Dodaj do ulubionych

Probne leczenie Babeszjozy

06.07.07, 18:36
Rozmawialem jakis czas temu z jedna lekarka, ktora doradzila mi abym sprobowal
wziasc Arechin (1 tabl. zawiera 250 mg difosforanu chlorochiny, co odpowiada
150mg chlorochiny). Jest to lek stosowany glownie na malarie (przeciw
pierwotniakom)

Jedna tabletke wzialem wczoraj. Dzisiaj czuje sie wyraznie gorzej. Poziom
energii jak przy grypie i do tego spalem 11 godzin.

Franio, Ty tak mialas po Lariamie?

Nie wiem za bardzo co mam robic dalej.

Mam rowniez chinine w proszku: (koszt 24$ za niecale pol kilo)
www.rain-tree.com/quinine.htm
Nie probowalem jeszcze tego.
Trzeba z tym bardzo ostroznie, ze wzgledu na dzialania niepozadane chininy.
Naparza sie to w formie herbaty.
Lepiej pewnie probowac od malej dawki - jezeli wystapi dzwonienie w uszach to
odstawic.
Obserwuj wątek
    • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.07.07, 18:43
      Aha, chininy w tabletkach w Polsce jednak nie ma. Przynajmniej ja nie znalazlem.
      • agata2723 Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.07.07, 19:48
        Tosho zażywając Arechin uważaj na słońce!
        Agata
    • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.07.07, 18:54
      Ja mialam due pogorszenie po lariamie. Mialam wrazenie, ze mozg mi sie
      wylaczyl, i przy tym strasznie bolal. Mialam jakby godziny cale nieobecnosci.
      Po pierwszej dawce bardzo duzo spalam i byl zagrypiona. Totalne oslabienie.
      Ja na poczatek wzielam 1/8 tabletki. Do wlasciwej dawki dochodzilam bardzo
      powoli. Biore jedna tabletke na tydzien. Na poczatku zle sie czulam przez 4
      dni, potem trzy, dwa i teraz juz nie mam pogorszenia po lariamie.
      W sierpniu chce znowu sprobowac artemisinine.
      Trzymaj sie i opisz co sie dzieje.
      Joasia
      • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 08.07.07, 13:44
        Franio, wyslalem Ci maila chyba przedwczoraj, odpiszsmile
    • nataszkam Re: Probne leczenie Babeszjozy 21.07.07, 11:56
      Tosho, co słychać w sprawie babesji u Ciebie?
      • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 20:08
        Wybacz nataszka, teraz dopiero mialem pisac.

        No wiec jutro zaczynam malarone + azytromycyna

        Jak do tej pory cale moje roczne leczenie bylo skierowane na borrelie
        (lacznie z buhnerem). Rezultat marny, wrecz zerowy.

        Ciagle uczucie i poziom energii jak przy niespecyficznej grypie.

        Wlasnie czytam notatki z wypowiedzi dr-a Jemseka.
        Ma on doswiadczenie w leczeniu ponad 2000 przypadkow.
        Np. Babesia moze miec przebieg od asymptomatycznego , przez sredni, az po
        ciezki, przypominajacy prawie ze malarie.
        Na temat Bartonelli pisze, ze z europejskich badan wynika ze wystepowanie to
        50-70%. Pewnie chodzi tutaj o obecnosc w kleszczach, a nie z obserwacji
        klinicznych u pacjentow.
        Bartonella czesto atakuje mozg (nie wiem czy tu chodzi o SM?) i nazywa sie ją
        jako "silent corrosion"
        • nataszkam Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 20:31
          Mam nadzieję, że Geodeta tu wpisze swoje "odkrycia" odnośnie pierwotniaków-
          może przydadzą się Tobie i innym.
          Napisałes:
          > Ciagle uczucie i poziom energii jak przy niespecyficznej grypie.

          Co możesz dokładniej opisać, jak się czujesz? Bo z poziomem energii to rozumiem-
          pewnie tak mniej więcej, ale czy łamią Cię kości, masz bóle mięśni, głowy czy
          jeszcze coś innego?
          W jaki sposób udało Ci się zdobyć Malarone?
          Tak wypytuję, bo własnie Geodeta straszy mnie tymi pierwotniakami i aż mi
          ciarki po plecach łażą ...



          • nataszkam Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 20:34
            Powtórzę za Asmykiem linka:
            www.betterhealthguy.com/images/stories/PDF/antibiotics.pdf
            Ciekawe, jak ten schemat sprawdził się w praktyce...
            • geodeta_31 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 20:58
              Tosho zna ten wątek z Lymenetu więc prztoczę artykuł tylko dla potomnych:
              www.personalconsult.com/articles/babesia2007update.html
              Zaś odnośnie badań babeszjozy to zastanawialiśmy się z Nat czy czasem nie
              spróbować porozmawiać z tą firmą:
              www.dnagda.com/
              o ich testach, które mieszczą sie w tej tabeli pod pozycją dajmy na to PK26.
              Skoro są one oficjalnie wystawione w cenniku, to może ktoś je kupuje i może nie
              jest to informacja tajna kto to robi. A może ten ktoś gdyby sie do niego
              kulturalnie zwrócić z prośbą (grupa 50 osób z forum, stowarzyszenie, etc.)
              wykonałby na nas takie badanie. Przecież skoro są te testy, próbki, markery to
              są też laby, które je wykorzystują. Może nie są one komercyjne lub w pełni
              komercyjne ale może mozna spróbować namówić ich na jakieś próby wykonania
              takich badań komercyjnie? Może nie jest to jakiś super klimat na biznes dla
              atkiego labu ale myślę że z czasem sporo ludzi chciałoby zobaczyć czy nie ma
              pasażerów na gapę na swoich erytrocytach. Ja byłbym pierwszym chętnym smile Czy
              to ma jakiś sens i czy byli by chętni na takie badania?

              MArcin
              • geodeta_31 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 20:59
                W tej tabeli, której zabrakło w poprzedniej wypowiedzi:
                www.dnagda.com/cennik.html
                • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 21:06
                  Nataszka - takie same objawy jak na mojej stronie wypisalem.

                  Ta tabelke Scotta to oczywiscie znam. Z jakim efektem on sie leczy?
                  Scott mi napisal ze czuje sie 80-90% zdrowo smile

                  nataszka - Ty chyba nie znasz jeszcze jego listy suplementowsmile
                  zajrzyj tu:
                  www.betterhealthguy.com/images/stories/pdf/BetterHealthGuy%20-%20Personal%20Supplement%20List.pdf
                  • nataszkam Re: Probne leczenie Babeszjozy 03.08.07, 21:34
                    tosho napisał:

                    > Nataszka - takie same objawy jak na mojej stronie wypisalem.


                    To znaczy, że nic, dosłownie NIC się nie zmieniło podczas leczenia???? No to Ci
                    współczuję...

                    Co do tabelki tego pana- no już to kiedys widziałam i analizowałam smile I
                    zastanawiałam się, czy on jeszcze trawi normalne pożywienie big_grin Byłby niezłym
                    orzechem do zgryzienia dla biochemików i fizjologów- tak sobie myslę smile
              • arrakis74 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 21:09
                Pisze się na to. Jeżeli złożyłoby się 50 osób to byłoby po 31,89 zł za test +
                oczywiście koszt jego wykonania przez lab
              • nataszkam Re: Probne leczenie Babeszjozy 03.08.07, 21:38
                Jakby co, to proszę o mnie i moim potomku nie zapomnieć smile My też jesteśmy
                chętni do oddania krwi na tak zbożny cel smile

                Marteczkac- czy orientujesz się, jak z badaniami na babesję i bartonellę w
                naszym IMW? Może wiesz, czy już ruszyli z tym i jaką metodą to robią? Ja
                próbuję się tam dodzwonic od paru dni, ale nie mam szczęścia- chyba, że dr B-Ch
                jest na urlopie.
                • marteczkac1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 03.08.07, 21:51
                  Już wróciła pani dr z urlopu. To chyba metoda fluorescencji(mam nadzieje, że
                  nic nie pomyliłam). Te badania są robione w ramach tematu naukowego, mam
                  nadzieje, ze uda się wam z nich skorzystać. Zapytam i dam znać.
                • artur737 Re: Probne leczenie Babeszjozy 04.08.07, 01:05
                  Dr B ostatnio przebakuje, ze ta cala bartonelloza wg testow Igenexu to nie
                  Bartonella (choroba od kota) tylko dodatni test krzyzowy na Tularemie.

                  Czyli, ze ta koinfekcja Bartonella to inny kretek, ktory powoduje Tularemie.
            • bagnowska Re: Probne leczenie Babeszjozy 03.08.07, 21:32
              Witam.Myslę, że my też , tzn. Grzegorz, pisałby się na ten test. 9-go będziemy u
              dr Beaty i popytamy, co Ona o tym sadzi, ale myślę, że w tej naszej WIELKIEJ
              NIEWIADOMEJ byłoby to niegłupie posunięcie.
        • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 21:03
          Tosho, wlasnie sie zbieralam, zeby do Ciebie napisac i pytac o zdrowie i
          odkrylam maila od Ciebie.
          Skad masz Malarone? Podziel sie fortelem jak go zdobyc?
          U mnie przyszly ciezkie dni i zalamka...
          Koniecznie pisz jak sie czujesz i jak idzie leczenie.
          Zapisuje sie na badanie babesji.
          • hopekk Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 21:31
            Powiedz franiolek gdzie mozna takie badanie w Polsce wykonac?
            • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 22:21
              No wlasnie nie mozna. Ale troche wyzej przeczytaj, Geo cos knuje by grupowo
              naklonic jakies laboratorium do badania. To moze zadzialac, jezeli bedzie nas
              troche.
          • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 22:27
            Franio malarone jest lekiem zarejestrowanym w Polsce, wiec wystarczy sama recepta.
            • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 23:19
              No cos Ty?
              Ile to cudo kosztuje? Mozna normalnie kupic w aptece?
              To naprawde dobra wiadomosc.
              Pisz jak sie po tym czujesz, bo mnie bardzo takie leczenie korci. Moim Lariamem
              nie pokonam babesji, moge ja tylko zaleczyc, a ja chce sie tego pozbyc. Bede
              probowac jeszcze artemisinin - mam nadzieje, ze przezyje bole glowy.
              Tosho, zycze Ci powodzenia. W koncu cos musi sie ruszyc!
              Czesc Joasia
              • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 23:34
                Tak, mozna kupic w aptece.
                Niestety jest to drogi lekuncertain
                Jedno opaowanie kosztuje ok. 200 zl i starcza na pare dni - zaleznie od dawki
          • anibea100 Re: Probne leczenie Babeszjozy 03.08.07, 10:47
            też jestem chętna na zbadanie babesji
            • bapona Re: Probne leczenie Babeszjozy 04.08.07, 00:02
              Ja też plus Paweł - to 2 badania. A może i jeszcze ze dwie osoby (ostatnio
              wkręcił im się kleszcz, z rumieniem).
              Pozdr.
            • klematis7 Re: Probne leczenie Babeszjozy 04.08.07, 10:15
              ja tez
              • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 05.08.07, 21:40
                Blad zrobilem. Niepotrzebnie wzialem azytromycyne (w sumie 3 tabletki). Moglem
                zaczac od samego malarone. Bo teraz znowu nie wiem czy to babs herx czy candida,
                a pojawila sie:
                depresja, zlosc , irytacja, drazliwosc, uczucie jakbym byl 'pijany' po obudzeniu
                sie.

                Jak myslicie?
                • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 28.08.07, 10:32
                  Artur, biore malarone 2x2/dzien juz prawie 4 tygodnie...i nic.
                  Na lymenecie pisza, ze troche czasu to zabiera zeby jakas poprawa sie pojawila,
                  ale dziwi mnie ze nie mam tych 'wielkich herxow' od babs.
                  Jak myslisz?

                  Ciekawa informacja: za nadwrazliwosc na EMF (electromagneticfields) jest wlasnie
                  odpowiedzilana glownie babeszjoza.
                  Pamietam, ze 2 lata temu musialem wymienic zwykly monitor komputera na plaski -
                  poniewaz juz po 30 min. przy zwyklym monitorze znacznie zwiekszalo sie uczucie
                  rozbicia.
                  • 484848a Re: Probne leczenie Babeszjozy 30.08.07, 11:53
                    Kochani, witam,

                    jestem nowa na forum, ale czytam od jakiegoś czasu.Ciągle jeszcze
                    błądzę po watkach, więc może gdzieś już jest odp. na moje pyt. Mam
                    potwierdzoną boreliozę, ale podejrzewam, że i babesja może mnie
                    dotyczyć. Przeczytałam już co nieco o babesji i ciągle mam mętlik.
                    Co powinno nie najbardziej zaalarmować. Nie mogę jeszcze nic
                    powiedzieć o nieskuteczności leczenia borelki, bo dopiero jadę na
                    spotkanie z dr Beatą. Co do badań, też się piszę. Nie wiem skąd jest
                    grupa, która próbuje się zjednoczyć pod hasłem oddania krwi na ten
                    cel, ale wchodzę

                    Pozdrawiam Ania
                    • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 30.08.07, 13:56
                      Musisz wiedziec, ze babesia moze byc od asymptomatycznej (czyli bez symptomow) ,
                      poprzez lagodna, az do ostrej.

                      tu jest troche opisane:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=24799399
                      Dosyc mocnym sygnalem sa zlewne nocne poty.
                      • 484848a Re: Probne leczenie Babeszjozy 31.08.07, 07:52
                        Dzięki Tosho za namiar na watek. Znalazłam tam wszystko czego
                        szukałam + ciekawe linki, poza odpowiedzią na pytanie czy też to
                        mam. Czy dobrze rozumiem, że zanim wpadłeś na podejrzenie
                        babeszjozy, leczyłeś się bezskutecznie wyłącznie na borelkę?

                        Pozdr
                        Ania
                        • 484848a Re: Probne leczenie Babeszjozy 31.08.07, 10:10
                          A co do tych potów - są okresowe, ciągłe nawracające? Ja miałam
                          przez 4 tygodnie w maju + silne objawy grypopodobne i 4 tyg.
                          gorączki. Od tamtej pory nic. Wówczas jak sądzę miałam nowe
                          zetknięcie z kleszczem ( bo stare to jakieś 18 lat temu - też nie
                          zrejestrowane przeze mnie.

                          Pozdr
                          Ania
                          • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 31.08.07, 11:34
                            Tzn. jak juz sa od babeszjozy, to raczej regularnie wystepuja.
                            No ale zelaznej reguly jak zwykle nie ma.
                            • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 00:54
                              Sytuacja nie jest taka prosta.
                              Przeczytalem na Lymenecie, ze niektore osoby ZACZELY miec herxy dopiero w 4
                              miesiacu brania Mepronu! (np groovy2 i inni).
                              Pamietam Artur, jak pisales w tym watku co sie zarchiwizowal (o koinfekcjach),
                              ze 6 tygodni leczenia powinno cos wyjasnic uncertain

                              Czekam jeszcze jak artemisinin mi przysla.
                              U nas z forumowiczow to wiem, ze Franiolek zareagowala mocno na artemisinin.
                              • artur737 Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 01:07
                                Wiesz, ja nie bardzo wierze w takie pozne herxy. Trudno powiedziec sie stalo.
                                Moze to byl jakis chwilowy nawrot czy cos takiego.

                                Groovy mial chyba bart a nie babs o ile wiem.

                                Zreszta tak naprawde to herxy sa tylko w boreliozie a nie w konifekcjach.
                                Koinfekcje nie maja w komorkach toksyn.

                                Nie moge co prawda wykluczyc, ze atak na koinfekcje niszczy jakies hipotetyczne
                                kolonie bakteryjne i przy okazji uwalnia sie zgromadzona tam toksyna BORELIOZOWA.
                                Ale technicznie to nie bedzie herx tylko nasilenie objawow.

                                Za duzo w tym wszystkich niewiadomych. A ty Tosho masz Bart to lecz bart a ty
                                sie ciagle zastanawiasz czy masz babs czy nie masz. Obawiam sie, ze i tak do
                                niczego nie dojdziesz a juz bys byl w polowie leczenia barta.
                                • artur737 Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 01:13
                                  Na lymenecie kazde nasilenie objawow nazywaja herxem. Taki tam zwyczaj.
                                  • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 01:30
                                    Groovy mial Babesie i to mocną. W pewnym momencie byl tak slaby, ze prawie nie
                                    wstawal z lozka. Groovy to jest ten co pije tonik.
                                    No ale po 3 latach leczenia czuje sie o WIELE lepiej.
                                    95% jego bolow zniknelo i czuje sie dobrze.

                                    > Za duzo w tym wszystkich niewiadomych. A ty Tosho masz Bart to lecz > bart a ty
                                    > sie ciagle zastanawiasz czy masz babs czy nie masz. Obawiam sie, ze > i tak do
                                    > niczego nie dojdziesz a juz bys byl w polowie leczenia barta.

                                    Dobra, dobra... nie popedzaj mnie. Kolejnosc leczenia jest z reguly:
                                    1. Babs
                                    2. Bart i inne koinf.

                                    Rifamp. nie powinno sie przerywac bo moze sie wytworzyc opornosc.
                                    Wiec tak szybko nie moglbym wrocic do atowakwonu.
                                    • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 10:00
                                      Ja po artemisininie mialam tak straszne bole glowy i nasilenie
                                      objawow, ze moglam tylko lezec i plakac. To byl kilku dniowy koszmar!
                                      Teraz butelka z arte stoi w kuchni i czeka na moja odwage....
                                      Jest przekonana, w takich opornych przypadkach, babs lub cos
                                      podobnego stoi na drodze. Poki sie tego nie ruszy, to nie
                                      przejedziemy.
                                      Glowa mi puchnie od myslenia i kombinowania.
                                      • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 10:29
                                        Franio, a jest we Francji Malarone?
                                        • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 10:36
                                          Nie ma. Jest jedynie Wellvone, ale jedynie do uzytku szpitalnego. Na
                                          oddziale tez go nie podaja, ze wzgledu na koszt.
                                          • reni5553 dołączam do chorych na babesie 27.09.07, 17:22
                                            Dziś otrzymałam wyniki badań na babesie
                                            są (+)
                                            robiłam je w Pomorskiej Akademii Medycznej, Katedrze i Zakładzie
                                            Biologii i Parazytologii Medycznej w Szczecinie. Zdobyłam namiar i
                                            wysłałam tam swoją krew.
                                            było to badanie mikroskopowe rozmazu barwionego krwi, jeśli tam nie
                                            miało nic wyjść, krew miała iść na DNA gdzieś tam dalej u nich.
                                            wszystko robione było w ramach badań dla Akademii (bezpłatnie)
                                            mi wyszła babesia pod mikroskopem więc już nie posłali krwi na DNA.

                                            mam mętlik w głowie
                                            wcześniej badania w Lublinie były na (-)
                                            Artur miał rację, że one nie świadczą o braku pierwotniaka, a tylko
                                            go nie potwierdzają.

                                            nie wiem
                                            muszę się pozbierać jakoś
                                            i coś zacząć robić
                                            tylko czy ja to wytrzymam ???
                                            załamka

                                            • nataszkam Re: dołączam do chorych na babesie 27.09.07, 17:40
                                              Reni, Ty się nie załamuj, kochana. Jesteś jedna z pierwszych, alejak
                                              mniemam, zapewne nie ostatnia. Tylko najtrudniej pierwszym szlaki
                                              przecierać...
                                              • zazule Re: dołączam do chorych na babesie 27.09.07, 17:51
                                                Reni masz wynik to jestes do przodu z leczeniem - wiesz co trzeba
                                                leczyc.
                                                pozdr
                                                zaz
                                                • reni5553 Re: dołączam do chorych na babesie 27.09.07, 17:58
                                                  Dzięki dziewczyny za wsparcie.
                                                  zaliczyłam doła
                                                  oooogromnego
                                                  ale nie jestem z tych co się łatwo poddają, tylko muszę się
                                                  pozbierać. Nie mialam objawów pod babesie a tu taki kwiatek !!!
                                                  chlolerne pierwotniaki
                                                  (sory)
                                                  • reni5553 Re: dołączam do chorych na babesie 27.09.07, 17:59
                                                    ps. jeśli to przekleństwo wykracza poza granice tego forum usuńcie
                                                    ten wpis. smile

                                                  • tosho Re: dołączam do chorych na babesie 27.09.07, 18:23
                                                    reni wlasnie o to chodzi, ze nasilenie babesii moze byc przerozne.
                                                    Czytalem, ze mialas zmęczenie itp.

                                                    Najwazniejsze jak leczenie pojdziesmile
    • hopekk Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.01.08, 18:02
      Tosho - leczysz jeszcze babesje? Nie wiesz skad najtaniej i najlepsza Artemisinine mozna sciagnac ?
      • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.01.08, 23:34
        To nie Tosho, ale sciagam Arte ze Stanow -
        www.nutricology.com/Artemisinin-300-Vegetarian-Caps-p-16631.html
        albo tu www.allergyresearchgroup.com/Artemisinin-300-
        Vegetarian-Caps-p-260.html

        Trzeba uwazac, bo mozna dostac tansze, ale sa rozne podroby i
        niektore nie dzialaja. Te dwie firmy sa wyprobowane.
        Pozdrawiam.
        • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 03.01.08, 15:58
          hopekk ja nie wiem czy ja mam babesje. Raczej nie mam. Probowalem leczyc w slepo
          5 tyg. Malarone i nic.

          Chociaz wciaz mi podpada to, ze moje leczenie nie idzie !!!

          artemisinin - allergy research group
          • trinity28 Re: Probne leczenie Babeszjozy 04.02.08, 18:21
            Czy w Polsce ten artemisinin jest dostępny? Czy go sie dokłada do Malarone i
            antybiotyku z gr. erytromycyny? Czy jakoś osobno sie bierze?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka