do mądrych giełdowych głów - sprawa merytoryczna

IP: *.ciech.waw.pl 26.04.05, 12:44
chcialbym zapytac sie kogos znacznie madrzejszego i kumajacego niektore
procesy, bo ja juz kompletnie sie gubie.
Huta Ferrum - akcje spadaja ok! PDA w pierwszym dniu notowan tez spadaja -
ok!. Juz niewazne o ile. Nie rozumiem tylko po jakiego grzyba ktos kupuje
akcje za 9,5 a zaraz w pierwszym dniu notowan sprzedaje za 7,7 ??? Obrot 422
tysiace. Zatem stratka zaliczona calkiem solidna
Czy ktos mi to wytlumaczy? Prosze, bo juz chyba nie chodzi o to, ze nie
rozumiem gieldy, ja chyba nie do konca rozumiem ludzi. Bardzo prosze jakiegos
wyginacza o jakis komentarz.

Pozdrawiam,
gz
    • Gość: gleba Re: do mądrych giełdowych głów - sprawa merytoryc IP: 217.153.51.* 26.04.05, 12:50
      Jedni mówią, że to siła grawitacji. Inni, że na południu jest cieplej. Jeszcze
      inni mówią o ograniczaniu strat. A tak naprawdę to wystarczy samo przekonanie,
      że będzie szansa odkupić jeszcze taniej.
      • Gość: gieldowa zadumka Re: do mądrych giełdowych głów - sprawa merytoryc IP: *.ciech.waw.pl 26.04.05, 13:34
        jesli faktycznie dzialaja z takim przekonaniem, to chyba ryzykuja bardziej niz
        na terminowym...na prawde dziwny jest ten swiat. Chyba przerzuce sie na handel
        jajami na stadionie:-)Gleba - dzieki dla Ciebie za komentarz:-)
        • Gość: BEN Re: do mądrych giełdowych głów - sprawa merytoryc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 16:39
          też coraz mniej z tego rozumiem. paniki nie ma, a zjazd niesamowity. chyba ,że
          to zapowiedż bessy :)))
    • Gość: gieldowa zadumka Re: do mądrych giełdowych głów - sprawa merytoryc IP: *.ciech.waw.pl 27.04.05, 16:30
      a dzisiaj obrocik PDA Ferrum wynosi zero. to znaczy, ze wczoraj goscie
      pokrecili, poobracali i nie udalo im sie wciagnac wiekszej ekipy? I teraz
      zrezygnowali? Jakis specjalisto wytlumacz mi to? Bo jesli jest tak jak mi sie
      wydaje, to wkrecajacy sa bardziej naiwni, niz wkrecani:-)) O poziomie wkretu
      nie wspominajac...
Pełna wersja