Dodaj do ulubionych

procedura Marshalla-pytanie do Wrotka

05.09.06, 21:08
Witam, od prawie 6 lat żyję ze świadomością, że choruję na SM (miałam
niedowład i w rezonansie wykazane zmiany demienilizacyjne lub pozapalne),
potem zaczęłam zastanawiać się nad boreliozą (2 X Elisa w klasie IgM dodatnia-
nie robiłam jeszcze WB ani PCR). Od 1,5 miesiąca mam dziwny kaszel, zrobiłam
prześwietlenie płuc a potem tomografię. Mam powiększone węzły śródpiersia i 3
guzki w płucach - co wskazuje na sarkoidozę. Jutro idę do szpitala w celu
dalszej diagnostyki, bo te zmiany w mózgu to też ponoć może być sarkoidoza. W
necie znalazłam informacje, że procedurą Marshalla leczeni są ludzie z
sarkoidozą. Wrotek, Ty się chyba też tak leczysz? Możesz napisać jak i czy w
Polsce można być leczonym tą procedurą (wiem, że jest w 2 fazie?). Czy w
Polsce są lekarze zajmujący się tym tematem? Niestety nie znam angielskiego i
sama nie wiele mogę sie na ten temat wiele dowiedzieć bezpośrednio z
anglojęzycznych stron. Będę wdzięczna za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • ambrozy666 Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 05.09.06, 21:22
      sa lekarze gotowi podjac sie leczenia, mimo ze metoda formalnie nie jest
      zalegalizowana a leki nie sa dostepne w Polsce. Jest to do przeskoczenia. Ale
      nie mozesz oczekiwac ze ktos ci poda kontakt do lekarza, musisz sama dojsc do
      takiego, takie kontakty to wspolpraca w cztery oczy, ktora na zewnatrz sie
      nierozchodzi - po prostu nie godzi sie, przeanalizuj rozne fakty moze sama
      dojdziesz do tego, ktory lekarz bylby wstanie zgodzic sie na prowadzenie ciebie.
      • ambrozy666 Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 05.09.06, 21:27
        ja bez szukania mam trzech lekarzy, ktorzy by sie zgodzili, ale zakazali mi
        podawanie komukolwiek ich personaliow. Ja na razie sam sie zgodzic nie moge.
        Ale temat jest do przeskoczenia. Lekarzy jest duzo i niektorzy sa normalni,
        niektorzy sa otwarci i gotowi na pomoc.
        • iwonkowato Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 05.09.06, 21:50
          dzięki za odpowiedź. Rozumiem, że lekarze nie chcą, żeby podawać ich
          personalia. Miałam nadzieję, że może w Polsce już coś ruszyło w tym temacie i
          jest to "jawnie" prowadzone. Jak będę w szpitalu to popytam lekarzy, ciekawe
          czy w ogóle o tym słyszeli. Dlaczego ambroży sam nie możesz się zgodzić? Nie
          wierzysz w tą metodę?
          • ambrozy666 Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 05.09.06, 22:03
            charakter i przebieg terapii niestety nie przebiega bezobojętnie na życie
            chorego, przez najbliższe minimum trzy lata kuracji. W chwili obecnej dla mnie
            nie jest to do przeskoczenia. Założenia metody jak dla mnie mają głębokie
            realia w rzeczywistości - ale puki co stawiam się w charakterze obserwatora. Za
            kilka lat wszystko będzie bardziej jasne i będzie cała rzesza marszalowców,
            którzy zaliczą już wymagane trzy lata terapii, po tym wnioski przyjdą same. Ale
            nie każdy może czekać, ja w innych warunkach bym nie czekał. Trzy lata temu jak
            byłem w beznadziejnej formie i bym wiedział o tej metodzie to bym na nią
            wskoczył bez wachania, ale dzisiaj palnik już trochę ostygł więc mogę przy nim
            stać.
    • wroteknowynick Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 06.09.06, 00:01
      Witaj. Tak leczę się Procedurą Marshalla i jestem pod opieką lekarza.Leki
      sprowadzam z Niemiec ponieważ Procedura nie przeszła jeszcze ostatnich, prób
      klinicznych fazy 3 . Ale fundacji Dr Marshalla udało się już uzyskać zgodę na
      zaastosowanie dwóch antybiotyków w próbie 3 fazy, czekamy tylko na zgodę na
      Benicar (Olmesartan Medoxomil).

      Sytuacja z lekarzami jest Dokładnie taka jak kolega Ambrozy mówi, do póki
      Procedura nie będzie po zatwierdzonycyh testach klinicznych, lekarze nie będą i
      nie życzą sobie podawania ich danych, więc musisz tak jak każdy z nas i wszyscy
      Mp`ersi, znaleleźć lekarza samodzielnie.

      Dr Marshalla powiedział że wielu pacjentów z Sarkoidozą było wcześniej
      diagnozowanych na Stwardnienie Rozsiane, a to dlatego że te choroby mają podobny
      obraz kliniczny i tą samą etiologię, chodzi tu o bakterie które spasożytowały
      komórki układu odpornościowego.

      Takie diagnozy jak SM, neurosarkoidoza, neuroborelioza często się przeplatają u
      pacjentów, jednakże jeśli chodzi o leczenie to w SM i neurosarkoidozie leczenie
      powszechne to immunosupresja sterydami co szkodzi pacjentowi w dlugim okresie a
      pomaga doraźnie.

      Najlepiej mieć diagnozę neuroborelioza bo przynajmnie dostaje się leki z
      poprawnej kategorii. Niestety lekarze błędnie wychodzą z załozenie ze wyleczyli
      infekcje podrecznikowym kursem antybiotyku i do leczenia pozostalo im juz "inne"
      "autoimmunologiczne" choroby takie jak SM czy sarkoidoza.

      Borelka należy do grupy 53 bakterii które mogą wywoływać sarkoidozę, które w ten
      sam sposób unikają bycia zniszczonymi przez układ odpornościowy.

      Wszystko co przetłumaczę odnośnie Procedury zamieszczam na stronie internetowej
      wrotek.250free.com

      Jeżeli nie znasz angielskiego to najlepiej jakbyś znalazła lekarza który zna
      albo kogoś znajomego kto ci pomoże.
      • iwonkowato Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 06.09.06, 14:56
        Dzięki Wrotek! Poczytam sobie... Jak się czujesz stosując protokół?
        • wroteknowynick Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 06.09.06, 17:31
          Da się wytrzymać, natomiast jestem dopiero na początku 2 fazy by odnotować
          wyraźną poprawę.
          • klematis7 Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 06.09.06, 23:20
            Wrotek, napisz, siedzisz cały czas w ciemnościach?
            • wroteknowynick Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 08.09.06, 15:40
              Nie zawsze, czasami stoję albo leżę smile
              Staram się unikać padania światła słonecznego na skóre a jak nie mogę to używam
              kremu Nizoral blokujacego wytwarzanie witaminy D w skorze. Swiatlo sztuczne
              moze padac na skore ale nie moze sie dostawac do oczu.
              • artur737 Re: procedura Marshalla-pytanie do Wrotka 08.09.06, 18:50
                > Nie zawsze, czasami stoję albo leżę smile


                LOL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka