cover_wielki
17.08.06, 16:19
W 40. rocznicę śmierci Jana Kiepury w sosnowieckim klubie jego imienia można
od środy oglądać wystawę pamiątek po słynnym tenorze
Na wystawie udało się zgromadzić część kolekcji prywatnych listów śpiewaka i
aktora, a także pocztówki związane z nim i jego rodziną. Oglądać można także
niepublikowane dotąd zdjęcia Kiepury, m.in. z pierwszego okresu występów na
scenie lwowskiej, budowy willi Patria w Krynicy Górskiej, a także zdjęcia z
przyjaciółmi i - z czego słynął "chłopak z Sosnowca" - pięknymi kobietami.
- Chcemy przybliżyć Kiepurę od strony prywatnej - mówi Jolanta Szurek,
dyrektorka Klubu im. Jana Kiepury. - Pokazać słynnego tenora na luzie, jako
zwykłego człowieka - dodaje Leszek Szymczyk, komisarz wystawy. Organizatorzy
chcieli także, by wystawa przyczyniła się do obalenia stereotypów i mitów,
które wciąż są żywe. Chodzi m.in. o rzekomą zazdrość śpiewaka o karierę brata.
Dyrekcja klubu liczy na zainteresowanie zbiorami muzykologów, a także na
kontakt z ludźmi, którzy być może rozpoznają się na wielu zdjęciach. Jak mówi
Szurek, trzeba wykorzystać fakt, że żyją jeszcze osoby, którzy znali Kiepurę.
Dlatego na wczorajszy wieczór wspomnień klub zaprosił Franciszka Wszołka,
byłego wiceministra energetyki, który przed kilkudziesięciu laty, wraz z
drużyną piłkarzy Zagłębia Sosnowiec, gościł u państwa Kiepurów w Nowym Jorku.
Przypomnijmy, że urodzony 19 maja 1902 r. w Sosnowcu Jan Kiepura zmarł na
atak serca 15 sierpnia 1966 r. w Harrison koło Nowego Jorku. Zgodnie ze swoim
życzeniem, został pochowany w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach.
Wreszcie coś sie dzieje, bo sam pomnik to trochę mało było.