boliba 08.06.07, 13:08 Czy ktoś z Was natknął się na forum na informacje lub ma doświadczenia związane z leczeniem boreliozy we wczesnej fazie u dzieci? (3-latek, 11 doba od ukąszenia). Może namiary na lekarza we Wrocławiu. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
franiolek1 Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 13:22 Jest kilka watkow o leczeniu boreliozy u dzieci. Wpisz w wyszukiwarce dziecko - wyjda Ci napewno te watki. Napisz cos wiecej - czy po ukaszeniu wystapil rumien, objawy, czy to pierwsze ukaszenie, co zaproponowal lekarz. Lekarz, ktory leczy dzieci, jest jedynie w Krakowie. Ale moze masz rodzinnego lekarza, ktorego uda Ci sie wyksztalcic...na pierwszej stronie forum, sa dostepne materialy dla lekarzy. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 13:36 podbilam Ci watki o dzieciach z tego roku - te starsze musisz sama odnalezc, bo sa nie do podbicia. Na pierwszej stronie, u gory masz wyszukiwarke - wpisz dzecko i kliknij - wyskocza Ci watki z tego roku - zmien rok i dostaniesz starsze watki. Pozdrawiam Joasia Odpowiedz Link
boliba Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 13:42 dziękuję bardzo, zaraz sobie poczytam, chociaż może nie powinnam już więcej wiedzieć, bo zwariuję. historia jest na razie krótka, kleszcz około 2 tygodni temu, od trzech dni lekkie zaczerwienienie, w miejscu ukaszenia (na ramieniu), dzisiaj już widoczny klasyczny rumień ja z obrazka, dostaje Amotax 3x dziennie 5 ml (250 g), najbardziej interesuje mnie w jaki sposób można stwierdzić czy ten antybiotyk zadziałał, lekarz twierdzi, że to standardowe działanie i badania Ige, IgM dopiero za trzy tygodnie. Odpowiedz Link
zazule Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 13:58 Badania przeciwciał Ci nic nie dadzą. dr Beata napewno wie ile i jak nalezy leczyc od momentu pokazania się rumienia. Bez paniki wazne ze b szybko zareagowałaś. pozdr zaz Odpowiedz Link
boliba Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 14:05 dzięki, W tej chwili interesuje mnie chyba najbardziej, jaka jest szansa na całkowite wyleczenie? pozdr ania Odpowiedz Link
kantyczka Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 14:07 Witaj, Boliba dziecko (2-3 latka)moich znajomych zachorowało w zeszłym roku na boreliozę i wiem,że było leczone w Klinice Chorób Zakaźnych dla Dzieci we Wrocławiu, ale...ja na podstawie doświadczeń z moją boreliozą pojechałabym na Twoim niejscu do Krakowa (por. wątek "jestem lekarzem"), jeśli nie możesz pojechać, to może chociaż na razie skontaktuj się z lekarzami z tej Kliniki... też jestem z Wrocławia pozdrawiam Magda Odpowiedz Link
kantyczka Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 14:08 jak szybko rozpoczneisz leczenie, szanse na wylecznie są bardzo duże Odpowiedz Link
boliba Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 14:26 Hej, byliśmy wczoraj na ostrym dyżurze właśnie w klinice na Bujwida, ale Pani doktor nie była pewna, bo rumienia jeszcze nie było tylko mała bladoróżowa plamka, przepisała nam antyboityk ale minimalną dawkę, dzisiaj rumień jest trzy razy wyraźniejszy pediatra zwiększył dawkę Amotaxu, chyba faktycznie nie pozostaje nic innego niż czekać. Tylko jak się dowiem za trzy tygodnie, że antybiotyk nie zadziałał a ja mogłam coś wcześniej zrobić... Dlatego tak trochę panikuję. Odpowiedz Link
boliba Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 14:28 A jak dziecko znajomych? Wszystko w porządku, wiesz może jak długo było leczone? pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
kantyczka Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 14:53 leżało pod kroplówkami, chyba ok. miesiąca, wiem ,że były już zaatakowane stawy. Teraz znajomi mówią,że jest dobrze... u mnie też było dobrze po 6 tygodniach antybiotyku podanego po rumieniu (4 lata temu) a teraz leczę się porządnie od nowa. Jeśli Twój pediatra zgodzi się leczyć Dzieciaczka dłużej i większymi dawkami, to dobrze, a jak nie, to jedź do dr Beaty do Krakowa. Przeczytaj spokojnie FAQ. Nie martw się, ważne rozpocząć leczenie jak najszybciej i właściwie. Przeczytaj wątek autora "amorejalo" nie pamietam tytułu postu, znajdziesz po autorze- tam była leczona wczesna borelioza nie u Dziecka ale jest to wątek optymistyczny pozdrawiam Magda Odpowiedz Link
franiolek1 Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 15:16 Czesc Nie martw sie - szybko zabralas sie za leczenie, dziecko wiec ma szanse bardzo duza na wyleczenie. Przy jedynie rumieniu, u dziecka, amoksycylina jest lekiem klasycznie podawanym. Dawka powinna byc 1.5-2 gr dziennie. Leczenie powinno byc dlugie, dlatego najlepiej bedzie jezeli skontaktujesz sie z Beata - znajdziesz namiary w watku jestem lekarzem. U dzieci podaje sie taz makrolid i tinidazol. Kroplowki z rocephiny podaje sie przy problemach neurologicznych. Moje dzieci byly leczone 5 miesiecy amoksycylina. Coreczka byla bezobjawowa, syn mial cykliczne bole stawowe, kilka dni. Od 6 miesiecy, po przerwaniu antybiotyku, dzieci sa w swietnej formie. Nie maja zadnych problemow z odpornoscia do tej pory. Pozdrawiam Cie serdecznie, Joasia Nie zapomnij o probiotykach, ktore dziecko musi przyjmowac podczas kuracji antybiotykiem. Ja podawalam tez nystatyne, by uniknac grzybicy. Trzeba tez wprowadzic diete bez cukrow. Jo Odpowiedz Link
boliba Re: borelioza u małych dzieci 08.06.07, 15:42 A kiedy rozpoczęłaś leczenie u dzieci? W jakim czasie po ukąszeniu? pozdr Ania Odpowiedz Link
boliba Re: borelioza u małych dzieci 27.07.07, 17:17 Witam ponownie, poleczyliśmy się trochę i wracamy niestety, Amotaks nie zadziałał skutecznie i wyniki z 18.07.2007 (test Elisa) wyglądają tak IgG 8,2 ; IgM 134. W poniedziałek mamy się zgłosic na oddział i mały (3 latka) pod kroplówkę na conajmniej 10 dni, byłam w lekkim szoku i nawet nie zapytałam jakim antybiotykiem będzie leczony. Czy ktoś się leczył we Wrocławiu na Bujwida? pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
kantyczka Re: borelioza u małych dzieci 27.07.07, 20:41 Witaj Aniu czy Twój Synek ma jakieś objawy?i jeśli ma, to jakie? Jak długo był leczony amotaksem? Pozdrawiam Cię serdecznie Magda Odpowiedz Link
boliba Re: borelioza u małych dzieci 28.07.07, 09:35 Witam, ja nie widzę żadnych ale lekarz zauważył ślad porażenia nerwu twarzowego, poza tym brak IgG przy wysokim (134) IgM skłonił do decyzji o leczeniu i to dożylnym, Amotaks brał 3 tygodnie. pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
kantyczka Re: borelioza u małych dzieci 28.07.07, 09:52 to faktycznie za krótko, te 3 tygodnie...moim zdaniem powinno było być co najmniej 6 tygodni i w porzadnej dawce niestety, nic nie wiem o leczeniu na Bujwida Aniu, trzymajcie się spróbuj jednak napisać maila do dr Beaty do Krakowa, to 10-dniowe leczenie dożylne też może być a krótkie Pozdrawiam Cię serdecznie Magda Odpowiedz Link
dartom.www Re: borelioza u małych dzieci 28.07.07, 11:21 troche lipa jak male dzieci chorują, gdzieś na anglojęzycznej stronie czytałem że u małych dzieci często obserwuje się dodatkowe fale mózgowe w okolicach skroniowych, moze dlatego ze są bardzo podatne na takie infekcje, nie musze chyba mówić co się dzieje jeżeli dziecko rozwija się z taką chorobą... leczyć i jeszcze raz leczyć pozdro Odpowiedz Link
nataszkam Re: borelioza u małych dzieci 28.07.07, 18:34 Cytat z pewnego opracowania: "Stwierdzono, że nagłe obwodowe porażenie nerwu twarzowego, zwłaszcza u dzieci, często jest skutkiem neuroinfekcji [22, 23]. W badaniach z lat dziewięćdziesiątych, prowadzonych przez Cook i wsp., wykryto, że czynnikiem etiologicznym u 50% dzieci z obwodowym porażeniem nerwu twarzowego jest Borrelia Sp. [22]. Wyniki te znalazły także potwierdzenie w innych badaniach [1, 24]. Należy również podkreślić, że obwodowe porażenie nerwu twarzowego może być jedynym [12] lub dominującym objawem boreliozy u dzieci [2, 12, 23]. Ta etiologia jest szczególnie prawdopodobna, jeśli występuje ono obustronnie [12, 23]." Całość tutaj: www.ptnd.pl/nd30-symptboreliozy.html Szczęście w nieszczęściu, że ELISA wyszła pozytywnie, bo inaczej dziecko zostałoby uznane za wyleczone. Aniu, nawet miesiąc kropłowek w szpitalu nie wyleczy z boreliozy- leczenie skuteczne, to leczenie skojarzone, kilkoma antybiotykami na raz. W szpitalach tego się nie praktykuje. Odpowiedz Link
nataszkam Re: borelioza u małych dzieci 28.07.07, 19:19 Jeszcze jeden cytat: "Niezmiernie istotne jest długotrwałe podawanie antybiotyków. Przy typowym leczeniu przeciwbakteryjnym podaje się je zbyt krótko, by zwalczyć boreliozę." Diagnostyka boreliozy Sekcja: Postepy w medycynie Data publikacji: 2006-05-24 Dziedzina: Choroby zakaźne www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/7010/1.html Odpowiedz Link
kantyczka Re: borelioza u małych dzieci 28.07.07, 19:25 Ania, w świetle tego, co napisała Mataszkam ja radziłabym Ci jednak szybki kontakt z dr Beatą w Krakowie-choćby poprzez wpis do Jej wątku "jestem lekarzem" Dr Beata też leczy dzieci. Chyba wstrzymałabym sie ze szpitalem... Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link
boliba Re: borelioza u małych dzieci 08.08.07, 14:11 Jutro wychodzimy, już sama nie wiem co mysleć. Porażenie nerwu, które i tak było niemal niezauważalne wycofało się chyba. W PMR nie ma przeciwciał to chyba dobrze.W surowicy nadal same IgM a to już ponad 11 tygodni od kleszcza więc IgG teoretycznie powinny się pojawić. Czyli jesteśmy wyleczeni? Odpowiedz Link
boliba parę pytań 08.08.07, 16:41 Na zakończenie pobytu w szpitalu Pan doktor stwierdza, że po takim czasie od ukąszenia powinny być już IgG, skoro nie ma to musiał małego ukąsić kolejny kleszcz później (np. na poczatku lipca), którego nie zauważylismy i traktuje to jako zupełnie nowe, niezwiązane z rumieniem zakażenie. Porażenie się wycofało niemal całkowicie, jesteśmy zdrowi i idziemy do domu. Dla mnie ta historia z wymyśleniem kolejnego kleszcza, bo cos nie zgadza się w wynikach jest nieco naciągana. Własciwie nie ma żadnych innych objawów i mogłabym uznać rację doktora, ale , no właśnie są jeszcze różne "ale". Czy skoro rozpoznana była neuroinfekcja to na pewno nic nam nie grozi w przyszłości? Czy to nowe zakażenie czy nawrót choroby? Kiedy zrobić kolejne badania i jakie, żeby spać spokojnie? Odpowiedz Link
ekobi Re: parę pytań 09.08.07, 12:06 Boliba pakuj małego do pociągu i jedź do dr Beaty. I przelecz go porządnie tak długo jak Ci ona powie. Jestem mamą Kacpra z wątku: "Rumień migrujący boreliozy u 2-latka". Teraz jesteśmy po antybiotykoterapii azitromycyną (makrolid) i amoxycyliną. JEDŹ DO NIEJ PROSZĘ CIĘ !!!!! Odpowiedz Link
rrrenifer Re: parę pytań 09.08.07, 15:33 Zrób to, co wszyscy Ci tu podpowiadają. Skontaktuj się z dr Beatą (choćby mailem). Rozmowa przecież nie kosztuje zbyt wiele, a wiedza, którą jest szansa uzyskać może się okazać niezwykle cenna. Nie znaczy to przecież, że akurat w tym miejscu musisz podjąć leczenie. Namiary znajdziesz w wątku jestem lekarzem (jak już podawali przede mną), szukaj postów bea1964, mail jest podany na końcu każdego postu. Odpowiedz Link