aloha11
13.05.06, 11:47
Witam!!
Odbieram nieco inaczej informację o rudzielcach. Po pierwsze zgodnie z
wcześniejszą deklaracją rudzi zainteresowani byli 25% akcjami spółki, teraz
wspominają już o 20%, czyli istnieje mozliwośc, że może posiadają już 5%.
To jednak jest tylko takie moje gdybanie nic więcej.
Co do postepowania zarządu, uważam, że jest bardzo pozytywne, gdyż w
sytuacji posiadania przez firmę własnych nowoczesnych lini produkcyjnych nie
wyraża on zgody na wciśnięcie sobie przez irlandczyków starego niepotrzebnego
sprzętu. Odpowiedź stanowcza....chcecie mieć kontrole nad spółka to
wywalajcie za nią kasę.
Taka odpowiedź to oznaka siły a nie słabości spółki, która nie szuka
inwestora za wszelką cenę. Mało tego zarząd nie pozwolił by rudzi wciskając
nam stary park maszynowy potraktowali sanwila w taki sposób jak on sam
potraktował firmę zależną na ukrainie wciskając jej stare maszyny rodem z
RFN. Sanwil to nie jakaś mała podrzędna spółeczka na krańcu Europy którą
mozna przejmować za stare maszyny wniesione aportem. Informacja nie wspomina
nic o zupełnym braku zainteresowania sanwilem przez rudych, wręcz przeciwnie.
Zarząd wie ,że jeżeli Irlandczycy zatrzymali całą produkcję w Irlandii i
zamówienia przeniesli do sanwila, to w dużym stopniu uzależnili się od
Przemyśla i nie ma w tym nic dziwnego, że próbuje on to wykorzystać z
korzyścią dla spółki i jej akcjonariuszy. Przypomnijcie sobie słowa Pana
Buchajskiego z grudnia zeszłego roku na temat pozyskania inwestora
strategicznego dla sanwila. Kto ma te miliony akcji zebrane z rynku, czyżby
tylko same leszcze? Ja uważam, że nie.... i w najbliższym czasie tuz przed
walnym czekaja nas jeszcze bardzo dobre informacje ze spółki. Kto nowy
wejdzie do zarządu firmy i z jakiej pozycji?
To dobre posunięcie zarządu sanwila może zmusić w pewnym stopniu
Irlandczyków do zakupu akcji na rynku jeżeli będą chcieli mieć większą
kontrole nad zapewnieniem ciągłość dostaw dla siebie.
Jak zachowa się kurs w poniedziałek to jest bardzo wielka niewiadoma. Przy
tak rozdrobnionym i płochliwym akcjonariacie można spodziewać się spadków,
choć ja jako niepoprawny optymista liczę na wzrosty.
Polecam nadal zwrócenie uwagi na Mastersa.
Mario