Dodaj do ulubionych

S&P500 najniżej od 5lat

06.10.08, 20:19

Wsparcia pękają jak zapałki. Ci co uciekali przed bessą w surowce
też są niepocieszeni. Fed obetnie stopy?
Z jednej strony to byłoby proste i czytelne. Z drugiej mogłoby
okazać się strzałem w stopę, własną. Na horyzoncie może pojawić się
stagflacja. A może pozwolą wypalić się strachowi. To tez miałoby
sens. Sporo spółek ma kasę. Chińczycy czy Japończycy siedzą na
dolarach. Mogliby wygrać III wojnę bez jednego strzalu –
kupując „wroga”.

A teraz, nasz system finansowy, gospodarka etc – są bezpieczne. To
niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego nie wchodzi np. zagranica
wykupujac po okazyjnych cenach nasze spółki? A może z tym
bezpieczeństwem to nie do konca jest tak. Dojechaliśmy z wigiem do
poziomu minimum „paniki” z 2006 roku. Co się zmieniło od tego czasu?
Dlaczego teraz warto kupować – w porównaniu do tamtego czasu?
Perspektywy gospodarcze są lepsze???

Oj będzie co opowiadać dzieciom i wspominać na forum giełdowym za 5
lat. Ta panika troche mnie zaskoczyła - brak wyraźnych podstaw do
taaakiej wyprzedaży - nie było iskry, samo poszło.


ami

--
Obserwuj wątek
    • artremi Re: S&P500 najniżej od 5lat 06.10.08, 20:25
      Ja powoli robie zakupy. Dzisiaj kupilam amerykanskie firmy finansowe
      AIG i ICE (gielda) oraz chinska internetowa SINA. Juz od dluzszego
      czasu przygotowuje sie na zalup chinskich spolek, lecz niestety
      codziennie spadaja.
      • misty_zwany_krawcem Re: S&P500 najniżej od 5lat 06.10.08, 20:39
        też bym jeszcze coś dokupił ale zatankowałem dzisiaj pod korek.
        Ostatnio mam pecha i wyprzedzam koniunkture o 1 dzień. Tak wiec odbicie chyba dopiero od środy....:)).
        A co do tej zagranicy że nie kupuje tanich polskich akcji.
        Tanie ma i u siebie. Na całym świecie jest teraz tanio więc po co pchać się gdzieś z kasą w świat jak można na miejscu zarobić.
        Jedyna nadzieja jest w kapitale polskim.
        Z tego co wiem OFE ma kase i mogłoby troche kupić. Jakieś "naciski" już nawet są. Może w końcu zaczną bo to też w ich interesie żeby do konca wszystko sie nie posypało.
        • futurek1 Re: S&P500 najniżej od 5lat 06.10.08, 20:47
          odbicie jest kwestia czasu i w tym tyg wyglada ze sie tak stanie - ale trend
          jest ustalony - do prawdziwego dolka jeszcze daleko tak 700-800 na SP
          • artremi Re: S&P500 najniżej od 5lat 06.10.08, 20:51
            Dzisiaj S&P spadl ok 8%. Nie wiem czy to wystarczajaco duzo i czy to
            mozna nazwac kapitulacja - raczej jeszcze nie. Ale w tej chwili nie
            dziala juz zadna analiza fundamentalna, tylko panika i wyprzedaz.
            Trzeba robic liste ulubionych spolek bo wszystko robi sie tanie!
            • futurek1 Re: S&P500 najniżej od 5lat 06.10.08, 21:15
              a ktora z W20 jest twoja ulubiona? czyzby Bioton :-)?
    • tom8010 Re: S&P500 najniżej od 5lat 06.10.08, 21:44
      Ami, zagranica sprzedawala od pazdziernika 2005 roku a gielda rosla
      jeszcze dlugo do poziomow, które były totalnie oderwane od
      fundamentow. Ile osob widzialo ze zagranica się wyprzedaje?? Wtedy
      każdy zlewal wypowiedzi ze zrobila się mega banka. Jak cos moglo
      mocno urosnac to potem może mocno spasc. Wbrew pozorom zagranica
      kupuje już od litopada 2007 i tylko robi to w taki sposób jak
      sprzedawala – znaczy się subtelnie. Dane wzialem z rachunku obrotow
      NBP – jeśli się myle to mnie popraw. Inwestycje portfelowe po
      stronie pasywow obejmuja operacje z tytulu zakupu i sprzedazy
      udzialow i akcji (pakietow do 10%), obligacji i bonow.
      Na razie mamy niezla panike na wszystkich gieldach a jak pokazuje
      historia kryzysow w takich momentach zaczynaja mieknac rury
      politykom „na calym swiecie”. Mysle ze Ben już od dawna rozmawia
      przez telefon z Japonia i Unia odnosnie zaistnialej sytuacji i to
      jest tylko kwestia czasu kiedy wyjdzie jakies kolejne info na rynek
      i karuzela się odwroci. Z mega zjazdow zrobia się mega wzrosty- ale
      to raczej odreagowanie sytuacji. Kiedy przyjdzie czas na kolejna
      hosse?? Nie mam zielonego pojecia, na chwile obecna to jak wrozenie
      z fusow. Duzo osob mowi ze wzrosty przyjda szybko i będę gwaltowne
      ale jakos nie jestem do tego przekonany. Za duzo osob liczy na
      szybkie odrobienie strat a jak pamietam poczatki hossy która wlasnie
      minela to zanim wszystko ruszylo panowal spokoj i doslowne mielenie
      w miejscu przez kilka miesiecy. O gieldzie nikt nie mowil, jakby w
      ogole nie istniala. Pieniadze lubia cisze i może to dopiero będzie
      znak żeby kupowac pod korek. Na razie na naszym poziomie znajomosci
      rynku to sobie można tylko pospekulowac malym kapitalem w
      ramach „nauki” ;-)

      A jeszcze odnosnie sposobow dzialania politykow i szefow bankow
      centralnych w takich sytuacjach.... opisuje to ksiazka o ktorej już
      kiedys mowilem – „gra o zaufanie”. Troche cegla i do tego nudna ale
      można wyciagnac kilka ciekawych informacji. Na pewno o wielu
      rzeczach obecnie nie wiemy jako inwestorzy ale schematy dzialania sa
      podobne bo jak to się mowi „historia lubi się powtarzac”.

      Natomiast a’propos sytuacji technicznej na obecna chwile. Wydaje mi
      się ze najblizej waznego wsparcia sa Japonce. Do linii trendu –
      rysowanej od 1971 roku – brakuje im już jakies 800-900pkt. Zobaczymy
      czy do niej dojada i jeśli tak to jak sobie poradza z plotkiem.
      • misty_zwany_krawcem Re: S&P500 najniżej od 5lat 06.10.08, 22:08
        no to, co oni tam w tej ameryce wyprawiają to są normalnie jaja...
        cudofixingi warszawskie sie nie umywają....hehehe.
      • elamigo1 Re: S&P500 najniżej od 5lat 06.10.08, 22:37
        Tylko, ze z rachunków nbpu nie wiadomo ile przypada na obligacje
        skarbowe........ a ile na inwestycje portfelowe etc. Zagranica boi
        sie tez przeceny na złotym. Własnie mielismy tapniecie. To by raczej
        wykazywalo na ucieczke zagranicy....

        co do interwencji - miękkiej rury polityków - zgadzam sie. Tyle, że
        juz sporo zrobili - i nic
        a
        • zz-4 Re: S&P500 najniżej od 5lat 07.10.08, 23:14
          To co ? Będzie to odbicie w usa ? Patrząc na sentyment (tak niskiego
          to nie widziałem jeszcze nigdy - investors intelligence 7 pkt, he,
          he - czy tam są jeszcze jacyś optymiści ? Albo czy aby ten indeks
          sentymentu to nie jakieś jaja ? ) odbicie powinno być nie 1,1 -
          1,3% ale 20 - 30% i to w górę.
          Tu parę osób się obkupiło chyba nieźle. Czy aby nie igracie po raz
          kolejny z ogniem ? No, chyba, że macie głęboką kieszeń....Bo sam
          wskaźnik sentymentu nie jest sygnałem kupna - to tylko lampka
          ostrzegawcza "Uważaj z krótkimi - raczej je kasuj". I tylko tyle.
          Cierpliwości bo jak będzie jazda w górę to zdążycie na nią. Też
          byłem kiedyś taki kozak ale z wiekem człek uczy sie cierpliwości. To
          połaca w każdym czasie.
          • elamigo1 Re: S&P500 najniżej od 5lat 07.10.08, 23:44
            Miło widzieć zaw
            --
            przy tak nerwowych ruchach trudno interpretować skrajność wskaźników
            jako sygnał odwrócenia trendu. Poza tym, niektóre wskaźniki potrafią
            cholernie długo być w skrajnych położeniach....
            Odbicie? - jeśli czegoś nie zrobią i se będzie tak codziennie spadać
            to w końcu się cofniemy do epoki kamienia łupanego. Dzisiaj
            przeczytałem że amerykańskie fundusze emerytalne są już 2 biliony (
            nasze, nie amerykańskie) dolców w plecy. Tak się robi przed
            wyborami...
            ---
            ja bym stawiał na równoległą akcję obniżania stóp. Nawet dzisiaj.
            Jeśli będą czekać do piątku- niedzieli, to może być już pozamiatane.
            DLACZEGO RAZEM - bo relatywnie mocne działania nie przyniosły
            efektu. Tu zamiast bomby atomowej potrzebna termojądrowa z
            dopalaczem z antymaterii, i doktorem Spockiem oddziaływującym
            parapsychologicznie. Świeczkę w Watykanie też zapalą...

            teraz rynki muszą zostać przekonane, że to co się robi BĘDZIE
            SKUTECZNE. To jak przekonać pacjenta, że te różne piługki co mu na
            nic nie pomagały przez całą chorobę, to nie błąd lekarza, i teraz
            operacja go uzdrowi. MA NASTAĆ CUD

            tak stawiam, pytanie tylko kiedy i jak kompleksowy będzie ten CUD.

            dobranoc

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka