Witam serdecznie wszystkich na forum
Moja przygoda z chorobskiem zaczela sie 4 lata temu kiedy to idac pewnego dnia
do szkoly zaczely strasznie bolec mnie miesnie nog. Normalnie nogi sie pode
mna uginaly i z ledwoscia wroclam z powrotem do domu. Do tego doszlo straszne
oslabenie jak przy 40 st goraczce.
Umowilam se na wizyte u lekarza rodzinnego, ktory stwiierdzil ze to z
pewnoscia oslabienie i przemeczenie, przepisal jakies witaminy i kazal
odpoczac 2 dni w domu.
Niestety na drug dzien zaczal sie koszmar. Dostalam potwornego ataku leku,
sere walilo mi jak oszalale i dalej bolaly mnie wszystkie miesnie.
Znowu lekarz i skierowania do specjalistwo: neurologa, kardiologa,
endokrynologa i ginekologa. Tylko gin stwierdzil cyste na jajniku a tak bylo
wszystko ok. Dostalam hormony po 2 tyg cysta zanikla. Jednakze moj stan byl
coraz gorzszy. NIe mialam sily wstac z lozka, nic nie jadlam praktyczne 3
tyg,popadlam w gleboka depresje. Znowu lekarz rodzinny diagnoza anoreksja i
skierowanie do psychiatry. Troche mnie to rozsmieszylo bo zawsze bylam
szczupla i lubilam jesc jednakze lekarka upierala sie przy swoim. Odwiedzilam
wiec pania psych ktora wypytywala mnie co jem jak jem i kiedy jem a ja z
ledwoscia bylam w stanie powiedziec jak sie nazywam;/. Przepisala mi leki cos
typu prozac ktory wogule mi nie pomagaly.
Znowu lekarz rodzinny diagnoza nerwica, leki na uspokojenie.
I tak trwalo to 7 mies, w tym czasie wogole nie chodzilam do szkoly.
Potem jeszcze inny psych, zmiana lekow na effectin, i o dziwo moj stan psych
sie poprawil czulam sie dosc dobrze jednak objawy fizyczne nie minely.
I tak jade na lekach od 4 lat jakos funkcjonuje ale trudno to nazwac zyciem.
Wiele razy probowalam juz odstawic lek. Zawsze po ustapieniu objawow
odstaiennych ktore trwaja ok 2 tyg znowu te bole miesni dreszcze totalne
oslabienie ktore trwa ok 3 tyg i straszny bol gardla. Antybiotyki sredni
pomagaja. A ja czuje sie coraz gorzej. Moje objawy na dzien dzisiejszy to
dretwienie twarzy, reki bole miesni i kolan, bole dloni palcow, bole szyi i
plecow, ogrome problemy z koncentracja i pamiecia, pieczenia skory, strzelanie
w kosciach, ciagle zmeczenie, brak ochoty na cokolwiek. Mam juz problemy zeby
wyjsc po schodach do domu, czuje ze rece mam coraz mniej sprawne, czasem
trudno mi utrzymac szklanke

Czuje sie gorzej niz moja babcia a ma tylko 22
lata

Prosze poradzcie cos!!
Przepraszam, ze troche to chaotycznie przedstawilam ale musialam sie ostro
skoncentrowac zeby wogule cos napisac