niebieskaaa
21.06.07, 22:40
dokładnie 14 dni temu przeczytałam w "Angorze" wątek geodety. zadrżałam. do
tej pory, jak sądziłam tylko ja cierpię z powodu nadwrażliwości na dżwięki z
przerażeniem stwierdziłam boreliozę. postanowiłam jednak poczytać zanim
cokolwiek napiszę. dokładnie siedem lat temu ugryzł mnie kleszcz. pozbyłam
sie go w całosci. miejsce po nim trochę szczypało, szybko o tym zapomniałam.
jakiś czas potem miałam swędzący rumień na brzuchu, z którego pootem zrobiła
się obwódka w kształcie róży z białym środkiem, coraz większa i większa.
szukałam odpowiedzi w poradniku medycznym, myslałam, że to uczulenie, nie
było to tak strasznie dotkliwe i u lekarza nie byłam. wkrótce zachorowałam
brałam leki, znamię zniknęło, a ja nigdy nie połączyłam tych wydarzeń.