fular1
13.06.06, 19:00
Wiele przez ostatnich dni czy tygodni tutaj sie kwasu narobiło. Kto ma racje.
Czy panikarze uciekający 3 tyg temu do ochrony czy ci co czekają. Drodzy, nie
kłóćmy się. Giełda jest jak ruletka. Dzis ja sie ciesze ze uciekłem do
ochrony, jutro wig20 bedzie mial +10% i tak przez nastepne sesje i znow
podjedziemy do 3000. i wtedy znowu sie odezwią ci, co byli w akcjach i
wytrzymali. znow drwiny.
przeciez tak nie mozna. to forum ma sluzyc argumentom, poradom. Nie wiadomo
co bedzie dalej, mozna spekulowac, ale prosze uzywac argumentow. Ucichli ci
co siedza w akcjach, ale jakby nie bylo zwały a bylo by juz 3200 na wigu20
zas bylaby piana ze strony wlasnie wytrwałych.
to niczemu nie sluzy. lepiej konstruktywnie pogadac niz obrzucac sie blotem.
napewno kazdy umi liczyc i wie czy zostanie w akcjach bedzie sie mu oplacalo
czy nie. przeciez to kazdego sprawa i tyle. zachecam do rzeczowej dyskusji a
nie do wysmiewania sie. strata kapitału jest bolesna, bo sam jestem dobrego
laptopa w plecy, ale trzeba wyciagnac na przyszlosc wnioski.
moja opinia co do przyszlsci. jutro moze byc dalej czerwono. nie tak
gwaltownie, choc kazdy scenariusz moze byc zrealizowany. dzisiejsza sesje
bede dzieciom opowiadał. amplituda wahan natomiast skłania mnie analogią do
roku 2000 gdzie takie rzeczy mialy miejsce. tylko ze ciagle nie spadalo.
bylo -7% ale na drugi dzien bylo +5%.
narazie radzilbym pozostac bardzo uwaznym, jesli to mozliwe poza rynkiem.
przeciez spadek indexu z 3400 do 2500 to praktycznie 30% zwały. zdrowa
korekta ma 5-10%. głęboka 10%-17%. to juz jest zwała. ale czy długotrwała ??
osobiscie licze na odbicie w niedalekiej przylosci, pod warunkiem ze panika
juz nie czeka w konwersjach.
fular1