t_ola2
25.01.07, 13:21
Drodzy Forumowicze
z Borelka jestem dwa lata,podlegam przychodni we wrocławskim zakaźniku. dzis
PAni Neurolog stwierdzila, ze z powodu ponad dwutygodniowych, niczym
niezwalczalnych boli glowy moglabym polezec sobie spokojnie w
szpiltalu.badania by mi zrobili, punkcje...i tego sie wlasnie boje. nie znosze
szpitali, balam sie tomografu, a co dopiero klucia w kregoslup. napiszcie mi
prosze wrazenia po takim badaniu i wskazowki praktyczne jak to przetrwac.
narazie odroczylam szpital na dwa tygodnie. ze strachu. ale moze by wypadalo
sie gruntownie przebadac.
pozdrawiam