześciu znowu zjazd i dziś znowu lepiej. Mam wrażenie, że po
każdym pogorszeniu jest ciut lepiej niż przed pogorszeniem, ale poprawa
postępuje w żółwim tempie... Jak Wasze doświadczenia i wiedza nt temat?
Obserwuj wątek
    • marek99333 Re: poprawa po leczeniu 04.05.05, 12:12
      i tak bedzie nie licz na szybka poprawe ja biore antybiotyki przez 6 miesiecy
      nonstop w takich dawkach jak ty i moge powiedziec ze dopiero teraz czuje sie
      tak ze zapominam o chorobie oczywiscie wtedy kiedy nie mam herxa.
      • mamajulci2 ;) 04.05.05, 12:39
        no toś mnie pocieszyłwink))))

        mnie zdarza sie już zapomnieć o chorobie, ale bardzo rzadko... dobre i towink
        ważne, że jest światełko w tunelu.

        Czy herxe macie regularnie?
    • wawan1 Re: poprawa po leczeniu 04.05.05, 12:19
      Dokładnie tak jest u mnie. Nie biore metronidazolu, ale leczenie trwa juz 3
      miesiace. Najgorsze było pierwsze 6-8 tygodni. Teraz po każdym pogorszeniu jest
      troszke lepiej. Fakt, że idzie to wolno, ale ja przynajmniej czuje wyraźną
      poprawę. Przed leczeniem nie mogłam zginać kolan, teraz spokojnie moge, chociaz
      jeszcze troszke bola. Herxe są już słabsze, lekko odczuwalne, czasami pare
      godzin w iagu dnia, czasami 2-3 dni. Ale jednak cały czas sie pojawiają. Boję
      się tylko, że to leczenie 3 miesieczne zostanie przerwane przez lekarzy. To
      byłaby porażka.
      • iskra857 Re: poprawa po leczeniu 08.05.05, 20:54
        Wawan - ty piszesz konkretnie - bole kolan byly, przechodza, czujesz to. Ja
        biore Biotraxon i Tinidazol II m-c. Ja dlatego cagle nie jestem pewna, bo ja
        chyba np. nie odczuwam takich herxow jak wy piszecie. Ogolnie czuje poprawe,
        ale duzo zostalo - zawroty glowy i teraz moja zmora - serce, pedzi jak
        wariat.Nie wiem, czy to od boreliozy, czy od lekow. Wiem, ze nikt mi na to nie
        odpowie. A te herxy - ja pierwszy misiac praktycznie caly czas czulam sie zle,
        bardzo zle, ale nic konkretnego, bylam zmeczona, zawroty glowy to mam caly
        czas, a wtedy byly silniejsze, lekkie bole stawow, ktore prawie przeszly. Nie
        widzialam jakiegos cyklicznego nasilenia. Napisz mi, jak ty odczuwasz te herxy.
        • wawan1 Re: poprawa po leczeniu 08.05.05, 21:33
          To trudne do opisania. Przez pierwsze 1,5 miesiąca Herxe polegały na strasznym
          osłabieniu mięśni, pamięci, koncentracji, ogólne wielkie rozbicie. Czułam się
          rozpalona jakbym miała ze 40 st. gorączki, a miałam zaledwie stan podgorączkowy
          37,0-37,6. Poza tym wtedy pojawiały się wzmożone bóle stawów, i kości. CZasami
          dreszcze, niesamowite bóle głowy, często kręgosłupa.Drętwiała mi głowa, twarz,
          kończyny, palenie i kłucie w stawach. Ale najgorsze były zaburzenia pamięci,
          zapominałam dosłownie wszystko, nawet to co ktos do mnie mówił parę minut
          wcześniej. Był moment, ze nie potrafiłam bezbłędnie tekstu z kartki wpisać do
          komputera. Miałam tez takie dziwne poczucie nie rzeczywistego świata, jakbym
          śniła na jawie. TPojawiały się też krosty na plecach, które po wyłażą po
          zakńczeniu objawów "psychicznych" i "fizycznych".
          Obecnie pozostało w czasie Herxów: senność, stan podgorączkowy (36,8-37,3),
          lżejsze bóle głowy, stawów, osłabienie koncentracji. Z pamięcią juz ok, kości i
          stawy bolą znacznie słabiej. CZuję jeszcze drętwienie rąk i nóg. Czuję też
          lekkie kłucia w kolanach i łokciach.
          Piszesz, że wali ci serce. Ja na poczatku w nocy przez 2 tygodnie nie spałał.
          Budziłam się i myślałam, że serce mi wyfrunie. Kołatania jak diabli. Teraz dużo
          rzadziej. Póki co jeszcze jestem trochę nerwowa, mała rzecz potrafi mnie
          wyprowadzić z równowagi.
          Kurcze, troche sie tego uzbierało.
          • iskra857 Re: poprawa po leczeniu 09.05.05, 07:57
            No to ja chyba nie mialam nawet polowy twoich objawow. Zadnego klucia w
            stawach - ktos juz tu o tym pisal, ze to jest charakterystyczne. Mnie
            zwyczajnie bolaly stawy rak, lokcie i krzyzowy. Z pamiecia i koncentracja nie
            mialam problemow, ale I m-c nie moglam pracowac - bylam za slaba. Czy to tez
            herx? Jak czesto odczuwasz tera herxy?
          • nataszkam Re: poprawa po leczeniu 09.05.05, 08:44
            Wawan, czytam i wydaje mi sie, że to opis mojej sytuacji sprzed 2 lat.Wszystko.
            Tylko bóle dotyczyły głównie kręgosłupa (ale tam mam dyskopatie i
            zwyrodnienia), no i oczywiście- głowa. Tylko, że wtedy wszystko się u mnie
            własnie zaczęło tak, jak opisujesz. Cyklicznośc była, ale przez jakies 3-4
            miesiące, potem wszystko sie rozmyło i juz pozostalo.
            Dlaczego lekarze twierdzą, ze serce w boreliozie nie pędzi, tylko wręcz jest
            bradykardię? Tak przynajmniej usłyszałam od lekarza, który- mam nadzieje-
            jednak mnie zdiagnozuje. Przecież tak nie mozna żyć. Mam za duzo planów na
            przyszłość, żebym mogła sie poddać i zaszufladkować jako zdrowa. Zdrowa to
            byłam jeszcze jakieś 3 lata temu.
            Pozdrawiam
            I ciągle mam jednak nadzieje, że to nie borelioza, ale może tylko cytomegalia.
            O WZW C nawet nie myslę.
            • wawan1 Re: poprawa po leczeniu 09.05.05, 11:05
              Cytomegalia? A cóż to? Coś tam kiedyś czytałam, ale nie bardzo wiem o co
              chodzi. I czy powoduje bardzo zbliżone objawy?

              Odpisując Iskrze - wspomniałam, że te moje "cyrki" miałam już w trakcie
              leczenia. Wcześniej przez kilka lat byłam nie leczona, ale jak sięgam pamięcią
              do pierwszych objawów to własnie zaczęło się od bólów kręgosłupa, głowy,
              zaburzeń równowagi i takich grypopodobnych objawów.
              Teraz Herxy mam w miare cykliczne.Pojawiaja sie ok. 26 dnia i trwają kilka dni.
              W sumie wyliczyłam 4 herxy podczas leczenia. Wcześniej przed leczeniem się
              temu nie przyglądałam, chociaż bóle się nasilały, ale nie potrafiłam złapać ich
              częstotliwości. Kojarzyłam raczej z napięciem przedmiesiączkowym.
              Iskra, masz gg? Jesli chcesz konkretnie pogadac, to najlepiej naszpisz -
              wawan@interia.pl. Porozmawiamy swobodniejsmile
    • nadia78 Re: poprawa po leczeniu 04.05.05, 13:26
      no niestety tak jest, ja odczulam wyrazna poprawe , praktycznie jakby katarsis
      po 21 dniach brania antybiotyku.
    • artur737 Re: poprawa po leczeniu 04.05.05, 17:05
      Moze byc bardzo roznie, ale na ogol leczenie bedzie dluzsze.

      Jak ILADS sugerowal, jezeli ktos osiagnie stan dobrostanu i utrzyma go przez jakies 4-5 miesiace to moze to byc sygnal do zmniejszania lub wrecz zatrzymania leczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka