dorota1011
24.09.07, 12:34
leczę się ponad 12 mies. jest lepiej ale najbardziej dokuczają mi
bóle mięśni. nie wiem czy to grzyb czy bb.
coraz częściej zastanawiam się nad tak długim leczeniem. biorąc tak
długo antybiotyk przecież inne baterie mogą się zbytnio namnożyć i
co? wtedy walka latami z innymi bakteriami? i tak koło się zamyka..
coraz częściej myślę że jest to niebezbieczne leczenie. dziwi mnie
to że dostałam do podpisania kartkę że jest to leczenie na własną
odpowiedzialność.przecież lekarz prowadzący powinien tak dobrać leki
aby były bezpieczne.
leczymy się na odległość. w razie problemów możemy tylko zadzwonić
do lekarza. przy czym coraz częściej dr B. nie odbiera telefonów,
albo każe dzwonić do 16. a co jeśli coś się zacznie dziać o 20? mam
jechać do szpitala? jak usłyszą jak się leczę to mnie wyśmieją i
każą jechać do lekarza prowadzącego...z jednej strony rozumiem dr B-
rodzina życie prywatne. z drugiej jednak strony mój mąż pracuje i
odbiera tel 24 h na dobę, niedzielę i święta.
coraz bardziej zastanawiam się nad takim leczeniem...po prostu się
boję...