kublisia
02.07.07, 22:15
Może ktoś na forum odpowie mi, co zrobić w takiej sytuacji:
Niedawno moi rodzice przeprowadzili sie. W zwiazku z tym, ze kupowali nowe meble i wiele rzeczy ze starego mieszkania okazalo sie niepotrzebnych, mama udala sie do MOPRu, zeby oddac nie najgorsze jeszcze meble (dwa regaly, stolik, polke...), kolorowy telewizor, zabawki, ubrania itp. Panie z MOPRu przyszly, obejrzaly i spisaly co jest do oddania i umowily sie na odbior tych rzeczy dzis rano. Cieszylismy sie, ze mozemy pomoc potrzebujacym (takze tym, ktorzy ucierpieli w niedawnym pozarze, bo czytalam na forum, ze takie rzeczy sa im teraz potrzebne).
Co sie dzis okazalo?! MOPR nie wezmie tych rzeczy, bo zbyt drogo koszowaloby wynajecie transportu i ekipy do przenoszenia mebli? Jestem zbulwersowana ta sytuacja! Wydaje mi sie, ze ludzie, ktorzy potrzebowaliby tych rzeczy, sami podjeliby sie je przeniesc, ale czy ktos ich o to spytal? A czy miasto po ostatniej tragedii nie moze znalezc paru groszy na transport rzeczy dla pogorzelcow?
Moze ktos z forumowiczow ma mozliwosc zorganizowania takiego transportu albo zna ludzi, ktorzy potrzebuja w/w rzeczy i chcieliby je wziac? Jesli tak to prosze o kontakt przez forum.