Dodaj do ulubionych

inwestorom ma być lżej

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 16:08
Nie będzie już można bezzasadnie wstrzymywać procesu inwestycyjnego, a sankcje
w postaci rozbiórek budynków zastąpią w wielu przypadkach kary pieniężne - to
tylko wybrane propozycje zmian w prawie budowlanym planowane przez Główny Urząd
Nadzoru Budowlanego.

GUNB proponuje także, aby ulżyć inwestorom w ich zmaganiach z urzędami
odpowiedzialnymi za wydawanie pozwoleń na budowę. Planuje więc poszerzyć listę
obiektów, których realizacja nie będzie wymagała pozwolenia na budowę (np.
parkingi, wiaty przystankowe). Przewiduje również udogodnienia dla inwestorów
realizujących tzw. inwestycje liniowe (np. gazociągi czy drogi).

Zazwyczaj musieli je uzgadniać z kilkudziesięcioma, a czasami nawet i setkami
właścicieli gruntów. Gdyby przejęto propozycje GUNB, inwestor nie musiałby
powiadamiać indywidualnie wszystkich zainteresowanych, jeżeli będzie ich więcej
niż 20. Wystarczyłoby zawiadomienie np. w postaci ogłoszenia w prasie lokalnej
czy obwieszczenie w urzędzie.




Stop dla pieniaczy

Bardzo istotna dla inwestorów jest też zmiana, która ograniczyłaby udział stron
postępowania odwoławczego do bezpośrednich sąsiadów: właścicieli i zarządców.
Dlatego nie będą już mogły oprotestować inwestycji, na etapie pozwolenia na
budowę, różne organizacje (np. stowarzyszenie przyjaciół ulicy czy wielbiciele
kanarków).

Jeżeli bezpośredni sąsiedzi wyczerpią drogę administracyjną i pójdą z protestem
do Sądu Administracyjnego, to ten mógłby nakazać im złożenie kaucji. Gdyby
skarżący sprawę przegrał, kaucja przepadłaby. Otrzymywałby jej zwrot jedynie
wówczas, gdy rozstrzygnięcie byłoby dla niego korzystne. Takie rozwiązanie,
zdaniem GUNB, ukróciłoby działanie tzw. pieniaczy lub pseudoekologów, którzy
protestują dla zasady, gdyż nic ich to nie kosztuje.

Kara dla urzędu

Do tej pory przy składaniu wniosku o pozwolenie na budowę trzeba było dołączyć
dokumenty stwierdzające prawo dysponowania tą nieruchomością. Jak wiadomo, na
wyciągi z ksiąg wieczystych trzeba czekać. Teraz wystarczy złożone przez
inwestora oświadczenie o jego tytule prawnym do danej działki.

Na decyzje w sprawie wydania pozwolenia na budowę inwestor nie będzie czekał
dłużej jak dwa miesiące. GUNB zaproponował, aby za każdy dzień zwłoki właściwy
organ odpowiedzialny za wydanie decyzji zapłacił 500 zł kary. Ponieważ
pozwolenia na budowę wydają najczęściej samorządy lokalne, to z ich budżetów do
skarbu państwa byłyby płacone kary za opieszałość.

GUNB proponuje też, że w sytuacji, gdy inwestor chce dokonać w trakcie budowy
zmian w projekcie i zgłosi to właściwemu organowi, a w ciągu 14 dni nie
dostanie odpowiedzi, może jej brak traktować jako zgodę na swój wniosek.

Definicja domu

W znowelizowanym prawie budowlanym pojawia się też jednoznaczna definicja domu
jednorodzinnego. Teraz wiadomo będzie, że pod tym pojęciem należy
rozumieć "budynek wolno stojący albo budynek w zabudowie bliźniaczej,
szeregowej lub grupowej, służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych,
stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, w którym dopuszcza się
wydzielenie nie więcej niż dwóch lokali mieszkalnych albo jednego lokalu
mieszkalnego i lokalu użytkowego, o powierzchni całkowitej nie przekraczającej
30 proc. powierzchni całkowitej budynku".

Obecnie pojawiają się problemy interpretacyjne. Np. w sytuacji, gdy wybudowano
w jednym segmencie po cztery mieszkania, a 10 takich segmentów w szeregu.
Faktycznie był to budynek wielorodzinny, a nie 10 domków jednorodzinnych.

Nie rozbiorą, gdy zapłacisz

GUNB chce też wprowadzić obowiązkową, płatną kontrolę nadzoru budowlanego przed
oddaniem domu do użytkowania. Jeżeli obiekt będzie użytkowany bez pozwolenia,
to inwestora czeka słona kara, w wysokości 10-krotności opłaty za kontrolę.

Zmieniony ma być także również restrykcyjny artykuł 48 prawa budowlanego,
nakazujący rozbiórkę obiektu wybudowanego bez pozwolenia lub nawet bez
uprawomocnionego pozwolenia na budowę. GUNB proponuje, że taki obiekt będzie
można zalegalizować i uzyskać pozwolenie na jego użytkowanie, o ile spełnia on
wymagania techniczne i jest zgodny z planem zagospodarowania przestrzennego.
Legalizacja będzie jednak kosztowała. Opłata wyniesie 50-krotność opłaty za
kontrolę, co np. w przypadku domu jednorodzinnego mogłoby wynosić około 50 tys.
zł. -

Obserwuj wątek
    • Gość: YaroS Re: inwestorom ma być lżej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 10:16
      Podobaja mi sie te zmiany aby tylko przeszly w sejmie i weszly w zycie.
      pozdr
    • Gość: jacek Re: inwestorom ma być lżej, bylo im ciezko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 08:23
      pod konie XIX w. pewien znany i ceniony inwestor postanowil wybudowac w
      Warszawie, na placu - obecnie zwanym placem Pilsudskiego - piekny kosciol, w
      powszechnym wowczas stylu neobizantyjskim

      ustawa dawala mu istotne uprawnienia - nie musial baczyc na protesty pieniaczy
      ani stowarzyszen kanarkow - zbudowal przepieeeeekny kosciol, do ktorego
      zapraszal nawet swoich gosci na uroczyste, patriotyczne msze

      ale ci niewdzieczni hodowcy, cyklisci i jeszcze inne swolocze rozebraly mu ten
      kosciol cegla po cegle - bo podobno cos naruszyl, jakiejs demokracji nie
      uszanowal (mimo ustaw)

      pieniacze i hodowcy kanarkow przeszli do historii - dlatego tez i dzis straszy
      sie w rodzinach urzedniczych dzieci pieniaczami i stowarzyszeniami - a
      niektorzy to nawet potencjalnych inwestorow a wtedy zdanie - pan da, my to
      zalatwimy - dziala skutecznie

      po co opracowywac miejscowe plany zagospodarowania - wystarcza ogolne - wtedy
      od jednych postraszyc obostrzeniami i ograniczeniami (ale wie pan mozna
      przyspieszyc) przy budowe domu w spokojnej willowej okolicy a potem zezwolic na
      na 10 - pietrowa zabudowe jednorodzinna lub ciche uslugi przy ogniowym
      oczyszczaniu metali z izolacji zaraz obok

      a ze to narusza mechanizmy demokracji - one sa niewydolne, ile lat trzeba
      zalatwiac, inwestorzy maja racje, nawet jak im sie cos nie uda i potem wiecej
      dymi i huczy (mozna sie przeciez przyzwyczaic a poza tym jak to mierzyc)

      a ze to kosztem innych - no to co, nowoczesnosc ma byc i koniec !!!

      niech zyje nam ustawa, wszystko nam wyrowna i rozwiaze wszyyyyyyystkie problemy
      • Gość: martin Re: inwestorom ma być lżej, bylo im ciezko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.05.02, 11:19
        jacuś idź sie d..... leczyć
        • Gość: YaroS Re: inwestorom ma być lżej, bylo im ciezko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 19:37
          jacek rozumiem, ze nie podobaja ci sie nowe zmiany ale przeciez wyraznie jest
          napisane ze odwolywac sie bedzie mozna tylko chodzi o ograniczenie dzialalnosci
          stowazyszen typu "Nasze Miasto" (tak sie chyba ta fundacja nazywa), ktora nie
          wiem jakim prawem uzurpuje sobie prawo do reprezentowania WSZYSTKICH
          warszawiakow i blokuje wiele warszawskich inwestycji. A potem pieniadze
          uzyskane od inwestora za odstapienie od protestu wklada do SWOJEJ kieszeni to
          chyba nie jest normalna sytuacja tak samo to, ze inwestor gdy chce cos
          wybudowac to musi miec pewna sume na roznego typu lapowki i przewidziec w
          planie inwestycji wstrzymanie budowy na jakis okres przez protestujacych. Druga
          sprawa to, trzeba ukrucic tez takie protesty typu inni protestowali i dostali
          kase wiec my tez poprotestujmy moze cos dostaniemy. No i trzeci typ to protest
          tylko dla protestu (taka nasza polska natura).
          pozdr
        • Gość: jacek Re: inwestorom ma być lżej, bylo im ciezko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 20:40
          martin idz do szkoly albo choc kup (wypozycz) sobie ksiazke

          informacje z dzisiejszego stolka o 2 urzedniczkach wywalonych z gminy Wlochy za
          przekroczenie uprawnien - na wywaleniu sie nie konczy jako ze sprawe rozpoznaje
          sad rejonowy - a mogl odrzucic pieniacz jeden ten prokurator

          • Gość: xx Re: inwestorom ma być lżej, bylo im ciezko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 20:47

            Z raportu NIK wynika, że z naruszeniem prawa wydano 14 spo¶ród 54
            skontrolowanych pozwoleń na budowę hipermarketów. W 10 przypadkach
            wydano pozwolenie mimo braku zgodno¶ci zamierzenia inwestycyjnego z
            ustaleniami miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

            Według kontrolerów, wskazuje to na możliwo¶ć występowania zjawisk
            korupcyjnych.(PAP,7 maja)

            Jasne, ze lepiej takie sprawy zalatwiac we wlasnym gronie, bez zbednych stron,
            ktore patrza na rece.

    • Gość: Ted Re: inwestorom ma być lżej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 09:44

      > Bardzo istotna dla inwestorów jest też zmiana, która ograniczyłaby udział stron
      > postępowania odwoławczego do bezpośrednich sąsiadów: właścicieli i zarządców.
      > Dlatego nie będą już mogły oprotestować inwestycji, na etapie pozwolenia na
      > budowę, różne organizacje (np. stowarzyszenie przyjaciół ulicy czy wielbiciele
      > kanarków).

      Czyli komuna wraca. Znowu ten kto ma pieniadze i wladze ma jedynie sluszna racje,
      a wszyscy inaczej myslacy to pieniacze. A obywatel nie ma nic do powiedzenia w
      sprawach, ktore go dotycza.
      Tylko pozniej nie wiadomo, czemu ludzie wychodza na ulice, glosuja na podejrzane
      typy.
      TYlko
    • Gość: Ted Re: inwestorom ma być lżej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 09:49

      > Jeżeli bezpośredni sąsiedzi wyczerpią drogę administracyjną i pójdą z protestem
      > do Sądu Administracyjnego, to ten mógłby nakazać im złożenie kaucji. Gdyby
      > skarżący sprawę przegrał, kaucja przepadłaby. Otrzymywałby jej zwrot jedynie
      > wówczas, gdy rozstrzygnięcie byłoby dla niego korzystne. Takie rozwiązanie,
      > zdaniem GUNB, ukróciłoby działanie tzw. pieniaczy lub pseudoekologów, którzy
      > protestują dla zasady, gdyż nic ich to nie kosztuje.

      Czyli prawa obywatelskie zaweza sie tylko do bogatych. Watpie by bylo to zgodne z
      konstytucja (podobnie jak uchylona uchwala o oplacie za rozpatrzenie protestu do
      planu miejscowego). Wyglada wiec na to ze odwolywac sie beda same Przyjazne
      Miasta, bo osob nie liczacych na zysk nie bedzie na to stac. Bardzo dziki
      kapitalizm. A przeciez mozna bylo ten problem rozwiazac bez lamania demokracji.
      Wystarczyloby, by NSA rozpatrywalo sprawy szybko, a nie przez 2-3 lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka