olamka1
08.01.07, 20:53
Moja córeczka ma 6 lat i wyszły jej górne jedynki - dosyć mocno wysunięte do
przodu :( Dzisiaj byłam z nią u ortodonty w Będzinie na Bursztynowej 11 i
jestem jakoś zniesmaczona po tej wizycie :( Dlatego chciałabym, żebyście się
wypowiedzieli czy tak jak Wam opisze jest wszędzie czy miałam jakiegoś pecha.
Ortodontę polecił mi mój dentysta i przyznam, ze przed pójściem tam nie
zasięgałam opinii o żadnych innych. W każdym razie było tak:
Ortodonta jest PRYWATNY. Przyjmuje w godzinach 16.00 - 19.00 i NIE daje
terminów na godzinę tylko wyznacza termin wizyty na konkretny dzień i się
czeka. Czekałyśmy 2 godziny :( No i dowiedziałam się, że: Córka musi mieć
aparat na ok. 13 godzin dziennie, że ze względu na szparę między ząbkami
trzeba podciąć wędzidełko i mam z nią iść na rentgen zębów. Przy następnej
wizycie zrobią jej odcisk zębów. Aparat kosztuje 800zł. Cała wizyta trwała z 5
minut i kosztowała 50zł. Lekarka poinformowała mnie, ze następna za tydzień
będzie kosztowała 80zł ze względu na robienie odcisku i każda kolejna 50zł. I
zapowiedziała, że trzeba będzie przychodzić na kontrolę... co 6 tygodni :(
No więc cholernie mi się to drogie wydaje. Naprawdę konieczne jest chodzenie
co 6 tygodni??? I przyznam, że to wielogodzinne czekanie TEŻ mnie obrzydza. I
do tego jakieś takie traktowanie pacjentów po łebkach... . Małej zachciało się
siku i ta lekarka w ciągu tych kilku minut gdy mąż wyszedł z córką do ubikacj
- przyjęła kolejne dziecko. W mojej obecności :( !!! Miałam uczucie, że to
praca na jakimś wydziale produkcyjnym :( I skasowała 50zł za błyskawiczne
zajrzenie do paszczy tego dziecka... :(
Stąd te moje wątpliwości... . Czy w ogóle można iść do ortodonty z NFZ???
Zgadzam się zapłacić za aparat te 800zł (serio to tyle kosztuje???) ale
przecież te wizyty kontrolne to kupa kasy... i tak często... przez kilka lat :(
Napiszcie jak to jest? Może ktoś może mi polecić jakiegoś innego ortodontę na
Śląsku??? Mam uczucie, ze ta nasza dzisiejsza wizyta była BEZNADZIEJNA - mam
tam zostawiać kupę forsy a czuję się traktowana w pośpiechu jak kolejny
przypadek do jak najszybszego odhaczenia...