elamigo1
03.10.06, 22:03
Indeks DJI pobił swój histeryczny rekord intraday iwkroczył na nowe
terrytoria. Po siągnięciu rekordu później się zamknął, z naturalna dla siebie
gracją. Jego więksi bracia zachowywali się bardziej stonowanie ale optymistycznie.
Hossa na dow jonesie wkroczyła w nowy wymiar. Gwałtowny wzrost został
zainicjowany przez publikację informacji o sprzedaży forda ale równie dobrze
rynki by zareagowały na pierda pani Jadzi. Nawet im rosnące bezrobocie nie
przeszkadza. Bardziej niż oczekiwania. Po prostu mają dobry nastrój a
tamtejsze fundusze bardzo lubią 30 spółek tego indeksu. O trwającej hossieDJi
niech świadczy fakt że punktem odniesienia do wzrostu sprzedaży aut był
wrzesień ubiegłego roku- gdzie ford pobił rekord ale w druga stronę.
Doskonałych nastrojów nie psuje fakt że prawie taki sam wzrost jak miał , ale
spadku, drugi w ameryce amerykański producent DaimlerCrysler. podobnie GM. Na
dodatek ford odnotował sobie spadek, nawet w odniesieniu do poprzedniego
spadku, w zakresie ciężarówek. Amerykańce jednak postanowiły że ma być hossa i
już. Czynnikiem który zdjął kaganiec rotweilerowi były niewątpliwie ceny
surowców - w tym ropy - konsekwentnie zaliczające coraz niższe poziomy, a info
forda to było tylko hasełko pani Jadzi. Jak pokazać wyposzczonemu pornosa i
poprosić babcię klozetową by go dotknęła TAM szczotką do czyszczenia klozetu.
Nasz rynek, również ignoruje złe info.Więc hossa. GUS informuje o zatrzymaniu
dynamiki. Anale donoszą, że ktoś duży spekuluje na złotówce. Surowce spadają.
Rynek na to nie reaguje - więc ewidentnie hossa. Na kilkanaście portali
które dzisiaj przeglądałem, prawie wszytkie piszą o wzrostach i perspektywach
- żadnego zagrożenia. Nasz Dziennik przechodzi siebie w wychwalaniu zdolności
naszego rządu do pobudzania gospodarki. Spodziwam się że jutro nawet Fakt
napisze spory artykul o giełdzie lub rynku nieruchomości. Może nawet Gazeta
Polska. Nie mogę się doczekać na wieczorne informacje w Radio M. Może też
będzie o hossie i doskonałych perspektywach.
Pamiętajcie jednak że ostatnie wiadomości sa w tamtej stacji dosyć wcześnie,
lecz spokojnie zdążycie obejrzeć 3-kę o 22.15 - nie wątpię że tam też będzie o
wzrostach(choć puszczą pewnie smrodka o surowcach). Jednak spory spadek
surowców został już zdyskontowany na zamknięciu. Pozytywnie na nasz rynek
powinna wpływać europa - w rekonwalescencji po dzisiejszych spadkach. Choć oni
czasem się zachowują dziwnie. Trochę gorzej z RTSem - ale ten jest chyba
bardziej w azji niż europie.
Co do azji - rozwijają się doskonale i tez by chcieli mieć swój rekordik
indeksu - choćby kwartalny. Przy sytuacji na rynkach mają dzisiaj lekko pod
górkę ale dla chcącego nic trudnego. Toyota będzie pomagać. Jeśli zaś będzie
spadek, to należny. Nie można przecież tak rosnąć bezkarnie codziennie.
Na szczęście inwestorzy mają krótką pamięć a i sytuacja na rynkach jest ciut
inna by wspominać poprzedni rekord dowjI w styczniu 01.
Reasumując: spełnione są prawie wszystkie warunki by jutrzejsza sesja była
przełomowa dla konsolidacji. Indeksy powinny bez problemu osiągnąć poziomy nie
notowane w ubiegłym tygodniu. Czyli jutro ceny osiągną poziom na który czekało
wielu inwestorów.
Trochę ciążyć mogą spółki surowcowe - ale to nie byłby pierwszy raz jak nie
przeszkadza to chłopcom od wyznaczania kursów. Na dodatek każde 0,5% odbicie
surowc. można przecież skwitować 3% wzrostów u nas. Sam będę się rozglądał
jutro za jakąś dobrą ceną. Ze względu na nagromadzone na rynku emocje -
spodziewam się sporej porcji trzepania leszczy - mam nadzieję sam się nie załapać.
Nadal przypominam że tkwimy w konsolidacji i wyłamanie musi być potwierdzone
ceną zamknięcia. Najlepiej trzech kolejnych sesji... Do tego czasu możemy
testować nawet poziom kursów z maja:-) przekroczyć nawet.
Umiejętnie ustawione i/lub przesuwane stopy powinny zapewnić bezpieczeństwo
pozycji i realizację zysku w dobrym momencie:-)
- surowce notują największy spadek od tego notowanego w 2001 roku - co po
niektórzy gracze mogą troszkę spanikować. Naprawdę groźne by było gdyby
spanikowały ofe i tfi. Są pesymiści którzy twierdzą że to oni kupowali waluty
i obligacje a podtrzymywali sztucznie rynek by zdążyć wejść w inne aktywa na
czas. Nie zmieniają wartości aktywów - zachowują premię. Argumentują to
lepszymi niż rynek wynikami niektórych funduszy w ostatnim tygodniu.
ciekawy link:
www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=ap2.SlfTxLoM&refer=home
wyczytałem że w nocy będzie gadał szef fedu z kansas - on chyba spać nie może
ale może zmienić troszkę notowania w azji i futuresów.
Pytanko do forumowiczów - co kupował buffet? forda czy gm?
w każdym bądź razie fed. traci możliwość straszenia podwyżkami stóp na długo.
Stąd plusy sp i nq
tu kończę - idę oglądać trójkę i skonsumować mój kleik.
aha - usilna walka o zamknięcie powyżej 11725 skończyła się sukcesem. O ile -
sami zobaczcie.
wasz BYSIO;-)