elamigo1
28.06.06, 16:48
57 punktów - walnął stop. Nawet nie wiem kiedy. czyli114 w plecy. Mogło być
gorzej.
Ale jestem uparty. Dałem zlecenie pkcS na koniec. Nawet nie sprawdzałem TKO.
Nie mam ochoty sprawdzać do poniedziałku. Pewnie pokusa będzie silniejsza...
Ale już tylko jednaS. Aż do odrobienia strat możecie nazywać mnie AmiKaze.
Teraz już wiem że polska gospodarka ma się doskonale i jest całkowicie
niezależna od rynków globalnych . Po prostu będziemy rosnąć do samego krańca
nieba i jeden tick więcej, jeśli tylko tak się umówią kazik ze krzysiem. Nawet
jeśli znacjonalizują znów gospodarkę. Taka jest nasza zemsta za mundial.
Świta mi myśl że po prostu ci którzy mieli sprzedać już sprzedali na zwałkach
w maju/czerwcu. Zostali sami właściciele zakopanych akcji i spekuła. Nie ma
kto sprzedawać. Nastrój że będzie rosnąć - brak odwagi do realizacji zysków.