panistrusia
31.03.07, 10:46
Orajuśku! Co ona tak się cieszy jak głupi do sera? Tzn. miało być naturalnie i
wzbudzać pozytywne emocje, a jakoś tak sztucznie jest.
I niestety nie umie po polsku mówić.
A szkoda, miała szansę uczłowieczyć postać męża.
A redaktorki, co za pajace.