Dodaj do ulubionych

upór i determinacja...

    • misia011068 Re: 20 MIESIĘCY ...upór i determinacja... 29.06.09, 19:19
      Dziś Sylwia wzieła ostatnie abax.
      oficjalnie moge to wreszcie napisac po 20 miesacach zmagania sie z
      ta przedziwna choroba ,która wg lekarzy nigdy nie istniala ,dzis
      rzeczywiscie mam nadzieje ze nie istnieje!!! Sylwia wyglada na
      zdrowa i tak tez sie czuje,dla mnie to wspaniala radosc patrzec na
      nią taką,a dla was kochani niech bedzie swiatełkiem w tej drodze do
      zrowia smile
      czasem wyboistej ,czasem pod góre ale zawsze niech bedzie do przodu,
      dwa lata temu jak patrzylam na swoje dziecko na wózku
      inwalidzkim ,nie moglam sie z tym pogodzic ,nie moglam patrzec
      spokojnie jak podstepnie cos zabiera mi moje jedyne dziecko!!!
      i wy tez sie na to nie zgadzajcie z borelioza mozna
      wygrac ,jestesmy tego zywym przykładem .
      KOŃCZYMY LECZENIE!!!!!
      • reni5553 Re: 20 MIESIĘCY ...upór i determinacja... 29.06.09, 19:22
        GRATULUJĘ DZIEWCZYNY !!!
        świetna wiadomość !!!
        • fionka21 Re: 20 MIESIĘCY ...upór i determinacja... 29.06.09, 19:41
          Ściskam Was Obie bardzo bardzo mocno!

          Śliczna Sylwio, gratuluję Ci z całego serca i życzę, żeby już zawsze było dobrzesmile

          Misiu, Bohaterska Mamo, życzę Ci już samych radości i zdrowej, uśmiechniętej
          Sylwii smile
        • swigonka :))))))) 29.06.09, 19:42
          jupi!!!!!!!! hura!!!!!!! smile to znaczy:
          smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
          • dx771 Gratulacje, 29.06.09, 21:31
            smile
            dx

            Prosze się wpisac do wątku: "Poczuł się ktoś lepiej...."
            Przeczytanie waszego wątku to teraz lektura obowiązkowa - warto prześledzić
            jeszcze raz jak wyglądało leczenie (upadki i wzloty)...
            • grizac Re: Gratulacje, 29.06.09, 21:43
              Gratulacje!
              Misia dopisz happy end - wiesz gdzie smile
              • anyx27 Re: Gratulacje, 29.06.09, 21:53
                Basiu, cieszę sie bardzo smile)) buziaki dla Sylwii kiss*
                • jagoda398 Matczyna wiara i miłość 29.06.09, 22:24
                  Nie poddałyście się, z "uporem i determinacją" walczyłyście i wygrałyście.
                  Jesteście godne podziwu. Wielu by zrezygnowało.
                  Na naszym forum jest jeszcze wiele osób, które walczą, szukają i nie tracą
                  wiary . Zaglądajcie tu, dzielne kobiety i wspomagajcie nas radą i dobrym
                  słowem.
      • marzena1963 Re: 20 MIESIĘCY ...upór i determinacja... 29.06.09, 21:40
        Dołączam się z gratulacjami. To wspaniała wiadomość smile smile smile
        • a.guzia Re: 20 MIESIĘCY ...upór i determinacja... 29.06.09, 22:42
          Nie mogłabym się tu nie dopisać. Kiedy zaczynałam leczenie, a było to równe 5
          miesięcy temu, było mi naprawdę ciężko. Jednak KTOŚ lub coś (nie wnikam)
          sprawiło, że Was poznałam. Dziś wiem, że nie było to przypadkowe, tak jak
          wszystko co dzieje się w naszym życiu. Nigdy nie spotkałam się z tak kochającą i
          walczącą o swoje dziecko matką. Basiu - jesteś mistrzynią!!smile To również Twoje
          zwycięstwo! Razem z mężem uratowałaś swoją córcię. Pisząc to łza spływa mi po
          policzku. Sylwia, bądź wdzięczna losowi za tak kochających rodziców. Przed Tobą
          teraz same piękne chwile, ja w to wierzę, Wy zresztą pewnie też. Wasza historia,
          znajomość z Wami, dała i nadal daje wiele dobrego. Dziękuję Wam za to. Za
          wsparcie i ogólnie za wszystko. Za to, że jesteściesmile I oczywiście z serca
          gratuluję pokonania wroga. Niech ta choroba pozostanie tylko wspomnieniem.
          Schowajcie je głęboko. Teraz po prostu cieszcie się i żyjciesmile)
          • misia011068 Podziekowania 30.06.09, 00:04
            Dziekuje kochani za ciepłe słowa płynace z serca, Guzia jestes
            mistrzynia piórakiss ;Jagódko daj sobie czas i do ciebie usmiecnie sie
            los bys mogla sie tak cieszyc jak my teraz; świgonko rozbawilas
            Sylwie do lez dzieki;fionka, reni trzymam za was kciuki, bedzie
            dobrzesmile
            • beata.kar Re: Podziekowania 30.06.09, 10:05
              Basiu, to cudowna wiadomość smile))) Sylwia, wspaniałych wakacji,
              buziaki dla Was, trzymajcie się zdrowo smile)))))
              • kastom55 Re: Podziekowania 30.06.09, 10:52
                Jak miło czytac takie wieści!!!
                Cieszę się z Wami, oby to paskudztwo nigdy juz nie wróciło, to jest
                fantastyczny przykład na to że MOŻNA SIE WYLECZYC!
                Trzymajcie się kochane, pozdrawiam Kasia.
                • hanexu witam 01.07.09, 17:06
                  Witam, dziękuję Wam za ten wątek- takie optymistyczne historie są bardzo
                  potrzebne na forum- szczególnie dla tych co są na początku tej drogi. Ja leczę
                  się już 7 miesięcy (w tym 5 m-cy u dr. Beaty)- i czasem niestety, jak przyjdzie
                  gorszy dzień to zaczynam wątpić w skuteczność tego leczenia. W takich chwilach
                  warto przeczytać właśnie czyjąś historię zakończoną sukcesem! Moje leczenie
                  idzie bardzo dobrze i mam nadzieję niedługo zakończyć.. pozdrawiam wszystkich!
                  • ewa475 Re: witam 01.07.09, 18:43
                    Przyjeżdżacie na zjazd?Aby Was wyściskać i przydusićsmile)))?
                    Na żywo???!!!
                    • misia011068 Re: witam 01.07.09, 21:45
                      Oczywiście ,ze bedziemysmilena zjezdzie,
                      wlasnie pisze maila do Dr Beaty przesle jej wyniki Sylwii, po 20
                      miesiacach brania abax ma Aspat 20,Alat 11 mocz b/z. hemoglobina
                      13,7 WBC 5,41,RBC 4,73,smile
                      • ewa475 Re: witam 02.07.09, 08:51
                        O matko,Misiasmilewyniki Sylwii powaliły mniesmileMożna by je ogłosić w prasiesmile
                        Po 14 miesiącach leczenia miałam podobne,ALAT 20!
                        I niech mi ktoś powie,że antybiotyki są szkodliwe dla wątroby!
                        Na początku leczenia miałam wyniki gorsze niż po tych 14 miesiącach,a moja
                        wątroba ma już 62 latasmile
                        Cieszę się ze spotkania w Warszawie,w tamtym roku nie do końca zdążyłam Was poznaćsmile
                        • tajtaja Re: witam 02.07.09, 10:06
                          Sywlia, miska, wielkie gratulacje!!!!! cieszę się razem z wami!!!! tak
                          trzymać!!!!jesteście przykładem dla nas wszystkich, a dla mnie w sczególnosći,
                          jak się cieszę, że u was jest happy endsmilesmilesmilesmilesmile

                          super, że będziecie w wawie, moze dodacie mojej córce otuchy, bo my niestety po
                          20 miesiacach nie mamy dobrych osiagnięć i córka mocno załamanasad
                        • reni5553 Re: witam 02.07.09, 10:45
                          Z tą kondycją wątroby faktycznie tak jest
                          na początku leczenia wyniki pięciokrotnie podwyższone
                          a po 2 latach i 3 m-cach leczenia AST i ALT książkowe
    • misia011068 Re:kuracja odgrzybiająca. 04.07.09, 18:25
      Witam
      Sylwia -jest na ketokonazolu i nystatynie,kuracja odgrzybiajaca.
      Po pierwszej dawce miał niezła jazde w nocy -ostry ból brzuchai rano
      boloła ja bardzo szyja tak jakby żle spała ,mysle ze grzybki
      wymiata ketokonazol,wczesniej brala raz na tydzien flukonazol i
      nystatynke,teraz juz wszystko wróciło do normysmile
      pozdrawiam ciepło
    • misia011068 Re: upór i determinacja... 07.09.09, 19:50
      Moi milusińcsy ,dawno nie pisalam ,bo u nas zagoscila
      normalnośc ,codzienne troski jak u kazdego ,no moze z tym wyjatkiem
      epizodu borelki ...
      Sylwia lata jak fryga ,jest w klasie maturalnej wiec wiele nauki
      przed nia smile Czuje sie superrrrrrsmile i nie ma czasu na nic smile
      od zakonczenia leczenia minely prawie trzy miesiace ,bezobjawowa
      jest od siedmiu i niech tak juz pozostaniesmile
      pozdrawiam ciepło
      • swigonka super! 07.09.09, 20:57
        smile jupi!
        • rzepcia3 Re: super! 07.09.09, 21:02
          Ehhh nawet nie wiecie Laski jak to cieszy że wam się udało smile Buziaki!!!!
          • ewa475 Re: super! 07.09.09, 21:43
            Mam,marzenie,hmmmm,chciałabym zobaczyć fajny,optymistyczny film z Sylwią w roli
            głównej,no ostatecznie może być o borelioziesmile
            Sama się zapoznałam z Sylwią na zjeździesmileśliczna jest!
            Pozdrowienia od ciotki Ewy.
            • niebieskaaa Re: super! 08.09.09, 09:41
              gratulujemy ANia i Jagoda
              • dor-ast Re: super! 08.09.09, 10:46
                świetna wiadomość dla nas wszystkich,tak trzymać smile
      • marzena1963 Re: upór i determinacja... 09.09.09, 18:09
        Dołaczam do gratulacji! wasze wiadomości na pewno na wszystkich działaja optymistycznie. Na mnie również, choć i ja mam swoje powody do olbrzymiej radości smile
        • misia011068 5 wspanialych miesiecy 04.12.09, 11:01
          Minelo piec wspanialych miesiecy ....od ostatniej tabletki i nadal
          Sylwia jest pelna energi ,wszedzie jej pelno jak dawniej jest
          przeciez w klasie maturalnej a za chwile zdaje kurs na prawo
          jazy,nie nudzi sie zyje penia zycia .to cudowne moc to Wam tu
          napisac
          pozrawiam serdecznie i zycze wszystkim wytrwalosci
          a nowym osobom polecam goraco nasz watek ...upor i determinacaja...
           miśka smile

          Zobacz: Strona Stowarzyszenia - Borelioza
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=74481987&a=74481987
          • bagnowska Re: 5 wspanialych miesiecy 04.12.09, 12:12
            Miśka smile)) Cudnie! Jak ja czekam na info od Was. U nas też dźwigamy
            się powolutku w górę. Troszkę inne podejście do leczenia,
            spokojniejsze , mniej agresywne, zwrócenie uwagi na suplementy,
            witaminy oraz na wzmocnienie układu immunologicznego + świetna
            rehabilitacja i mój mąż już zaczyna sam się golić, myć, stoi już
            dość długo prawie samodzielnie i coraz częsciej zerka do kąta, w
            ktorym stoją w gotowości kule smile Nasz kochany Tomek-fizjoterapeuta
            planuje całkiem poważnie przywrócić Grzesia do chodzenia.
            Odzywaj się i karm nas tą nadzieją !Jest to nam wszystkim bardzo
            potrzebne.
            Serdeczności mikołajowo- świąteczne , Basia
            • swigonka Re: 5 wspanialych miesiecy 04.12.09, 15:55
              Bardzo się cieszę razem z Wami! BAAAAAAAAAAAAAArdzo!


              Więcej informacji o boreliozie na StronieStowarzyszenia

              Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
              • beata.kar Re: 5 wspanialych miesiecy 04.12.09, 18:42
                Basiu, SUUUPER smile)) Strasznie się cieszę, i w dniu Twych imienin życzę
                Ci, by tylko takie radosne chwile były w waszym życiu, zdrowia,
                spełnienia marzeń smile buziaki i uściski dla Ciebie i Sylwii smile))
                • bagnowska Re: 5 wspanialych miesiecy 05.12.09, 00:01
                  Dzięki, Dziewczyny Kochane smile
          • ref.ref Re: 5 wspanialych miesiecy 26.03.10, 09:37
            Witaj,
            Jestem zupełnie nowy tutaj. Mam 3,5 letnią córkę z niespecyficznymi,
            niedrastycznymi ale rozmaitymi objawami. Jeszcze nie podjęliśmy
            decyzji o sposobie leczenia.
            Chciałem Cię bardzo prosić o informację. W którym momencie, jeśli w
            ogóle, w trakcie Waszego leczenia dostałaś potwierdzenie
            serologiczne Boreliozy, i jakie konkretnie?
            Pozdrawiam,
            ref.ref
            • misia011068 Re: 5 wspanialych miesiecy 06.10.10, 14:02
              Witaj ,przepraszam dawno tu nie zagladalam,ups wydalo sie ale tak to juz jest jak wszystko wraca do normy to człowiem zapomina co przeszedł i to jest normalne smile takiego zapomienia wszystkim zycze .
              Wracajac do Twojego pytania moja córka do konca byla seronegatywna nie potwierdziła sie borelioza w wielokrotnie sprawdzanych testach i badaniach
              tylko w koinfekcjach w starych klasach wyszła chlamydia pn i mycoplazma na samym poczatku leczenia u dr Beaty z Krakowa
              jedynie drastycznie postepujaca choroba i objawy dawaly pewnosc oraz reakcja na antybiotyki
              o słusznosci diagnozy i trafnym leczeniu smile
    • misia011068 Re: upór i determinacja... 06.10.10, 13:52
      Witam Was wszystkich ciepło i serdecznie smile
      Ci co nas znaja i pamietaja Ci nowi o których sie dopiero dowiaduje z watków, art Agnieszki zmusił mie nie jako do zajecia stanowiska i napisania paru zdań info .
      Sylwia moja córka ,która przed paroma laty zmagła sie z ciezka postacia neuroborelozy
      tu jest nasz watek :
      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,74481987,74481987,upor_i_determinacja_.html
      ,dzis jest szczesliwa studetka filologi polskiej i ma sie calkiem dobrze jej organizm do dzis odrabia straty ,bo destrukcja wielu organów była ogromna i na to potrzeba wielu lat aby sie wszystko unormowalo ,ale jest zdrowa i cieszy sie zyciem smile a ja patrze z radoscia na swoja córke a nie ze strachem i przerazeniem jak to było kilka lat temu...
      i zawsze i wszedzie bede powtarzac ,ze na poczatku leczenia mozna tylko zyskac ,i nie bac sie tak ogromnej fury abax,
      poniewaz po kilunastu latach zycia z kretkami juz nie jest tak lajtowo ,a wystarczy jeden zestaw antybiotyków.
      Trzymam kciuki za za to abyście w niedługim czasie dołaczyli do grupy tych zdrowych szczesliwcówsmile
      Bo z borelka mozna wygrac ,a my jestesmy tego zywym dowodem!!!!
       miśka smile

      Zobacz: Strona Stowarzyszenia - Borelioza
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=74481987&a=74481987
      • ewa475 Re: upór i determinacja... 06.10.10, 14:12
        Miśkusmile ja pamiętam jak ciężko u Was było,ale też nie zapomnę pięknej buzi Sylwii na II zjeździe warszawskim,już chyba wtedy bez abx.
        Wasz upór i determinacja niezrozumiały dla wielu chorych jest strasznie potrzebny choć chyba bardziej trudny niż samo leczenie.
        Fiu,fiu polonistyka a to się trzeba naczytać i napamiętaćsmile
        Pozdrawiam serdecznie Was obie i mocno ściskam,Ewa.
        • misia011068 Re: upór i determinacja... 03.02.11, 14:16
          Pozdrawiam milusio u nas po staremu Sylwia czuje sie bardzio dobrze jest wlasnie po ostatnich egzaminach ma feriesmile
          przeszła kuracje tak na wszeli wielki ,tak sie umawialismy ,ze raz na jakis czas testowo bedzie brala zestawik smile i bylo ok
          teraz szczesliwa swietuje w Krynicysmile
          • fionka21 Re: upór i determinacja... 03.02.11, 14:46
            Super, Misiu kiss

            Gorąco Was pozdrawiam smile
            • tajtaja Re: upór i determinacja... 03.02.11, 14:53
              to wielka i dobra wiadomość....świętujemy razem z Sylwiąsmile
              oby tak dalejsmile pozdrowienie dla was obusmilesmilesmile
              • bagnowska Re: upór i determinacja... 03.02.11, 18:11
                To bardzo dobre wieści! Serdeczności dla Was, Dziewczyny smile
                • zazule Re: upór i determinacja... 04.02.11, 20:28
                  fajnie ze pamietasz i piszesz. Gratualacje i oby nigdy nie wrócilo.Wszystkiego naj naj dla calej Waszej rodzinki.
                  Ale ten czas szybko leci...
                  • ines108 Re: upór i determinacja... 11.07.11, 10:15
                    Dla przypomnienia - wartościowy wątek smile
              • misia011068 Re: upór i determinacja... 19.07.13, 20:44
                Witam miło i serdecznie kiss
                własnie sobie uświadomiłam ,ze od ostatniego mojego wpisu się już trochę zeszło hehehe smile
                ściskam Was wszystkich bardzo serdecznie i tych <<starych >> i tych nowych boreliozowiczów
                nawet myślalam ,ze mnie juz tu nie chcecie smileale dość o tym z pewnością nie to jest tematem .
                Moja Córka dziś jest zdrowa zważywszy co było tematem wcześniejszych kłopotów kończy studia i szuka pracy tak wiec myślę sobie oby tak dalej smileNiestety kochane krętki poczyniły ogromne straty w jej organizmie jej organy są bardzo zniszczone i wyglądają zgoła jak kobiety co najmniej o 30 lat starszej sad a ma dopiero 22 lata
                ostatnio trzeba było laparoskopowo usuwać zrosty na jelitach bo bardzo jej dokuczały a wiadomo ,ze przyczyna powstawania zrostów jest stan zapalny (bb to jeden wielki stan zapalny ) wiec wcale mnie to nie dziwi ,ciekawe co jeszcze ?na jakim polu skutki będą ją męczyćsad jest wiele pytań na które nie mam odpowiedzi największą jednak próbą dla Sylwii będzie urodzenie dziecka choć to jeszcze myśle odległa sprawa ale bardzo sie martwię ! chyba juz zawsze ten strach mi będzie towarzyszył taki mój własny krzyż...
                Ale puki co same pozytywy ku pokrzepieniu serc w walce z chorob pozdrawiam
                • marzena1963 Re: upór i determinacja... 20.07.13, 01:20
                  Jak ten czas leci...
                  Bardzo cieszę się z "pozytwów". Gratuluję ukończenia studiów smile
                  I trzymam mocno kciuki za ciąg dalszy.
                  Pozdrowienia dla Mamy i Córci.

                • leszekse1 Re: upór i determinacja... 08.08.13, 08:18
                  misia011068 napisała:

                  > ostatnio trzeba było laparoskopowo usuwać zrosty na jelitach bo bardzo jej dok
                  > uczały a wiadomo ,ze przyczyna powstawania zrostów jest stan zapalny (bb to jed
                  > en wielki stan zapalny )

                  Witam Basiu!
                  Są ukraińskie kapsułki z oliwką ozonowaną ENTEROZON OC. Kapsułka rozpuszcza się po pół godzinie od połknięcia i odkaża jelita.
                  • misia011068 Re: upór i determinacja... 20.08.13, 22:00
                    Witam
                    bardzo cenna uwaga sprawdzę i dziekuje
    • misiowacorka Re: upór i determinacja... 09.10.14, 12:06
      Witam. Nie wiem czy są tu jeszcze starzy wyjadacze, którzy nas pamiętają. Jestem córka Miśki i musze się pożalić. Od zakończenia leczenia w 2009 minęło sporo czasu i był to najlepszy okres w moim życiu, ale niestety od roku czuje się coraz gorzej, a od miesiąca zaczyna mi strasznie to dokuczać. I najgorsze w tym wszystkim jest to ze znów ja czuję. Tak samo jak czułam ja podczas leczenia. To właśnie stąd wiem, że to ona a nie przesilenie jesienne. Bolą mnie kolana, biodra, kręgosłup, prawy nadgarstek (na rtg wyszły torbiele), klatka piersiowa, prawy zawias szczęki (coś Nowego!) i niekończące się bóle głowy. Jeśli chodzi o samopoczucie- kompletnie do bani, mam okropne humory, płacze bez powodu bo coś od środka mnie zmusza... najgorsze jest to, że nie mogę wrócić do abx bo mam problemy z trzustka, cukier na czczo przed wstaniem z łóżka 120-130. Ale jednak nie... wiecie co było gorsze? Powiedzieć o tym mamie...
      • anyx27 Re: upór i determinacja... 09.10.14, 13:27
        Sylwia, pewnie, że Was pamiętamy smile Ja wróciłam po 4 latach na forum, z podkulonym ogonem... sad Niestety mnie też dopadł nawrót sad Zaczęłam właśnie leczenie ilads, ale poważnie rozważam przejście na pulsy, bo to jednak bezpieczniejsze... Naprawdę przykro mi, że znów cię dopadło sad Ja już nie wierzę, że można to g... wyleczyć... Ale wierzę w skuteczne zaleczenie wink i tego Tobie, sobie, i wszystkim życzę smile Trzymaj się kochana i uściskaj mamę smile
        • misiowacorka Re: upór i determinacja... 09.10.14, 13:37
          właśnie przez takie myślenie, że to nie ma sensu, tak długo zwlekałam... ale skoro tak trudno wyleczyć, to chociaż zaleczajmy na tyle, żeby dało się normalnie żyć smile w związku z moją trzustką mama już wynajduje jakieś olejki i inne metody, będziemy pisać w miarę na bieżąco. W kupie siła więc trzymajmy się razem smile
      • aqarel Re: upór i determinacja... 09.10.14, 14:29
        Misiowacórko, najgorsze jest to że jesteś pełnoletnia. W leczeniu i diagnozowaniu pomoże mama ale rodzic u pełnoletniej dziewczyny to dla lekarza... "czerwona płachta na byka" !!!!
        Ty i Misia-mama dacie radę.
    • miroslaw111 Re: upór i determinacja... 09.10.14, 14:37
      Witam,
      ciekawa historia , prawdziwa walka ...
      czytając historie chorych nasuwa się wniosek czy warto tak silnie faszerować się chemią zakładając że chcemy chorobę jedynie zaleczyć,nie wyleczyć ? Tak Misia wspominała wynieszczenie organów wewnętrznych jest zdecydowane.
      Być może nigdy nie przechodziłem tak ciężko i może inaczej bym mówił gdybym nie mógł chodzić, ale te mniej drastyczne metody na dłuższą metęmoże są trafniejsze ?
      • misiowacorka Re: upór i determinacja... 09.10.14, 15:22
        myślę, że warto próbować wszystkiego. Ci, którzy mają w miare wczesną postać choroby mają na to dużą szanse. Ci, którzy mają kilkunastoletnią albo wrodzoną muszą pocierpieć trochę więcej sad aqarel, my już z lekarzy dawno zrezygnowałyśmy smile niech się trują jadem, ja im "przygód" już nie dostarczę wink
        • miroslaw111 Re: upór i determinacja... 09.10.14, 16:09
          czyli jednak z taką wiedzą lekarzy będziesz omijać , może i słusznie , ale nie przechodziłbym na totalnie drugą stronę

          ciekawy jestem jakie to objawy wracają czy tylko tiki , bóle , skurcze ?, dla mnie strzelanie, czy bóle wszelkich narządów są do zniesienia najgorsze jest odrealnienie i ciągły stan zapalny tak jabbym miał grypę ,permanentne zmęczenie
          • anyx27 Re: upór i determinacja... 09.10.14, 16:35
            Sylwia, jakbyś szukała "starych" znajomych z forum, to większość przeniosła się na forum kleszcze.edu.pl wink
          • misiowacorka do mirosława111 09.10.14, 17:26
            odrealnienie i wieczne zmęczenie jest uciążliwe ale bóle stawów są o wiele gorsze. nie da się normalnie funkcjonować... Z chronicznym zmęczeniem jakoś jeszcze wstanę z łóżka, z bólami bioder i kręgosłupa już nie dam rady :p
            • miroslaw111 Re: do mirosława111 09.10.14, 18:13
              z pewnością miałaś bjawy bardziej nasilone , jak ja się poruszam to prawie nie zauważam bóli mięsnowo-szkieletowych , ale bez ruchu nop w nocy potrafię się budzić z bólu , ale tak jak mówie ran się poruszam i te bóle są ok , tylko brain fog , brak pamięci koncentracji dokuczają
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka