Dodaj do ulubionych

jersinioza, bartonella

21.11.07, 11:24
jestem w klinice neurologii. lekarze wykluczyli choroby
neurologiczne. czy przyczyna moich dolegliwosci moga byc bartonella
i jersinioza? (wyszly dodatnio w lublinie). gdzie mam sie udac o
pomoc? do zakaźnika? jestem z wroclawia. niestety czuje sie fatalnie-
cisnienie 90/60, temp ciala ok. 35st., drzenie miesni, pogorszenie
wzroku, oslabienie sily miesni.mam problemy z chodzeniem sad
pomozcie!
Obserwuj wątek
    • jmgpk6 Re: jersinioza, bartonella 21.11.07, 11:54
      Są wątki o bartonelli,to je przepatrz.Po co zakładasz nowy wątek-
      możesz(wskazane) kontynuować swoje problemy w swoim poprzednio
      założonym wątku a tak twoje sprway się rozpraszają. jmgpk6
      • zazule Re: jersinioza, bartonella 21.11.07, 12:04
        Może byc od bartonelli, leczenie jest trudne i czasmi b długie -
        około poł roku - trzbea kombinowac z abx. Na forum amerykanskim
        najcz wymienia sie ryfampicyne z doxy lub makrolidem lub levaquini.

        To juz jest którys Twoj wątek na forum. Idea forum jest taka zeby
        było ono przejrzyste i służyło wszystkim chorym.
        Jezli dalej nie bedziesz przestrzegac regulaminu to moderatorzy beda
        zmuszeni pozbawic Cie możliwosci pisana na forum .

        zaz
    • ais123 Re: jersinioza, bartonella 21.11.07, 17:29
      hej!tez jestem z wrocławia i tez mam yersinie.lecze sie 5
      miesiecy..a moja jedyna dolegliwoscia aktualnie to bole miesni.na
      poczatku,w 1 miesiacu leczenia mialam slabe miesnie-problemy z
      wejsciem na pietro.wiec moze faktycznie ta yersinia je
      powoduje...prozne twoje pytania.nikt ci nie jest tu w stanie
      odpowiedziec ani poradzic.wszyscy tu sie lecza po omacku...i maja
      sporo watpliwosci...
      • fionka21 Re: jersinioza, bartonella 21.11.07, 17:44
        ais123,czy leczysz się we Wrocławiu? To ważna informacja, bo sporo tu Wrocławian
        i wszyscy jeździmy daleko, większość do Krakowa....
        Pozdrawiam, Anka
        • ais123 Re: jersinioza, bartonella 21.11.07, 19:14
          jezdze do krakowa.kiedy pojawil sie rumien,spanikowana pobieglam do
          szpitala zakaznego we wroc gdzie mnie w ogole nie przyjeto.lekarka
          nie widziala zagrozenia zycia.nawet nie byla zainteresowana
          rumieniem...nie ma tez sensu szukac pomocy prywatnie wsrod
          zakaznikow.wrocławski autorytet-ordynator zakaznego jest
          przeciwnikiem intensywnego i dlugoterminowego leczenia bb....
          • fionka21 Re: jersinioza, bartonella 21.11.07, 19:52
            Czyli, że płone nadzieje na lekarza we Wrocławiu.... Też jeżdżę do Krakowa, ale
            chciałabym namówić kogoś z Wrocławia, żeby się nauczył. W sumie jeździ nas stąd
            sporo.
            Próbowałam ze swoją lekarką rodzinną pertraktować. Pozornie była zainteresowana
            i przyjmowała wydruki artykułów, ale w pewnym momencie okazało się, że .... nie
            zna angielskiego. Zaniemówiłam. Teraz upatrzyłam sobie inną kandydatkę i jestem
            z nią umówiona na przyszły tydzień.
            Wiem, że ekipa z Koszarowej jest wręcz agresywnie nastawiona do długiej terapii.
            Pamiętam że parę lat temu poszłam do przychodni boreliozowej z wydrukiem zaleceń
            dr Burrascano. Wzbudziło to złość dr HM, która powiedziała, że takiej kuracji
            nie da się przeprowadzić bez zniszczenia wątroby (zwłaszcza Metro-), a
            koinfekcji u nas nie ma wink)
            Najbliższą wizytę w Krakowie mam 13. 12 o godzinie 11. A Ty, kiedy wybierasz się?
            Pozdrowienia, Anka
            • kwiat.wisni Re: jersinioza, bartonella 21.11.07, 20:25
              Namówcie swoich lekarzy jeżeli korzystają z internetu do odwiedzenia
              forum dla lekarzy. Wydrukujcie dokładnie stronę z adresem, żeby
              wiedzieli jak trafić.
            • ais123 Re: jersinioza, bartonella 23.11.07, 11:55
              jestem umowiona na skypa.jesli bylas juz kiedys w krk i masz skypa-
              umow sie tak samo.
      • lidiam1 Re: jersinioza, bartonella 21.11.07, 19:20
        do ais.
        Jakie objawy daje u ciebie oprócz bólu mieśni yersinia? Wysokie
        miano? Od dawna wiesz o jej istntnieniu i jakie na nią bierzesz
        leki? Nie mogę znaleźć twojego wątku;
        pozdrawiam
        • ais123 Re: jersinioza, bartonella 23.11.07, 12:39
          o yersini wiem od niedawna.lecze sie jak na bb.wszystko zaczelo sie
          5 mcy temu od rumienia(kleszzca nie zlapalam,ale mialam ich sporo w
          dziecinstwie).po 3 dniach unidoxu zaczela sie slabosc miesni.szybko
          sie nasilila.doszlo do tego,ze nie moglam podejsc bez odpoczynku na
          pietro..w 2 m-cu leczenia slabosc miesni ustapila ale pojawily sie
          bole-skurcze lewej reki i nogi.w 3 m-cu leczenia skurcze minely a
          zostaly od czasu do czasu bole miesni lewej strony(np.w tym samym
          dniu mam bol lydki i przedramienia,ktory jakis czas trwa a za chwile
          mija).Po 3 m-cach unidoxu+zamuru przeszlam na tetracycline.niestety
          chcialam troche zaoszczedzic i nie kupilam duomoxu,ktory przepisala
          mi dr Beata w zestawie...i to byl blad!!!bole po miesiacu ignorancji
          nasilily sie.w ub tyg dowiedzialam ze mam yersinie.Moge jedynie
          domniemywac, ze byla ona odpowiedzialna za moje dolegliwosci
          parawyrostkowe sprzed 15 lat i niedoczynnosc tarczycy sprzed 10 lat
          (ktora tak jak szybko sie pojawila tak sie wycofala...fakt ze przez
          jakies 2 mce leczylam sie ,ale jak tylko nastapila poprawa w
          samopoczuciu zrezygnowalam z lekow i sama sie dziwilam ze jest ok,bo
          tego typu problemy sa przewlekle).
          Aktualnie moje leczenie wyglada tak:
          tetracyklina 3tbl x 2
          azitrox 1tbl x 1 co 2 dni
          viregyt 1tblx1
          tynidazol 1tblx2 przez 15 dni i przerwa
    • mea_51 Re: jersinioza, bartonella 22.11.07, 11:48
      Trudno pomoc w tej chorobie i jeszcze na odleglość, jesteś pod opieką lekarzy
      /??????????/ , musisz trochę ratowac się sama. Może coś z moich domowych
      sposobów ci pomoze, choc w stanie takiego oslabienia organizmu herxy moga
      wystąpic nawet po ziołach. Ale ostroznie w kolejnośći :magnez, potas, wapno, wit
      c , coś słonego /ja - kawałek śledzia /, duzo płynów /chyba jednak soki owocowe
      /, aspiryna . Delikatnie ostroznie i bez przesady ! Trzymaj się!
      mea_51
    • baska192 Re: jersinioza, bartonella 09.05.08, 00:49
      podbijam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka