Dodaj do ulubionych

Moja historia - prośba o dalszą pomoc

28.09.06, 18:10
1. Kleszcz prawdopodobnie ugryzł mnie 5 maja 2006 r., niedaleko jeziora
Płotki w Pile.. Ugryzienie było na prawej nodze w okolicach kostki,
zauważyłem je dopiero po 2 – 3 dniach. Był to ślad podobny do ugryzienia
komara i mała czarna kuleczka w środku, ledwo dostrzegalna gołym okiem.
Próbowałem ją sam wycisnąć, ale mi się to nie udało. Poszedłem spokojnie spać.
2. 17 maja zacząłem odczuwać na nodze swędzenie. Była to tym razem noga
lewa. 18 maja zauważyłem na tej nodze rumień, 7 – 8 cm średnicy ostro-
czerwony. Strasznie swędział. Rumień ten zmieniał się z dnia na dzień, zaczął
być bardziej siny. Miał charakterystyczne obręcze, najbardziej był czerwony
na obrzeżach. Był bolesny. Po jakiś 3-4 dniach był siny w środku i miał
czerwoną obręcz na około i stawał się coraz mniej bolesny. Już w pierwszym
dniu od jego pojawienia się na mojej nodze (18 maja) lekarz rodzinny i lekarz
od chorób zakaźnych stwierdzili, że to borelioza. Dostałem UNIDOX w dawce
2*100 dziennie, początkowo na okres 3 tygodni, później ze względu na objawy
choroby, kolejne 3 tygodnie, łącznie 6 tygodni. Lekarz pozwolił mi ćwiczyć
na WF-ie, ale czułem się źle i starałem się nie ćwiczyć. Dostałem zwolnienie
od lekarza rodzinnego.
3. Od 22 do 27 maja pojawiły się u mnie objawy grypo-podobne: bóle
głowy, podwyższona temperatura do 38.2 – 38.3, ból gardła , a przede
wszystkim boląca głowa i otępienie psychiczne. Nie mogłem sobie poradzić w
ogóle z myśleniem i w tym czasie przestałem chodzić do szkoły. Miałem w tym
czasie również skurcze w dolnych kończynach, szczególnie w nocy (już
wcześniej je miewałem, wziąłem magnez i skurcze się już nie pojawiły).
4. 25 maja mama postanowiła, że pojedziemy do Poradni chorób
odzwierzęcych i pasożytniczych w Poznaniu. Lekarz zobaczył schodzący rumień i
stwierdził:" Przecież to nie jest borelioza". Jednak udało się go nakłonić,
żeby zrobił test Elisa na przeciwciała IGM. Wynik wyszedł słabo dodatni
J=0,970 gdzie norma jest do 0,900.
5. Kolejny okres od 28 maja do 5 czerwca był okresem spokoju: lekkie
osłabienie i praktycznie zero objawów.
6. 6 czerwca z powodu strasznie bolącej głowy, osłabienia i tracenia
zdolności do myślenia musiałem zwolnić się ze szkoły. 7 czerwca poszedłem do
lekarza rodzinnego opisując mój problem. Zrobili mi badania krwi i cała
morfologia wyszła w porządku, jedynie żelazo w surowicy miałem podwyższone (
215 /dl a norma to 53-167). Jednak kiedy miałem badane żelazo 29 czerwca było
ono już idealnie w normie ( 106 ).
7. Przez okres 6-22 czerwca czułe się źle i nie chodziłem do szkoły.
Objawy to przede wszystkim straszne zmęczenie. Bardzo długo spałem. Nie
miałem zbyt wysokiej gorączki ( najwyżej 37.5) . Strasznie bolała mnie głowa
i na dodatek gardło. Do tego co jakiś czas zaczynało mnie lekko boleć serce,
jednak ten ból szybko mijał.
8. 14 czerwca pojechaliśmy na wizytę do Dr M. z Poznania. Zacząłem brać
zapisane przez niego lekarstwa: witamina B-12 w dawce 10 000 dziennego
zapotrzebowania, magnez witaminy B1, B6, selen + witamina E, Nystatyne 3*1
dziennie oraz Lacidofil 3*1 dziennie.
9. Od 22 czerwca miałem okres względnego spokoju. Czułem się nadal
osłabiony, ale byłem pewny, że jest to skutek działania antybiotyku. Cały
czas odczuwałem zmęczenie a gdy przestawałem brać magnez to odczuwałem
skurcze nóg. Dawniej byłem bardzo aktywną osobą, potrafiłem cały dzień
jeździć na rowerze a następnego dnia wstać z nowym zapasem energii. Teraz
było inaczej. Już po niezbyt długiej jeździe miałem dosyć. Miałem siłę żeby
jechać dalej, jednak odczuwałem straszne zmęczenie i senność. Jeśli
zaczynałem jakaś czynność wymagającą wysiłku fizycznego to zaraz albo
następnego dnia byłem senny i dużo spałem. Potrafiłem nieraz przespać prawie
cały dzień. Przez cały czas trwania choroby często robię się blady np. na
cały dzień z nieznanych przyczyn i zazwyczaj czuję się wtedy znacznie słabiej.
Obserwuj wątek
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:10
      10. 29 czerwca miałem pobrana krew i z badania wyszło, że moje IgM z testu
      ELISA wynosi 35.28U/ml (powyżej 11 dodatni..) i lekarz kiedy zobaczył wyniki
      skierował mnie do szpitala na leczenie. Leczenie zaczęło się 8 lipca i trwało
      do 22 lipca> dostawałem Lendacin dożylnie 2*1g . W 3- 4 dniu leczenia miałem
      objawy senności, w drugim tygodniu 2 razy zdarzyły się bóle serca, prócz tego
      ból głowy, otępienie i jednej nocy 19lipca straszne nasilenie objawów. Podczas
      całego leczenia szpitalnego moja temperatura rano była zazwyczaj normalna 36.5 -
      36.9 , popołudniami wynosiła zazwyczaj 36.9 do 37.2.
      11. Obecnie od 22 lipca mam następujące objawy: temperatura do37.3 stopni,
      praktycznie przez cały dzień, zmęczenie, brak chęci do aktywności fizycznej,
      bóle głowy, wrażliwość na zapachy, szczególnie sztuczne (np. perfumy) oraz na
      hałas, lekkie zawroty głowy, częste zmiany nastrojów.

      Dotarłem do forum i przeczytałem je od deski do deski. Wiedziałem, że coś jest
      nie tak. Postanowiłem poszukać lekarza i udało mi się go znaleźć. Przed wizyta
      jeszcze raz przeczytałem forum i poczytałem trochę artykułów na temat choroby z
      Lyme. Pani doktor bardzo się zdziwiła, kiedy usłyszała jak chce być leczony,
      ale na szczęście po długiej rozmowie udało mi się panią doktor do tego
      przekonać. Dużo pomógł mi też Artur, podpowiadając co jest dla mnie teraz
      najlepsze i na co mam uważać przy leczeniu. Tak więc ostatecznie dostałem
      2000mg tetracykliny i 1500mg tinidazolu dziennie, przy czym tinidazol biorę
      tylko w pierwszym i ostatnim miesiącu leczenia.
      No i zaczęło się leczenie. Podam opis pierwszych paru dni z herxem, mam je
      dokładnie opisane .
      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:11
        26 lipca – zaczynam brać antybiotyki, tetracyklinę 2000mg oraz tinidazol
        1500mg. Czuję się dobrze, brak jakichkolwiek objawów.
        27 lipca – pierwsze objawy, bóle głowy przed południem oraz złe samopoczucie.
        Tego samego dnia wyszedłem jeszcze na dwór. Temperatura 37.2 °C.
        28 lipca – znaczne pogorszenie. Od rana złe samopoczucie. Brak apetytu. Potem
        od godziny 12 stopniowo ból brzucha, głowy, gardła, zębów. O godzinie 15
        wymioty, 25 min po przyjęciu tetracykliny. Samopoczucie coraz bardziej się
        pogarszało. Do tego wszystkiego doszły bóle mięśni szczególnie nóg i
        przedramion. W nocy bardzo mało spałem, mimo tego, że byłem strasznie zmęczony.
        Miałem, od razu po wstawaniu, zawroty głowy. Temperatura w ciągu dnia do 38.6 °
        C, ale po zimnych okładach spadła do 38.2 °C.
        29 lipca – nadal się źle czuję, bóle głowy nieco ustąpiły, nie boli mnie już
        brzuch, za to strasznie bolą mnie mięśnie przedramion i ramion. Dodatkowo
        bardzo bolą mnie zęby. Gorączka do 38.1 °C i utrzymywała się cały dzień na tym
        samym poziomie. W czasie dnia kolejny raz wymiotowałem, ale już nie od razu po
        spożyciu leków, tylko po jedzeniu. Nadal boli mnie gardło. Noc miałem
        praktycznie bezsenną z powodu bólu ramion.
        30 lipca – poprawa stanu zdrowia, nadal bóle ramion ale wyraźnie słabsze.
        Temperatura 37.4 – 37.6 °C. Nadal boli głowa ale wyraźnie czuje się już lepiej.
        Wrócił mi apetyt. Przeszedłem na dawkę 500mg tinidazolu. Dziś ostatni raz
        wymiotowałem po jedzeniu.
        31 lipca – powrót do zdrowia, nadal ból głowy, poczucie słabości, bladość na
        twarzy, temperatura 37 °C
        1 sierpnia – nadal czuję się słaby, dziś już wyszedłem na spacer 30 minutowy
        ale potem od razu poszedłem spać i byłem bardzo wyczerpany. Temperatura 37 °C
        2 sierpnia – temperatura 36.4 °C, bladość, stan prawie normalny
        3 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.6 °C, zaczynam tinidazol 1000mg
        4 sierpnia - bez zmian, temperatura 36.8 °C, spore zmęczenie po małym wysiłku
        fizycznym
        5 sierpnia – poprawa samopoczucia, stan zdrowia bez zmian, temperatura 36.8 °C
        6 sierpnia – bez zmian temperatura 36.6 °C, powracam do dawki tinidazolu 1500mg
        7 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.6 °C
        8 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.8 °C
        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:11
          Potem przez pewien czas było dobrze, miesiąc później pojawiły się bóle w sercu
          jednak, odczułem je tylko przez jedne dzień. Jednak już w drugim miesiącu
          pojawiły się problemy w leczeniu – grzybica. Kupiłem olej z oregano i brałem i
          biorę antybiotyki i oczywiście probiotyki + dieta. Niestety jednak w tej chwili
          to już nie wystarcza (chociaż przez pewien czas było dobrze. Szczerze mówiąc
          nie wiem co robić. Zostało mi już tylko 56 dni leczenia i nie chciałbym z niego
          rezygnować, lecz nie wiem jako poradzić sobie z grzybicą. Nalot na języku już
          nie schodzi. Poza tym mam bóle w okolicach wątroby i ogólnie jestem strasznie
          rozbity. Może zmienić leczenie?? Jeśli macie na to jakiś dobry pomysł to
          piszcie. Każda porada jest cenna
          • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:28
            koniecznie dieta przeciwgrzybicza

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
            jest tam gdzies watek na temat dozwolonych produktow tylko sie nie przeraz.
            Nie stosuj zbyt ekstremalnej diety antycandida - ja stosuje produkty tzw. I
            etapu z uwzglednieniem dyskusyjnych produktow. Z weglowodanow polecam kasze
            gryczana, ryz brazowy, chleb zytni razowy na zakwasie.

            A tak poza tym to wlasnie rozpoczalem leczenie takie jak Ty tetracyklina. Jakies
            rady dla mnie smile
            • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:32
              Diete stosuje, biore probiotyki i do tego antybiotyk Fuukonazol i jeszcze olej
              z oregano. Na forum candidia byłem juz wieleokrotnie. A teraz szukam czegos
              jeszcze co pozwoli mi wytrwac do końca i nie zakazic całego organizmu grzybicą.
              Jeśli chodzi o rady z moejej strony to trzeba uważać na pierwszego herxa ( mój
              był bardzo mocny) i bardzo uważać na grzybice i na słońce.
              • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:41
                To nie wiem, nie chcialbym Cie w blad wprowadzac.
                Artur pisal ze niektorzy sa na tetracyklinie 12-18 miesiecy.
                Najlepiej zreszta jakby On Ci doradzil.
                pozdrawiam
                • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:49
                  wiem, że zazwyczaj sie bierze tetracykline dłużej, ale ja mam na szczęście
                  borelioze na dość wszczesnym etapie i już od dłuzszego czasu nie mam objawów
                  związanych z herxem, ani żadnych boreliozowatych. Mam jedynie problemy z
                  grzybicą i z tego powodu nie wiem co zrobić. Nie chce wpaść w chroniczna
                  grzybice ( potem leczyc się dwa lata:/) , ani przerywac leczenia!!!
                  • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:08
                    Nic wiecej nie wiem ponad to co kiedys sugerowalem.

                    Jak flukonazol tabletki 200 mg dziennie nie pomagaja przez wiele tygodni to np 30% olej z oregano pomoze.

                    Kilka razy dzienie po kilka kropli z woda lub olejem - bo zrace.
                    • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:19
                      Uwaga
                      Olejek w wodzie jest jeszcze bardziej zracy. Mozna polykac olejek z olejem (
                      oliwka z oliwek) lub na cukier lub miod.
                      • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:25
                        Franolku, oczywiscie, ze jest zracy i w wodzie, ale jednak mniej niz prosto z butelki na jezyk. Oliwa jest OK ale ci przybedzie w talii pare centymetrow w krotkim czasie.

                        Ale wodka tez zraca a ludzie pija... jak to wytlumaczyc?

                        Cukier i miod odpada bo zwiekszaja problem z grzybami czyli stanowia antydotum dla oleju z oregano.
                        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:35
                          Dzieki za pomoc. Olej z oregano w domu mam i korzystam i myśle, że bedzie ok.
                          Tylko troche martwiłem się jezykiem, bo jest cały czas obłożony, ale jeśli nic
                          powazniejszego mi nie grozi, to wszystko jest oksmile Pozdrawiam
                        • welwiczia1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:36
                          pytam po aptekach o ten olej z oregano, ale wszyscy wielkie oczy robią tylko.
                          Udało Wam sie go kupić w Polsce?
                          Maryla
                          • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:42
                            Jezyk trzeba skrobac szczotka do zebow, to naprawde swietnie dziala. To co
                            zeskrobiesz, trzeba wypluc! Potem wyplucz usta octem lub soda oczyszczana z
                            woda.
                          • krystek67 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:47
                            Olej kupisz przez internet wysyłkowo.
                          • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:49
                            Olej z oregano zamówiłem ze strony viva natury, dokładny adres na forum
                            Candidia w wątku "olej z oregano" musiałem wpłacic pieniadze w ciemno, ale
                            przesyłka dotarła i jestem zadowolony .
                            • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:59
                              www.vivanatura.nl/pl/OreganolP73/P73_oregano_SS.htm . To jest adres
                              strony z której zamawiałem olejek. Pisze 55 euro, ale cena dla polskich
                              odbiorców wynosi 170 zł. olejek jest odpowiednio skondensowany. Polecam
                              • krystek67 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 21:03
                                Ja dzięki Tobie też tam zamówiłam, ale jeszcze nie dostałam, bo nie mieli.
                                Dzisiaj mieli mieć dostawę.
                              • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 21:05
                                Tetracyklina jest czasami trudna bo zabija wszystkie bakterie. Jakie kiedys przejdziesz na cos innego z wezszym zakresem dzialania to pewnie bedzie latwiej.

                                Ale ty juz pewnie niedlugo konczysz leczenie i stad znikasz?
                                • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 21:13
                                  tak, skoncze leczenie za 56 dni , bo juz od dość dawna nie mam objawów
                                  podobnych do herxa i boreliozy. Zostały mi tylko grzybicze... Ale z forum nie
                                  mam zamiaru znikać, bede chciał się jeszcze troche poudzielać...
                                  • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 21:18
                                    Kup sobie centymetr (miare krawiecka) i odcinaj 1 cm dziennie jak w wojsku.
                                    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 21:21
                                      Nie trzebasmile Na ścianie powiesiłem sobie taki plakat na którym skreslam dni
                                      które mi zostały i pisze codziennie jakie są objawy. Na seriosmile
                                      • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 21:24
                                        Opublikuj to kiedys na forum.
                                        • szympek88 Protokół bromelainu 30.09.06, 14:11
                                          Mam pytanie dotyczące protokołu z bromelainu. Chciałbym go zastosowac w swojej
                                          kuracji, a nie wiem jaka jest w Polsce nazwa handlowa tego leku i jak sie go
                                          dawkuje. Jeśli ktoś z was coś na ten temat wie to bardzo się uciesze. Bo leku
                                          który nazywał by się bromelain w aptekach ( byłem w paru aptekach) nie ma, są
                                          wyciągi z ananasów, ale innych firm. Doradźcie...
                                          • tosho Re: Protokół bromelainu 30.09.06, 22:55
                                            Tutaj jest o bromelainie:

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=46947498&a=46947498
                                            Nie moglem tego preparatu znalezc w internecie pewnie trzeba pojsc do apteki i
                                            zamowic bo nie wszedzie moze byc. Rowniez chce go dolaczyc do leczenia.

                                            szympek mozesz mi napisac ile godzin przerwy robisz miedzy tetracyklina a
                                            tinidazolem? i na ile dawek dzielisz tinidazol?

                                            pozdrawiam
                                            • szympek88 Re: Protokół bromelainu 01.10.06, 09:31
                                              Dzieki za odpowiedź. Na początku tetracyklinę brałem w 3 dawkach dziennie, a
                                              obecnie biorę w dwa razy dziennie po 1000g. Przed teracyklina nie jem nic przez
                                              2 godziny. Tinidazol biorę tylko w pierwszym i ostatnim miesiącu leczenia.
                                              Biorę go 3 razy dziennie w dawkach po 500mg, w trakcie posiłku i pół godziny po
                                              tetracyklinie. A wiec wygląda to mniej wiecej tak:

                                              1. Budzie sie łykam tetracykline i popijam duża ilością wody.
                                              2. Po pół godziny jem sniadanie i w trakcie łykam tinidazol i znowu popijam
                                              duza iloscia wody.
                                              3. Tinidazol w trakcie obiadu + duża ilość wody.
                                              4. 2 godziny przerwy od jedzienia i łykam tetracyklinę z duża ilością wody
                                              5. Pół godziny potem znowu jem i łykam w trakcie tinidazol z dużą iloscią wody

                                              Duża ilość wody pomoże Ci uniknąć problemów z nerkami. Jeśli już sie leczysz
                                              kup olejek z oregano który polecałem, bo bez niego chyba nie dasz rady, a
                                              lepiej nie dopuścic do rozwoju grzybicy. Jak bedziesz brał olejek dziel go na
                                              wiele porcji i łykaj najwieksze z nich rano i wieczorem ( po obudzieniu i zaraz
                                              przed snem). W ten sposób unikniesz rano brzydkiego i coraz wiekszego anlotu na
                                              jezyku. Uważaj na wątrobe i rób sobie często badania krwi, bo po tinidazolu
                                              czasem mogą się dziać dziwne rzeczy. Tinidazol można z tego co wiem brac nawet
                                              do 3000mg , ale z doświadczenia wiem że nawet dawka 1500mg na poczatek jest
                                              dość trudna , wiec lepiej zacznij od mniejszych np 1000mg, aż w końcu dojdziesz
                                              do satysfakcjonującej Cie dawki. Jeśli zdecydujesz sie na tinidazol to lepiej
                                              wykluczyć z diety nabiał, albo jeść go w dużych odstepach pomiedzy braniem
                                              antybiotyku. Nie wiem jak to jestz pulsowaniem tinidazolem, ale coś mi sie
                                              wydaje, że tak można robić, bo to w końcu lek przeciwcystowy. Artur powinien
                                              wiedzieć cos wiecej na ten temat. Pozdrawiam i zycze szybkich sukcesów w
                                              leczeniu.
                                              • tosho Re: Protokół bromelainu 01.10.06, 11:20
                                                Dzieki!
                                                • szympek88 Czym zakończyć leczenie??? 02.10.06, 17:45
                                                  Drodzy forumowicze. Czas szybko leci i już niedługo bedzie ostatni miesiąc
                                                  mojej kuracji. Mam zamiar wziąc tinidazol 1500mg i nadal ciągnąć tetracykline
                                                  2000mg, bo dość dobrze mi słuzy. Jednak mam coraz to nowe wątpliwości czy nie
                                                  zmienić mojego leczenia na koniec i nie dać sobie naprzykład doksycykliny 600 -
                                                  800mg z tinidazolem lub metronidazolem. A może jednak nie zmieniać leczenia??

                                                  Mam nadzieje ze doświadczeni forumowicze doradzą mi coś w tej kwestii, bo to
                                                  dla mnie naprawde trudny dylemat i jakos sam nie moge tej decyzji podjąc: z
                                                  jednej strony szkoda zmieniac dobrego leczenia, lecz póki nie sprawdze innym
                                                  antybiotykiem to chyba nie bede miec pewności czy juz jestem zdrowy. Pomóżcie
                                                  • franiolek1 Re: Czym zakończyć leczenie??? 02.10.06, 17:48
                                                    Niestety nie mam doswiadczenia z konczeniem kuracji...a chcialabym! Ciesze sie,
                                                    ze dla Ciebie wyjscie z tunelu jest blisko. Pozdrawiam.
                                                  • kallina2 Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 12:53
                                                    Szympek, a co proponuje Twój lekarz? Chyba on też ma coś do powiedzenia?
                                                  • artur737 Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 13:03
                                                    Czy zrezygnowac na miesiac z leczenia, ktore dobrze idzie bo od dawna nie masz objawow, by sprobowac czegos troche innego z inna penetracja abx?

                                                    Jest to trudny temat i nie czuje sie na silach by zdecydowac za ciebie.
                                                  • szympek88 Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 16:38
                                                    Na koniec, po kilku tygodniach zrobie sobie najwyżej WB i może jeszcze kiedyś
                                                    dla upewnienia wezme jakiś abx, zeby zobaczyć czy nie bedzie potem herxa...
                                                  • tosho Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 17:26
                                                    A jeszcze na przerost drozdzakow mozesz kupic sobie preparat candida clear.
                                                    szukaj na allegro.pl
                                                  • szympek88 Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 17:41
                                                    Dzieki Tosho za podpowiedź, ale preparat candidia clear zawiera jakieś 30%
                                                    olejku z oregano o ile sie nie myle i procz tego jakies innne rzeczy, a ja mam
                                                    olejek z oregano znacznie bardziej stężony... A tak na marginesie, moje
                                                    problemy z grzybicą znacznie się zmniejszyły, w gruncie rzeczy grzybica juz
                                                    nnie jest problemem i ciesze sie z tego powodu. Czuje sie juz tak dobrze ze do
                                                    poniedziałku zacząłem codziennie ćwiczyćsmile
                                                  • tosho Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 17:52
                                                    Tylko pamietaj ze duzy wysilek fizyczny moze oslabiac uklad immunologiczny
                                                  • tosho Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 17:55
                                                    A wlasnie, Artur, przykladowa sytuacja odnosnie boreliozy:

                                                    powiedzmy ze okazuje sie ze komus nie sluzy duzy wysilek fizyczny, to
                                                    pogorszenie zdrowia nastapi zaraz po tym wysilku czy moze sie np. pogorszyc w
                                                    miesiac po lub pozniej?
                                                  • szympek88 Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 17:57
                                                    Ćwicze rozciąganie, troche joge itp. prócz tego 1 seria pompek i brzuszków.
                                                    Szczerze mówiąć zajmuje mi to łacznie jakieś 20 - 25 min i nie jest to jakiś
                                                    ekstremalny wysiłek, staram sie nie robic nic ponad swoje siły także chyba nic
                                                    nie powinno zaszkodzić, tym bardziej, że czuje sie po tym lepiej. Tosho, jak
                                                    możesz, to napisz w swoim wątku jak Ci idzie leczenie, czy juz zacząłeś i czy
                                                    masz już herxa. Bardzo mnie to ciekawi...
                                                  • tosho Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 18:10
                                                    Eee...jeszcze nie ma sie czym chwalic. Dopiero tydzien tetracykliny, dzisiaj
                                                    dorzucam bromelain, a pozniej tinidazol.
                                                    Ja jakos specjalnie herxow nie czuje. (jak do tej pory)
                                                  • kallina2 Re: Czym zakończyć leczenie??? 05.10.06, 12:03
                                                    Możesz też po skończeniu tej kuracji, bez robienia przerwy, zmienić antybiotyk
                                                    i sprawdzić, czy nie masz herxa. Wtedy nie byłoby przerw w dalszym ewentualnym
                                                    leczeniu i większa byłaby szansa całkowitego wyleczenia. Pozdrowienia
                                                  • szympek88 Re: Czym zakończyć leczenie??? 05.10.06, 15:08
                                                    Może i masz racje ale w tym wypadku leczył bym się juz całe 5 miesięcy i
                                                    praktycznie bez tego bede miał już 3 miesięczny margines bez objawów (chyba, że
                                                    jeszcze wystąpią, ale szczerze wątpie w to). Już na początku leczenia byłem na
                                                    doxy (tuż po ukąszeniu, 200mg) i bakterie mogły się uodpornić na ten lek. Do
                                                    inych leków nie mam za bardzo przekonania... Mam nadzieje , że wszystko
                                                    bedzie wszystko ok. Wracam do sił z dnia na dzień i czuje sie już prawie tak
                                                    dobrze, jak przed chorobą... Gdyby nie ta dieta i antybiotyki... Przedłużać
                                                    leczenia nie ma sensu, a zmieniać na koniec to jest tak jak Artur napisał
                                                    trudna decyzja, ja już wybrałem, zostaje przy tetracyklince. Na koniec
                                                    oczywiście zrobie sobie Wb. pozdrawiam
                                                  • kallina2 Re: Czym zakończyć leczenie??? 09.10.06, 12:50
                                                    Wiele osób na tym forum najpierw brało małe dawki doxycykliny, potem duże i też
                                                    skutkowała, więc po takim czasie może ona znów zadziałać, Twoja historia
                                                    wzbudza nadzieję, więc zrób wszystko aby wyzdrowieć, to da nadzieję innym.
      • welwiczia1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.10.06, 10:30
        Ale Ketokonazol to chyba nie to samo co Ketek?
        Ketokonazol mam zapisany przeciwgrzybicznie.
        Mamy leczenie podobne , bo leczymy sie u tej samej osoby smileSzympek.
    • niko161 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 05.10.06, 12:14
      Pozdrawiam serdecznie i zyczę rychłego zakonczenia walki z zarazą... Melduj
      czasem co i jak bo bardzo tu wszyscy potrzebujemy takich (mocno, mocno trzymam
      kciuki zeby tak było...) budujących historii. smile))))))!!!
      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 05.10.06, 15:17
        Melduję się na rozkazsmile. Do zakończenia 49 dni. Stan pacjenta - bardzo dobry.
        Pacjent zaczyna wykazywać nadmierną ruchliwość i przesadną ochote do życia.
        Nastapiła drastyczna zmiana samopoczucia.Zaczynają wystepować przewlekłe
        niedobory bólu. Wyniki testu na przeciwciała boreliozy Elisy - obie klasy w
        jednym - wynik ujemny. Enzymy wątrobowe lekko podwyzszone, ale tylko
        nieznacznie wieksze od normy. Gorączki cały czas brak. Grzybica - zanik nalotu
        na języku, zanik bólów w okolicy wątroby, zostały jednynie wzdęcia. Jeśli tak
        dalej pojdzie pacjent prawdopodonnie bedzie mógł byc uznany jako trwale
        wyleczonysmile
        • iiana1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 05.10.06, 15:19
          tak trzymacsmile!!
          • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 05.10.06, 20:31
            Szympek miales przy stanach podgoraczkowych niewielkie dreszcze?

            Gratuluje i pozdrawiam!
            • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 05.10.06, 21:00
              Nie przypominam sobie żebym miał dreszcze...
              • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 06.10.06, 16:43
                Dziś włączam do swojej kuracji bromelain (preparat firmy ortis - 10 tabletek po
                440mg ( proszek z ananasa + bromelain) dziennie, w opakowaniu jest 60 tabletek,
                czyli starczy na 6 dni) Robie to z ciekawości, gdyby coś sie po bromelainie
                zmieniło dam wam znać. Może jeszcze go przedłuże do 12 czy 18 zastanowie się...
                Pozdrawiam.
                • hbinko Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.10.06, 14:35
                  do Szympek:z uwagi na to, że łączy nas potrójna więź (1. borelioza, 2.
                  ugryzienie nad prawą kostką, 3. Piła - mam do Ciebie prośbę: podaj mi namiary
                  do tej Pani doktor, która Cię leczy, może też będę miała szansę, pozdrawiam hb
                  • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 17:43
                    hbinko napisała:

                    > do Szympek:z uwagi na to, że łączy nas potrójna więź (1. borelioza, 2.
                    > ugryzienie nad prawą kostką, 3. Piła - mam do Ciebie prośbę: podaj mi namiary
                    > do tej Pani doktor, która Cię leczy, może też będę miała szansę, pozdrawiam hb


                    Na razie pani doktor nie wyraziła na to zgody, by podawać jej namiary, jak
                    tylko wyrazi to wam wszystkim o tym powiem. Pozdrowienia
                    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 17:46
                      A propo bromelainu, własnie skończyłem go brać, brałem 6 dni i w sumie nic
                      ciekawego nie zauważyłem. Ostatnio odebrałem wyniki na wątrobe i wyszły juz
                      zupełnie Ok co mnie niejako zaskoczyło, bo ostatnio miałem troche podwyzszone,
                      ale to bardzo fajnie, że jest OK. Kończe z ćwiczeniami bo jak za dużo ćwicze to
                      nie daje sobie rady z grzybicą (układ immunologiczny jest chyba za bardzo
                      obciązony). Zostało mi juz tylko 46 dni do zakończenia leczenia...smile
                      • stonefly Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 18:07
                        Cześć Szympek napisz czy tinidazol brałeś okrągły miesiąc?
                        Ja biorę metronidazol do Doxy a na ulotce jest max czas 10dni,lekarz zapisując
                        nic nie informował.Czy tinidazol ma też tak krótki czas.
                        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 18:20
                          To dopiero będzie śmieszne... na Ulotce tinidazolu jest napisane,że bierze się
                          w jeden dzień 2 razy po dwie tabletki i na tym koniec... Każda tabletka ma
                          500mg. No cóż, na ulotkach od leków może byc troche błedów wynikających ze złej
                          interpretacjii pewnych rzeczy... naprzykład jak pacjentowi sie pogarsza po
                          braniu leku, to nie jest to interpretowane jako grzybica, tylko jako skutek
                          uboczny...
                          Wydaje mi się z tego co czytam , że tini jest lepszy od metronidazolu. A
                          tinidazol brałem okrągły miesiąc i za kilka dni znowu bede go brał kolejny
                          okrągły miesiąc.
                          • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 20:16
                            Tinidazol jest mniej toksyczny niz metro, dlatego mozna podac go bez przerw.
                            Tinidazol jest za to drozszy... Uwaga, bo po tinidazolu i po metro wystepuja
                            silne herxy. Lepiej sie na to przygotowac psychicznie.
                            • klematis7 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 20:26
                              Szympek, skad miales bromelain?
                              Czesc Franiolek, milo Cie przeczytac.
                              • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 20:56
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=21978009&v=2&s=0
                                Freshka podaje w jednym z postow jakie znalezlismy preparaty na polskim rynku
                                zawierajace bromelain.
                                Dostepne w aptekach.
                                • klematis7 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 21:53
                                  one zawieraja tylko znikoma ilosc bromeliny. Nie dzialaja, sprawdzilam na
                                  sobie. Tu potrzebny jest czysty bromelain. Myslalam, ze Szympek bral wlasnie
                                  taki
                                  • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.10.06, 22:43
                                    Wlasnie Klematis. Tez mi sie zdaje ze te polskie kiepsko dzialaja bo tez
                                    probowalem na sobie.
                                    Tomek_krk mi pisal ze z USA sciaga lub dostaje od znajomych bromelain.
                                    Moze moglby tego wiecej przywiezc ale pewnie nie bo nie mozna przeciez hurtem
                                    przewozic.

                                    To jak moze zamawiamy z USA? Orientowalas sie moze ile by to wynioslo?
                            • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 12.10.06, 05:30
                              Tinidazol w Polsce jest prawie całkowicie refundowany przez NFZ, także nie wiem
                              jaka jest cena metro, ale przypuszczam, że tinidazol jest od niej tańszy
                              • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 12.10.06, 05:41
                                Jak znajdziecie taki bromelain, który bedzie OK to mi powiedzcie, bo to brałem
                                to rzeczywiscie coś nie taki jak trzeba...

                                www.aptekanatury.com.pl/product_info.php?cPath=23&products_id=38&osCsid=f2f002caa48fb2abfef60f1873aaf5fd
                                to jest w sumie dość ciekawy preparat pisze, że zawiera 500mg bromelainu na
                                jedną tabletke. Jak chcecie szukać bromelainu na stronach polskich ,zamiast
                                bromelain wpiszcie bromelaina, powinno wam wyskoczyć nieco wiecej preparatów
                                które was interesują.
                                • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 12.10.06, 05:53
                                  Juz wiem... Takie opakowanie zawiera 90 kapsułek i kosztuje 70 zł. Czyli jesli
                                  chcemy brac duża dawke bromelainu np. 4 g na dobę, to starczy nam tego leku na
                                  okres około 11 dni. Może też go wypróbuje. Wy też możecie spróbowac , bo
                                  wygląda dość wiarygodnie...
                                  • julka4166 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 12.10.06, 13:15
                                    Tinidazol nie jest drogi, 500 mg, tj 4 tabletki kosztują 1,58 zł, na receptę
                                    0,79 zł.
                                    • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 12.10.06, 15:46
                                      Nie rozumiem, 4 tabletki 1.58 a na recepte 0.79. Pisalas, ze bez recepty nie
                                      mozna kupic antybiotykow, to dlaczego sa dwie ceny?
                                    • niko161 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 12.10.06, 22:17
                                      A Metronidazol jeszcze tanszy - 1.33 za 20 tabletek 250mg (nie pamiętam ile
                                      kosztuje na receptę - jeszcze mniej.. Ale pieronsko po nim głowa boli..)
                              • domin46 metronidazol jest taniutki 12.10.06, 13:33
                                bodajże za 10tabl 0,25 mg płaciłem niecałą złotówkę.
                                • franiolek1 Re: metronidazol jest taniutki 12.10.06, 13:40
                                  Przepraszam! Ja mam dane z francuskich aptek, u nas nie ma systemu z
                                  dofinansowaniem lekow i tinidazol jest o wiele drozszy od metro.
                                  W Polsce mozna kupic antybiotyk bez recepty?
                                  • julka4166 Re: metronidazol jest taniutki 12.10.06, 13:42
                                    Nie można smile
                                    • julka4166 Re: metronidazol jest taniutki 12.10.06, 13:45
                                      Ale zdarzyło się, że lekarka wypisała 4 opakowania leku na jednej recepcie i
                                      wówczas tylko 2 są refundowane, za pozostałe musiałam zapłacić całą kwotę.
                                      • franiolek1 Re: metronidazol jest taniutki 12.10.06, 15:48
                                        A juz zrozumialam dlaczego sa dwie ceny! Przepraszam za glupie pytania...
                                        • szympek88 Za 2 dni wchodze z tinidazolem 19.10.06, 18:33
                                          Witam forumowiczów. chciałem was poinformowac co do postepów w leczeniu. Jest
                                          cały czas bez zmian, żadnych obajwów herxowatych i za 2 dni wchodze z
                                          tinidazolem 1500mg dziennie. Zostało mi juz tylko 35 dni całej kuracji
                                          antybiotykowej i jestem ogólnie bardzo zadowolony. Pozdrawiam
                                          • stonefly Re: Za 2 dni wchodze z tinidazolem 19.10.06, 18:54
                                            Bardzo się cieszę z Twojego zdrowia! Wielokrotnie czytałem Twój wątek,ale
                                            przypomnij jeszcze czy stawy kręgosłup strzelał czasami też?
                                            • szympek88 Re: Za 2 dni wchodze z tinidazolem 19.10.06, 19:07
                                              Kiedy miałem pierwszego herxa to przez jakieś 30min jednego dnia bolały mnie
                                              mięsnie w odcinku ledzwiowym , za kręgosłupem. Stawy czasem strzelają, ale nie
                                              jest to zbyt częste i nawet nie jest dziwne, normalnie tez mi czasem strzelały
                                              i teraz nie widze jakiejś wiekszej róznicy.
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.10.06, 10:27
      dawno nie pisałem co ze mna. Biore juz pare dni tinidazol, tylko jednego ranka
      lekko bolał mnie brzuch jak sie obudziłem a potem było już ok. Problemy z
      grzybica zaczeły sie nasilać, ale potem znowu zaczęło sie uspokajać. Jedynym
      powaznym w tej chwili problemem jest branie probiotyków, nie biore razem z
      lekami, bo to bez sensu, tylko podczas innych posiłków. Dlatego teraz musze
      często przegryzac cos w ciagu dnia. Z potraw które jadam polecam wam popcorn na
      oliwie z oliwek i soczewice.

      cały czas od tych 2.5 miesiąca, towarzysza mi takie objawy jak zmeczenie po
      małym wysiłku fizycznym, czeste i bardzo drastyczne zmiany nastrojów( moze to
      ten wieksmile )i prócz tego czasami troche poboli w oklicy brzucha , biały nalot i
      to wszystko. Objawy te powtarzaja sie mniej wiecej cały czas i są bardzo
      lekkie i swiadczą prawie na pewno o lekko rozwinietej grzybicy. W związku z
      tym mam pytanie. Za 25 skoncze sie leczyć i nie jestem jeszcze do końca pewnien
      co bede robił po leczeniu. napewno bede jakos leczył grzybice, bo mam ja
      rozwinięta mniej więcej w I lub II fazie. Już mam pare pomysłów, ale sam nie
      wiem co wybrac. Napiszcie mi mniej wiecej co i przez ile czasu proponujecie to
      bede wam bardzo wdzieczny. Pozdrawiam
      • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.10.06, 10:54
        a wjakim miescie mieszkasz jesli mozna wiedziec?
        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.10.06, 10:56
          Jestem z Piły. A na studia sie wybieram sie do Poznania i za rok juz bede tam
          chyba na stałe.
          • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.10.06, 12:51
            Jak Ci zalezy na dobrym leczeniu drożdżycy to moze bys sie przejechal do lekarza
            Andrzeja Janusa. Tylko troche daleko bys mial bo on chyba jest z Łodzi.
            A poza tym nie wiem czy zaproponowalby Ci cos wiecej niz to co jest na forum
            candida. Wiem natomiast, ze on raczej nie uzywa chemii tylko sposoby naturalne.

            www.zdrowie.klips.org/cichy_zabojca_nowy.htm
            • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.10.06, 12:54
              Rozumiem ze na medycyne sie wybierasz wink specjalizacja: zakaznik
              • niko161 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 09:11
                ooooo - tak, tak Szympek - na medycynę... I to szybko bo ja potrzebuję dobrego
                zakaźnika smile)))) Czesć fajne chłopaki!!!
                • hbinko Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 10:14
                  nad czym dyskutujecie, a macie jakieś wątpliwości? Gdy po raz pierwszy
                  przeczytałam historię choroby Szympka - pierwsza myśl: co zrobić żeby nie
                  spłoszyć dobrze zapowiadającego się lekarza? On po prostu nie może wybrać
                  innego zawodu, mało tego: musi wyzdrowieć!
                  • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 10:34
                    Szympek bierz sie ostro za ta biologiesmile Rozumiem ze w 3 klasie liceum jestes.
                    Otwierasz prywatny gabinet, dajesz ogloszenie do gazety i normalnie leczysz ludzi.
                    Nikt tak dobrze nie leczy jak osoba ktora przeszla dana chorobe.
                    Ten lekarz Andrzej Janus tez mial drozdzyce.

                    Nawet jesli Ci sie nie uda dostac na medycyne (co jest raczej nie mozliwe) to
                    mozesz rok przepekac na jakis innych studiach i za rok znowu podchodzisz do
                    egzaminu.

                    I popros teraz pania od biologii zeby Ci udostepnila jedna lekcje i opowiesz o
                    boreliozie. Fajny pomysl pracy spolecznejsmile
                    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 14:48
                      O czym tak rozmawiacie??smile

                      Niestety musze was zawieść, nie ide na medycyne... Ide na informatyke na
                      politechnike... Może was nie będe potem leczył, ale zajme sie tworzenie stron
                      WWW na temat boreliozy, i wyszykiwaniem informacji w necie... A na informatyke
                      raczej napewno pójde, juz dawno o tym zdecydowałem... Zawsze byłem lepszy z
                      matmy niz z biologiismile

                      W szkole miałem juz przeprowadzic lekcje o boreliozie , ale nie miałem do tego
                      odpowiednio trzeźwego umysłu przez chorobe i odłozyłem to na potem. Myśle że w
                      przyszłym półroczu się to uda zrobić.

                      A tak w ogóle to fajnie, że we mnie wierzyciesmile
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 15:09
      Ponawiam moje pytanie o zakończenie leczenia. Jakie preparaty stosowac
      najlepiej po boreliozie zeby wyjśc szybko z grzybicy w I lub II etapie?? Jak
      długo zostac na jakiejkolwiek diecie (chodzi mi o szacunkowy czas)??
      • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 15:25
        Zalezy od objawow ale moze kilka tygodni wystarczy. Probiotyki przede wszystkim.
        • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 19:11
          Szympek w ogole na pewnego rodzaju diecie warto pozniej zostac na zawsze i tu
          nie chodzi tyle co o drozdzaka tylko ogolnie korzysci dla organizmu.
          Lekarz Andrzej Janus dosyc wiarygodnie pisze ze odkad sie wyleczyl z drozdzycy i
          odpowiednio sie odzywia i stosuje umiarkowana suplementacje to w ogole nie
          choruje nawet na katar czy inne infekcje.
          Wydaje mi sie ze to dobry pomysl.

          Jak ja widze jak niektorzy zdrowi sie wrecz obzeraja (a nie musze daleko szukac)
          a pozniej narzekaja ze costam to...nie skomentujesmile
          • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 20:29
            Wielu amerykanskich chorych po wyleczeniu boreliozy pozostaje na diecie antybiotykowej, wierzac , ze to ich uchroni przed nawrotem choroby.

            Nie bylo to badane, wiec trudno powiedziec czy to tylko pobozne zyczenie, czy rzeczywiscie cos w tym jest.
            • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 31.10.06, 17:07
              Dziekuje bardzo za rady z waszej strony, ale ja na tej diecie raczej nie
              zostane... Obecnie bardzo radyklanie przestrzegam diety i mam zamiar stosowac
              taka diete jeszcze przez pewien czas aż nie wyjde z grzybicy. Co do wyjscia z
              grzybicy to mam juz nastepujący plan:

              1. Flukonazol przez miesiąc w dawkach: 1 dzien 800mg kolejne, 6 dni 400mg i
              potem mniej wiecej 3 - 4 tygodnie (lub dłużej) w dawce 200mg
              2. Zamiennie olej z oregano wraz z srebrem koloidalnym, co 2 tygodnie zmiana.
              3. Po pierwszym miesiącu zaczne stosować wyciąg z pestek z grejpfruta
              4. mnóstwo probiotyków: Lacidofil, enterol, trilac (jednak wydaje mi sie ze
              jest Ok) probacti4, stosowane zamiennie oraz troche jogurtów i kefirów.
              5. Leczenie grzybicy bede wspomagac w 2 (i moze tez pierwszym) miesiącu sokiem
              wycisnietym z cytryny ( zawiera duzo witaminy C i w ten sposób wspomaga sie
              układ immunologiczny do walki z grzybicą)
              6. Do tego jeszcze ewentualnie jakieś ziółka na wzmocnienie oraz suplementacja
              witaminami i minerałami.

              Jeśli macie jakieś sugestie co do mojego leczenia, albo chcecie sie o cos
              spytac, to chętnie wam odpowiem na każde pytanie. Pozdrawiam
              • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 07:15
                Już zostały mi tylko 2 tygodnie. Generalnie nie jest źle, tylko po włączeniu
                tinidazolu mam okropny nalot na języku, który nie schodzi mimo stosowania wielu
                srodków , ciągły ból głowy i strasznie mi zimno (schudłem łacznie 8 kg). Ale
                lepiej jeszcze zrobić sobie te 2 tygodnie terapii do końca i mieć już z
                boreliozą święty spokój. Już tylko 2 tygodnie...
                • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 08:42
                  Bol glowy, to moze byc candida, ale uwazaj - tinidazol dosc dobrze prenetruje
                  uklad nerwowy, i ten bol moze byc herxem. Dobrze obserwuj. Jezeli zmniejszysz
                  dawke antybiotyku i bol przejdzie - to nie candida ale borelioza. Jezeli tak
                  jest, to lepiej przeleczyc...przepraszam, ze tak smedze smile)
                  • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 09:35
                    Sam myślałem o tym bardzo długo i zastanawiałem się co jest przyczyną tego bólu
                    głowy: candidia czy borelioza? I doszedłem do tego że candidia. Ból nie jest
                    intensywy, poprostu ciagle mam uczucie jakby ktoś mi sćiskał głowe, ciężko mi
                    się myśli i trudno mi się skupic na czymś. w boreliozie przy pękaniu cyst z
                    tego co wiem bóle powinny być nieco bardziej intensywne... po za tym moja
                    borelioza prawdopodobnie nie zdążyła wytworzyć cyst...Leczenie tinidazolem jest
                    w pewnym sensie profilaktyczne.

                    W sumie od kiedy wziałem tinidazol nieco pogorszyły się te bóle głowy jestem
                    bardziej zmeczony, itd. Jednak zaobserowałem również, że mam bardzie obłożony
                    jezyk i ten nalot juz nie schodzi i skojarzyłem to sobie z candidia. Sam mam
                    wiele wątpliwości ale biorąc pod uwage jak dawno nie miałem herxowatych objawów
                    to chyba powinno być ok. Ale moge się mylic. Mam jedynie nadzieje, że jest tak
                    jak uważam.

                    Franiolku, dzieki za dobre radysmile Pozdrawiam
                    • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 10:32
                      Uwaga - tinidazol atakuje tez pierwotniaki, wiec moze tez dzialac tez na
                      babesje?...
                      W moich madrych ksiazkach, jest napisane, ze tinidazole zwalcza candida
                      albicans.... Artur wytlumacz!
                    • stonefly Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 10:44
                      Zauważyłem już na długo przed chorobą przy okazji brania metronidazolu z
                      powodów stomatologicznych,co potwierdziło się przy boreliozie i ponownym użyciu
                      tego specyfiku,że wpływa on na rozrost brodawek włosowatych na języku.
                      Po 2 tyg. miałem język porośnięty 2mm włoskami,które złuszczyły się po pewnym
                      czasie od zaprzestania przyjmowania.na pewnołatwiej grzybkom też w takich
                      warunkach.To powodowało też uczucie tego już niejednokrotnie opisywanego "gila"
                      w gardle połączonego z przeżroczystym lepkim śluzem,po prostu język włochaty
                      drażnił ścianę gardła.
                      • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 10:47
                        Aha, tez to znalazlam w moich ksiegach - jezyk puchaty i lepki po metro i tini.
                        Wiec uwazaj, a nuz to nie candida....
                        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 16:51
                          Jeszcze cały czas myśle o debecylinie bo to taki fajny lek i na koniec leczenia
                          może byłby w sam raz. Jeśli już to wziałbym go 1,2 - maksimum 3 razy jedynie po
                          to by sprawdzic czy po debecylinie nie ma herxa, bo w niektótkim czasie od
                          wziecia abx herx powinien sie pojawić. W życiu chyba nie miałem jeszcze z tym
                          wszystkim takich wątpliwości jak teraz... pozdrawiamsmile
                          • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 17:56
                            No i juz zdecydowałem, nie kończe za 14 dni jedynie przejde na debecyline na
                            okres na początek 4 tygodni i bede obserwował czy nie ma w tym czasie herxa.
                            Jeśli nie bedzie to ewidentnie koniec leczenia.

                            Pozostało mi namówic na takie końcowe leczenie moją panią doktor, ale pani
                            doktor mysle, że napewno da sie namówićsmile

                            • anibea100 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.11.06, 13:24
                              Szympek, daj koniecznie znać jak Ci idzie na tej debecylinie bo sama się
                              zastanawiam, czy nie przejść z doxy na te zastrzyki?
                              • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.11.06, 14:50
                                Nie wiem czy napewno dla Ciebie najlepszą drogą leczenia i w ogóle nie wiem
                                gdzie jest na forum opisany Twój przypadek. W każdym badź razie moge napisać
                                czemu akurat ja bede brał
                                1. Koncze leczenie i chce sprawdzic czy po innym abx nie bedzie herxa, bo
                                wystepuje u mnie cały czas niepokojacy ból głowy. PO debecylinie herxy są
                                zazwyczaj mocne i występuja na ogół po 3 tygodniach
                                2. debecylina jest dobra na dolegliwości neurologiczne, a mi tylko takie
                                zostały, a więc nawet jeśli te bóle głowy to borelka, to bedzie prawdopodobnie
                                dobry antybiotyk
                                3. Licze na to ze wyjde z grzybicy jak przejde na debece, bo teraz mam z tym
                                niemałe problemy. debecylina nie ma tak szerokiego spektrum działania jak np.
                                tetracyklina i nie zabija az tylu rodzajów róznych bakterii
                                4. debecylina wychodzi dość tanio w porównaniu do innych wariantów leczenia.
                                tym bardziej że bede brał debece solo.
                                5. debecylina zapewni również stopniowe wracanie organizmu do normy, długo
                                utrzymuje sie we krwi. Organizm powoli wróci do normy i podczas tego wracania
                                do normy przez długi czas w krwi bedzie abx, co byc moze zpobiegnie innym
                                infekcjom. Bo troche sie tez bałem ze jak zejde z abx to bede mógł na cos
                                zachorować w pierwszym tygodniu po odstawieniu abx. W tym wariancie ta opcja
                                wydaje sie duzo mniej prawdopodobna.
                              • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.11.06, 14:55
                                nibea100 napisała:

                                > Szympek, daj koniecznie znać jak Ci idzie na tej debecylinie bo sama się
                                > zastanawiam, czy nie przejść z doxy na te zastrzyki?

                                To dobry lek, ale w przypadku chronicznej boreliozy powinien byc podawany wraz z innymi antybiotykami by pokryc nie tylko forme kretka, ale takze forme L i cyste.
                                Sama debecylina pokrywa tylko forme kretka.
                                • anibea100 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 12.11.06, 12:19
                                  mój wątek to "kolana w borelizie".
                                  Pomyślałam o debecylinie + tinidazolu bo nie widzę żadnych efektów doxycykliny -
                                  a ktoś na forum napisał, że debecylina bardzo mu pomogła na dolegliwości
                                  stawowe...
                                  • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 12.11.06, 15:59
                                    na objawy stawowe teoretycznie najlepsza jest tetracyklina, ze wzgledu na
                                    bardzo dobra penetracje tkankową. Debecylina jest dobra na objawy
                                    neurologiczne. Jak widac jednak u czesci osób ta reguła może sie nie sprawdzać,
                                    zawsze są jakieś wyjatki...
                                    • welwiczia1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 16.11.06, 16:02
                                      Sprzeczne info na forum jest. Wczoraj przeczytalam w jakims watku ze to
                                      debecylina jest dobra na stawy a tetracyklina na objawy neurologiczne smile

                                      Byles juz u lekarki? Przepisala Ci debecyline? Ja za miesiac chce tez zamienic
                                      tetracykline na debecyline (mimo ze pieronsko boli), chce zeby mi ukl pokarmowy
                                      troche odetchnal smile
                                      Pozdrawiam
                                      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 16.11.06, 16:14
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=42726333&a=42726333
                                        To samo mozna zalezc na stonie, bardziej rozbudowane tyle ze po angielsku:
                                        www.ilads.org/
                                        Wiecej dowodów chyba nie trzeba, może jest tak jak mówisz ale wtedy całe ILADS
                                        się myli, a to co piszą w na stronie ILADS jest oparte na badaniach klinicznych
                                        i wieloletnich doswiadczeniach...

                                        U lekarki jeszcze nie byłem, jak zmienie lek to dam znać
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 27.11.06, 09:30
      Dawno nie pisałem, a wiele rzeczy sie w moim przpadku zmieniło:

      Byłem u pani doktor, zgodziła sie zapisac mi debecyline, jednak w Pile w żadnym
      miejscu nie chcieli mi jej podać, byłem troche rozczarowany. Dowiedziałem sie
      ze w Pile były juz po debecylinie przypadki smiertelne i różne powikłania i ze
      juz nikt mi jej w Pile nie poda.

      W związku z powyższym postanowiłem razem z moją panią doktor ze juz bedziemy
      konczyli leczenie i od wczoraj juz nie biore antybiotyków. Za to będe teraz
      brał wszystkie możliwe leki na grzybice + ziółka na borelioze.

      Wiem, że to była trudna decyzja ale grzybicy tez nie mozna lekceważyć, mysle że
      ta kuracja którą przeszedłem powinna wystarczyć.
      • hbinko Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 27.11.06, 10:27
        no właśnie: kiedy zachorowałam (3 rok), kolega z pracy powiedział, że on 5 lat
        temu (dziś 8 lat temu) dostał penicylynę, nie wiem jak długo brał, ale
        twierdzi, że już zapomniał o boreliozie, tak więc ja prosiłam 3-ch lekarzy aby
        to samo przepisali: nikt nie odważył się. To samo jest z debecyliną: a kiedyś
        jako dziecko na zapalenie stawów brałam debecylinę (pamiętam siostra zakonna
        przyjeżdżała do domu, najpierw próba, odczekanie półgodzinne i zastrzyk
        właściwy). Niestety, tej odważnej siostry nie ma już w Pile, ba pewnie już nie
        żyje, bo miałaby z 90 lat..., a szkoda.
        • niko161 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 27.11.06, 12:12
          Mooocno, moooocno - trzymam kciuki za pomyślne zakonczenie twojej kuracji!!!!!!!
          dbaj o siebie, myśl pozytywnie i raportuj co jakiś czas co i jak!!! Ale
          zaglądaj tu tylko jako wspierajacy - dzieki za wszystkie dobre
          rady!!!!!!!!!!!!! (może jednak medycyna? smile)))))). Ściskam
          • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 27.11.06, 13:02
            dzieki Niko, jak na razie sie trzymam łózkasmilesmile
    • szympek88 Prosze o interpretacje MR 27.11.06, 13:01
      Prosze o interpretacje tego wyniku MR:

      Badanie wykonano w sekwencji SE,TSE i FLAIR w czasie T1,T2 i PD zależnym

      Układ komorowy symetryczny, nieposzerzony, nieprzemieszczony.
      Jama przegrody przezroczystej szerokości 6 mm i jama Vegi szerokości 7 mm oraz
      trójkątna jama interpositium szerokości 18 mm (torbiele będące wariantami
      normy).
      Procesu ekspansywnego w mózgowiu nie wykazano.
      Intensywność sygnału istoty białej i szarej mózgu w normie.
      Przestrzenie podpajęczynówkowe prawidłowe.
      Struktury tylego dołu czaszki bez patologii.
      Mała torbiel na dolnej ścianie lewej zatoki szczękowej.
      • szympek88 Re: Prosze o interpretacje MR 27.11.06, 18:37
        Ponawiam prośbe o pomoc w interpretacji wyniku
      • artur737 Re: Prosze o interpretacje MR 27.11.06, 18:54
        Masz w opisie torbielki w mozgu, co byc moze jest wariantem normy.

        • szympek88 Re: Prosze o interpretacje MR 27.11.06, 18:57
          A ta torbiel na dolnej ściance lewej zatoki szczękowej? Szczerze mówiąc to
          własnie ona mnie niepokoi najbardziej...
          • artur737 Re: Prosze o interpretacje MR 27.11.06, 20:56
            Tego tez sie pelno obserwuje u zdrowych.
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 03.12.06, 07:23
      Lekarka pwiedziała że mój wynik MR jest w porządku co mnie bardzo ucieszyłosmile

      Teraz napisze co się ze mną dzieje po odstawieniu antybiotyków, bo to w sumie
      jest dosyć ciekawe.

      Biore flukonazol, olejek z oregano, probiotyki, cirosept (wyciag z grejpfruta),
      sok z cytryny, czosnek, oczywiście ścisła dieta.

      Już pierwszego dnia po zaprzestaniu brać antybiotyków zacząłem czuć się lepiej.
      Jednak drugiego dnia zaczęła mnie dość mocno bolec głowa, do tego zaczęły się
      częste bóle brzucha, temperatura 36.6 do 36.9. samopoczucie fatalne.

      W następne dni było to samo, okresami czuje sie naprawde świetnie. Niestety
      boli mnie kiedy przełykam jedzenie lub pije coś zbyt ciepłego. Zaczęły się
      również zaparcia (od wczoraj biore na to colon C). Ból głowy i bóle brzucha
      nadal się zdarzają

      Z jezyka zaczął znikać mi grzyb. W wiekszości miejsc przybrał ciemnozieloną
      barwe (wcześniej miał białą). Z tyłu na jezyku, gdzie podczas leczenia abx
      nigdy nie znikał mi grzyb, zaczął się odrywać i są tam dwa jakby krwiste placki
      bez grzyba. Na pozostałym obszarze znacznie zmalała jego intensywność. Obecnie
      nie pozostało już zbyt duża tego grzyba na języku, jenak nadal jest i schodzi
      ale bardzo powoli.

      Dodatkowo musze powiedzieć, że mimo diety robi mi się coraz cieplej. Dotychczas
      cały czas było mi zimno, obecnie jest jest juz lepiej.

      Dodam jeszcze, że rano przeważnie czuje się bardzo dobrze, zaś po pewnym
      odstępie po braniu leków zaczynają się moje objawy (w południe lub popołudniu
      njawieksze nasilenie).

      Wszytko wskazuje na to że te objawy, które mnie zastanawiały na końcu
      boreliozy, to był grzyb. Nie mam co prawda 100% pewności, ale myśle ze jest
      dobrzesmile Pozdrawiam
      • amorejalo Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 03.12.06, 11:41
        Szympek, zamieszczam link do wątku, którego przeczytanie Ci polecam.
        Może przydadzą Ci się informacje w nim zawarte, skoro jesteś na tym etapie.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=28233478&a=28233478
        Pozdrawiam.
        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 04.12.06, 06:41
          Dziekuje za rade, myśle że niedługo będę mógł skorzystać z tego linku. Na razie
          jednak jeszcze nie moge jeść marchewki, jestem na pierwszym etapie diety...
          Stosuje siemie lniane i w sumie tragedii jak na razie nie ma. Pozdrawiam
          • szympek88 PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 15:12
            No i niestety wyszedł mi PCR dodatni. Nie wiem teraz w sumie co z tym zrobić.
            Grzybice też mam ewidentną i nie wiem czy jest sens leczyc się doustnie na bb.
            Generalnie czuje się dość dobrze, powoli wracam do sił ale niestety wiem że
            będe musiał się dalej leczyć

            O pozytywnym wyniku PCR dowiedziałem się dosłownie przed chwilą. Nie
            zastanawiałem się jeszcze czym się leczyć dalej i czekam na waszą pomoc.
            Pozdrawiam.
            • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 16:07
              Dodam ze miałem PCR robiony z krwii i z moczu na zywe i martwe bakterie.
              Wyszło mi że mam żywe bakterie we krwii. (PCR robiony był juz po kuracji
              antybiotykowej)
              • dorota1011 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 16:24
                a może to inne bakterie a nie borellia
                • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 16:34
                  Robiłem PCR typowo na borelioze, więc to jest niestety raczej borelioza.
                  • amorejalo Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 18:45
                    No toś mnie załamał, szymuś.
                    Aż boję się powiedzieć o tym żonie.
                    Ona śledziła twoją historię licząc na szybkie wyleczenie.
                    Chyba nie jest gotowa przyjąć do wiadomości potrzeby jeszcze wielomiesięcznego kontynuowania leczenia.

                    Trochę to przygnębiające ale cóż,... będziemy dalej walczyć.
                    pzdr.
                    • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 19:27
                      A tam, jakoś to bedzie. i tak sie w sumie po tej terapi czuje lepiej niz przed,
                      więc nie podupadam na duchu. Temperatura obecnie sie waha u mnie od 36.6 do
                      36.8 C, więc jest już prawidłowa. Z objawów pozostało osłabienie oraz bóle
                      głowy i nerwowość. Ale nie żałuję wzięcia antybiotyku i mam nadzieje że się
                      wylecze.

                      Zatanawiam sie nad przyczyną niedoleczenia boreliozy:
                      a) torbiel z krętkami (np. ta wykryta u mnie w rezonansie)
                      b) obecność cyst i branie na koniec leczenia tinidazolu oraz citroseptu
                      c) leczenie lekami bakteriostatycznymi a nie bakteriobójczymi
                      d) zbyt krótki czas leczenia

                      Nie wiem która/które z tych rzeczy przyczyniły się do obecności zywych krętków
                      we krwii.

                      Zaskakujące jest też że wyszedł mi PCR dodatni po zakonczeniu leczenia, kiedy
                      brałem citrosept, co troszke mnie skłania jak na razie do interpretacji
                      obecności kretkow we krwii jako efektu rozbicia cyst.

                      Myliłem się tez jak się okazuje z grzybicą, te objawy co mam to nachodząca na
                      siebie grzybica i Bb, a nie tylko grzybica jak się okazuje.

                      Teraz się bardzo mocno zastanawiam co wziąc dalej i chyba najlepiej by było
                      sobie poleżec w szpitalu na dożylnym na objawy neurologiczne a potem podobijać
                      reszte. Bez metronidazolu też się chyba nie obejdzie. Przydałby się Artur na
                      forum, On mi zawsze wszystko dobrze doradzał, a teraz nie ma go już pare dni...
                      • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 20:11
                        No to smutny dzien dzisiaj mamy...chyba wszyscy bardzo chcielismy Cie zobaczyc
                        zdrowym, a tu nam kretki sprawily figla.
                        Juz teraz Cie znamy, wiemy, ze nie jestes z tych co sie poddaja i zalamuja.
                        Wiem, ze masz juz energie do walki. Borelia to wstretna i podstepna bestia, ale
                        wiem, ze sobie z nia poradzisz. Musisz!!!!!!
                        Wiesz co mysli Artur o leczeniu dozylnym, oprocz bardzo ciezkich przypadkow
                        neurologicznych, nie poleca kroplowek. Leczenie doustne moze byc rownie dobre.
                        Metronidazol, wydaje mi sie lekiem nie do pominiecia w leczeniu boreliozy. Bez
                        niego nie da rady. Widzialam filmy ( krew pod mikroskopem), robione przez ojca
                        chlopaka chorego w Oslo. Poki bral rozne antybiotyki, nic sie nie dzialo,
                        zadnych kretek. Gdy wzial metronidazol to nagle sie wszystko ozywilo i w krwi
                        widac wijace sie kretki. Wiec Twoje przypuszczenia o cystach i citrosepcie sa
                        moze sluszne.
                        Cale szczescie, ze zrobiles PCR szybko i zbyt dlugo nie byles bez leczenia.
                        A jeszcze jedno pytanie: ile czasu utrzymuje sie ADN borelii we krwi?
                        Trzymaj sie Szymek; bedzie dobrze, jestes silniejszy od tej zarazy!
                        • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 20:32
                          Rozważam dozylne dlatego bo mam objawy neurologiczne głównie i teraz jakbym
                          powiedzmy ze miał takie leczenie dozylne wybiłbym wszystkie bakterie w mózgu i
                          w ten sposób duzo dłużej doustnie nie musiałbym sie zapewne leczyć. Najpierw
                          leczenie dozylne, potem bym ciągnał na doustnym. Ale też to wszystko jest dla
                          mnie strasznie trudne dlatego bardzo dziekuje za każdy post, bo to ułatwia mi
                          troche myślenie o BB.

                          Z tym DNA we krwii, to nie wiem ile się utrzymuje
                          • foczka55 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 21:26
                            O kurcze! Bardzo mi przykro, że to jeszcze nie koniec. No to walczymy dalej
                            razem. A tak z innej beczki - jesteś z Piły? Mam tam mnóstwo rodziny wink
                          • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 21:36
                            Powiedzialbym, ze przyczyna byly jednak cysty otworzone Citroseptem. Dobrze, ze wylapales ja bym pewnie nie zalecal PCR na koniec leczenia.

                            Z calej tej niewesolej historii wynika byc moze jedna wartosciowa obserwacja - PCR na Citrosepcie wart jest dalszego zastosowania.

                            Byc moze bycie na citrosecie przez kilka dni spowoduje, ze bedzie latwo wykryc kretka metoda PCR i ta metoda w koncu okaze sie wiecej warta niz dotad; a kto wie, moze nawet lepsza niz WB.
                            • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 21:48
                              dobrze ze jesteś Arturze. Masz dla mnie może jakieś dalsze propozycje? A może
                              leczenie dozyle a potem doustne? Czy rocephin np z planeqinem był by dobry w
                              moim przypadku czy uważasz ze powinienem kierowac sie w zupełnie inna strone??
                              • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 21:54
                                Raczej nie ulega watpliwosci, ze dalsze leczenie musi zawierac Metronidazol lub Tinidazol (lub na zmiane jeden z drugim) bo tetracykliny nie wystarczyly na cysty. Metronidazol w wiekszosci przypadkow dziala troche lepiej.

                                Jezeli dozylna cefalosporyna to do tego jeszcze makrolid.

                                Ale co robic z twoimi grzybami?
                                • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 21:56
                                  albo debecylina zamiast cefalosporyn
                                  • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:05
                                    Debecyline to juz nawet mam kupiona a wiec to chyba nie byłby jakichkolwiek
                                    problem, z podaniem w Poznaniu tez nie było by problemów. Tylko ze do
                                    debecyliny przydało by się chyba brać cos jeszcze bo debe działa tylko na forme
                                    kretka.

                                    Zastanawiam sie nad tym dozylnym tylko z tego powodu ze mam praktycznie same
                                    objawy neurologiczne i zadnych innych. Dzis niespodziewanie dowiedziałem sie ze
                                    mam Pcr dodatni a jutro juz jade do lekarki i musze sie chyba dzis na cos
                                    zdecydować . Dobrze ze nie zrobiłem jakiejs wiekszej przerwy w leczeniu tylko
                                    pół miesiąca.

                                    Jutro tez bede miał zrobione badanie kału na candidia i inne grzyby, a wiec
                                    wiecej dowiem sie w tej sprawie. Moze jak bede wiedzia co to za grzyb to
                                    pojdzie lepiej.

                                    Metonidazol bede musiał wziac napewno, tinidazol juz brałem (dwa miesiace) i
                                    chyba juz nie bede go brac bo jest strasznie grzybotwórczy. W kazdym badz razie
                                    bede musiał chyba nawet dojsc do tych 2 gram metro. Metro tez jest strasznie
                                    grzybotworcze ale co tam...
                                    • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:12
                                      Dodaj do tego jakis Makrolid (najlepiej Clarithromycine chyba) i Metronidazol.

                                      Nie wiem jaki makrolid jest w Polsce dostepny ale cos tam chyba jest. Moze ktos inny wie.


                                      Sprawdzales sobie Bartonelle? Bo jak sa same neuro symptomy i problemy z wyleczeniem to Bart robi sie bardziej prawdopodobna.
                                      • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:17
                                        Miałem małe plamki na ciele. czasami wyskakiwały pojedynczo i wygladały jak
                                        ugryzenie komara. Myslałem ze to od komarów bo wygladało dokładnie tak samo.
                                        Srednica nie przekraczała 2 cm i były w kolorze jasno i ciemno rozowym oraz
                                        czerwonym. wyskakiwały w na rękach i jeden na nodze.
                                        • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:17
                                          A testy na koinfekcje własnie w najblizszym czasie zamierzam zrobic.
                                        • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:20
                                          Trudno powiedziec, ale zrob badania na Bart.

                                          Te antybiotyki nie beda ograniczaly wzrostu Bartonelli.
                                    • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:22

                                      Ja tez mam glownie objawy neurologiczne. Rocephine dozylnie nie dzialal na moje
                                      kretki, totalnie szalaly. Objawy neurologiczne poprawily sie znacznie po
                                      makrolidzie 1g + plaquenil + amoxy 6g. Gdy biore do tego 4 dni tinidazolu, to
                                      jest bez herxa. Tym razem zaszalalam i wzielam 5 dni i piatego dnia poczulam,
                                      ze tinidazol czysci - glowa znowu ciezka i bolaca. Zmeczenie bardzo sie
                                      nasililo. Troche odczekam i przetestuje makrolid + doxy, ale psychicznie wole
                                      zestaw: baktriostatyczny + bakteriobojczy + tinidazol na cysty.
                                      Jestem pewna, ze tinidazol jest nie do ominiecia. Nadal nie wiem dlaczego metro
                                      jest uwazane za lepsze. Moj llmd daje jedynie tinidazol, twierdzi, ze efekt
                                      jest ten sam, a skutki uboczne slabsze.
                                      Szymek, flukonazol brales na grzyba? Oprocz akcji przeciw grzybom, oslabia tez
                                      kretki i cysty.
                                      Artur, kiedys juz dawno wysylalam Ci filmiki mojego Norwega. Czy miales czas je
                                      przejrzec? Slicznie widac rozpadajace sie cysty z metro.

                                      • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:27
                                        <Moj llmd daje jedynie tinidazol, twierdzi, ze efekt
                                        jest ten sam, a skutki uboczne slabsze.>

                                        Nie bede sie upieral, choc mi sie wydaje, ze Metro lepsze. Sa ludzie co maja lepszego herxa po Tini a inni po Metro. Tych po Metro jest jakby wiecej.

                                        Filmiki zaczalem ogladac, ale cos mnie rozproszylo i chyba nie dokonczylem.
                                        Dobrze, ze przypomnialas.

                                      • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:31
                                        Flukonazol brałem cały czas i biore go nadal. Prócz tego pije ziołka na
                                        borelioze ( i modlą sie za mnie przy okazji siostry z zakokonu od ktorych je
                                        kupiłemsmile ).

                                        Z tymi koinfekcjami to juz kiedys Artur mi zasugerował ze moge je miec i
                                        szybkosc rozwoju choroby by chyba na to wskazywała. Zastanawiałem sie
                                        wielokrotnie i raczje mi sie wydawało ze to była ehrilia, ale teraz kiedy wiem
                                        ze leczenie nie poszło jak nalezy to musi byc cos innego. Napewno nie
                                        babeszioza, bo byłbym w gorszym stanie. Echrilie bym raczej wykonczył
                                        tetracyklina. wiec z tych popularnych faktycznie została tylko bart. Koniecznie
                                        zrobie badanie w tym kierunku.

                                        I w tej chwili sie coraz bardziej zastanawiam czy nawet w tej chwili nie
                                        pokierowac leczenia w tym kierunku. ale chyba jednak najpierw testy.
                                        • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:33
                                          Praktycznie od samego poczatku choroby jestem na abx z dwoma tygodniowymi
                                          przerwami i teraz z dwutygodniowa przerwa. Nie miałem jakiegos szczegolnie
                                          słabego organizmu więc wnioskuje ze najwidoczniej jest cos nie tak. A objawy
                                          jak na tak krotki okres po chorobie miałem bardzo nasilone.
                                          • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:58
                                            Ja bym tak szybko nie rezygnowala z babesji....To jedna z najczestszych
                                            wspolinfekcji, objawy moga byc slabe i pojawic sie dopiero po rozpoczeciu
                                            leczenia. Masz silny organizm, silny uklad odpornosciowy, babesja moze byc
                                            stlamszona. Opornosc boreliozy na leczenie, moze byc zwiazane z babesja.
                                            Testy na bartonelle nie sa pewne...Przy testach uwazaj, bo sa dwie ludzkie i
                                            testowane bartonelle: H i Q. Trzeba przetestowac obydwie. Tez mam sie
                                            przetestowac, ale czekam na poczatek tygodnia, zeby nie mrozili krwi.
                                            Ciagle meczy mnie mysl o babesji...nie moge jej przetestowac....

                                            Jestem podla, bo dziecku pod choinke kupilam super mikroskop, z nadzieja ze mi
                                            pozyczysmile)) Bede sama szukac babesji!
                                            Wykasuje ten post bo jeszcze znowu ktos mi zrobi afere, ze jestem zla matka smile

                                            • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 23:09
                                              Szymek
                                              Podaje Ci adres do filmikow. Widac co sie dzieje w krwi po podaniu kolejnych
                                              antybiotykow. Moze to wlasnie sie zdarzylo u Ciebie:
                                              s82.photobucket.com/albums/j245/otlo/
                                              • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 23:17
                                                dzieki za link i rady . Własnie zdałem sobie z czegoś sprawe. oto lista objawów
                                                które u mnie występowały i pasują do babs:

                                                -stany pogoraczkowe
                                                -zmeczenie ( bardzo mocne)
                                                -łatwe robienie sie siniaków ( na poczatku jak brałem abx)
                                                -powiekszenie watroby (wykryła lekarka)
                                                -mocne bole miesni na poczatku brania abx
                                                -bóle gardła
                                                -bóle brzucha
                                                -nudności
                                                -bóle głowy

                                                wiem ze te objawy zachodza z borelioza ale masz racje Franiolu, bede musiał
                                                sie zbadac gdzies również na babs, czeka mnie chyba wizyta u wetetrynarza. Oby
                                                sie tylko udało uniknac tych żenujacych pytan typu " Z jakim zwierzeciem
                                                panstwo przyszliście"smile
                                                • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 23:56
                                                  Ciezko nawet u weterynarza sie przebadac - musisz miec "swojego", przyjaznie
                                                  nastawionego. By wykryc u czlowieka babesje, trzeba przesiedziec kilka dobrych
                                                  godzin przed mikroskopem. Krwinki z pierwotniakiem sa rzadkie ( chyba ze
                                                  wycieto Ci sledzione, wtedy babesja jest wysoko objawowa i czesto zle sie
                                                  konczy).
                                                  Zaproponuje mojemu lekarzowi, ze chetnie sama przesiedze tych kilka, wystarczy,
                                                  ze ktos mi przygotuje szkielka i internetem przesle setki obrazkow. Ja potem
                                                  moge szukac. Ale wiem, ze nawet w ten sposob jest to szukanie igly w stogu
                                                  siana, szczegolnie, ze mam lekkie leczenie babesji, plaquenilem.
                                                  Znam tylko jedna dziewczyne z pozytywnym PCRem na babesje, ale znam kilka,
                                                  ktore " zdrowialy" po podaniu lariamu ( na malarie).
                                                  • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 15.12.06, 19:36
                                                    Szymek! Dowiadywalam sie w labie - ADN moze sie utrzymywac w krwi przez wiele
                                                    tygodni. Moze to dlatego Twoj PCR jest dodatni.
                                                    Artur, co Ty na to?
                                                  • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 15.12.06, 20:52
                                                    ADN moze sie utrzymywac w krwi przez wiele
                                                    > tygodni. Moze to dlatego Twoj PCR jest dodatni.
                                                    > Artur, co Ty na to?


                                                    Naciagane stwierdzenie niewatpliwie biorace swoje zrodle z kregow zblizonych do IDSA.
                                                  • tosho Re: PCR DODATNI!!!!! 15.12.06, 22:12
                                                    Troche pogmatwam Ci szympek sprawe, ale zajrzyj do tego watku.
                                                    Moja wypowiedz z 15.11.06, 23:04

                                                    Ale mimo wszystko ja na twoim miejscu bym dalej sie leczyl, masz przeciez duza
                                                    szanse na kompletne wyzdrowienie.
                                                  • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 15.12.06, 23:34
                                                    Sorry! Tak mi powiedziano w labie...
                                                    Ale od IDSA to mnie nie wyzywaj smile))
                                                  • tosho Re: PCR DODATNI!!!!! 15.12.06, 23:44
                                                    szympek tu jest link - zapomnialem wkleic
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=43979520&a=52261785
                                                  • foczka55 Re: PCR DODATNI!!!!! 16.12.06, 10:14
                                                    Właśnie tam robiłam PCR. Nie trzeba dodawać, że wyszedł dodatnio. Nie znam
                                                    żadnego leśnika wink Osobiście wolałabym nadwyrężyć wątrobę nadaremno, niż
                                                    naprawdę mieć boreliozę. Ale cóż, poza wynikiem na papierze mam jeszcze
                                                    objawy...
                                                  • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 16.12.06, 13:06
                                                    Dla ogólnej wiadomości podaje ze teraz od czwartku jestem na debecylinie solo
                                                    2.4 mln. tygodniowo. Jak jakieś testy na cos innego mi wyjda dodatnio, albo coś
                                                    się u mnie zmieni to dam wam znać.
                                                  • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 16.12.06, 23:13
                                                    Czesc
                                                    Znalazlam video czegos co jest prawdopodobnie cystami rozwalanymi przez metro.
                                                    Video robione domowo, dzieki webcamie i mikroskopowi. Ottar z Oslo w ten sposob
                                                    sledzi leczenie syna. Filmy sa bardzo interesujace, wg mnie
                                                    s82.photobucket.com/albums/j245/otlo/Backup/Unexpected%20observations/?action=view¤t=video950.flv
                                                    Trzymaj sie Szymek z debecylina. Masuj pupe, zeby nie twardniala.
                                                    Dasz rade - zwalczysz paskudztwo! Jestem pewna!
                                                    Jestem pelna podziwu dla Ciebie, Twojego mlodego wieku, dojrzalosci,
                                                    determinacj i inteligencji. Pozdrawiam Cie serdecznie - Joasia
                                                  • marek06 Re: PCR DODATNI!!!!! 19.12.06, 00:19
                                                    Zastanawiając się jeszcze nad niedoleczoną boreliozą u Szympka,przeczytałem na
                                                    ulotce tetracykliny:okres półtrwania wynosi 8-10 godzin.Skoro tetra była brana
                                                    co 12 h, to czy krętki nie miały w tym czasie pola do popisu?
                                                    Poza tym wg dr Burrascano tetracykliny mogą niwelować działanie metronidazolu
                                                    (a więc tinidazolu chyba też) i należy unikać ich łączenia.
                                                    I jeszcze, jeśli dobrze pamiętam,żeby zabić wydzielające się z cyst bakterie
                                                    na forum raczej zalecano antybiotyki bakteriobójcze.
              • lucky102 Re: PCR DODATNI!!!!! 29.12.06, 15:08
                szympek88 napisał:

                > Dodam ze miałem PCR robiony z krwii i z moczu na zywe i martwe bakterie.
                > Wyszło mi że mam żywe bakterie we krwii. (PCR robiony był juz po kuracji
                > antybiotykowej)

                czy możesz napisać w którym labie miałeś robiony PCR z krwi i z moczu ? ile dni
                przed badaniem brałeś citrosept?
                pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
                • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 29.12.06, 19:07
                  Citrosept brałem kilka dni przed badaniem PCR, cały czas, w dawkach nieco
                  wiekszych niz na opakowaniu (około 90 kropel dziennie)

                  Robiłem w tym labie w Poznaniu www.cbdna.pl

                  Jak porozmawiasz z nimi i poprosisz to pewnie zrobią Ci z moczu, bo oficjalnie
                  chyba nie maja tego w ofercie.

                  Podobno często im wychodzi dodatni wynik.
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.12.06, 18:01
      Zamieszcze teraz na forum moja historie, troche krótsza i czyteleniejszą, żeby
      było bardziej przejrzyscie, bo w moim wątku panuje z tego co zauwazyłem chaos:

      MOJA HISTORIA

      1. Ugryzienie 5 maja 2006 roku.
      2. 18 maja pojawił się charakterystyczny rumień.

      3. Od 18 maja do 7 lipca brałem doxycyklinę 200mg:
      OBJAWY: objawy grypo podobne; ból głowy, ból gardła, otępienie psychiczne,
      wysoka temperatura 38,2 - 38,3, skurcze mięśni , zmęczenie, senność

      4. Od 8 do 22 lipca miałem podawany dożylnie lendacil 2 razy dziennie
      po jednym gramie
      OBJAWY: zmęczenie, bóle serca, ból głowy
      otępienie, zmienna temperatura 36.5-37.2

      5. Po leczeniu szpitalnym (22 lipca – 26 lipca):
      OBJAWY temperatura do37.3 stopni,
      praktycznie przez cały dzień, zmęczenie, brak chęci do aktywności fizycznej,
      bóle głowy, wrażliwość na zapachy, szczególnie sztuczne (np. perfumy) oraz na
      hałas, lekkie zawroty głowy, częste zmiany nastrojów.

      6. Zaczynam brać od 26 lipca do 26 listopada tetracykline 2000mg dziennie i
      prócz tego w pierwszym i ostatnim miesiącu tinidazol 1500mg dziennie , od 26
      września biorę flukonazol w dawce 150 – 200mg dziennie

      OBJAWY:
      26 lipca – zaczynam brać antybiotyki, tetracyklinę 2000mg oraz tinidazol
      1500mg. Czuję się dobrze, brak jakichkolwiek objawów.
      27 lipca – pierwsze objawy, bóle głowy przed południem oraz złe samopoczucie.
      Tego samego dnia wyszedłem jeszcze na dwór. Temperatura 37.2 °C.
      28 lipca – znaczne pogorszenie. Od rana złe samopoczucie. Brak apetytu. Potem
      od godziny 12 stopniowo ból brzucha, głowy, gardła, zębów. O godzinie 15
      wymioty, 25 min po przyjęciu tetracykliny. Samopoczucie coraz bardziej się
      pogarszało. Do tego wszystkiego doszły bóle mięśni szczególnie nóg i
      przedramion. W nocy bardzo mało spałem, mimo tego, że byłem strasznie zmęczony.
      Miałem, od razu po wstawaniu, zawroty głowy. Temperatura w ciągu dnia do 38.6 °
      C, ale po zimnych okładach spadła do 38.2 °C.
      29 lipca – nadal się źle czuję, bóle głowy nieco ustąpiły, nie boli mnie już
      brzuch, za to strasznie bolą mnie mięśnie przedramion i ramion. Dodatkowo
      bardzo bolą mnie zęby. Gorączka do 38.1 °C i utrzymywała się cały dzień na tym
      samym poziomie. W czasie dnia kolejny raz wymiotowałem, ale już nie od razu po
      spożyciu leków, tylko po jedzeniu. Nadal boli mnie gardło. Noc miałem
      praktycznie bezsenną z powodu bólu ramion.
      30 lipca – poprawa stanu zdrowia, nadal bóle ramion ale wyraźnie słabsze.
      Temperatura 37.4 – 37.6 °C. Nadal boli głowa ale wyraźnie czuje się już lepiej.
      Wrócił mi apetyt. Przeszedłem na dawkę 500mg tinidazolu. Dziś ostatni raz
      wymiotowałem po jedzeniu.
      31 lipca – powrót do zdrowia, nadal ból głowy, poczucie słabości, bladość na
      twarzy, temperatura 37 °C
      1 sierpnia – nadal czuję się słaby, dziś już wyszedłem na spacer 30 minutowy
      ale potem od razu poszedłem spać i byłem bardzo wyczerpany. Temperatura 37 °C
      2 sierpnia – temperatura 36.4 °C, bladość, stan prawie normalny
      3 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.6 °C, zaczynam tinidazol 1000mg
      4 sierpnia - bez zmian, temperatura 36.8 °C, spore zmęczenie po małym wysiłku
      fizycznym
      5 sierpnia – poprawa samopoczucia, stan zdrowia bez zmian, temperatura 36.8 °C
      6 sierpnia – bez zmian temperatura 36.6 °C, powracam do dawki tinidazolu 1500mg
      7 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.6 °C
      8 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.8 °C
      9 sierpnia – zdenerwowany, zmęczony, temperatura 36.5 °C
      10 sierpnia - bez zmian
      11 sierpnia – poprawa samopoczucia 36.5 °C
      12 sierpnia – bez zmian
      13 sierpnia – bez zmian
      14 sierpnia – znaczna poprawa, temperatura 36.9 °C
      15 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.7 °C
      16 sierpnia – złe samopoczucie, ból głowy temperatura 36.8 °C
      17 sierpnia – złe samopoczucie, ból głowy temperatura 36.7 °C
      18 sierpnia – poprawa, temperatura 36.8 °C
      19 sierpnia – bez zmian temperatura 36.6 °C, wychodzę już na dwór
      20 sierpnia – bez zmian temperatura 37.3 °C, czuje mrowienie w lewej ręce
      21 sierpnia – bez zmian temperatura 36.9 °C
      22 sierpnia – bez zmian temperatura 36.8 °C
      23 sierpnia – bez zmian temperatura 36.8 °C
      24 sierpnia – bez zmian temperatura 36.9 °C
      25 sierpnia – bez zmian temperatura 36.7 °C

      W okresie od 26 sierpnia do 26 września:
      Odstawiam tinidazol ze względu na grzybice. Samopoczucie w miarę dobre, cały
      czas bardzo zmęczony, trudności w skupianiu się, jednak stan generalnie jest
      lepszy niż w poprzednim miesiącu. Występowały u mnie bóle w okolicy wątroby
      oraz lekkie kłucia w okolicy tułowia. Cały czas mam bóle głowy Nadal jestem
      wyczerpany i zmęczony.
      10 września miałem mocny ból gardła , który trwał jeszcze do 12 września.
      Wziąłem na to APAP + dużo tabletek septolete i ból gardła przeszedł. Stan cały
      czas bez zmian, brak podwyższonej temperatury, waha się ona w granicach od 36.5
      do 36.8 C
      23 – 24 września odczuwałem słabo intensywne bóle w okolicach serca. Schudłem w
      tym okresie z powodu diety około 8 – 9 kg (od rozpoczęcia kuracji)

      W okresie od 26 września do 26 października
      Zaczynam brać olejek z Oregano. Zauważyłem u siebie na języku nalot grzybiczy.
      Do tego włączam flukonazol w dawkach 150 – 200mg dziennie ( w zależności od
      opakowania). Bóle w okolicy wątroby stopniowo zaczynają ustawać. Samopoczucie
      jednak się nie poprawia. Nadal jestem zmęczony o wyczerpany. Prócz tego
      występują bóle głowy i często mam również różne kłucia w piersiach w okolicy
      serca oraz po drugiej stronie klatki piersiowej , również w okolicy żołądka i
      po żebrami. Czasami mam tez skurcze mięśni u nóg. Prócz tego nie mam żadnych
      innych objawów.

      W okresie od 26 października do 26 listopada:
      Włączam na ostatni miesiąc tinidazol. Jestem bardzo nerwowy i rozdrażniony. Mam
      problemy ze skupieniem się i częste i mocne bóle głowy. Samopoczucie jest
      generalnie złe, ale za to nie mam już praktycznie innych objawów. Podczas
      brania tinidazolu nalot na języku znacznie się zwiększył. Schudłem już łącznie
      10 kg (obecnie ważę jakieś 75 kg). W czwartym tygodniu brania tinidazolu
      wszystkie objawy nerwowości i zmęczenia ból głowy bardzo się nasiliły. Przez
      jakiś czas na ciele wyskakiwały mi pojedynczo małe czerwone i różowe plamki
      podobne do ukąszeń komara.




      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.12.06, 18:02
        W okresie od 27 listopada do 14 grudnia:
        Biorę citrosept 3 razy dziennie po 20 kropel, flukonazol 150 mg dziennie,
        olejek z oregano, prócz tego ścisła dieta, pije herbatę na borelioze, jem co
        tydzień główkę czosnku, piję sok z cytryny oraz biorę probiotyki,

        27 listopad – bóle brzucha głowy złe samopoczucie temperatura 36.8
        28 listopad - bóle brzucha głowy złe samopoczucie temperatura 36.6
        29 listopad – bóle głowy, złe samopoczucie, nerwowość temperatura 36.7
        30 listopad – bóle głowy 36.6
        1 grudzień – bóle głowy 36.8
        2 grudzień – bóle głowy 36.9
        3 grudzień – bóle głowy, senność, ból gardła, ból brzucha , mdłości temperatura
        36.7
        4 grudzień – bóle głowy, bóle brzucha , mdłości temperatura 36.8
        5 grudzień - bóle głowy, bóle brzucha , temperatura 36.6
        6 grudzień - bóle głowy, bóle brzucha , temperatura 36.9
        7 grudzień - bóle głowy, bóle brzucha , temperatura 36.9
        8 grudzień - bóle głowy, bóle brzucha , temperatura 36.7
        9 grudzień - bóle głowy, bóle brzucha , temperatura 36.6
        10 grudzień - bóle głowy, bóle brzucha , temperatura 36.8
        11 grudzień – bóle głowy 36.9
        12 grudzień – bóle głowy 36.6
        13 grudzień – bóle głowy 36.5
        14 grudzień – bóle głowy 36.7

        Jestem na debecylinie 2.4 ml raz na tydzień od 14 grudnia: badanie PCR z krwi
        wyszło dodatnie.

        15 grudzień – bóle głowy, bóle gardła, bóle brzucha, złe samopoczucie, senność,
        zmęczenie , brak sił temperatura 36.6
        16 grudzień – bóle głowy 36.8
        17 grudzień – bóle głowy, bóle serca, bóle gardła, nudności, zmęczenie, brak
        sił, wyczerpanie, swędzenie na rękach, bóle zębów, temperatura 37 C
        18 grudzień – bóle głowy , ból gardła, bóle zębów, bóle brzucha, temperatura 37
        C
        19 grudzień - bóle głowy , ból gardła, bóle zębów, bóle zębów 37 C
        20 grudzień - bóle głowy , ból gardła, bóle zębów, bóle brzucha 36.8

        • szympek88 Badanie na bartonelle- ujemne 02.01.07, 15:59
          Dziś odebrałem wynik badania na bart. Wyszło ujemnie w klasie IGM i IGG. Było
          to badanie na 2 gatunki bartonelli
          • anna.zyg Re: Badanie na bartonelle- ujemne 02.01.07, 20:11
            a gdzie robiles badania na bart??
            • szympek88 Re: Badanie na bartonelle- ujemne 03.01.07, 15:27
              Badanie na bart wykonałem w Warszawie w PZH :
              www.pzh.gov.pl/uslugi/cennikpzh.pdf
              Cennik jest na dole tej strony , 187 zł za badanie na bartonelle w klasie Igm i
              187 w klasie Igg. Razem 374 zł. Nie wiem czy to jest test Elisa, jak dzwoniłem
              i sie pytałem to jest to jakaś metoda "immunopresyjna?" albo jakas podobna, nie
              wiem czy to sie klasyfikuje jako elisa. W każdym razie jest to badanie na 2
              gatunki bartonelli (b. guintana i b. henselae).

              Jest tam również badanie pcr na bartonelle. Czytałem kiedys w necie prace
              (chciałem podac link ale teraz nie moge go znaleźć) robiona własnie w Pzh
              (rodzaj badań) w której przebadano 30-pare osób pod kątem zakażenia na bart
              (osoby te były podejrzewane przez lekarzy o zakazenie bart). Praca
              jednoznacznie sugerowała ze pcr nie warto robic poniewaz, wykryto zaledwie 3-4
              przypadki bart wsród tych osób, lecz były one wykryte nie przez Pcr, tylko ten
              drugi test, w klasie igm i igg. Pcr w przypadkach klinicznych nie okazał sie w
              ogóle skuteczny (osoby zdiagnozwowane na bart tym pierwszym testem, miały
              ujemny pcr na bart)
              .
              Krew wysyłałem pocztą i na wyniki musiaem czekać 2 tygodnie. pozdrawiam

              • domin46 może immunofluorescencji pośredniej 03.01.07, 15:48
                są to testy zwane IFA lub IIF, nie znam się na tym, ale ELISA wg mnie to coś
                podobnego.

                Chętnie bym też zrobił te badania, ale w PZH mają w ogóle takie ceny, że głowa
                boli, każde jedno u nich badanie to koszt średnio 2x większy niż w Labach
                konkurencyjnych!!!

                Tyle, że w innych nie robią bartonelli, dziś zrobiłem IGA w kierunku Ch.
                pneumoniae , kosztowało 35zł (Śląskie Lab analityczne), w PZH to badanie zapewne
                kosztuje ze 100złsad

                Tak samo WB, po zniżkach(karta stałego klienta) w Medianie - Diagnostyka,
                WWW.diag.pl , za jedną klasę 90zł + 2zł pobranie, w PzH 180. Zrobię za 2tyg -
                6tyg po ostatnich antybiotykach.
                • anna.zyg Re: może immunofluorescencji pośredniej 03.01.07, 17:02
                  te testy to IFA. Ja np robilam je ale na boreliozę.
              • anna.zyg Re: Badanie na bartonelle- ujemne 03.01.07, 17:01
                Też wlasnie tam robilam i mi wyszlo ujemnie, chociaż pewne objawy mam. Nie wiem
                na ile te testy sa wiarygodne i czy je jeszcze kiedys powtarzać. Dużo osób
                robilo w pzh na bart i prawie wszystkim wychodzi ujemnie. Nie chce się
                doszukiwać czegoś glębszego w tym ale kto wie...
                • domin46 nie prawie, tylko wszystkim wychodzą ujemne! 03.01.07, 17:57
                  Bo jest tu ktoś na forum z potwierdzoną Bartonellą, babeszją????
                  Wiem o potwierdzonych przypadkach Erlichiozy, ale i tak nie z PZH tylko z IMW w
                  Lublinie, i sam w ciągu najbliższego miesiąca chciałbym to badanie tam zrobić.
                  • szympek88 Re: nie prawie, tylko wszystkim wychodzą ujemne! 03.01.07, 19:48
                    Tez mam spore watpliwosci co do tych badan, bo patrząc na moje objawy i
                    próbujac sie doszukac jakiejs koinfekcji na pierwszym miejscu jest zdecydowanie
                    bartonella. Troche tez podejrzewam babs, ale najwiecej objawów pasuje mi do
                    bart. Przez ostatni miesiac cały czas sie zastanawiałem co to moze byc i
                    szczerze mowiac troche liczyłem ze wyjdzie wynik dodatni na bart, a teraz nadal
                    nie wiem nic, a 400zł w plecy...

                    Czy wiecie moze cos wiecej na temat jakiegokolwiek innego badania na bartonelle
                    w Polsce albo za granica np. w Niemczech czy innym blikim sąsiedztwie, które
                    było by wiarygodne?
                    • domin46 jeśli ktoś wie gdzie prócz pzh można zrobić bart 03.01.07, 20:35
                      lub babesię, niech pisze. Moje zdanie jest takie: PZH sztucznie zawyża ceny,
                      można samemu ściągnąć ich cennik i porównać z renomowanym innym labem, choćby
                      diagnostyka lub ŚLA, przy nawet najprostszym badaniu ich ceny są conajmniej 2x
                      wyższe. Obłęd. A i trudno powiedzieć , czy nie idą na łatwiznę, biorąc pieniązki i
                      pisząc negatywy. Nie wiem , nie jestem w stanie tego oceniać, ale ich polityka
                      to odwracanie się tyłem do klienta, bo jak nazwać to, że nie chcą robić WB bez
                      pozytywnej ELISY?? Odwrotnie jest z Labami diagnostyki, gdzie obecnie promują
                      swe usługi, i jak idziesz zrobić prywatnie badanie, to na wstępie dostajesz
                      kartę klienta - 10%. W ich Labie wyszła mi ch. pneumoniae + w igg.
                      Co się okazuje, jest to jakby sieć współpracujących laboratorii medycznych.
                      Odebrałem Pcr na boreliozę, który był wykonywany w REX-ie we Wrocławiu, test był
                      wykonany 2 dni po pobraniu krwi(daty).
                      Natomiast taką np. chlamydię to przesyłają do Wrocławia, na Weigla 12 a tam
                      ponoć się specjalizują w chlamydiach.
                      Za 2 tyg robię WB w igg, i już wiem, że to będą słać do Krakowa na
                      Olszańską(główny LAB).

                      Pozdrawiam!
                      • nataszkam Re: jeśli ktoś wie gdzie prócz pzh można zrobić b 04.01.07, 17:27
                        Domin, zgadzam się z Tobą. I jeszcze coś mi chodzi po gowie. Borelioza,
                        babeszja czy Bartonella to nie są choroby, na któr się umiera. Jesli wykryje
                        się tego za dużo, to może powstac problem i tzreba bedzie gojakos rozwiazać, bo
                        np, potworzą się takie grupy nacisku jak Stowarzyszenie i będzie jak w
                        przypadku Prometeuszy, tzn. problem ujrzy światło dzienne. PZH robi wszelkie
                        zestawienia, jako instytucja publiczna może miec pierwszeństwo u lekarzy, tzn.
                        lekarze moga np. uznawac tylko ich wyniki. I wtedy mamy klops totalny. Dlatego
                        jestem zdania, że nalezy ich olać, a starac się o współpracę i promowanie (np.
                        na stronach Stowarzyszenia) tych labów, gdzie nie traktuja nas jak idiotów. To
                        z WB jest zupełnym nieporozumieniem! Jest droga okrężna- przypuszczam, na
                        zrobienie WB z PZH- prosisz o podanie numeru konta, bo chcesz coś tam pzresłać
                        (choćby krew na cytomegalię smile, wpłacasz pieniążki za WB, a xero przekazu
                        wkładasz do przesyłki np. kurierowi wraz z osoczem czy krwia- jak tam sobie
                        zyczą. Ktos tak może próbował? Zwrócili komus pieniążki i badania nie zrobili?
                        Albo przez laba, w którym pobiora krew i odeślą do PZH na badania.
                        • stasiek66 Re: jeśli ktoś wie gdzie prócz pzh można zrobić b 04.01.07, 19:04
                          Nataszkam,kilka dni temu dzwoniłem do PZH i rozmawiałem na temat WB.Bardzo miła
                          kobieta w recepcji(byłem zaskoczony uprzejmością),powiedziała ,że mają takie
                          wewnętrzne zarządzenie od pani dyrektor żeby WB robić tylko po pozytywnej
                          Elisie.Ale jeśli klient ,,upiera się" i płaci,to nie mogą odmówić i zawsze
                          robią.
                        • domin46 Odpowiadam: 04.01.07, 20:05
                          moim skromnym zdaniem, skoro mają testy tego samego producenta, to w czym oni są
                          lepsi, przecież ceny mają z kosmosu, generalnie każde u nich badanie jest
                          conajmniej 2x droższe niż gdzie indziej, pzh we Wrocławiu ma dużo niższe ceny,
                          średnio 3x!!!!!
                          Jeśli chodzi o to WB i pozytywną elisę, to też mnie to śmieszy, bo , mam wynik
                          np. 0,05 , który spokojnie mogę zrobić na 0,95 i będzie już dodatni. A jakmi to
                          zarzucą?? Franiolku1, usuń tego mojego posta. Dzięki!!!
                    • hbinko Re: nie prawie, tylko wszystkim wychodzą ujemne! 04.01.07, 14:48
                      Szymku, a próbowałeś w Wałczu? tam jest oddział chorób zakaźnych Szpitala
                      Wojskowego (tam właśnie leżałam na boreliozę), wykonują przeróżniste badania,
                      może akurat bart również (tel. 67 2502911,12)
                      • szympek88 Re: nie prawie, tylko wszystkim wychodzą ujemne! 04.01.07, 17:13
                        hehehehesmilesmile Przypomniały mi sie stare dzieje

                        W Wałczu w szpitalu leżałem na zakaźnym i dostawałem lendacil w zyłe 2 razy
                        dziennie swojego czasu.
                        Tyle ze nie w szpitalu wojskowym, tylko w tym oddziale na wygnajewie, kolo tego
                        drugiego szpitala. Odział ten nazywał sie "obserwacyjno - zakaźny"
                        W Pile nie mają zakaźnego oddziału.

                        Dzieki za nr telefonu do tego labu przy szpitalu , zadzwonie do nich i sie
                        popytamsmile. Jak będa mieli w asortymencie jakieś badania na koinfekcje to dam
                        wam znać na forum. Pozdrawiamsmile. Szymon
                        • niko161 IMW Lublin 05.01.07, 11:05
                          marteczkac1 pisała ze wiosną Instytut Medycyny Wsi w Lublinie ma zamar
                          wprowadzic badania na koinfekcje - z tego co słychać to dobre laboratorium i
                          pracują w nim kompetentni ludzie....
    • szympek88 Badania na candidie 05.01.07, 15:05
      zrobiłem badania na candidie tam gdzie Tosho:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=52005321&a=52005321
      Wyniki:

      1. z kału:
      w skali od jednego plusa do 4.
      (3) +++ liczna Candidia Crusei

      Test wrazliwosci na leki:
      Fluktonidazol - średniowrażliwa
      Itrakonazol - średiowrażliwa
      Woriconazol - wrażliwa

      2. Wymaz z jamy ustnej
      hodowla ujemna



      Małym szokiem jest dla mnie to ze mam w organizmie candidia Krusei, ktora
      wystepuje zaledwie u 1% osób chorych na grzybice. Troche to dziwne...
      • franiolek1 Re: Badania na candidie 05.01.07, 15:22
        Szymek
        U nas na krusei przepisuja imidazole - preparat Daktarin. Podobno skuteczny.
        Nie wiem czy jest w Polsce.
        Dziwne, ze w ustach nic nie masz....
        Spytaj sie co przetestowali.
      • hbinko Re: Badania na candidie 05.01.07, 15:25
        we wspomnianym szpitalu wojskowym w Wałczu, kiedy dożylnie "karmili mnie"
        antybiotykiem też pojawiła się grzybica, ale w ciągu 2 dni załatwili się z nią,
        może dlatego, że w porę spostrzegli (rzeczywiście 2 razy dziennie kazali
        pokazywać język)
        • szympek88 Re: Badania na candidie 05.01.07, 15:46
          Dzwoniłem do tego szpitalu w Wałczu i tam nie robia badań na miejscu tylko
          przesyłają do Piły... Jak bede miał czas to przejde sie kiedys do tego labu i
          sie ich dokładnie popytam.

          Dowiedziałem sie jeszcze ze ten candidia krusei ktory mam nie wystepuje
          normalnie w organizmie, jest to postac infekcyjna

          dowiedziałem sie tez paru rzeczy o Worikonazolu:
          www.termedia.pl/magazine.phpmagazine_id=3&article_id=2069&magazine_subpage=ABSTRACT
          Podaja go wyłacznie w szpitalu. Jest bardzo skuteczny na niektóre grzyby.
          Koliduje z innymi lekami, wiec nie mozna leczyc tym lekiem grzybicy i boreliozy
          jednoczesnie

          Nie wiem czy daktarin jest dostepny w Polsce, napewno jest w postaci kremu, ale
          nie wiem czy mozna go dostac w innej postaci. Jak ktos wie jak jest w Polsce z
          daktrinem to prosze o info. Pozdrawiam.
          • franiolek1 Re: Badania na candidie 05.01.07, 16:23
            Ten Daktarin w kremie ( u nas jest w zelu) to sie wlasnie polyka. Chodzi, zeby
            po drodze leczyl caly przewod pokarmowy, takze usta.
            • szympek88 Re: Badania na candidie 05.01.07, 16:37
              Już znalazłem

              Daktarin jest w Polsce dostepny pod roznymi postaciami miedzy innymi kremu oraz
              pudru oraz żelu doustnego. Wszystkie te postacie sa dostępne w Polsce bez
              recepty oprócz żelu.

              Franiolek, wielkie dzieki ratujesz mi życiesmilesmile
              • szympek88 Re: Badania na candidie 05.01.07, 16:39
                A prócz daktarinu znacie jeszcze jakieś leki na candide krusei??
                To dla mnie wazne bo byc moze bede musiał wybrac jakis odpowiedni do mojej
                terapi antybiotykowej na borelioze...
                • franiolek1 Re: Badania na candidie 05.01.07, 17:00
                  Przeszukalam moje notatki smile)
                  Na krusei daje sie wlasnie amphtericine B ( u nas lek nazywa sie Fungizone).
                  Krusei jest odporna na flukonazol.
                  Nie wiem czy amphetericyna jest w Polsce, ale wiem, ze ktos juz o niej pisal na
                  forum, chyba iiana. Zadzwon do apteki, bo nie moge znalezc na internecie.
                  Ja biore juz kilka miesiecy amphotericyne z antybiotykami wszelkimi i nie mam
                  problemow z grzybem. U dzieci tez zwalczylam grzyba tym lekiem.
                  Trzymaj sie Szymek!
                  • franiolek1 Re: Badania na candidie 05.01.07, 17:26
                    Szymek, artykul po francusku, nie wiem czy znasz francuski...Teraz nie moge
                    tlumaczyc...
                    www.pharmclin.uhp-nancy.fr/astiercours/mycoses%20profondes%20A_%20CArpentier.pdf
                    • szympek88 Re: Badania na candidie 05.01.07, 17:46
                      w Polsce amfoterycyna B jest uznawana za lek, który podaje sie chorym na
                      grzybice zakazonym ambulatoryjnie. Nie wiem jak tam z jego dostepnoscia i cena
                      bede musiał sie wszystkiego dowiedziec. w kazdym badz razie wydaje sie naprawde
                      bardzo dobrym lekiem na grzybice, dobrze penetruje tkanki itp.

                      Stronka jest fajna, szkoda ze nie znam francuskiego, ale bede musiał poszukac
                      jeszcze info na anglojezycznych stronach. Jak ktos znajdzie jakis bardzo dobry
                      link o lekach na grzybice (po angielsku) to mozecie mi wkleic do wątku. bede
                      wdzieczny...smile Jeszcze raz dzieki wam wszystkim pozdrawiamsmile
                      • artur737 Re: Badania na candidie 05.01.07, 17:51
                        Zadzwon do wiekszej apteki i spytaj.
                        • kaj425 Re: Sprostowanie błędnych inf. o lekach na candida 31.07.07, 14:56
                          Wiem ze to juz nieaktualna dyskucja ale moze ktos to czyta po czasie wiec musze
                          sprostowac kilka informacji:
                          1. Daktarin to mikonazol. Candida Crusei sa pierwotnie oporne na mikonazol. nie
                          ma wiec sensu nawet robic mykogramu gdy wyodrebnionym szczepem jest c. crusei
                          (i pewnie dlatego nie masz go w mykogramie)
                          2. Flukonazol niestety podobnie. Teraz chyba masz odpowiedz dlaczego
                          wczesniejsza terpia mikonazolem nie byla skuteczna.
                          3. Worikonazol to nowoczesniejsza odmiana flukonazolu ale koszmarnie droga
                          dlatego ze wzgl. na to by budzet nfz nie byl narazony na naduzycia
                          refuncndacyjne nie ejest dopuszczony do leczenia otwartego. worikonazol jest
                          podobno jeszcze mniej toksyczny od flukonazolu.
                          4. Itrakonazol tez w zasadzie nie jest skuteczny na candida crusei.
                          5. dlaczego nei badali opornosci na nystatyne, jesli dany szczep nie wytworzyl
                          opornosci to candida spp jest pierwotnie wrazliwa na nystatyne. nystatyna jest
                          dostepna w aptece w postaciproszku do sporzadzenia zawiesiny i tabletek i jest
                          niedroga.
                          6. amfoterycyna b jest bardzo toksyczna, nie jest w polsce dostepna w leczeniu
                          otwartym ze wzgl. na toksycznosc. jest stosunkowo niedroga w swojej "tradycyjnej
                          wersji". jest nowy "wynalazek" - "liposomalna amfoterycyna b" ktora jest duzo
                          mniej toksyczna troche bardziej skuteczna i bardzo droga. oczywiscie to problem
                          nfz a nie pacjenta bo itak jest dostepna tylko w leczeniu szpitalnym. w polsce
                          amfoterycyne rezerwuje sie dla ciezzszych przypadkow.
                          7. w formie doustnej zawiesiny dostepny jest rowniez clotrimazol (na recepte).
                          8. kiedys byl jeszcze pimafucin dostepny w formie zawiesiny doustnej ale podobno
                          zostal wycofany. w razie potrzeby mozna kupic pimafucin w tabletkach do ssania w
                          niemczech (w polsce niedostepne) - polskie recepty sa tam realizowane - tyle ze
                          bez znizek.
                          9. jest kilka nowych lekow ale sa one stosowane wylacznie w leczeniu szpitalnym.

                          to pokrotce.
                          grzybica to naprawde duzy problem.
                          • franiolek1 Re: Sprostowanie błędnych inf. o lekach na candid 31.07.07, 15:58
                            Ojoj, ja lecze sie juz od ponad roku na borelioze i biore caly czas
                            amfoterycyne, ktora tutaj, we Francji, jest uznawana jako lek o malej
                            toksycznosci. Flukonazol za to jest podawany rzadko i w malych seriach ze
                            wzgledu na hepato-toksycznosc.
                            Przestraszylam sie tych wiadomosci o toksycznosci, bo bardzo sobie amfoterycyne
                            chwale - nie mam zadnego problemu z grzybem....i co ja mam teraz z tym fantem
                            zrobic?
                            • tosho Re: Sprostowanie błędnych inf. o lekach na candid 31.07.07, 16:37
                              Moze sie przyda. Mala dyskusja na temat leczenia candidy:

                              flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic&f=1&t=056618#000012
                              Szympek pomysl o tym Horopito oraz bentonite + psyllium
                              Psyllium do kupienia w mekmed.pl

                              Ja bede to wszystko zamawial.
                            • kaj425 Re: Sprostowanie błędnych inf. o lekach na candid 31.07.07, 16:38
                              amfoterycyna b jest duzo bardziej toksyczna od flukonazolu.
                              istnieje natomiast postac amfoterycyny zwana "liposomalna amfoterycyna b" - i
                              ona jest zdecydowanie malo toksyczna ale wielokrotnie (chyba kilkusetkrotnie)
                              drozsza - co nie oznacza ze akurat w twoim kraju nie jest ona tak refundowana ze
                              tego nie czujesz.
                              a moze stosujesz ta amfoterycyne miejscowo a nie dozylnie? tego tez nie wiem - a
                              to by moglo miec wplyw na toksycznosc.
                              o ile wiem w polsce nie ma preparatu miejscowego z amfoterycyna b, ale moge sie
                              mylic.
                              toksycznosc flukonazolu jest chyba porownawalna z toksycznoscia wiekszosci
                              antybiotykow. a wiec jest grozna - co wskazuja chocby wyniki prob watrobowych
                              wielu osob na tym forum. ale przy krotkrwalej terapi mala dawka u zdrowej osoby
                              raczej nie ma sie czego obawiac - podobnie jak w przypadku antybiotyku.

                              pozdrawiam
                              i zycze wszystkim powrotu do zdrowia (i to najlepiej najkrotsza droga) smile
      • nataszkam Re: Badania na candidie 05.01.07, 20:03
        No nie sad((
        A tak pięknie się zapowiadało...
    • szympek88 GG 05.01.07, 18:32
      moj numer gg 3077440

      Jak ktos bedzie chciał ze mna pogadac, podzielic sie informacja lub o cos
      spytac to mozecie do mnie napisac.

      Jestem zawsze niewidoczny i bez opisu
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 06.01.07, 08:58
      Coś własnie znalazłem w moich starych wynikach: miałem robione rozne badania
      było to 24.08.06. I piewsza rzecz sie rzuciła teraz mocno w moje oczy :

      Bili T 20 ymol/l a norma jest od 0 do 17.

      Poźniej juz nie miałem robionych tych badan. To jest zapewne własnie ta
      biliburina. Czy podwyzszona biliburina moze wystepowac w samej boreliozie, czy
      raczej tylko z koinfekcjami takimi jak np bartonella?

      dodam ze np inne badania wszystkie wychodziły w normie:
      Alat 25 IU/l (norma od 1 - 40)
      Aspat 20 IU/l (norma od 1 - 37)

      morfologia tez była zazwyczaj idealna, tyle ze na poczatku z niewiadomych
      przyczyn wzrósł mi poziom zelaza we krwii a potem juz byl w normie.
      • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 06.01.07, 13:57
        Ja tego nie wiem.
      • domin46 w każdym bądź racie bil - T to bilirubina całkowi 06.01.07, 14:07
        ta, ja też mam podwyższoną bilirubinę całkowitą, różnie średnio 2,5 1,7-3,3.

        Norma jest do 1,2.

        Ty masz podwyższoną, tylko w jakiś innych jednostkach wyrażona jest.

        Poza tym w jednym ze szpitali też napisali: Syndroma Gilberta susp. , czyli
        przypuszczają syndrom Gilberta. Tak napisali na wypisie w Częstochowie.

        W Katowicach , sprawą zajęli się poważnie,porobili szereg badań autoimmuno i nie
        tylko; gadałem z lekarzami praktycznie jak z
        kloegami (miłe p. doktor),pokazałem im też tego WB; to powiedziała, że wg niej
        może to być Gilbert, ale wcale nie musi, może być od jakiejś przewlekłej
        infekcji, co łącznie ze st. podg i obniżonymi leukocytami mogłoby to sugerować.
        Postawili na przewlekłe zap. migdałków, i chyba to nie to.
        Ale nie zapewniali na 100% , że to to.
        • szympek88 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 06.01.07, 14:35
          Bede musiał poprosic pania doktor o jeszcze jakies badania w tym tej biliruriny.
          Troche sie boje bo mam troche podobne objawy do pedro_x, a on moim zdaniem ma
          prawie pewną bartonelle...

          Jestem w kropce i nie wiem czy w tej chwili dalej isc w kierunku leczenia
          boreliozy , dopatrywania sie koinfekcji...

          Jesli miałbym bartonelle nadal to była by mocno stłamszona zapewne przez
          tetracykline, nie wiem juz sam co teraz ze sobą zrobić. Badania na bart wyszły
          jak na złość ujemne a to nie rozwiało wcale moich watpliwości. Najlepiej by
          było gdyby istniało jakies leczenie swietne na bart i na borelioze i malo
          szkodliwe ale takiego zapewne nie ma...

          Ktos znalazł dokumenty mniej wiecej przedstawiające mofrologie krwii u
          pacjentów z bartonella? Bo juz widziałem takie na ehrilioze, a nie moge znalezc
          na bart. Moze porównam moje wczesniejsze morfologie sprzed choroby z tymi ktore
          mam robione teraz i beda jeszcze jakies istotne roznice... Jak znajdziecie taki
          dokument to bede wdzieczny.

          A co wy byscie teraz zrobili na moim miejscu, bo nie ukrywam ze mam duzy
          dylemat co zrobic dalej?
          • artur737 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 06.01.07, 14:38
            Istnieje taki abx: Gemifloxacin (Factive)

            Ale mam zero do powiedzenia na jego temat poza tym, ze istnieje.
            • szympek88 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 06.01.07, 14:47
              A może Arturze wiesz cos na temat Moxifloxacin (Avelox) należacym do grupy
              Fluoroquinolone? Tez podobno działa na bart i na borelke...
              • szympek88 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 06.01.07, 15:39
                Sie dowiedziałem tyle o tym Avelox, ze daje mnostwo skutkow ubocznych i to
                chemioterapeutyk. Poza tym cena tez jest niemała, wiec odpada, szkoda bo juz
                dosc ładnie mi sie zapowiadał jako lek na bb i bart ale trudno.

                Coś tam tez znalazłem ze azithromycynium, klarytromycynium oraz erytromycyna
                działają na bart. W kazdym badz razie klarytromycyna i azitromycyna to przeciez
                leki tez stosowane na borelioze.
                • marek06 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 06.01.07, 17:27
                  Chciałbym jeszcze wrócić do Twojego dodatniego PCR.
                  Szympek skąd masz pewność,że to dodatnie DNA dotyczy żywych bakterii?
                  Wczoraj dzwoniłem do CB DNA w Poznaniu (piszesz, że tam robiłeś PCR)
                  i rozmawiałem z kompetentną osobą (takie sprawiała wrażenie-znam z imienia i
                  nazwiska).
                  Zostałem poinformowany,że PCR należy robić 3-4 tygodnie po skończonej
                  kuracji antybiotykowej; a co najważniejsze, że nie są w stanie stwierdzić
                  czy wykryte DNA dotyczy żywych czy martwych bakterii.
                  Gdyby to była prawda,a Ty robiłeś badanie zaledwie 2 tyg. po abx,
                  może były to już tylko martwe bakterie boreliozy utrzymujące się jeszcze
                  w orgnizmie (przecież przez te pół roku dałeś im nieźle popalić).
                  Może,więc rzeczywiście należałoby się skupić na tych koinfekcjach,
                  ale tu już trzeba rady kogoś doświadczonego.
                  Ja tylko przekazałem co usłyszałem.

                  • szympek88 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 11.01.07, 16:33
                    Arturze, jestem od 3 dni na amoxy 8gr, chwilowo mam takie leczenie by dac sobie
                    troche wytchnienia

                    Dołaczyły mi sie takie objawy jak bóle w piszczelach, coraz częstsze bóle
                    zębów, drętwienie palców, ból kosci palców, uczucie mrówek w nogach, a
                    temperatura spadła z 37 do 36.8. Troche mniej boli mnie głowa, ale jestem
                    bardzo nerwowy. Prócz tego mam jeszcze kłucia w okolicy brzucha i okolicy
                    płóc. Zadnych zmian skórnych. Masz moze jakies zdanie na ten temat? Moze to
                    dowód na obecnosc koinfekcji?
                    • artur737 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 11.01.07, 16:45
                      Objawy raczej nie sugeruja. Ale pewnie cos masz dodatkowego co ci blokuje zdrowienie.

                      Tosho, pisalem wczesniej, ze Mepron jest w Polsce. Zadzwon gdzies do duzej apteki i spytaj ile kosztuje. Chcialbym wiedziec czy ta cena jest tez az tak straszna jak w USA.

                      Wiecej info o Mepronie jest w watku Franiolka.
                  • szympek88 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 11.01.07, 16:42
                    a co do Pcr to dokładnie taka informacje dostałem z centrum badań DNA:
                    "Znaleziono żywe krętki we krwii"
                    • tosho Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 11.01.07, 18:18
                      Dzwonilem do nich. Ale to jest moloch farmaceutycznysmile nagrywaja wszystkie
                      rozmowy, inaczej nie ma mozliwosci konsultacji.
                      Konsultant oddzwoni do mnie w ciagu 24 h i powie jaka cena za mepron
                      • tosho Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 11.01.07, 18:20
                        mowie o glaxo oczywiscie
                        • artur737 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 11.01.07, 19:06

                          Spytaj sie czy jest jakis program, ze Mepron moze byc uzyskany taniej lub bezplatnie dla pacjentow w trudnych warunkach. W wielu krajach sa takie programy.
                          • tosho Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 12.01.07, 12:41
                            powiedzieli, ze nie produkuja w Polsce.

                            dziwne. W aptekach to juz wogole nie wiedza co to za lek.

                            wyslalem zapytanie do gsk deutschland
                            • franiolek1 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 12.01.07, 13:02
                              Mam siostre na farmacji, spytam sie.
                            • artur737 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 12.01.07, 14:31
                              Oczywiscie, ze nie produkuja. Produkuja w Kanadzie a stamtad eksportuja gdzie sie da.

                              Podalem poprzednio link do ulotki w jezyku polskim oraz info, ze jest dostepny w Polsce od 2004 r.
                              • tosho Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 12.01.07, 14:57
                                ok spytalem sie wlasnie czy mozna sprowadzic. mowia ze nie, nie maja leku w ofercie.
                                • artur737 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 12.01.07, 15:28
                                  Najlepiej powinni wiedziec tam gdzie lecza AIDS. Czyli w szpitalach zakaznych. Mepron jest uzywany glownie przez chorych na AIDS do leczenia infekcji towarzyszacych.

                                  Czyzby polscy pacjenci z ta choroba byli tego leczenia pozbawieni?
                                  • iiana1 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 12.01.07, 18:43
                                    Arturze , dzwonilam w sprawie Mepronu do ministerstwa zdrowia jakies pol roku
                                    temu. Tego leku nie ma w wykazie lekow zarejestrowanych w Polsce. Nie mozna go
                                    kupic w Polsce oficjalnie.
                                    Dla ratowania zycia pacjentow stosuje sie czasem specjalne procedury i
                                    sprowadza za zgoda ministerstwa leki do Polski, ktore to leki ,u nas nie sa
                                    zarejestrowane i nie maja swoich dostepnych w Polsce odpowiednikow. Wymaga to
                                    zlozenia masy papierkow i najwazniejsze : podpisu konsultanta d/s chorob
                                    zakaznych , w tym przypadku konsultantem jest prof.D z warszawskiego szpitala
                                    zakaznego.. reszte juz znacie... kolko graniaste...sad((
                                    • tosho Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 12.01.07, 20:04
                                      iiana a w niemczech da sie to kupic? bo mi gsk nie odpisuje na maila.
                                      • franiolek1 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 13.01.07, 11:15
                                        Nie ma Mepronu, ale jest Malarone ( pisalismy o tym chyba w moim watku, juz nie
                                        pamietam). To ta sama molekula: atovaquone z proguanilem. Przesylam ulotke:
                                        www.malaria.com.pl/index.aspx?ID=19
                                        We Francji jest dostepny, ale kosztuje baaaaardzo drogo i jest nie refundowany.
                                        Dowiedzcie sie o Malarone, ale z tego co pisal Artur, dawki Malaronu powinny
                                        byc dosc duze, by odpowiadaly dawce Mepronu.
                                      • franiolek1 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 13.01.07, 11:16
                                        I jeszcze lista aptek, gdzie Malarone mozna kupic:
                                        www.malaria.com.pl/apteki.aspx
                                      • franiolek1 Re: w każdym bądź racie bil - T to bilirubina ca 13.01.07, 11:20
                                        Przepraszam, ze pisze po kawalku...Na tym linku, jest tez lista poradni chorob
                                        tropikalnych, moze tam znajdzie sie jakis lekarz, ktory slyszal o babesji.
                                        Rodzajow babesji sa dzieiatki, niektore sa chorobami tropikalnymi. Moze ktos w
                                        takiej poradni sie z tym spotkal i bedzie zaciekawiony polska/ europejska
                                        babesja. Mozna pomarzyc smile).....
                                        www.malaria.com.pl/index.aspx?ID=4
                                        • iiana1 mepron malarone 13.01.07, 17:02
                                          tak Franiolku kochany,smile
                                          pisalas juz o Malarone, sprawdzilam wtedy ,ze substancji czynnej Atovaquone
                                          jest w Malarone ok 150 mg , reszta to jakas inna domieszka, natomiast
                                          atovaquone w Mepronie to dawki 500 i 750 mg.
                                          Wg illads Mepronu bierze sie dziennie 2 razy po 750 mg czyli 1500 mg.
                                          No to sobie pomnozmy te dawke atovaguonu z Malaronu razy iles tam by uzyskac
                                          odpowiednik dziennej dawki atovaquonu z Mepronu.

                                          Instytut Chorob Tropikalnych w Gdyni nie jest zainteresowany, bo JESTESMY
                                          ZDROWI.

                                          Z tego co wiem ( sprawdzalam jakies pol roku temu) Mepronu nie ma
                                          zarejestrowanego w Niemczech, ani innych krajach Unii. Moze sie myle i cos
                                          przeoczylam ale nie mam juz sily wydzwaniac znowu po wszystkich krajach Europy
    • nataszkam SZYMPEK, co u Ciebie? 28.01.07, 20:42
      Jak się czujesz? Jak leczenie?
      • szympek88 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 30.01.07, 14:57
        Czesc, czuje sie całkiem, całkiem, cały czas temperatura juz od samego rana
        36.8 - 37 stopni a poza tym zmęczenie i troche okresowe bóle głowy. Bywają dni,
        że czuje sie naprawde dobrze, ale czasem jest tak, że czuje sie bardzo zmeczony
        i spie po 12-14 godzin.

        To co miałem po amoxy jak brałem ją 3 dzien to był zdecydowanie herx, ale na
        szczęscie był dość słaby co by swiadczyło ze juz nie jest tak źle ze mną jak
        wczesniej. Czyli leczenie powoli, ale jednak do przodu.

        Jeszcze musze wziac pod uwage moja candide cruseii. Na razie biore na nia
        Orungal (itrakonazol), na ktory jest sredniowrazliwa, ale mysle ze byc moze
        temperatura i zmeczenie sa w pewnym stopniu spowodowane własnie candidia.

        Teraz jak miałem ferie to ogólnie bardzo dobrze sie czułem i w koncu
        wypocząłem, czego było mi trzeba. pozdrawiam
        • szympek88 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 01.02.07, 20:51
          Od dzis dołaczam do leczenia na okres około 4 tygodni metronidazol w dawce
          1500mg dziennie.
          • szympek88 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 02.02.07, 12:03
            Dzis sie dowiedziałem ze bilirubina całkowita spadła mi do poziomu 1.2 a norma
            jest do 1.7 czyli wszystko jest OK, kiedys jak juz pisałem , na poczatku
            leczenia wyszła mi lekko podwyższona, ale obecnie jest prawidłowa.
            • szympek88 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 19.02.07, 16:00
              Dawno nie pisałem co u mnie wiec wypadało by napisać. A więc biorę cały czas
              ten metronidazol i w sumie nic się nie zmieniło od kiedy go dołączyłem.
              Temperatura skacze mi od 36.6 do 36.9, prócz tego jeszcze jestem często
              zmęczony albo senny ale innych objawów już nie mam w ogóle. Jeśli pójdzie tak
              dalej to już za 2-4 miesiące odstawie abx, napewno zmienie żeby sprawdzić czy
              nie ma ze dwa razy ale potem już chyba koniec. W sumie pomogła mi ta
              amoxycylina. Pozdrawiam
              • szympek88 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 19.02.07, 16:05
                No i jeszcze czasami jestem ponoć nerwowy zapomniałem dodać.
                • szympek88 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 21.02.07, 07:10
                  Chciałem się was zapytać jeszcze o jedną rzecz, a mianowicie o zmęczenie.
                  Bardzo zmęczony jestem tylko czasami i wtedy ide spac i następnego dnia
                  zazwyczaj wszystko jest ok. Zazwyczaj jestem lekko zmęczony albo wcale. Moge
                  prawie normalnie biegać, ćwiczyć itp. Jak zróżnicować czy to zmęczenie to wynik
                  boreliozy czy candidy? Jest na to może jakaś metoda? Nie chce żeby kiedyś Bb
                  wróciła i cała antybiotykoterapia poszła na marne...
                  • szympek88 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 21.02.07, 16:17
                    Ponawiam pytanie. Bardzo mi zależy na odpowiedzi bo jak ktoś z was wie albo sie
                    domyśla to moze mi tym bardzo pomóc. Juz nie umiem sam obiektywnie patrzec na
                    swoja chorobe i wydaje mi sie ze moge popełnic bład w leczeniu
                  • artur737 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 21.02.07, 16:23
                    To sie tak nie da powiedziec od czego.

                    W grzybie zmeczenie jest bardziej stale, narasta powoli i powoli ustepuje. W boreliozie jest czesto napadowe. Chorzy nagle, bez wyraznego powodu w pewnym momencie padaja 'na pysk'. Zaczyna sie nie widomo kiedy i dlaczego i tak samo sie konczy. Odpoczynek zwykle nie ma na nie wielkiego wplywu.

                    Zmeczenie jest bardzo opornym objawem na leczenie i ustepuje zwykle jako ostatnie ze wszystkich symptomow.
                    • szympek88 Re: SZYMPEK, co u Ciebie? 21.02.07, 16:32
                      Dzieki Arturze, że mi odpisałeś. Widze że u mnie zmęczenie jest raczej od
                      grzyba bo nie mam jakiś napadów zmęczenia w ciągu dnia tylko np cały dzien lub
                      dwa jestem zmęczony. Rano jak wstaje prawie zawsze jestem wypoczęty, a bardiej
                      zmęczony raczej po południu. Widze juz to wszystko coraz bardziej
                      optymistyczniesmile))
    • aktimelek Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 18:24
      A teraz zażywasz jakięs antybiotyki ??? czy skonczyłes na tym jak napisąles
      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 18:32
        No teraz cały czas amoxy 8g i metro 1.5 dziennie. Zanim skończe zrobie sobie
        jeszcze margines bezobjawowego leczenia zeby to paskudztwo nie wróciło i tak ze
        dwa razy zmienie leki zeby zobaczyc czy nie bedzie herxa.
        • aktimelek Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 20:08
          Ja sie lecze 6 iechów... i nieprzeprwałam bire amoxi 6g na dzien.. i raz w
          miesiacu Metra brałam Od wczoraj mam zmnione na 2 antybiotyki
    • aktimelek Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 20:03
      a ty bierzesz teraz jakięs leki albo cosik?????? czy nic .... ??
      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 20:25
        Przeciez pisałem ze biore cały czas abx...
        • aktimelek Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 20:27
          ok ok wiem wiem ja troszke Dzis mam dzine nie tenteges.... A jak sie czujesz
          wogole ???
          • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 20:37
            W tej chwili np czuje się bardzo dobrze. W poniedziałek za to byłem zmęczony
            bardzo... Różnie to jest u mnie ale w kazdym razie do przodu...
            • aktimelek Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 20:39
              no ja dzis srednio... głowa mnie boli...AA tak tez jestem czesto zmeczona....
              • jmgpk6 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 20:45
                Szympek-super-wychodzisz z tego wyrażnie;już końcówka!gratulacje! mam zamiar
                zrobić to samo(za 8 m-cy). jmgpk6
                • rena1966 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.02.07, 20:56
                  Szympek,otwórz swoją pocztę Gazety .pl
                  • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 05.03.07, 22:21
                    Dawno nie pisałem wiec myśle ze warto napisać. W ciagu ostatniego miesiąca moje
                    samopoczucie było generalnie dobre chociaż były małe wyjatki. 4-5 razy zdarzały
                    się sytuacje że byłem bardzo zmęczony. Zmęcznie zaczynało się już od samego
                    początku dnia. Potem jakby narastało i dochodziło do momentu w którym musiałem
                    się przespać. Potem zazwyczaj było juz lepiej i na nastepny dzień było zupełnie
                    OK. Troche to przypomina mi moją chorobe po miesiącu od ugryzienienia kleszcza,
                    wtedy też miałem często takie objawy choć były chyba bardziej nasilone. W te
                    dni co byłem zmęczony dodam jeszcze, że temperatura mi spadała do 36.2-36.4
                    stopni za każdym razem i troche mnie bolała głowa.

                    Waga powoli wraca do normy. Waże juz około 80-81 kg

                    Jestem prawie pewien, że musiałem mieć, albo nadal mam jakąś koinfekcje, bo to
                    nie jest chyba mozliwe zeby sama borelioza tak się u mnie rozwineła. Nasuwa się
                    pytanie: czy zwykłymi antybiotykami na borelioze mozna zwalczyć koinfekcje we
                    wczesnym stadium? Np. tetracykliną wczesną bart, a azitromycyna z plaqenilem
                    babeszioze, w bardzo wczesnym okresie choroby? Czesto dochodze do informacji ze
                    zwykłe antybiotyki działaja własnie na wiele koinfekcji. Może we wczesnym
                    stadium jest łatwiej je zabić? Bardziej chodzi mi generalnie o koinfekcje typu
                    bart i ehrilie niz babs, bo z babs pacjenci mają gorzej. Ktoś wie może coś na
                    ten temat?
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.03.07, 13:58
      Od dziś zaczynam brać klarytromycyne 1g dziennie + amoxycyline 8g dziennie. Do
      tego Orungal 100mg dziennie na candide.
      • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.03.07, 17:40
        Nie mozesz nigdzie zdobyc plaquenilu, przydalby sie w tym zestawie...albo
        amantadyna.
        Pozdrawiam
        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.03.07, 11:23
          No właśnie plaqenilu na razie nie moge chwilowo zdobyć.

          Wracam na 8g amoxy bo mam małe problemy z wątrobą:
          Alat 91 norma (1-40)
          Aspat 39 norma (1-37)

          Morfologfia:
          Eo (eozynofile - krwinki zasadochłonne) 0,4 norma (0 - 0,2)
          Eo% 5,4% norma (0,9% - 2,9%)
          Ba (bazofile - krwinki zasadochłonne) 1,5 norma (0,2 - 1)
          reszta Ok

          Pozdrawiam
          • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.03.07, 13:23
            Czy ktoś z was może wie o czym świadczy taka morfologia? Czytałem, że zarówno
            może to być grzybica (co by sie troche pokrywało z moimi objawami), borelka (eo
            odpowiedzialne jest za choroby zakazne), albo rekonwalescencja organizmu...
            Podobno jak Eo i Ba wystepuja razem to powoduja reakcje alergiczne (candida).
            Nie wiem co o tym mysleć.
            • mile13 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.03.07, 14:08
              Szympek -Wprzebiegu infekcji bakteryjnej ,w okresie ustępowania choroby takze
              dochodzi do wzrostu eozynofili ,mówimy wtedy o //zorzy porannej
              zdrowienia//Bazofile-ich wartości są niekiedy podwyższone przy reakcjach
              alergicznych.
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 27.03.07, 16:22
      Wyniki transaminaz z 20 marca:
      Alat 58 norma (11-40)
      AspAT 42 norma (10-37)

      W zwiazku z tym ze enzymy watrobowe spadaja zdecydowałem się na dołaczenie
      klarytromycyny w dawce 1g dziennie od poniedziałku 26 marca. ( Do tego cały
      czas amoxy 8 g) Do tego pije duzo soku z cytryny (uzasadowienie
      lizosomów) .Moje samopoczucie w raz z nadejsciem wiosny coraz lepsze. Już od
      dawna nie bolała mnie głowa, dokucza mi już tylko praktycznie tylko zmeczenie,
      ale wierze, że to też już niedługo minie. Pozdrawiam.
      • zazule Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 27.03.07, 16:49
        Powodzenia na maturze.
        Trzymaj się ciepło.
        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 18.04.07, 14:59
          Od paru dni zaczął mnie męczyć ból głowy, temperature mam 36.4-36.6 rano, a
          popołudniu zazwyczaj 37, do tego jestem blady. Wygląda na to, że jakieś tam
          niedobitki we mnie jeszcze zostały i trzeba to dobić, ale w porównaniu do tych
          herxów co były wczesniej teraz to już pryszcz. Chyba klarytromycyna tak na mnie
          podziałała... Jeszcze do objawów musze dopisac zmeczenie po wysiłku fizycznym,
          szczególnie po jeździe na rowerze, już nie spie tyle co kiedyś ale jednak
          jestem nadal nienaturalnie zmęczony.

          Troche mnie martwi ze tak wczesnie miałem wykryta borelioze i tak długo sie już
          lecze, ale widocznie tak musi byc i chyba nic na to nie poradze...
          • ewjan60 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 18.04.07, 16:30
            Szympek !
            Wszystko co najgorsze masz już za sobą.Teraz będzie już tylko lepiej.
            Odpoczywaj, powtarzaj co trzeba do matury , zdaj ją jak najlepiej a na studiach
            bądziesz już zdrów jak rybka.
            Powodzenia na maturze [mój syn też zdaje w tym roku]
            Wymarzonych studiów na informatyce i dużo zdrowia życzę.
            Ewa
            • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 18.04.07, 17:32
              Wybaczcie, ale nie będę dziękował za życzenia, bo jeszcze nie zdambig_grinbig_grinbig_grin

              • ewjan60 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 18.04.07, 18:27
                Nawet nie należy dziękować a wręcz jest to zabronione !!
    • likorek Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 19.04.07, 22:48
    • likorek Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 19.04.07, 22:51
      witaj Szymku,

      mam nadzieję, że po,i,o nauki na chwilę zajrzysz na forum i mi odpiszesz.
      Przeczytałam twoją historię prawię całą i doszłam do wniosku, że szkoliłeś
      chyba panią doktor z Poznania. Jeżeli, dzięki tobie wie jak leczyć to może dasz
      mi na nia namiary. muszę rozpocząć leczenie w Poznaniu i szukam lekarza. dzięki
      za mail: likorek@gazeta.pl
      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.04.07, 17:16
        Likorku, odbierz poczte. Nie moge podawać namiarów na moją lekarkę bo nie
        wyraziła na to zgody. Podałem Ci za to namiary innej lekarki z Poznania, która
        na pewno zechce Cię leczyc. Pozdrawiam, Szymon.
        • likorek Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.04.07, 19:57
          Dzięki Szymku,
          namiary mam i z tą Panią doktor już wczoraj rozmawiałam-co za przypadek.
          Szkoda, że Twoja nie chce się ujawnić, franiolek pisał że b.dobra, ale pewnie
          nieźle ją przećwiczyłeś i chce odpocząć. Trzymam kciuki za maturę!
    • szympek88 Tego jeszcze nie było... 29.04.07, 15:34
      Wczoraj wyszedłem na dwór i... zżółkłem pod wpływem słońca. Moja skóra ma taki
      zółtawy odcień... Dziś też byłem na dworze i bezpośrednio po dworze jestem
      jeszcze bardziej zółty. A enzymy Alat, Aspat idealnie w normie (wynik z
      czwartku). Psychicznie też czuje sie fatalnie i mnie troche głowa boli. Jak
      macie pomysł co to może być to piszcie.
      • artur737 Re: Tego jeszcze nie było... 29.04.07, 15:42
        Oznacz bilirubine!!!
        • szympek88 Re: Tego jeszcze nie było... 29.04.07, 15:45
          Ok. Na środe będzie zrobiona.
          • szympek88 Re: Tego jeszcze nie było... 29.04.07, 15:50
            Może od razu coś jeszcze oznaczyć czy to starczy?
            • artur737 Re: Tego jeszcze nie było... 29.04.07, 16:10
              Szybciej sie nie da?
              • szympek88 Re: Tego jeszcze nie było... 29.04.07, 16:12
                Dobra, jak to jest pilne to w poniedziałek lub we wtorek będe miał wynik.
                • artur737 Re: Tego jeszcze nie było... 29.04.07, 17:04
                  Mozesz zrobic wszystkie testy jakie tam robia na watrobe.
    • zazule Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.04.07, 23:41
      Szympek a jak oczy czy tez masz zólte czy tylko skóre. Bo jak oczy tez to
      napewno bilirubina, jak skóra to nie koniecznie.
      pozdr
      zaz
      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.04.07, 05:55
        Tylko skóra
    • zazule Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.04.07, 08:14
      Jezli by o nie była watroba- choc wiele na to wskazuje (z drugiej srony zółte
      oczy przy wysokiej bilirubinie sa czeste), to moze tez byc jakas nie typowa
      reakcja po abx na słonce. Moze zrób tez mofrologie przy okazji.
      pozdr
      zaz
      • szympek88 Obie bilirubiny podwyższone 30.04.07, 15:28
        Bilirubina całkowita 1.18 (norma od 0.2 do 1.1)
        Bilirubina bezpośrednia 0.34 (norma od 0 do 0.2)
        Żółkne jak wychodze na słońce, jak siedze w domu to kolor skóry jest nawet ok.
        I co z tym fantem zrobić?
        • szympek88 Re: Obie bilirubiny podwyższone 01.05.07, 16:56
          podbijam w nadzieji na odpowiedz...
          • artur737 Re: Obie bilirubiny podwyższone 01.05.07, 17:04
            Masz b. niski poziom bilirubiny co nie ma prawa ci zazolcic skory.

            Male podwyzszenie bilirubiny moze wynikac z
            1 Hemolysy
            2 Zespolu Gilbert'a
            3.od lekow lub ziol.
            • artur737 Re: Obie bilirubiny podwyższone 01.05.07, 17:08
              Byla oznaczona na czczo?

              Bo jak nie byla, to wynik moze byc falszywie zanizony.
              • szympek88 Re: Obie bilirubiny podwyższone 01.05.07, 17:12
                Nie była oznaczona naczczo,
                Pije prócz antybiotyków teraz zioła na borelioze, wiec możliwe od tego...
                Ogólnie już nie mam takiego ostrego odcienia zółtego jak miałem wcześniej, jest
                troche lepiej,
                Jak wychodziłem na słonce to potem byłem bardzo zółty...
                Zespołu Gilberta raczej nie mam , bo zazwyczaj miałem normalną bilirubine
                • zazule Re: Obie bilirubiny podwyższone 01.05.07, 18:56
                  Zółtawe plamy chyba tez dziurawiec daje jak sie po wypiciu wychodzi na słońce -
                  tak coś mi swita - wiec moze to faktycznie skutki uboczne któregos z ziół.
                  pozdr
                  zaz
    • lucky_leprechaun Szympek- tegoroczny maturzysta? 03.05.07, 15:07
      Szympku, czy Ty w najblizszych dniach zdajesz może maturę?
      Śledzę Twoja historię z zainteresowaniem i czekam na Twój sukces smile
      Oby choroba Ci odpuściła podczas tych egzaminów, a bedzie dobrze smile
      • szympek88 Re: Szympek- tegoroczny maturzysta? 03.05.07, 19:57
        Tak, zdaje mature w tym roku, podobno nawet jutro mam pierwszy egzamin...
        Trzymajcie za mnie kciuki a może nawet się pomódlcie, bo to moja ostatnia
        nadzieja...smile

        A antybiotyki prawdopodobnie skoncze brac 30 czerwca.
        • zazule Re: Szympek- tegoroczny maturzysta? 03.05.07, 20:52
          Masz to chłopie jak w banku.

          POWODZENIA!!!
          • dominiaczek1 Re: Szympek- tegoroczny maturzysta? 03.05.07, 23:31
            Ode mnie masz kopa w d...
            • myalgan Re: Szympek- tegoroczny maturzysta? 04.05.07, 04:32
              dominiaczek1 napisał:

              > Ode mnie masz kopa w d...


              dolkladam i mojego...
              • ewulekg Re: Szympek- tegoroczny maturzysta? 04.05.07, 08:31
                Ode mnie też masz porządnego smile
                Trzymam kciuki!
    • szympek88 Pytanie do Artura 06.05.07, 09:16
      Arturze, czy mógłbyś mi napisać w jakich dawkach na borelioze bierze się
      klindamycyne i w połączeniu z jakimi innymi lekami?
      • artur737 Re: Pytanie do Artura 06.05.07, 09:58
        Najczesciej dla doroslego 1200 mg dawka dobowa - podzielona podawana co 6 lub 8
        godzin.

        U mlodszych raczej co 6 godzin bo trudniej utrzymac rowny poziom we krwi, u
        starszych raczej co 8 godzin.

        Lek nie jest bardzo toksyczny ale nietolerancje z ukladu pokarmowego i
        zaburzenia jelitowe z dysbakteriozy sa czeste. Trzeba brac duzo probiotykow.

        Nie mam zbyt wiele informacji na temat tego leczenia. Nie stosuje sie go zbyt
        czesto. Tzn Jemsek stosuje ten lek na borelioze a inni raczej na babesje i wtedy
        z chinina lub zithromaxem.
        • artur737 Re: Pytanie do Artura 06.05.07, 17:05
          Poniewaz tabletka to 300 mg wiec czesto biora po 450 mg na dawke. Czyli co 8
          godzin 450 mg. Przy zlej tolerancji doustnej mozna tez podawac lek parenteralnie.
    • gohaa_p Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 07.05.07, 15:20
      Powodzenia a maturze!! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka