07.11.07, 19:30
Wiecie, maz mi wode z mozgu robi,ze az zaczelam sie bac. Pokazal mi
w wiadomosciach historie o tym jak amstaff zagryzl 4 loatka. Pies od
szczeniaka wychowywany z tym dzieckiem. Spal z malym. Kochajacy,
pogodny, nie agresywny pies. Az pewnego dnia...Byli w ogrodzie,
dziecko, dziadek. Dzien jak co dzien. W pewnym momencie, ni z
gruszki ni z pietruszki pies sie rzucila na dzieko (to ktore tak
dobrze znal i kochal) i zabil je. Ciarki mnie przeszly.
Mam amstaffa, mam mlode dzieci...
Pocieszcie jakos:(((
Kocham moja sunie, slowo daje, ale nagle przychodza mi do glowy
mysli, ze moze ja oddac. No po prostu sie przerazilam.
Obserwuj wątek
    • johana19 Re: kurcze 09.11.07, 08:33
      Każdy pies może zrobić krzywdę, wiele czworonogów może zagryźć, nie
      tylko amstaffy, uwierz mi. Ale czy to jest powód by nie trzymać
      zwierząt w domu? Takie historie są nagłaśniane bo robią z nich
      sensacje i tymi właśnie sposobami wyrabiają złą opinię tej rasie i
      jej podobnym. W reportażu telewizyjnym nigdy nie powiedzą całej
      prawdy, nie napiszą jej też w gazecie. Nie wierzę, że zwierzę, które
      było dobrze ułożone, karne, przez lata nie wykazywało cienia agresji
      nagle zagryza bez powodu człowieka. Dlatego też wszystkie tego typu
      zdarzenia dzielę na dwa albo i na cztery. Sama jestem matką prawie 3-
      letniej panienki i właścicielką 4,5-letniego amstaffa. Nie boję się.
      Gdybym to robiła, zwariowałabym. To tak, jak zakładać sobie, że jak
      dziecko wyjdzie na podwórko, to potrąci je przejeżdżający samochód.
      Możliwe? Tak, ale mało prawdopodobne. Dlatego nie zamęczaj się
      niepotrzebnymi myślami. Jeśli masz w domu mądrą i rozsądną sunię to
      nie martw się na zapas. Poza tym pamiętaj, że pies to nie zabawka,
      którą, jak się nam znudzi, można rzucić w kąt. To myślące i czujące
      stworzenie.

      Asia mama LENY
      (27-01-2005)
      • woyer Re: kurcze 09.11.07, 11:41
        Jak najbardziej zgadzam się z Johaną:)
        • bozenka12 Re: kurcze 12.11.07, 02:00
          dzieki. Ja wiem, ze pies to nie zabawka. mam dwa psiaki. Kocham je.
          Ale po prostu sie przerazilam. Bo wiesz, mimo, ze kocham swoje psy,
          to jednak instynkt ochrony dzieci jest silniejszy...
          Tez chyba przemawia przeze mnie strach przed agresywnymi rasami,
          ktory zawsze mialam. Mam labka, ktorego kupilismy, a moja sunia to
          przybleda. Staralismy sie dla niej znalezc inny dom (Zaraz po tym
          jak ja znalezlismy) ale nikt jej nie chcial:(
          Takze zostala z nami, bo do schroniska nie mialam serca jej oddac.
          Pokochalismy ja. Jest slodkim pluszakiem. Narwana jest maksymalnie
          (mloda jeszcze) ale kochana.
          No a teraz ta historia...
          I ja wiem, ze wiadomosciom nie nalezy tak do konca ufac.
          Ale widzialam nawet wywiad z ojcem dziecka.
          Mowil, ze pies naprawde rzucil sie bez ostrzezenia. No nie wiem...
          Ochlonelam juz troche po tych wiadomosciach.
          Nie oddam suni, nie mam nawet komu. A poza tym, wiem ze nie tylko
          ona by tesknila. My tez. Jest czlonkiem rodziny.
          Dzieki jeszcze raz za odpowiedzi.
    • wiktorka99 Re: kurcze 24.11.07, 14:41
      Ja jak widze w szpitau pogryzione dziecko to....... ciezko jest
      patrzec jak cierpi dziecko.W naszym szpitalu mielismy 4 przypadki
      pogryzienia dziecka przez psa rasy amstaf.Niestety 4 przypadki
      smiertelne.Nie chce pisac tego zeby straszyc , ale ja majac dziecko
      nigdy nie zdecydowalabym sie na taka rase.Rodzice tych dzieci zawsze
      mowili.... to taki lagodny piesek, od malego z dziecmi, spal z nimi,
      kochany pies.
      Ale ten kochany pies zabil im dziecko.Dlatego podziwiam ludzi ktorzy
      maja male dzieci i maja takie psy.
      • johana19 Re: kurcze 26.11.07, 19:05
        Puisząc "rasy amstaff" jednocześnie pokazujesz jak znikome pojęcie
        (nie chcę napisac żadne) masz o tych psach... W przeciwnym wypadku
        wiedziałabyś, że takiej rasy nie ma... A że tak się zapytam...
        Innych przypadków pogryzień (przez inne rasy psów) w swoim życiu
        (już nie mówię, że w swoim szpitalu) nie słyszałaś? Bo ja nie
        pracuję w szpitalu, a znam mnóstwo...

        Asia mama LENY
        (27-01-2005)
        • bozenka12 Re: kurcze 27.11.07, 02:57
          Kazdy pies moze pogryzc. Tylko, ze amstaffy maja silne
          szczeki...takze ich ugryzienia nie da sie porownac z ugryzieniem
          miniaturki pudla (np>). Ja mam akurat 2 duze psy. Labradora i
          amstaffa. Takze ryzyko nieszczescia mozna powiedziec podwojne. Nigdy
          jednak nie zostawiam moich dzieci sam na sam z psami. Nawet z naszym
          labkiem, ktory jest oaza spokoju i cierpliwosci. Dzieci sa nauczone,
          ze psy to nie zabawki, ze moga bawic sie z psami, ale tylko jak ja
          albo maz jestesmy w poblizu. Mysle, ze gdybym miala nawet malego
          psiaka bylyby takie same zasady.
          Jesli chodzi o moj stosunek do amstaffow to jest chyba nieco inny
          niz wiekszosci wlascicieli na tym forum. Mam amstaffa, ale nie z
          wyboru. Sunia sie przyblakala. Pokochalismy ja. Jednak w 100% mam
          swiadomosc, ze jest bardzo silnym psem, potencjalnie niebezpiecznym.
          Dlatego wiadomosci o pogryzieniach przez amstaffy wywoluja u mnie
          niepokoj. Cisze sie, ze jest to forum, ze moge porozmawiac o swoich
          obawach z doswiadczonymi wlascicielami amstaffow. Wlascicielami z
          wyboru, nie z przypadku:)
          Pozdrawiam.
        • mmk9 ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej nieco 28.11.07, 09:42
          co to znaczy "nie ma rasy amstaff" ? Że jest "amerykański
          staffordshire terrier ? Czy raczej "nie ma takiego miasta "Londyn".
          Jest "Lądek Zdrój" ?
          • johana19 Re: ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej niec 28.11.07, 16:50
            Zapoznaj się z listą grup wg FCI, a dopiero potem zadawaj idiotyczne
            pytania. Bez komentarza.
            • bozenka12 Re: ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej niec 28.11.07, 16:54
              ja tez myslalam, ze amstaff to rasa. No ale ja laik jestem. W kazdym
              razie jesli ktos pisze psy razy amstaff, moze to nie jest dokladnie
              poprawne, ale przeciez wiadomo o co chodzi.
              • johana19 Re: ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej niec 28.11.07, 18:43
                Dla jednych wiadomo, a dla innych nie. I dla tych innych to
                zazwyczaj wszystkie "amstaffy" to mordercy. A mało który (jeśli nie
                zaden) z tych ludzi wie, że np. staffordy amerykańskie
                wykorzystywane są w dziecięcej dogoterapii. M.in. właśnie dlatego,
                że kochają dzieci (i w ogóle ludzi) z natury, a poza tym mają niski
                próg odporności na ból.

                Asia mama LENY
                (27-01-2005)
                • wiktorka99 Re: ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej niec 30.11.07, 19:14
                  tak, masz racje sa wykorzystywane w dziecięcej dogoterapii, ale sa
                  to specjalnie szkolone pieski miesiacami.I po takim szkoleniu
                  czasami okazuje sie ze nie kazdy piesek moze pracowac z dziecmi.



                  • johana19 Re: ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej niec 30.11.07, 19:36
                    No więc to takie same psy jak i inne. Każdy pies, by by dziecięcym
                    dogoterapeutą musi przejśc odpowiednie szkolenia i nie każdy, nawet
                    pomimo szkoleń się do tego nadaje. Chodzi mi tylko o to, by psy
                    traktowac na równi, a nie mówic stereotypowo, że jedne to są takie,
                    a inne takie. Te psy nie zasłużyły sobie na taką opinię. To ludzie
                    niekiedy robią z nich "bestie" (nie tylko z astów notabene). A każdy
                    pies, w rękach nieodopwiedniego człowieka może byc śmiertelnym
                    niebezpieczeństwem, tak samo jak każdy pies, odpowiednio ułożony i
                    traktowany, może byc jego najlepszym i najwierniejszym przyjacielem.
                    • wiktorka99 Re: ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej niec 01.12.07, 12:00
                      Ciezko jest je traktowac na równo z innym.Niestety statystyki sa
                      niekorzystne dla nich.Na 10 psów 6 psów to amstafy, ktore ugryzly,
                      ktore zatakowaly i niestety które zagryzly.

                      Wiem , ze dla milosnikow tych psiaków , sa to kochane pieseczki.Ja
                      mam kota którego tez uwielbiam, ale mam tez dziecko male i wiem ze
                      kot jej krzywdy nie zrobi.Prawda jest ze psom nie mozna ufac , bo
                      piesek kochany moze stac sie morderca.
                      Wyzej opisalam kilka przypadkow, ktore mialy swoj final w szpitalu w
                      którym pracuje.Zaskakuje mnie ze kazdy z wlascicieli tych pieskow
                      (rodzice zagryzionych dzieci) mowily ..... kochana psina, nigdy nie
                      ugryzl,spal z dziecmi, dzieci mogly z nimi robic co chca i
                      nagle...................... zaatakowal , zamordowal ich
                      dziecko .................... i co sie wtedy stalo? .... dlaczego to
                      zrobi? przez 2 lata byl dobrze wychowany, kochany a pozniej......?

                      • agapolesie Re: ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej niec 19.12.07, 12:47
                        zgadzam sie z Toba ja mam sznaucerka min a brat przyprowadzil amstaffa ja
                        mieszkam tez w tym domu i nie chcialam takiego psa ale coz...bycie z tym psem
                        pod dachem to gechenna ostatnio zawarczal na mnie mamie przez przypadek nos
                        zlamal tym lbem ciezkim nikt tego nie widzi ode mnie z domu jest nieusluchany ja
                        chcialabym miec dziecko ale w tym domu to juz wykluczone dosc ze moze sie rzucic
                        to nawet glowa wuderzyc dziecko i tez bedzie tragedia wiec moim zdaniem psy
                        mordercy to jest prawda jak uwazasz?
                    • agapolesie Re: ten, no.. johana, oświeć mnie dokladniej niec 21.12.07, 16:03
                      jestem ciekawa jakby ktoregos dnia zrobil cos twojemu dziecku czego Ci nie zycze
                      z calego serca co bys wtedy powiedziala?..ciekawe dla mnie to jest wystawianie
                      zycia na probe moze zaatakuje a moze nie a milosc do dziecka jest chyba
                      wazniejsza niz do psa prawda?chyba ze inni inaczej mysla i kochaja...
                      • johana19 Agapolesie 23.12.07, 10:10
                        Wiesz co? Nie jest to odpowiednie miejsce dla Ciebie... Chyba
                        wybrałaś złe forum. Bo swój jad możesz sobie wylewać gdzie indziej,
                        a od nas - właścicieli tej rasy - nie oczekuj zrozumienia, a tym
                        bardziej porad. Wiesz dlaczego? Bo Ty ich najzwyczajniej nie chcesz,
                        albo nie potrafisz słuchać - czytać ze zrozumieniem. Twoja z góry
                        założona antypatyczna postawa do tej rasy Ci to skutecznie
                        uniemożliwia. Więc ciesz się swoim sznaucerkiem i żyj w swoich
                        przekonaniach skoro Ci z tym dobrze.

                        PS. Możesz być zdziwiona ale nawet taki mały sznaucerek czy jamnik,
                        nieodpowiednio prowadzony może być śmiertelnym zagrożeniem dla
                        człowieka. Bo nie tylko w masie czy wielkości tkwi siła.
                        Aha! I nie pisz tu, że kochasz psy bo nawjwyraźniej nie znasz
                        pojęcia tego słowa.
                        I żeby nie było. Oczywiście, że nie trzeba lubić wszystkich ras, tak
                        jak nie trzeba lubić wszystkich ludzi. Wystarczy mieć do nich po
                        prostu najzwyklejszy szacunek jako do żywej istoty.

                        Wesołych świąt! I oby Twoje zwierzęta nie przemówiły w Wigilię
                        ludzkim głosem bo nie wiem czy miałyby Tobie - jako człowiekowi -
                        coś miłego do powiedzenia.

                        Asia mama LENY
                        (27-01-2005)
                        • agapolesie Re: Agapolesie 23.12.07, 15:44
                          zycze rowniez wesolych swiat kazdy ma inny poglad a po 2 bardzo ubodlo mnie to
                          ze zakladasz z gory ze moj pies jest zaniedbywany i nie kochany jezeli nie wiesz
                          to nie mow bo w zyciu mialam od nastolatki pelno zwierzatek i nigdy mojemu
                          maksowi nie dam zrobic krzywdy gorzej zeby on nie byl skrzywdzony przez twoja
                          ukochana rase bo tamten przezyje a moj niestety nie ma szans i najgorsze jest to
                          zyc z przeczuciem tego ze moze przyjsc dzien ze strace mojego ukochanego psa a
                          milosc do psa i dziecka jest zupelnie inna ale ty widocznie kochasz tak samo...
                          • johana19 Re: Agapolesie 23.12.07, 20:13
                            Nigdzie nie napisałam, że nie kochasz czy zaniedbujesz swojego psa.
                            Masz dzieci? Bo wnioskuję, że nie więc nie wypowiadaj się proszę w
                            temacie, o którym nie masz zielonego pojęcia.

                            Asia mama LENY
                            (27-01-2005)
            • mmk9 się zapoznałam 28.12.07, 10:02
              www.toutou.com/groupes/03.php
              i wiem już teraz, ze nie ma tez takiej rasy jak "pon" i "podhalan".
              Jak to trzeba się wciąż dokształcać...
    • agapolesie Re: kurcze 19.12.07, 12:43
      witaj moj brat niedawno przyprowadzil amstaffa ma7mc nigdy nie czulam niczego milego do tych psow mam 24 lata i chcialabym miec dziecko ale nigdy przy tym psie ostatnio zawarczal na mnie pierwszy raz a co bedzie dalej?kazdy sie smieje psy mordrecy a jednak jest cos w tym dlatego dziwie sie tobie ze przy dzieciach masz takiego psa ja jeszcze nie mam dziecka a dla mnie jest gechenna mieszkac z tym psem ktory warczy na mnie a po 2 mioec dziecko nie wyobrazam sobie tego tymbardziej ze te psy maja grube kosci a dziecko jest male naewt uderzeniem moze zrobic krzywde zebym miala gdzie isc dawno bym sie wyprowadzila
      • johana19 Re: kurcze 20.12.07, 15:27
        Żeby się dziwić czyjemuś zachowaniu to najpierw trzeba znać osobę i
        jej sytuację. To tak na wstepie.
        Ja mam prawie 3-letnie dziecko i 4,5-rocznego psa tej rasy. Tyson
        NIGDY nie zawarczał na żadnego z domowników czy innych osób
        odwiedzających nasz dom. Wręcz przeciwnie, do wszystkich ludzi jest
        pokojowo i przyjaźnie nastawiony. Nie przepada z innymi psami, to
        fakt ale to nie problem bo na spacery wychodzi na smyczy więc nie ma
        bezpośredniego zagorożenia. Ale żeby nie było - ma kilku swoich
        psich przyjaciół, z którymi bawi się najnormalniej w świecie.
        Co do dalikatności zaś i jego grubych kości - chyba jeszcze nigdy
        nie widziałaś psa o takiej masie tak zgrabnie lawirującego koło
        małego dziecka...

        Asia mama LENY
        (27-01-2005)
        • amstaff_fan Re: kurcze 29.12.07, 13:49
          Dziwią mnie wypowiedzi ludzi, niemających zielonego pojęcia o rasie. Dlaczego z góry zakładacie, że pies was zagryzie? Widocznie działa na was bardzo siła sugestii. W takim Fakcie, Super Expresie, bardzo często są opisane przypadki zagryzień przez amstaffy, lecz nie zawsze jest to prawda. Sam mam psa już od 8 lat. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że sam z siebie, nigdy krzywdy człowiekowi by nie zrobił. Owszem, to nie są zwyczajne psy, nie należy zapominać, że rasa ta, została wyhodowana do walk, więc są to psy, bardzo silne i zajadłe. Ktoś wcześniej napisał, że psy te mają niski próg bólu, więc pracują w dogoterapi. Owszem, ale też mają bardzo niski próg pobudzenia, co skutkuje tym, że z baranka może zrobić się bestia. Odradzam kupno amstaffa amatorom, pies źle prowadzony, może naprawdę stać się niebezpieczny. Przed zakupem takiego psa radziłbym głęboko się zastanowić i doszkolić. I oczywiście kupować takie psy w renomowanych hodowlach, gdzie można zobaczyć jak zachowują się rodzice szczeniaków, jak są socjalizowane, czy są agresywne. Kupno szczeniaka za 300 zł. z pseudohodowli, daje większe prawdopodobieństwo agresji, która może być dziedziczona genetycznie. Ta rasa jest tylko i wyłącznie dla ludzi myślących. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka