Dodaj do ulubionych

RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwyżk...

08.06.11, 14:03
Uhuhu

Mlodzi wyksztalceni z wielkich miast z 100 i wiecej % LTV w coraz wiekszych opalach.
Obserwuj wątek
    • lutski "spirala cenowo-płacowa" 08.06.11, 14:07
      czyli mamy już do usranej śmierci pracować za 1000zł?
      • ryszard_mis_ochodzki tak gnoju. do łopaty nierobie 08.06.11, 14:21
        bo bogactwo nie polega na tym ze sie zarabia 1000zl albo 5000zl

        ale czy sie zarabia wiecej od innych

        liczby względne nie maja zadnego znaczenia poza skutkiem inflacyjnym
        • lutski Re: tak gnoju. do łopaty nierobie 08.06.11, 14:26
          głupku skoro rośnie pkb to nie ma powodów dlaczego nie miałyby rosnąć również płace.
          • lava71 Re: tak gnoju. do łopaty nierobie 08.06.11, 15:16
            PKB jest odwzorowaniem wzrostu zadłużenia. Nic więcej. Nie sądzę aby płace miały rosnąc z tego powodu.
            • zgwalcony_panicz Re: tak gnoju. do łopaty nierobie 08.06.11, 15:32
              YYY to bardzo ciekawe co piszesz.
              W PKB Wartość wytworzonych usług i dóbr finalnych oblicza się odejmując od produkcji całkowitej wartość dóbr i usług zużytych do tej produkcji. Więc chyba stary najadłeś się ogórków z bakteriami COLI
              • lava71 Re: tak gnoju. do łopaty nierobie 08.06.11, 15:35
                Od COLI to miałbym co najwyżej mega srakę ... a nie jak niektórzy zgąbczenie mózgu.
              • lava71 Re: tak gnoju. do łopaty nierobie 08.06.11, 15:38
                i policz sobie jakie mamy zajebiste pekabe jak odejmiesz wzrost zadłużenia.
                PKB to można sobie liczyć przy zbilansowanym budżecie ... inaczej to tylko jakiś parametr statystyczny nie mający odzwierciedlenia w rzeczywistości.
              • morqadir Re: tak gnoju. do łopaty nierobie 08.06.11, 15:49
                tyle tylko że zadłużania się państwa i wydawanie pieniędzy nawet na durnoty mocno pompuje pkb a nic dobrego z tego nie wynika. Kopanie dołów i ich zasypywanie też zwiększa pkb a jeśli się to na dodatek robi za pożyczone pieniądze które potem trzeba oddać z odsetkami .... resztę sobie sam dopowiedz...
        • czarno_to_widze a rty gnojowaty pasożycie co robisz? 08.06.11, 19:39
          włazisz w du_pe jakiemuś zdechłemu politykowi i wraz z nim okradasz podatników?
      • nannek Już ponad 2.1mln nie płaci 08.06.11, 17:26
        JuŻ ponad 2,1mln nie płaci a co będzie po podwyżkach? 3mln, do tego nakłada się olbrzymia realna inflacja a więc szybkie zubożenie

        biznes.onet.pl/infodlug-ponad-21-mln-osob-ma-problemy-ze-splata-z,18543,4406561,1,news-detal
        InfoDług: ponad 2,1 mln osób ma problemy ze spłatą

        Szykuje się katastrofa.


        --------
        cytat:
        Na dodatek widać pierwsze sygnały, że wzrost cen napędzany jest nie tylko tym, co dzieje się z żywnością i surowcami na rynkach światowych. Inflację zaczyna napędzać też popyt wewnętrzny. Kupujemy więcej nie zrażeni ani rosnącymi cenami, ani podwyżką VAT.

        Bzdura konsumpcja spada ilościowo , rośnie cenowo a inflacja to 4x ZAKŁAMANY GUS
        Płace także spadają a więc jak może rosnąc konsumpcja?
        KŁAMSTWO I IDIOTYZMY

        --------
        CYTAT:
        Ekonomistów niepokoi, że w gospodarce mamy objawy spirali płacowo-cenowej. Więcej zarabiamy i domagamy się kolejnych podwyżek, a część pracodawców ulega tym prośbom. I żeby je sfinansować, muszą znów podnieść ceny.

        To jest już robienie z ludzi idiotów .
        PŁACE SPADAJĄ realnie dla większości 70% aż o rekordowe 15-20% rocznie.

        www.rp.pl/artykul/644908.html
        Spadają zarobki
        Pensje rosną wolniej niż inflacja | rp.pl
        18-04-2011


        To tylko do kłamliwej inflacji wg GUS realna to 4xGUS , i średniej krajowej.
        Większość nie miała żadnej powyzki a średnia krajowa to wielki przeket jeli niej nie otrzymuje 70%.
        Zarobki więc lecą pionowo w dół. z szybkością -15%-20% rocznie.


        To jest jedna wielka manipulacja i kłamstwo
        • nannek Re: Już ponad 2.1mln nie płaci 08.06.11, 17:33
          Zarobki spadają, konsumpcja spada .

          A rośnie tylko bieda i nędza.... za moment będzie 5mln nie płacących rat ,ile to będzie % zakredytowanych? 40%?
          To są FAKTY


          www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-Indeks-Nedzy-najwyzszy-od-pieciu-lat-2331472.html2011-05-02
          Polski Indeks Nędzy najwyższy od pięciu lat
          Mimo względnie wysokiej dynamiki PKB i rosnących obrotów sieci handlowych realna sytuacja ekonomiczna Polaków ulega systematycznemu pogorszeniu. Na wiosnę polski Indeks Nędzy osiągnął najwyższą wartość od 2006 roku, przecząc oficjalnie głoszonej propagandzie sukcesu.
    • bamber0 Żeby tylko nie wzrosły w Szwajcarii... 08.06.11, 14:09
      Wzrost stóp u nas to mały pikuś... Gorzej, jeśli na taki krok zdecydują się Szwajcarzy...
      • wk_poz kredyciarze w CHF to mniejszość... 08.06.11, 18:22
        więc nic się strasznego dla kraju nie stanie, nawet, jakby LIBOR podszedł do 9% (jak kilkanaście lat temu) - a w końcu kiedyś podejdzie.
        złotówkowych kredyciarzy jest kilkakrotnie więcej - ludzie biorący kredyty dawno temu, firmy, przedsiębiorstwa... po prostu ci co mogą, zaczną teraz zbierać się do przedterminowej spłaty całości...
    • mocten RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwyżk... 08.06.11, 14:11
      "Nieco odetchną natomiast ci, którzy mają kredyty walutowe - po decyzji Rady może umocnić się złoty, dzięki temu rata kredytu będzie mniejsza."

      Uff, przynajmniej jeszcze przez kilka tygodni złoty nie poleci na pysk, a jeśli się umocni to będę mógł nadpłacić ze 3 franki kredytu w sretinbanku.


      • bamber0 Zanotujmy: dzisiaj frank po 3,23zł... 08.06.11, 14:15
        ... skoro złoty ma się umocnić na tyle, aby kredytobiorcy mieli odetchnąć, to w ciągu najbliższych dni frank powinien potanieć o co najmniej 20 groszy... Sprawdzimy za tydzień ile warte są te prognozy...
        • lava71 Re: Zanotujmy: dzisiaj frank po 3,23zł... 08.06.11, 14:22
          Raczej niczego nie należy się już spodziewać. Rynek zdyskontował dzisiejszą decyzję spadkiem franka z 3.28 do 3.22 jak wczoraj. Teraz znowu powrót do wzrostu.
    • murasek RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwyżk... 08.06.11, 14:25
      tak Pani Patrycjo cyt " W reakcji na decyzję rady złoty umocnił się. Euro kosztowało 3,96 wobec 3,94 zł na początku środowych notowań." sens cytatu świadczy o Pani ;)
    • szafir51 Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 14:31
      Hehe, po 4 zmianach stóp procentowych rata mojego kredytu wzrosła o jakieś 5%. Już widzę tych wszystkich komorników i banki zabierające mi mieszkanie.
      Gdyby rata wzrosła mi o 30% to bym się podrapał w głowę, przy wzroście o 50% zacząłbym się zastanawiać, co dalej robić z mieszkaniem. Ale 5%...?!? Bez żartów, na prawdę ktoś bierze kredyt na granicy swoich możliwości finansowych?
      • po_dinozaurach Re: RPP podniosla stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 14:49
        Ci co maja 2500 brutto na 3 lub 4 osobowa rodzine upchnieta w kawalerce za 200tys.?
        • plosiak Re: RPP podniosla stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 14:56
          Co się będziesz w bredniach ograniczał. Napisz, że problem mają ci, co zarabiają 1200 zł brutto, kredyt mają na 500 tys. i 6 dzieciaków.
          • po_dinozaurach Re: RPP podniosla stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 16:08
            Zupelnie nie rozumiem o co Ci chodzi - przedmowca zapytal "Bez zartow, na prawde ktos bierze kredyt na granicy swoich mozliwosci finansowych?" no to Mu odpowiedzialem. Twierdzisz, ze: 1) takie osoby na zielonej wyspie nie istnieja 2) takie osoby jesli istnieja, to nie biora kredytu po sam korek?
            Sadzac po tym, jak zazwyczaj Tobie na tym forum odpisuja ludzie to raczej Ty bredzisz.
            • wawiak80 Re: RPP podniosla stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 16:27
              nie istnieje osoba mająca 2500 brutto , dwójkę dzieci i kredyt na 200 tyś.
              Nawet najbardziej liberalne banki nie miały tak niskich wymagań dotyczących zdolnoąci kredytowej. Ja żeby dostać 140 tys musialem mieć dochód minimum 3 tys netto.
              • po_dinozaurach Re: RPP podniosla stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 16:52
                Acha czyli biorac kredyt w 2008 wykazywalo sie dozywotnia gwarancja zatrudnienia i wysokoscia pensji min 5k netto. Oczywiscie bank rowniez poradzil sie wrozki czy do terminu splaty calosci kredytu dana osoba po prostu nie zejdzie z tego swiata, lub nie straci pracy.
                To sa warunki bardzo dynamiczne - znam wiele osob ktore w 2008 mialy wyzsza zdolnosc kredytowa niz obecnie (i wyzsze pensje, premie), a nawet oboje malzonkow mialo wtedy prace - nie to co w A.D.2011.
                • po_dinozaurach Re: RPP podniosla stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 17:00
                  Dzieci tez moga sie pojawic w trakcie splaty, a nawet o zgrozo! blizniaki. Wy naprawde zakladacie, ze znacie przyszlosc i zawsze bedziecie miec tak jak macie lub lepiej? Dobry fachowiec, na ktorego jest ZAPOTRZEBOWANIE to szybko znajdzie prace, a mieszkanie kupi za gotowke. Problem maja ludzie ktorzy musza sciemniac doradcy co do wysokosci zarobkow, innych zobowiazan, czy tez musza ublagac szefa by na zaswiadczeniu o zatrudnieniu zawarl wyzsze kwoty by chwycila ich zdolnosc kredytowa.
                  • szafir51 Re: RPP podniosla stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 22:17
                    "Dobry fachowiec, na ktorego jest ZAPOTRZEBOWANIE to szybko znajdzie prace, a mieszkanie kupi za gotowke."

                    Mieszkanie za gotówkę? Na prawdę sądzisz, że zwykły fachowiec z rodziną będzie w stanie odłożyć nawet te 200 tys. zł na mieszkanie (małe w większym mieście, gdzie łatwiej o lepsze zarobki lub większe w małym mieście)?!? Bez jaj, w to jeszcze długo w Polsce nie uwierzę.

                    Co do dzieci, utraty pracy czy innych niespodziewanych wypadków, to chyba dużo łatwiej jest sobie z tym poradzić, jak rata kredytu to 20 czy 30% dochodów rodziny, a nie 50% czy więcej. Przyszłości nikt nie zna, ale idąc tym tokiem myślenia ciężko jest normalnie żyć.
      • eustachy.s Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 15:08
        Po pierwsze nie odczułeś jeszcze wszystkich zmian, tylko ich część, zauważ że banki opierają oprocentowanie na WIBOR 3 lub 6 miesięcznym, więc obecną podwyżkę niektórzy odczują za 3 miesiące, inni za pół roku.
        Skoro Twoje rata wzrosła o 5%, to oznacza że odczułeś dopiero 2 podwyżkę, szykuj się na dwie następne.
        Tak znam wiele osób które zakredytowały się pod korek, część w CHF, część w PLN, dla tych osób podwyżka raty o 50 PLN (czyli odsetki o .25% dla kredytu na 300 tyś) to już pewien kłopot, a takich podwyżek będą mieli w tym roku 4.
        Ja sam wezmę kredyt na taką kwotę by rata nie przekraczała 1/4 naszych dochodów.
        • szafir51 Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 15:37
          te 5% policzyłem już dla 4-ech podwyżek. Mam nadzieję, że więcej nie będzie, bo w sumie i tak nie wierzę w ratowanie gospodarki podwyższaniem oprocentowania, podatków itp. Może w teorii to ładnie wygląda, Polska praktyka jest jednak inna.

          Co do rodziny 4 osobowej o dochodach 2500 netto, to niestety, trzeba najpierw określić swoje możliwości a dopiero potem brać kredyt. Nie tyle, ile bank da, ale tyle, ile będzie można spłacić. I to ze sporym zapasem.
          Maleńczuk reklamuje teraz jakiś bank - "nie stać Cię na wakacje, weź kredyt i pojedź na takie wakacje, jakie chcesz". Jeżeli ludzie będą mieli takie podejście do pożyczania pieniędzy, to prędzej czy później tego pożałują. Nie stać mnie na coś, to tego nie mam, a nie pożyczam pieniądze i kupuję. Proste.


          DW - strzeż się tych blach ,dla własnego (i innych) bezpieczeństwa!
          • lava71 Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 15:41
            Jak widać to nie takie proste bo ludziska zadłużają się na potęgę. Teraz liczy się mieć wszystko i to natychmiast. Jak brakuje to się goni po kredyt a nie "kalkuluje" i przekłada wydatki na inny czas.
            • eustachy.s Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 16:14
              To mnie właśnie dziwi, ale w sumie sam to widzę wokół siebie.
              Ja kupuję za gotówkę, jak na razie w swoim życiu tylko raz zrobiłem zakupy na raty i to dlatego że w sklepie cena była taka sama jak w sieci, po 2 raty 0% (czyli wliczone w cenę), po 3 mogłem kupić za gotówkę ale po co jak mogę tę kasę zainwestować.
    • tomek.54321 Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 14:32
      A jednak o 0,25 a nie tak jak prognozowali niektorzy o 0,5. Ciekawe czy to już ostatnia na ten rok podwyzka czy moze jeszcze nie?
    • forumowiecgwna Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 14:33
      Uwielbiam to wyczucie "elity narodu" (kolejnej juz w naszej historii, a kazda kolejna rownie barwna) - zeby zahamowac inflacje trzeba sprawic zeby ludziom tak wzrosly odsetki od kredytow zeby poczuli ze jest ciezko albo ze ich nie stac... Fenomenalne.

      Pamietam czasy oprocentowania na 15,5% - wiec maja jeszcze te wasze "elity" sporo zapasu.
    • z_uk To ja juz wole ryzyko walutowe z frankiem 08.06.11, 14:36
      niz bezpieczenstwo zlotowkowe z kochana Rada Polityki Pieneiznej!
      • wk_poz tego typu wpisy trzeba przypomnieć... 08.06.11, 18:27
        tego typu wpisy trzeba przypomnieć rządowi, gdyby chciał ulżyć "frankowcom"...

        bo to bez sensu, że mówi się o pomocy kredytowcom, o zamrożeniu kursu CHF (jak na Węgrzech)... skoro sami zainteresowani w kółko piszą na forach, że jest super, że dokonali dobrego wyboru, że "ratka wzrosła o 5zł" i że mają lepiej niż kredytowcy złotówkowi...
    • br00net Budżet sie nie dopnie i klops 08.06.11, 14:39
      a inflacja dzięki podwyżce VAT, dzięki cudownym cenom paliw i kolejna rzecz: elektroniczny pobór opłat za autostrady i drogi ekspresowe, dzięki czemu koszt transportu drastycznie wzrośnie a co za tym idzie ceny wszelakich dóbr
      wyższe stopy(bezsensownie wyższe), mniejszy wzrost, mniejsze wpływy do budżetu,
      trzeba będzie ratować budżet, trzeba będzie zwalniać urzędasów, nie będzie więcej inwestycji infrastrukturalnych, budownictwo się posypie bo mieszkań już jest za dużo
      Generalnie Tusk może zameldować: "zadanie wykonane.."
      • lava71 Re: Budżet sie nie dopnie i klops 08.06.11, 15:11
        Budownictwo nie może się posypać ... co najwyżej ceny spadną.
        • br00net oj może może 08.06.11, 15:17
          mieszkań już tyle że nie będzie potrzeba budować nowych przez najbliższe 5 lat,
          biedronki to już nawet w największych pipidówkach pobudowali,
          nie będzie się opłacało budować nowych domów bo od komornika taniej i szybciej,
          kolejnych dróg też nie będą budować bo będą cięcia w budżecie
          bezrobocie w budownictwie 40%? może więcej
          • lava71 Re: oj może może 08.06.11, 15:22
            Będzie się budować ale taniej ... tak aby dostosować się do popytu.
            Kwadraty z czasów pompowania bańki będą stały i niszczały.
            • zamorano102 Re: oj może może 08.06.11, 15:31
              Ciągle jest luka podażowa, więc nie jest za dużo.
              • lava71 Re: oj może może 08.06.11, 15:33
                wszystko zależy od ceny. Na obecnym pułapie popyt praktycznie nie istnieje.
                • szafir51 posypie się, posypie 08.06.11, 15:41
                  Duże firmy koło 2013-2014 skończą budowy głównych dróg, przeniosą się na kubatówkę. Dzięki ustawie ograniczającej zadłużenie samorządów będzie mniej inwestycji publicznych. Rynek centrów handlowych i średnich-małych sklepów jest już mocno nasycony. Wiele dużych firm z olbrzymim zatrudnieniem i mało kontraktów. Będą zwolnienia, ceny pójdą ostro w dół. To właśnie oznacza termin: posypanie się budownictwa.
                  • lava71 Re: posypie się, posypie 08.06.11, 15:48
                    Ale to nie będzie proces skwantowany tylko ciągły. Wraz ze spadkami cen zacznie się ożywiać popyt.
                    Budownictwo to by się mogło posypać gdyby pomimo zjazdu z cenami do poziomu sprzed bańki, popyt nadal byłby zerowy. A to że będą zwolnienia przy zmniejszonych zamówieniach to raczej normalne.
                    • szafir51 Re: posypie się, posypie 08.06.11, 15:54
                      W dużych inwestycjach popyt to zamówienia publiczne i inwestorzy zagraniczni. To pierwsze, z powodu wysokiego zadłużenia powodowanego przygotowaniem do Euro2012, będzie pewnie mocno ograniczone. Drugie zależy nie tylko od nas, ale od koniunktury w innych krajach.
                      Deweloperka pewnie będzie się miała dobrze, ceny może nie wzrosną, jednak ciężko przewidywać duże spadki, szczególnie, jak deweloperzy kupili grunty po przeszacowanych cenach. Tu może pomóc tylko spadek cen materiałów - miedź pewnie spadnie, bo przez ostatni rok bardzo mocno zwyżkowała.
                      • eustachy.s Re: posypie się, posypie 08.06.11, 16:20
                        Ale firm które kupiły ziemię po kosmicznych cenach wcale nie jest tak dużo.
                        Zresztą nawet w przypadku Gant który kupił działkę na Woli za około 100 mln PLN i mocno za nią przepłacił to wpływ ceny działki na cenę mieszkania nie będzie aż tak duży.
                        Tam ma powstać ponad 700 mieszkań, ponad 1000 miejsc parkingowych oraz kilka obiektów handlowych. W każdym razie w najgorszym wypadku cena m2 mieszkania zostanie podniesiona o 2000 przez cenę działki, koszt budowy to kolejne 2000 (?), a ceny zaczynają się chyba od 8000.
                      • br00net Mieszkania stanieją. Takie prawo ekonomii. 08.06.11, 17:31
                        W sumie nie słyszałem go od żadnego "uczonego ekonomisty", ale wszystkie fakty to potwierdzają. W wielu krajach przeszłości i teraz nastąpił gwałtowny wzrost cen(o kilkadziesiąt procent najmniej), a później ceny spadły do 90-110% bazowej wartości.
                        POLSKA NIE JEST ŻADNYM WYJĄTKIEM - tu także tak będzie, a w zasadzie już się dzieje, tylko na razie nikt nie chce przyznać tego.
                        Oczywiście będzie wiele ofiar - zbankrutowanych firm.
                      • wk_poz grunt to pare procent ceny mieszkania.... 08.06.11, 18:31
                        więc nawet, jak developer kupił ziemię np. o 500zł/m drożej, niż inni, to jeśli budynek jest np. 5-kondygnacyjny, a zabudowa działki to 50%, to wychodzi mniej-więcej 200zł/m w cenie mieszkania.
                        a przecież większość kupowała nie w centrum Warszawy, tylko np. na przedmieściach, albo na przedmieściach innych miast, gdzie wtopili np. o 100zł za drogo za m ziemi..
              • br00net Ile jest tej luki? 08.06.11, 16:14
                Według mnie gotowych wolnych mieszkań już jest więcej niż ta luka.
                • wawiak80 Re: Ile jest tej luki? 08.06.11, 16:35
                  W Polsce nadal brakuje 1,2 mln mieszkań wiec luka jest spora. Oczywiscie głównym problemem jest brak pieniedzy a nie ilosć mieszkań dostępnych na rynku
                  • eustachy.s Re: Ile jest tej luki? 08.06.11, 16:50
                    To ciekawe co napisałeś, 1.2 mln mieszkań brakuje.
                    Z moich znajomych nikt (a mam całkiem szeroki przekrój znajomych, od osób zarabiających 1200 do takich których zarobki idą w dziesiątki tysięcy) nie mieszka z kolegami lub rodziną.
                    Ba niektóre osoby mają nawet po kilka mieszkań (niektóre puste).
                    Możliwe że w Polsce potrzeba 1,2 mln mieszkań ale darmowych, dla osób których nie było stać na mieszkanie w czasach gdy m2 w Warszawie kosztował 3000, tym bardziej nie będzie ich stać obecnie.
                    Nawet biorąc pod uwagę przyrost ludności w dużych miastach to należy wziąć pod uwagę że większości tych osób nie będzie stać na mieszkanie nawet jeśli ceny spadną.
                    • br00net Re: Ile jest tej luki? 08.06.11, 17:26
                      Dokładnie!
                      Mieszkań nie brakuje tylko jest nadmiar.
                      • lava71 Re: Ile jest tej luki? 08.06.11, 17:55
                        nie ma sensu dyskutowanie o tym czy mieszkań brakuje czy nie bez powiązania z ceną. Mieszkań po 5k/mkw jest nadmiar a brakuje takich po 1-2k/mkw.
    • o666o Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 15:09
      Donald dzięki za to, że ceny rosną, nasze kredyty też... ale zielono podobno to i tak zielona wyspa! popełniłem bła zyciowy oddając głos trzy lata temu w wyborach !
      • pijak.i.zlodziej Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 19:15
        o666o napisał:

        > Donald dzięki za to, że ceny rosną, nasze kredyty też... ale zielono podobno to
        > i tak zielona wyspa! popełniłem bła zyciowy oddając głos trzy lata temu w wybo
        > rach !

        Ale przynajmniej o 4 nad ranem nie wpadnie do Ciebie CBA (no najwyzej ABW o 5), wiec lepiej jest.
        • sugestywniak Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 22:28
          > Ale przynajmniej o 4 nad ranem nie wpadnie do Ciebie CBA (no najwyzej ABW o 5),
          > wiec lepiej jest.

          chyba że napiszesz coś na Komorowskiego albo Tuska.
          W innym przypadku ABW gwarantowane.
    • mark6 To czysty kretynizm podnosić stopy!!!! 08.06.11, 15:57
      Z czym wy spadkobiercy balcerowicza chcecie walczyć??? Z CPI ??? na który nie macie ŻADNEGO wpływu. "inflację zaczyna napędzać popyt wewnętrzny" ??? O większy DEBILIZM trudno!!!!!
      a może chcecie zwalczać "efekt drugiej rundy"- "ekonomistów niepokoi spirala cenowo-płacowa"
      ha ha ha ha ha oj oj oj oj . W Polsce pracownik może jedynie dostać w pysk a nie wyższą pensję.
      Wy spadkobiercy MARKSIZMU!! Wyczytaliście gdzieś coś tam ale do waszych tępych "profesorskich mózgowi" nie doszło, że "ekonomiczne" 2+2 =4 w np. Francji wcale nie musi być równe 4 w Polsce. Nie kumał tego największy osioł w ekonomii , niejaki balcerowicz, nie rozumiecie tego także wy.
      • m2rket Re: To czysty kretynizm podnosić stopy!!!! 08.06.11, 19:37
        wazne ze ty to rozumiesz swierc inteligencie.
    • arahat1 gdzie jest lenin??? 08.06.11, 16:13

    • tarnowiak Re: RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwy 08.06.11, 19:04
      mam dość tego rządu, moja sytuacja jest coraz bardziej tragiczna, raty kredytu rosną z miesiąca na miesiąc,dodatkowo ceny też - mam dość, odsunmy od władzy tych dzięki którym mamy ten bajzel !!
      • pis_busters Re: Drogi pisomatołku! 09.06.11, 08:12
        Drogi pisomatołku! Wyższe stopy procentowe chronią oszczędności przed inflacją. Ale jak to wytłumaczyć człowiekowi, który całe zycie żyje na garnuszku innych i nigdy żadnych oszczędności nie miał. Twój kredycik wziął się z oszczędności ludzi uczciwie pracujących. Gdyby ich nie było to nadal byś stał z reką pod kościołem...
    • ejd-11 Uwagi do nowej ekonomii. 08.06.11, 21:13
      Pieniądze muszą mieć pokrycie w towarach – to truizm. Milton Friedman powiedział: nie można mieć ciastko i zjeść ciastko. Ale co w tym powiedzeniu dzieje się z pieniądzem? Pieniądz zawsze trafia do banku i nikogo nie interesuje, czy pieniądze maja pokrycie. Przecież ciastko nie istnieje, ale pieniądz „pracuje”. W ten sposób z krajobrazu Zachodu zniknęły fabryki np. przemysł lekki. Pozostałe z tych nieistniejących fabryk pieniądze ciągle pracują, zwiększając wirtualne bogactwo. Tylko, że takie pieniądze (papiery wartościowe) nie powinny istnieć, bo nie mają pokrycia w towarach, ale w bankach zwiększają wartość – to są puste pieniądze.
      System bankowy zgromadził wielki wirtualny majątek, który w rzeczywistości nie istnieje. Na przykład: banki Islandii zgromadziły 13. Krotność PKB Islandii, największe banki angielskie mogą pochwalić się kilkukrotnym PKB Wielkiej Brytanii. Wszyscy ekonomiści, nie tylko angielscy, byli przekonani, że im więcej pieniędzy tym lepiej (ADRES: www.zeit.de/wirtschaft/2011-06/studie-wirtschaftswachstum-banken/komplettansicht ). To świadczy jaka jest wiedza o pieniądzu.
      Pieniądz nie jest towarem. Przede wszystkim jest środkiem wymiany. Niewłaściwe funkcjonowanie pieniądza wprowadza destabilizację. Tylko ilość towarów i usług, które w ciągu roku powstały, stanowi podstawę do ilości realnego pieniądza. Jeżeli eksperci gospodarczy mówią tylko o pieniądzach i nie mówią jakie wartości materialne i niematerialne dzięki pracy mają tworzyć, to mało wiedzą o prawdziwej ekonomii.
      Nie ma niewidzialnej ręki rynku, to teoria, która usprawiedliwia nieodpowiedzialność wielkich graczy na rynku, np. likwidacja fabryk na Zachodzie. Utworzenie Ministerstwa Finansów Unii Europejskiej to nie tylko potrzeba, to konieczność!
      Każda cywilizacja zostawia materialne i niematerialne wartości np. Mur Chiński, piramidy, czy kulturą niematerialną – grecka filozofia. Czy kogoś interesuje jaką ilość pieniędzy tamte cywilizacje wygenerowały? Tak będzie z istniejącym pieniądzem bez pokrycia – musi zniknąć, bo destabilizuje (degeneruje) system.
      Wydaje się, że konieczny będzie światowy reset finansowy. Nowy pieniądz uruchomi sensowną (produktywną) PRACĘ.

      • pis_busters Re: Widzę, że stworzyłeś własną teorię ekonomii. 09.06.11, 08:36
        Widzę, że stworzyłeś własną teorię ekonomii po przeczytaniu I rozdzialu podręcznika. Ale podręcznika ekonomii politycznej socjalizmu. Twój model zakłada gospodarkę autarkiczną. Fabryki nie zniknęły tylko zostały przeniesione do krajów o niższych kosztach wytwarzania czyli pieniądz dalej zachowuje pokrycie ale niekoniecznie w dobrach wytworzonych w określonym kraju. W islandzkich bankach były pieniądze obywateli innych krajów, o co zresztą do dziś jest awantura bo islandczycy nie chcą oddać tych pieniędzy a W. Brytania jest największym na świecie eksporterem kapitału (nawet w przepływach kapitałowych z USA ma mocno dodatnie saldo). Ilość pieniędzy w bankach przyrasta nie dzięki hojności bankierów ale dzięki temu, że pieniądze te są inwestowane przez kredytobiorców. Dzięki płaconym przez nich odsetkom lokaty mogą być oprocentowane. Krach zaczyna się wtedy, gdy kredyty udzielane są firmom lub osobom nie mogącym ich zwrócić. To właśnie leży u podstaw ostatniego kryzysu finansów. Pieniądz był towarem przez całe tysiąclecia, gdyż monety same w sobie miały wartość kruszcową. W systemie waluty papierowej pieniądz jest substytutem towaru. Kiedyś inflacja powstawała poprzez "psucie pieniądza" czyli zmniejszanie zawartości kruszcu w monetach przez władców i bankierów. Teraz inlacja powstaje poprzez nadmierną emisję pieniądza papierowego, głównie przez rozdęte wydatki budżetowe.
        • ejd-11 Re: Widzę, że stworzyłeś własną teorię ekonomii. 09.06.11, 12:01
          Nie zajmuję się ideologią. Przede wszystkim interesuje mnie produktywność systemu. Aby zrozumieć współczesny świat, trzeba rozumowanie uprościć maksymalnie. Przy zastosowaniu tej metody, wyłaniają się trzy wielkie systemy gospodarcze: Zachód, Chiny i państwa surowcowe.
          Twoje rozumowanie (wiedza) nie jest prawidłowe. Pieniądz nie jest towarem, jest przede wszystkim środkiem wymiany. To w produkcji pieniądz nabiera swoją wartość. Pieniądz musi mieć pokrycie w towarach. Gdy ten warunek nie jest spełniony, ludzie tracą zaufanie do pieniądza, a bez zaufania pieniądz nie istnieje. Jest zadrukowaną kartką papieru.
          Corocznie z Chin wpływa na Zachód około 100 milionów kontenerów. To według moich szacunków praca około 50 milionów Chińczyków. W handlu, na coup d’oeil (rzut oka) zajmuje to 50 lub więcej procent półek sklepowych. Z wymiany miedzy Chinami a Zachodem wyłonił się następujący podział pracy. Chiny to fabryka świata, Zachód obsługa finansowa. Obecnie ten podział pracy przynosi 3 biliony deficytu. Różnica miedzy chińskimi i amerykańskimi dolarami jest taka, że „chińskie” mają pokrycie w towarach.
          Wymyślono nieprawidłowe pojęcia np. globalizacja. Globalizacja powinna oznaczać, że na Ziemi za taką samą pracę należy się taka sama płaca. Prawdopodobnie nie będzie tak nigdy.
          Obecnie ukształtowany podział pracy porównuję do bajki o stoliczku nakryj się. Wystarczy położyć na stoliczku określoną sumę pieniędzy, wypowiedzieć życzenie (złożyć zamówienie) i z Chin płyną towary w wyznaczone miejsce. Czy to nie jest bajkowy świat?
          Edmund J. Domagała
          • pis_busters Re: Ło Boże !!! 09.06.11, 13:11
            Ło Boże !!!
          • darr.darek Re: Widzę, że stworzyłeś własną teorię ekonomii. 09.06.11, 15:04
            ejd-11 napisał:
            > Aby zrozumieć współczesny świat, trzeba rozumowanie uprościć maksymalnie.
            > Przy zastosowaniu tej metody, wyłaniają się trzy wielkie systemy gospodarcze: Z
            > achód, Chiny i państwa surowcowe.
            > Twoje rozumowanie (wiedza) nie jest prawidłowe. Pieniądz nie jest towarem (..)
            > bez zaufania pieniądz nie istnieje. Jest zadrukowaną kartką papieru. (..)
            > Chinami a Zachodem wyłonił się następujący podział pracy. Chiny to fabryka św
            > iata, Zachód obsługa finansowa. Obecnie ten podział pracy przynosi 3 biliony d
            > eficytu. Różnica miedzy chińskimi i amerykańskimi dolarami jest taka, że „
            > ;chińskie” mają pokrycie w towarach.

            Dobrze, że próbujesz zrozumieć gospodarkę światową. Dobrze, że wychodzisz poza "tłumaczenie gazetowe" ekonomii dla ludu. W d***kracji lud ma być niby-zorientowany w dziedzinie ekonomii, a ponieważ jest niemożliwe, by 99% prostego ludu zrozumiało ekonomię, toteż dla tego ludu, dla pismaków gazetowych i dla szeregowych politykierów stworzono całą masę słów-wytrychów, które niczego nie tłumaczą maluczkim, ale pozwalają tymże maluczkim mieć poczucie rzekomego powierzchownego oglądania tajników ekonomii.
            Niestety, źle że Ty też nie rozumiesz ekonomii, choć się starasz.

            Tematy, o których piszesz są w miarę proste.
            To nie żadne spiski możnych powodowały powstawanie fabryk w biedniejszych krajach, a proste zasady ekonomii i ... niewidzialna ręka rynku.
            Niewidzialna ręka rynku, w którą nie wierzysz. A wierzysz w ewolucję? Wierzysz w skomplikowane procesy dziejące się we Wszechświecie bez wrednej ingerencji złego imperialisty?

            Pieniądz to nie jest coś niewytłumaczalnego, poddanego woli złych imperialistów. Pieniądz, jako gotówka w obiegu to niezbyt istotny wartościowo czynnik wymiany, którego nikt nie jest w stanie drukować do woli w dużych ilościach, choć wielu już próbowało przez ostatnie 100 lat.
            Tzw. pieniądz jako agregat M3 to, z kolei, głównie lokaty oszczędzających, które w bogatych gospodarkach sięgają bardzo dużych kwot, sporo przekraczających czasami roczne PKB w danym kraju i ... ROWNE kredytom pobranym przez pożyczających. Każdy jeden milion lokaty oszczędzającego ma odpowiednik w jednym milionie kredytu pobranego przez rozrzutnego lub inwestującego (w szerokim sensie, bez wnikania w szczegóły).

            Chińczycy i Japończycy specjalnie osłabiają swoje waluty poprzez wymianę ich na dewizy - US dolary. Te USD są lokowane na rynku USA, bo inaczej się nie da (wbrew durnej propagandzie dla maluczkich, niemal nikt nie trzyma zielonych papierków piwnicach, a tym bardziej nikt nie wozi zielonych papierków tankowcami, na wymianę za ropę).
            Z powyższego wynika, że USA muszą mieć deficyt w handlu światowym - proces prosty, a daje tyle bełkotu u maluczkich

            > Globalizacja powinna oznaczać, że na Ziemi za taką samą pracę należy się taka sama płaca.

            Niezbyt mądre, delikatnie mówiąc, określenie, że z jakichś powodów "powinna oznaczać".

            > Obecnie ukształtowany podział pracy porównuję do bajki o stoliczku nakryj się.
            > Wystarczy położyć na stoliczku określoną sumę pieniędzy, wypowiedzieć życzenie
            > (złożyć zamówienie) i z Chin płyną towary w wyznaczone miejsce. Czy to nie jest
            > bajkowy świat?

            Niezbyt mądry model, delikatnie mówiąc. I dlatego nierzeczywisty.

            • ejd-11 Re: Widzę, że stworzyłeś własną teorię ekonomii. 09.06.11, 20:15
              Nie będę odnosił się do wniesionych przez Ciebie uwag, bo każdy wie swoje.
              Najważniejsze jest opisanie RZECZYWISTOŚCI, a wiadomo, że z każdej perspektywy wygląda inaczej, chociaż prawda jest tylko jedna. To matematyka. Jeżeli do działań używamy liczby rzeczywiste, to taki da wynik, ale gdy liczby są abstrakcyjne, to lądowanie jest niebezpieczne.
              Wiedza ekonomiczna musi zmieniać się, bo kryzysy będą coraz częstsze i głębsze, dopóki nie będzie równowagi, czyli nie usunie się deficytów.
    • sugestywniak Tusku, POdnieś POdatki wiecej 08.06.11, 22:29

      a opozycję zbesztaj za krytykę
    • leszekkrzysztof RPP podniosła stopy procentowe. Czwarta podwyżk... 09.06.11, 07:29
      Efektywnym sposobem rozwiązania "problemów złotego" było wejście do strefy EURO. Zastosowano rozwiązanie, które lokuje nas na peryferiach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka