iwona-cieszyn
29.09.08, 23:47
Już moje leczenie zbliżało się ku końcowi a tu los znowu mnie zaskoczył.Ok 4
miesięcy wstecz mąż usunął kleszcza, który prawdopodobnie przetrwał ukryty w
odzieży i sprytnie wkręcił się w okolicę jąder w miejsce niewidoczne i
niewyczuwalne, rumienia nie było. W tym tygodniu mąż poczuł się przeziębiony,
bolały go mięśnie, głowa, miał zaburzenia widzenia.Po zastosowaniu leków na
przeziębienie wyszedł na jądrach duży rumień.Podzieliłam się więc swoim
zestawem abx,po konsultacji z Dr.Beatą.Po podaniu abx wyszły rumienie w
różnych częściach ciała. Lekarz rodzinny ze współczuciem wypisał recepty a w
aptece dali 7%rabatu.Teraz wspólnie łykamy te prochy,pijemy czeskie herbatki i
zastanawiamy się jak przetrwać finansowo.Będziemy na debacie w Bielsku.Czy
jest ktoś na forum kto był również ukąszony w jądra?