Dodaj do ulubionych

Pytanie do Wodniaków

05.09.10, 17:23
Witam
czy mógłby mi ktoś przybliżyć jakie są czynsze w tych nowych blokach.
Sposób naliczania ( czy gaz, woda, ogrzewanie jest wliczone w czynszu ?)
Kiedy otrzymaliście akt własności w przypadku kiedy blok był w trakcie budowy.
po wpłaceniu pierwszych transz czy na sam koniec kiedy była wpłacona ostatnia
transza.
Na co zwracać uwagę przy zakupie takiego mieszkania w SM.
Będę wdzięczny za rzeczowe odpowiedzi .


Obserwuj wątek
    • ac20068 Re: Pytanie do Wodniaków 05.09.10, 19:19
      Czynsze na pewno są niższe niż w starszych blokach SSM. Za gaz płaci się oddzielnie a nie ryczałtowo. Woda i ogrzewanie wliczone w czynsz - najpierw zaliczkowo a później jest rozliczenie. Na początku z tyt. ogrzewania raczej są niedopłaty, bo wiadomo bardziej podkręca się kaloryfery, żeby ogrzać świeże mury.

      Akt własnśości jest dopier po oddaniu bloku do użytkowania, u nas było to po 10 miesiącach!

      Na co zwracać uwagę - już był podobny wątek forum.gazeta.pl/forum/w,262,107470774,116135587,Re_Bloki_na_Wodniakow_SSM_Czynsz.html
      • pietia27 Re: Pytanie do Wodniaków 05.09.10, 21:36
        Bardzo dziękuje za odp.
        ac20068 czy możesz na przykładzie swoim podać ile ty płacisz na ile osób i co w
        tej kwocie czynszu się znajduje.
        dziekuje



        • agam37 Re: Pytanie do Wodniaków 07.09.10, 12:09
          Witam
          Mam mieszkanie w nowym bloku na Wodniakow, za 60m, place 294zl czynszu
          • gonia611 Re: Pytanie do Wodniaków 07.09.10, 13:16
            Tak bez wyliczania tego co wchodzi w skład czynszu Ja od 52m2 płacę czynsz 222zł.
            • ac20068 Re: Pytanie do Wodniaków 08.09.10, 20:31
              A przy ilu osobach taki czynsz?
    • falszywy_klamca Re: Pytanie do Wodniaków 08.09.10, 20:01
      Opłaty miesięczne za czynsz, wodę, gaz i prąd w mieszkaniu do 50m2 nie powinny przekroczyć 300 zł w miesiącach bez ogrzewania. W miesiącach grzewczych nie więcej jak 350 zł.
      W odróżnieniu od starych bloków SSM w nowych są:
      -liczniki na gaz i grzejnikach
      -bloki są ocieplone.

      Problem który do mnie dotarł stanowią zacieki na sufitach w mieszkaniach na ostatnich piętrach po ostatnich obfitych deszczach. Póki co, jak mi wiadomo administracja SSM nic z tym nie robi, mimo, że bloki są jeszcze na gwarancji firmy która je stawiała.
      Innym problemem jest woda w piwnicy, która nie jest duża, ale robią się piękne kałuże.

      Problematyczny jest też dojazd do Wodniaków 2 i 4 z powodu super wąskich uliczek dojazdowych i małych parkingów. Warto też zaznaczyć, że okolica Zalewu jest jedną z głośniejszych okolic w mieście. Do bloków docierają świetnie słyszalne zapowiedzi kogokolwiek kto mówi przez mikrofon w Stanicy, a pod oknami idą prawdziwe pielgrzymki Siedlczan zmierzających nad Zalew (również w godzinach nocnych). Wg. planu ul. Romanówka ma mieć przebicie przez obecną Pescantina i przebiegać tuż obok bloków nowo budowanych w kierunku Zalewu. Po drugiej stronie tej nowej ulicy jest duży teren do zagospodarowania i nie jest on jak wcześniej ktoś twierdził objęty programem Natura 2000.

      Także miejsce do zamieszkania przeciętne. Jedyna jego zaleta to niska cena, oraz dwie szkoły pod nosem, a na Unitów Podlaskich (czyli stosunkowo niedaleko) znaleźć można Aptekę, sklep spożywczy.
      • ac20068 Re: Pytanie do Wodniaków 08.09.10, 20:30
        > Problematyczny jest też dojazd do Wodniaków 2 i 4 z powodu super wąskich ulicze
        > k dojazdowych i małych parkingów.

        Oj tak to prawda. Niedość, że wąsko, to jeszcze wzdłuż poparkowane samochody. Dziwię się, że właściciele tych aut nie boją się, bo o obtarcia nie jest trudno. Często jest tak, że na parkingu są wolne miejsca, a mimo to ulica Wodniaków cała zaparkowana.

        > ). Wg. planu ul. Romanówka ma mieć przebicie przez obecną Pescantina i przebieg
        > ać tuż obok bloków nowo budowanych w kierunku Zalewu. Po drugiej stronie tej no
        > wej ulicy jest duży teren do zagospodarowania i nie jest on jak wcześniej ktoś
        > twierdził objęty programem Natura 2000.
        >
        Ten teren to podobno zakupił jeden z deweloperów - można się domyśleć o kogo chodzi.

        • emti1 Re: Pytanie do Wodniaków 08.09.10, 23:10
          "falszywy" masz/kupiles tam mieszkanie?


          Jest na forum ktos kto kupil mieszkanie w tym wiekszym bloku?Trzeba zawczasu znalezc jakiegos ziomka do wspolnego spozywania % :)
          • jezus_maria Re: Pytanie do Wodniaków 09.09.10, 08:49
            mieszkałem tam rok, tylko rok, po tym jak od wilgoci terenów tam podmokłych
            o mało nie zeszła moja córeczka z powodu narastającej alergii
          • gonia611 Re: Pytanie do Wodniaków 09.09.10, 10:29
            Ja mieszkam tam od 2 miesięcy i sąsiedzie " falszywy_klamca" nie rozumiem czemu tak narzekasz na ten teren i lokalizację tych bloków, zawsze mogłaś trochę kasy dozbierać i kupić mieszkanko u P. St. :-) Moim zdaniem okolica piękna, spokojna i jak się okna zamknie to mało słychać imprezy w Stanicy heheh, a teraz to raczej będzie ich coraz mnie :-p. Każdy z nas kupując tam mieszkanie wiedział o tłumach ludzi, którzy tamtędy kierują się w stronę Zalewu.
            Pozdr. sąsiedzi :-)
            • kerac32 Re: Pytanie do Wodniaków 09.09.10, 11:30
              Jak pomieszkasz dłużej to zrozumiesz. Ja nie chciałbym tam mieszkać nawet gdyby mi za to płacili. Powody? Przede wszystkim wilgoć i nagminnie wyczuwalne tam "aromaty"
              z kurników z Żelkowa. Bloki te wybudowane są w zagłębieniu terenu, więc wilgotne powietrze otacza je cały czas. Najlepiej można się o tym przekonać w chłodne, wczesne poranki i późne wieczory. Jak się zjeżdża od strony Romanówki w kierunku zalewu - widać często mgłę zakrywającą niemal całowicie okoliczne krzaki i sięgającą powyżej połowy wysokości bloku. Jak wilgoć to i owady w powietrzu, przede wszystkim roje komarów. Nie sądzę żeby można tam było otworzyć "bezkarnie" okna nie narażając się na wpuszczenie do mieszkania stada różnoronego robactwa.
              • hejj2 Re: Pytanie do Wodniaków 09.09.10, 17:36
                kerac32 mieszkasz chyba gdzieś daleko od Siedlce, bo nie wiesz że u nas trudno znaleźć miejsce (osiedle) w którym nie śmierdzi - choć podobno mamy przyjazne miasto-, gdzie można otworzyć okno przez które nic nie wpada i gdzie nie widać mgły o poranku.
                • kerac32 Re: Pytanie do Wodniaków 09.09.10, 20:01
                  I tu się mocno mylisz :) W Siedlcach mieszkam od urodzenia. Do niedawna, przez 20 lat, nawet niedaleko Wodniaków, na os. Warszawska, więc bardzo dobrze znam tamtejsze okolice i wiążące się z nimi zapaszki. Przez ten cały czas może parę razy miałem okazję poczuć w okolicy swojego bloku smrody z Żelkowa czy z oczyszczalni w Strzale. Natomiast jak przed wieczorem wracam Romanówką z rowerkowania nad zalewem to prawie zawsze mam okazję "delektowania" się zalatującym w tej okolicy kurzakiem. W miejscu gdzie teraz mieszkam (do centrum mam trochę ponad kilometr) to się jeszcze nie zdarzyło. Nie oznacza to, że mam tam powietrze czyste jak spirytus. Jeżeli miałbym już narzekać to tylko na okolicznych właścicieli domów jednorodzinnych palących w piecach c.o. szmatami, plastikiem i innymi śmieciami.
                  Co do mgły to chyba nie do końca zrozumiałaś o co mi chodziło. Nie pisałem o porannej mgiełce, która czasami pojawia się i w środku miasta. Mnie chodziło o mgłę gęstą, mokrą, otulającą budynki i drzewa w okolicach Romanówki za skrzyżowaniem z Żeglarską, czy osiedla w rejonie Mazowieckiej i Okrężnej. Jakbyś była w okolicy tego ostatniego, to obejrzyj sobie szeregowce postawione w zagłębieniu terenu pomiędzy Okrężną i lasem. Na pewno zauważysz, że elewacje są całe zielone od porastających je mchów czy może grzyba. Nie wykluczone, że za parę lat podobny los spotka te nowe bloki na Wodniaków. Obym się mylił :)
                  • bengere Re: Pytanie do Wodniaków 09.09.10, 20:35
                    Kupiłem mieszkanie na Wodniaków i od lipca je użytkuje (tzn. wyprowadziłem się pod Wawę 10 lat temu i tam mieszkam na stałe, a tu kupiłem mieszkanko, aby wpadać do rodzinnego miasta itp.). Tak więc pomieszkuje tu od 2 do 3 dni w tygodniu i powiem szczerze, nie zauważyłem żadnych niedogodności. Nie czuję zapachów, nie oganiam się od owadów, nie było nienormalnej, monsterycznej mgły. Co do dojazdu, to rzeczywiście wąsko ale czy tak nie jest na większości osiedli pod blokami? Na szczęście są tu garaże podziemne i problem z parkowaniem z głowy, a wieczorami jest sporo wolnego miejsca na parkingu pod blokiem. W tym roku pogoda zaskoczyła nas obfitymi deszczami, a mimo to nie pozalewało garaży czy piwnic.
                    Tak więc jako lokator, który wie o czym mówi, nie potwierdzam czarnych scenariuszy przedmówców.
    • gonia611 Re: Pytanie do Wodniaków 14.09.10, 09:41
      Do 16 września mają włączyć ogrzewanie w wszystkich blokach Spółdzielni :-))
      • kerac32 Re: Pytanie do Wodniaków 14.09.10, 09:48
        Rozumiem, że masz liczniki ciepła. Pozostałym, którzy za ogrzewanie płacą ryczałtem a nie są zmarźluchami, wesoło raczej nie powinno być. Mimo, że grzjniki będą mieli zakręcone to PEC i tak im kieszeń z kasy "wyczyści".
        • falszywy_klamca Re: Pytanie do Wodniaków 14.09.10, 21:14
          Starych grzejników (tych żeberkowych) nie bardzo powinno się zakręcać, bo się zapowietrzają. A jak jest z nowymi? Da radę zakręcić na maksa, czy powinno choć troszkę grzać?
          • kerac32 Re: Pytanie do Wodniaków 14.09.10, 23:08
            > Starych grzejników (tych żeberkowych) nie bardzo powinno się zakręcać, bo się z
            > apowietrzają.

            To chyba jakaś miejska legenda :) W poprzednim mieszkaniu, na os. Warszawska, miałem takie grzejniki i nie przypominam sobie żeby się kiedykolwiek zapowietrzyły. Przez kilkanaście pierwszych lat jednak nie bardzo miałem możliwość regulowania temperatury za pomocą pokrętła. Po prostu przy najmniejszej próbie kręcenia zaczynało mocno cieknąć spod dławicy i konieczne było natychmiastowe uszczelnianie. Potem gdy wymieniłem zawory na nowoczesne termostatyczne problem zniknął bezpowrotnie.

            A jak jest z nowymi? Da radę zakręcić na maksa, czy powinno choć
            > troszkę grzać?

            Nie ma żadnych problemów, wszystko zależy od indywidualnego zamiłowania do określonej temperatury. Oczywiście jeśli będziesz miał ustawione pokrętła na "0" to grzejnikom ani zaworom nic się nie stanie, chyba, że będzie trwało to przez bardzo długi czas a na zewnątrz będą naprawdę silne mrozy. Ściany zaczną w końcu przemarzać, co z kolei może spowodować zamarznięcie i popękanie grzejników. Ale przecież nikt zdrowy na umyśle do takiej sytuacji nie dopuści. Na swoim przykładzie podam, że zwykle mam pokrętła ustawione na 2 - 2,5 co daje mi temperaturę mieszkania 21 - 22 st.C. Mnie to w zupełności wystarcza, przy wyższej kiepsko sypiam.
            Nie polecam również całkowitego zakręcania zaworów na czas wyjścia do pracy. Przez ten czas mieszkanie się tak wyziębi, że wieczorem trzeba zużyć znacznie więcej energii aby się powtórnie nagrzało do żądanej temperatury, niż w przypadku gdy grzanie odbywa się stale na rozsądnym poziomie. Nie tędy droga do oszczędności, wiem to z własnego doświadczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka