Zrobiłam kostki mięsne z przepisu:
Kostki miesne:
400 g miesa mielonego / wolowina /
250 g warzyw / seler naciowy, marchew, cebula, szalwia, rozmaryn, czosnek, 1
pomidor /
200 g soli grubej
3 lyzki czerwonego wina
1 lisc laurowy
1 gozdzik
- zmiksowac warzywa, wlozyc do garnka dodac sol, mieso, wino, lisc laurowy,
gozdzik i gotowac przez 30 minut na wolnym ogniu mieszajac / na podkladce pod
garnek /
- pod podlozyc plytke
- po ugotowaniu ostudzic, wlozyc do miksera i zmiksowac tak, aby powstala
konsystencja papki
- przechowywac w sloiku w lodowce
- 1 mala lyzeczka zastepuje 1 kostke rosolowa
(z forum sys21.de). W thermomixie oczywiście, użyłam pręgi wołowej, nie dałam
szałwi, bo nie miałam, selera użyłam zwykłego, warzywa dodawałam na oko (przy
okazji gotowałam zupę i jak mi coś zbywało, to pchałam do thermomixa

). Na
początku poszatkowałam mięso thermomixem, potem przerzuciłam je do koszyczka,
wrzuciłam i zmiksowałam warzywa i na parze z gotujących się warzyw gotowałam
mięso. W sumie nie wiem, czy jest jakaś różnica, może trzeba było gotować
wszystko naraz. W każdym razie wyszła mi brązowa paciaja, dość gęsta,
zamroziłam większość, na reszcie trzymanej dotąd w lodówce (ani śladu
zepsucia, ale słone to pierońsko, użyłam soli do przetworów, niejodowanej)
ugotowałam dziś zupkę jarzynową. Jak dla mnie - zastępuje to kostki. Tylko
chyba następnym razem spróbuję na wieprzowinie z wołowiną zrobić.
Atunia