06.06.08, 13:46
Witam czy ktoś może gotował w Varomie szparagi jeśli tak to proszę o
intrukcję jak to zrobić albo jak nie robić.
Obserwuj wątek
    • zarowska Re: Szparagi 06.06.08, 23:18
      szparagi gotujemy w pionie, by jej górne części wystawały ponad
      wodę, więc odpowiedź jest prosta , nie można ugotować szparagi .
      • mariolaccc Re: Szparagi 07.06.08, 19:41
        Ale się uśmiałam.
    • atunia Re: Szparagi 07.06.08, 19:45
      Gotuję często, w zasadzie jedynie mam problem z obieraniem i z dostaniem
      naprawdę świeżych i smacznych (często bywają niestety gorzkie, zdaje się, że
      jest to spowodowane wystawieniem na światło).
      Białe szparagi obieram (słabo umiem, więc zwykle za mało odcinam), zielone
      płuczę. Układam grubsze w dolnej części, cieńsze - w górnej, na przemian, noga,
      głowa smile żeby się zmieściły. Zwykle kwadrans wystarcza, jednak zależy to
      oczywiście od grubości szparagów. Najlepiej się ocenia na węch, ale można
      oczywiście otworzyć i pomacać (uwaga na wydostającą się parę). Smakoszem nie
      jestem, mi takie wystarczają, jeszcze jak mi czas i dzieci pozwolą, to dorabiam
      sos holenderski, mniam smile. Albo po prostu z masełkiem.
      • 10maj Re: Szparagi 19.06.08, 12:52
        Dzięki o to mi chodziło a nigdy nie gotowałam i chciałam spróbować
        nowości pozdrawiam i napewno wypróbuję.
        • alicja_sok Re: Szparagi - Atuniu 25.06.08, 22:19
          Dostałam dużo szparagów (przywiezione z niemiec) grubaśne, nie
          widziałam u nas takich w sklepie (takie jak u nas w sklepie zielone
          to cztery mają taki obwód) -
          doradź proszę, ile czasu na parze, czy do sosu holenderskiego pasuje
          coś zielonego - natka pietruszki, koperek??
          Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam Alicja
          • atunia Re: Szparagi - Atuniu 30.06.08, 22:49
            Przepraszam, wyjeżdżałam nad nasz kochany, acz zimny, Bałtyk i mnie nie było -
            pewnie szparagi już zjedzone? Ja takich grubaśnych wieki nie widziałam (też w
            niemczech widziałam, ale tam to kumpel gotował w garnku do szparagów), pewnie
            bym im dała z pół godziny i pomacała, mają być miękkie smile. Sos holdenderski zaś
            (ale uwaga - mniej tego soku z cytryny, niż przepis w żółtej książce podaje)
            pasował mi sam ze sobą, szparagi i on i niczego więcej nie trzeba smile. A jak
            Tobie wyszło?

            Pozdrawiam
            Atunia
            • alicja_sok Re: Szparagi - Atuniu 13.07.08, 23:09
              Wyszły rewelacyjne, nawet mój ośmiolatek się zajadał, do sosu
              intuicyjnie dałam mniej cytryny, i masz rację, bez dodatków -
              poezja...
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka