Dodaj do ulubionych

Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012

10.02.07, 02:11
Mój komentarz - Polską rządzą tzw. pisiorki.
A najlepszy numer wiwinęła tatusiowi i wujkowi córka prezydenta. No to mamy
Romeo i Julię w IV RP.
Obserwuj wątek
    • Gość: K0pytko Jak się wysyła faks ukradkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 07:27
      Czy to jakaś nowa funkcja w faksach?
      • Gość: czytak wysyłanie faksu ukradkiem - kretyn dziennikarzyna IP: *.flashnet.pl 10.02.07, 08:54
        z wyborczej, stopniuje napięcie ;-)
        • Gość: kłamią, kłamią... G. Wiewiórcza zawsze zatrudniała same miernoty IP: *.chello.pl 11.02.07, 09:47
          dziennikarskie, weźmy chociaż Blumsztajna, Szpalę, Fusieckiego i wielu innych
          na czele z redakcją (całą).

          POza tym uważam, że Bufetowa POwinna być wygnana z Ratusza.
          • Gość: Prudent PISiaki nie mogą przeboleć hihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 22:00
            > POza tym uważam, że Bufetowa POwinna być wygnana z Ratusza.

            To brzmi jak slogan ZMP.

            Ja jednak odniosę się merytorycznie do artykułu, nie będę pluł jadem jak
            PiSiaki i stwierdzę, ze wysyłanie tak ważnych rzeczy (w dodatku błędnych z
            założenia) faksem jest zupełną kompromitacją.
            • Gość: U-Bootwaffe Oj! Z historią na bakier wśród POkrak. IP: *.chello.pl 12.02.07, 16:22


              Katon Starszy:
              POza tym uważam, że Bufetowa POwinna być wygnana z Ratusza.

              P.S.
              Od 1 marca jej nie ma w Ratuszu.
      • kapitan.kirk Re: Jak się wysyła faks ukradkiem? 10.02.07, 09:43
        Bez urazy, ale widać, że Koledzy nigdy nie pracowali w prywatnych firmach :)
        Wysłanie faksu ukradkiem to opcja w biznesie bardzo popularna i często
        stosowana, a polega właśnie mniej więcej na tym, co opisano w artykule: wysyła
        się mozliwie licho wyglądający faks w piątek tuż przed zakończeniem godzin
        pracy przeciwnika (a najlepiej nawet tuż po zakończeniu), starając się
        sformułować treść tak, by odbierający go pracownik niskiego szczebla nie
        zorientował się, że jest to coś ważnego (np. zmieniającego całkowicie kluczowe
        postanowienia jakiegoś kontraktu) i nie przekazał od razu wyżej. Nie
        uwierzycie, jakie to bywa skuteczne :P
        Pzdr
      • mrrrfrrr Re: Jak się wysyła faks ukradkiem? 10.02.07, 10:10
        Ukradkiem jest funkcją umysłu i nie należy do zbioru technik ogólnie przyjętych,
        akceptowanych przez uważasz zdrową tkankę,czy umieszczanych w instrukcjach obsługi.
        W związku z tym zanim zaczniesz się doszukiwać takiego przycisku w faksie,
        ekspresie do kawy albo w pralce, wez pod uwagę, że nie wszyscy mają takie
        potrzeby jak ty.
        Poza tym fakty.
        muka
    • Gość: Radny Warszawy HGW dała to na Radę, wiec artykuł kłamie IP: *.flashnet.pl 10.02.07, 08:52
      jak zawsze wyborcza...
      • Gość: Agora-obora Oni kochają kłmstwo. IP: *.chello.pl 10.02.07, 10:12
        • Gość: warszawiak Po co czytać Szmatę Wyborczą? IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 08:54
          Czytajcie inne gazety, np. Rzepę, a nie będziecie mieli tak wypranych mózgów.
          arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2007/02/20070210/200702100110.html
          Awantura o Euro 2012

          Polska może nie zdążyć ze złożeniem dokumentów potrzebnych do ubieganie się o
          organizację Euro 2012 roku - zaalarmowała prezydent Warszawy

          Piątek wieczór. Hanna Gronkiewicz-Waltz zwołuje do ratusza dziennikarzy.
          Spanikowana informuje, że w piątek dziesięć minut przed zakończeniem pracy
          urzędników, dotarło zaskakujące pismo z Ministerstwa Sportu. Resort nakazuje w
          nim władzom stolicy podpisanie umowy na przygotowanie stadionu Narodowego do
          Euro 2012.

          -Równa się to z zobowiązaniem do wybudowania tego obiektu na dzisiejszym
          Stadionie Dziesięciolecia. Ale to przecież rząd podjął się budowy tego stadionu
          - mówiła prezydent stolicy.

          Podpis pod dokumentami stołeczni urzędnicy musieli złożyć natychmiast. Bo...12
          lutego umowa ma trafić wraz z pakietem innych rządowych pism na Ukrainę, która
          jest partnerem Polski w ewentualnej organizacji imprezy. A władze Ukrainy do 15
          lutego mają dostarczyć całą aplikację do Genewy.

          - Ten termin jest niemożliwy do dotrzymania! Takich decyzji nie podejmuje się w
          pięć minut! To gra polityczna i próba zrzucenia na nas odpowiedzialności za
          nieudolność ministra sportu - grzmiała Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Nie mogę
          złożyć podpisu, bo teren stadionu należy do Skarbu Państwa, a nie do miasta.
          Terenem zarządza Centralny Ośrodek Sportu, który podlega ministrowi sportu.

          - Podpisalibyśmy taką umowę, gdyby rząd przekazał Warszawie 40 hektarów terenu,
          na którym znajduje się Stadion Dziesięciolecia. Możemy nawet w weekend usiąść do
          negocjacji. Jeśli Polska nie złoży w terminie aplikacji, to nie będzie wina
          władz Warszawy -usprawiedliwiał miasto dyrektor Biura Sportu Wiesław Wilczyński.

          Po tej konferencji urzędnicy w resorcie sportu złapali się za głowę. - Jasne, że
          właścicielem jest Skarb Państwa, ale uprawnienia właścicielskie w imieniu
          Ministerstwa Skarbu sprawuje pani prezydent. I prosiliśmy, by ten fakt formalnie
          potwierdziła na piśmie. Nakazał to resort skarbu -mówił "Rz" Piotr Gawron,
          dyrektor sztabu organizacyjnego Euro 2012. Potwierdzała to rzecznik resortu
          sportu Katarzyna Doraczyńska. Przed północą zakomunikowała, że do ministra
          dotarła już odmowa z ratusza. - I w związku z tym pan minister Lipiec wziął na
          siebie odpowiedzialność i umowę podpisał sam - stwierdziła rzecznik.

          Poco więc była ta cała wieczorna awantura? Wygląda na to, że ekipa prezydent
          Warszawy rządowe kroki odbiera jako próbę zastawienia na nią pułapki. Zwłaszcza
          że prezydent Warszawy i minister sportu nie pałają do siebie sympatią. Hanna
          Gronkiewicz-Waltz doniosła ostatnio na niego do prokuratury, bo podejrzewa o
          niegospodarność, gdy Tomasz Lipiec był jeszcze dyrektorem Warszawskiego Ośrodka
          Sportu i Rekreacji.

          Stąd podejrzliwość. Gronkiewicz-Waltz zauważyła, że resort skarbu wysłał
          ministrowi sportu informację dotyczącą stadionu2 lutego, ale Tomasz Lipiec
          otrzymał to samo pismo... 1 lutego. Czy to pomyłka, czy fałszerstwo? I dlaczego
          dopiero tydzień później - 9 lutego -trafiło ono do miasta? Tego w piątek resort
          skarbu nie potrafił nam wyjaśnić.

          -To mogła być czysta złośliwość i próba pokazania, że to z winy miasta nie
          dojdzie do organizacji Euro 2012 w Polsce - komentuje Wilczyński.
          • Gość: Robert Re: Po co czytać Szmatę Wyborczą? IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 11:00
            Ale co niby z tego wynika? W tej całej sprawie generalnie chodzi o to że tak
            takich pism się nie wysyła. Drugi rok staramy się o ME, a tu nagle MSportu w
            piątek o 15:30 przysyła pismo które musi w poniedziałek być na Ukrainie. Tak się
            po prostu nie robi.
      • Gość: Wkurzona jak licho Re:............ artykuł kłamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:20
        To po jaką jasną cholerę czytasz i jeszcze komentujesz??
        Mam naprawdę dosyć tych wszystkich, którzy tu przychodzą wyłącznie po to, żeby
        obrażać, przeszkadzać i siać zamęt!

        Nikt nikogo NIE ZMUSZA DO CZYTANIA GW - nie podoba się, to nie czytać i spadać!!!
      • Gość: Rychu Tak panie M. Dala, ale co? IP: *.spray.net.pl 11.02.07, 21:31
        Bo warto jeszcze dokladnie opisac, a nie zagrywac jak Dorn - wiem, ale nie
        powiem.
    • ele.gancki Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012 10.02.07, 10:06
      stadion jest nam potrzebny, ale nie sportowy tylko ten co jest, z bazarem
    • stasi1 Przy takiej organizacji to raczej nie mamy szans 10.02.07, 10:37
      na zorganizowanie tej imprezy!
    • sceptyk31 Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012 10.02.07, 11:44
      Polską rządzą amatorzy chorzy z nienawiści do wszystkich. W normalnym kraju juz
      taki "orzeł" jak Lipiec szukałby sobie roboty.
    • Gość: realista Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.02.07, 11:49
      W Polsce nie bedzie zadnego Euro 2012 !
      zapamietajcie to sobie raz na zawsze ! Do tego nie tylko trzeba miec stadiony
      ale i jeszcze umiejetnosc i pojecie (know how) jak to przeprowadzic. Kto byl w
      zeszlym roku na MS w Niemczech wie o czym pisze.
    • Gość: pilit Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.chello.pl 10.02.07, 12:12
      Jeśli nie będzie stadionu w Warszawie to nie będą rozgrywane tutaj mecze,
      przecież w rezerwie jest Kraków i Chorzów.
      Jakoś inne miasta podpisały takie dokumenty i już starają się na dofinansowanie
      z UE.
      Gronkiewicz boi się handlarzy i nie ruszy ich z dziesięciolecia.
      Tak więc, jeśli będziemy organizować EURO 2012 to z Warszawy trzeba będzie
      jechać do innego miasta.
      • Gość: Robert Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.acn.waw.pl 10.02.07, 12:22
        Tylko że w Warszawie miało być 70tys miejsc aby można było rozegrać otwarcie i
        trzecie miejsce, a Kraków ma być na +30tys, a Chorzów to stadion archaiczny i o
        ile mecze grupowe jeszcze by przeszły to już robić tam mecz otwarcia to po
        prostu wstyd. Więc jeśli nie 70tys tu to mamy problem bo o ile 30-40tys stadion
        można by wymienić to z tym byłby problem.
        • elka1021 EURO 2012 dla kogo innego, a oni niech sie kloca 10.02.07, 13:27
          • Gość: Maciu Re: EURO 2012 dla kogo innego, a oni niech sie kl IP: *.dsl.bell.ca 11.02.07, 05:33
            Nie musi byc w Warszawie, nastepny w kolejce jest Chorzow - Slaska Aglomeracja.
            Najwieksze miasto w Polsce.
      • Gość: calagan Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.aster.pl 10.02.07, 21:10

        Ale inne miasta sa wlascicielami terenow na ktorych ma powstac stadion, a
        Warszawa? Zdaje sie, ze nie. Podpisanie dokumentu oznaczaloby, ze Hania
        musialaby finansowac budowe. Bo sama zobowiazalaby sie do tego podpisem. A co
        powiedza wszyscy oburzeni jak rzad wypnie sie na Warszawe i powie, ze kasy nie
        da?
    • Gość: ala Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012 IP: *.aster.pl 10.02.07, 15:45
      Co ma miłość do nazwy partii. Liczy się człowiek. A pani Hania przed wyborami
      mówiła, że stadionu nie będzie, a teraz zamiast wziąć się za robotę, to przez
      cały czas szuka winnych. Ona nie ma zamiaru nic zrobić przez 4 lata. To, co
      zostało rozpoczęte to zakończy i będzie się chwalić. Było to do przewidzenia
      przed wyborami. Liczą się stołki i sitwa.
      • Gość: Robert Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.acn.waw.pl 10.02.07, 16:06
        Możesz dać jakieś konkrety? "zamiast wziąć się za robotę, to przez
        cały czas szuka winnych" Gdzie tu szuka winnych? O czym ty piszesz?
        • Gość: merkk Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 21:14
          Nie widziałeś przed wyborami jak HGW chdziła po stadionie i obeiecała Kupcom,
          iż "stadion" pozostawi. Kupcy się z tego bardzo radowali i dali HGW w dowód
          wdzięczności "piękną" chustę .
      • Gość: Wkurzona jak licho Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:23
        Gość portalu: ala napisał(a):

        > Co ma miłość do nazwy partii. Liczy się człowiek. A pani Hania przed wyborami
        > mówiła, że stadionu nie będzie, a teraz zamiast wziąć się za robotę, to przez
        > cały czas szuka winnych. Ona nie ma zamiaru nic zrobić przez 4 lata. To, co
        > zostało rozpoczęte to zakończy i będzie się chwalić. Było to do przewidzenia
        > przed wyborami. Liczą się stołki i sitwa.

        Naucz się czytać!!

        Kto tu na kogo zwala i kto szuka winnych!!

        Nie stosuj komuszej zasady "Dajcie mi paragraf a ja już człowieka do niego
        znajdę" bo tym samym pokazujesz, że jesteś "homo-sowietikus", jak tą postawę
        nazwał ksiądz Tischner!
        • dorsai68 Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 11.02.07, 01:27
          Komusza zasada brzmiała "dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf". Poza tym, to generalnie wydźwięk bez zmian. PiS szuka paragrafu na Gronkiewicz. Nie mogą kacze łapy przeboleć przegranej w Warszawie.
          • Gość: U-Bootwaffe Z komuchami to POtwory trzymają, nie tylko w IP: *.chello.pl 11.02.07, 20:04
            Warszawie.


            POza tym uważam, że Bufetowa POwinna być wygnana z Ratusza.
      • elka1021 Re: As odpowiada Ali 10.02.07, 19:19
        pokrecilo cie z zazdrosci ze twoi spadkobiercy bolszewiccy nic nie robia (tak
        jak ty) tolko PiSzcza i PiSzcza bo stracili Warszawe? Widac odrazu zes
        przyjezdna i nie masz pojecia kto to jest pani Gronkiewicz, to ci powiem
        krotko: to jest tytan w robocie, zajmij sie swoimi Klewkami a warszawiakow
        zostaw w spokoju
        • Gość: Aga Re: As odpowiada Ali IP: *.spray.net.pl 10.02.07, 20:39
          Rzeczywiście tytan pracy: wszystkie remonty ulic wstrzymane, pieniądze, które
          były przygotowane na metro nagle nie wystarczają i trzeba wstrzymać drugą
          linię, szpital na Ursynowie niepotrzebny, z rozbudową oczyszczalnii nie ma się
          co śpieszyć (nawet jeśli przepadną pieniądze z Unii), a obiecana linia
          tramwajowa dopiero w kolejnej kadencji.
          • Gość: calagan Re: As odpowiada Ali IP: *.aster.pl 10.02.07, 21:20

            Ha, ha, ha - ofiara propagandy PiS`u. Sami robotnicy z poszczegolnych firm
            mowia, ze przed wyborami budowali, bo byla kasa - ot, przypadek. A teraz nie ma
            kasy, to i budowy stoja.
            A jak sie ma remotn Krakowskiego Przedmiescia z afera na aferze? Zaraz, zaraz,
            kto go zaczal? A, Marcinkiewicz. A slyszalas o licznych obiektach sportowych,
            ktorych budowe obiecal w czasie kampani Marcinkiewicz, a na ktore nie ma kasy?
            I to wiedza wszyscy, a gdziez by tam PiS sklamal - prawda?
            • 5jabjh Re: As odpowiada Ali 11.02.07, 11:07
              Lipiec to miernota nad miernotami. Ale niestety tylko takie miernoty potrzebne
              są w tym rządzie. JKaczyński, Marcinkiewicz, miernota Lipiec i jeszcze jeden
              palant na plycie stadionu śpiewali ze zbuduja stadion a jak Komisarz przepadl ty
              jak zwykle sprawa uznana jest za niebyła tyk jak zawsze z wszystkimi
              obiecacankami PIS. Głupi narodzie obejrz sobie RYSIA i obudź się. Czy nami
              zawsze rządzić muszą miernoty tupetem.
      • Gość: calagan Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.aster.pl 10.02.07, 21:14

        I co, dziwisz sie? Niby czemu miasto swoje pieniadze ma pakowac w cudzy teren,
        z ktorego nie bedzie miala dochodu? Czemu miasto ma budowac stadion dla kogos?
        Miasto inwestuje w stadiony miejskie (Legia i Polonia). Niech premier,
        prezydent i kto tam jeszcze z PiS`u obiecywal buduje stadion na Pradze. Za
        pieniadze panstwa, a nie miasta.
      • pos3gacz Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 11.02.07, 22:39
        Nic nie zostało zaczęte.Znasz to powiedzenie::Jeżeli rząd mówi,że da to"mówi".
        Natomiast gdy mówi,że zabierze to na pewno zabierze.Przeczytaj dokładnie
        artykuł i przestań bełkotać.Powiedziane było przed wyborami
        przez::premiera,koksiarza Lipca i niby prez.m.st.Warszawy Kazia w m-cu
        pażdzierniku,że rząd wyłoży fundusze na ten cel i oczywiście wyszło,że tylko
        "mówi".
      • Gość: Naya Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.chello.pl 12.02.07, 07:52
        Budowa stadionu to było zobowiązanie PiS, niech budują jak chcą.Rzucą hasło a
        potem szukają frajerów do realizacji. Trzeba mierzyć zamiary na siły a nie
        odwrotnie. W Warszawie jest dużo ważniejszych rzeczy do zrobienia niż stadion.
    • Gość: d 1,2 mld złotych to 70 nowych pociągów SKM IP: *.compi.net.pl 10.02.07, 19:24
      produkcji Stadlera lub Bombardiera czyli znanych w całej Europie. Tyle pociągów
      rozwiązałoby najpilniejsze potrzeby komunikacji kolejowej w aglomeracji
      warszawskiej.
      • Gość: Rychu Re: 1,2 mld złotych to 70 nowych pociągów KM IP: *.spray.net.pl 11.02.07, 21:31
        A KM obsluzy nam SKM.
    • Gość: lego kasodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 04:44
      a moze byscie poginili swietego reklamodawce xxiazki dziwisza o jp2? i sie przy tym jasniej zadeklarowali? bo wyglada, jakby ktos tu mial kręćka.
    • Gość: Maciu Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.dsl.bell.ca 11.02.07, 05:36
      Nie musi byc w Warszawie. Nastepnym miastem czekajacym na organizacje jest
      Chorzow- Slaska Aglomeracja - najwieksze miasto w Polsce
      • Gość: Robert Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 11:39
        Ciężko podejmować dyskusje z kimś kto uważa że aglomeracja to miasto, ale spróbuje.
        Jaki stadion ma Chorzów? 49tys zbudowany na wałach ziemnych? Tym mamy się
        pochwalić? Mecze grupowe ok, ale meczu o trzecie miejsce i otwarcia nie możemy
        rozegrać na tak archaicznym i niedostosowanym stadionie jak Ślaski. Zobacz co
        budują w Doniecku i zobaczysz jak powinien mniej więcej wyglądać obiekt na
        najważniejsze mecze ME. Śląski na tą kategorie mistrzostw się po prostu nie nadaje.
        • Gość: calagan Re: Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 201 IP: *.aster.pl 11.02.07, 15:15


          Jak beda dawac lornetki na wejsciu, to od biedy ujdzie w tloku.
    • Gość: Rychu Stadion jest i byl wlasnoscia rzadu. IP: *.spray.net.pl 11.02.07, 21:29
      Jesli ma byc Stadionem Narodowym to inwestycje ma sfinansowac rzad. Wygnac
      Damis i zbudowac stadion z prawdziwej okazji. Wpuscic inwestorow prywatnych w
      zamian za reklamy i zyski. I nie zrzucac swojej indolencji na miasto.
    • Gość: pepegi Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012 IP: *.edipresse.pl 12.02.07, 09:02
      W piątek wieczorem.... o 15.30.
    • Gość: CS Leniwa i skorumpowana Gronkiewicz IP: 193.111.166.* 12.02.07, 09:37
      To co wyrabia Gronkiewicz przechodzi ludzkie pojęcie. Na niczm sie nie zna -
      czy ona wie coś o administracji?
      Z tego wynika, że możemy pożegnać sie ze stadionem, bo Gronkiewicz oprócz kasy
      chce jeszcze teren - czyżby zamieżała go "tanio" sprzedać swoin deweloperom
      • Gość: Robert Re: Leniwa i skorumpowana Gronkiewicz IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 11:02
        Co masz na myśli dokładnie że chcę gruntu? Bo nie przypominam sobie aby mówiła
        że chce go przejąć. A co do znajomości administracji to przypomnę że Kaczyński z
        Lipcem przez całą poprzednią kadencję mówili że oni nic nie mogą, bo teren nie
        jest ich i nie mają na niego najmniejszego wpływu.
    • Gość: tarot I bardzo dobrze! Są ważniejsze potrzeby IP: 193.0.122.* 12.02.07, 11:59
      niż stadion, czy jakieś idiotyczne mistrzostwa! W piłkę można pograć na trawce
      byle gdzie, a hordy pijanych kibiców, to nie są mile widziani goście.
      • Gość: Robert Re: I bardzo dobrze! Są ważniejsze potrzeby IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 12:23
        A widziałeś kibiców na ostatnich mistrzostwach w Portuglii czy Niemczech? Więc
        za przeproszeniem nie chrzań o hordach pijanych kibiców.
        • leniwy_wiesniak Re: I bardzo dobrze! Są ważniejsze potrzeby 12.02.07, 15:34
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > A widziałeś kibiców na ostatnich mistrzostwach w Portuglii czy Niemczech?
          > Więc za przeproszeniem nie chrzań o hordach pijanych kibiców.

          Co nie zmienia faktu, że stadion piłkarski czy mistrzostwa piłkarskie to są
          akurat najmniej potrzebne nam rzeczy w tej chwili.
          • Gość: Robert Re: I bardzo dobrze! Są ważniejsze potrzeby IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 15:51
            Ale to są dwie różne rzeczy. 1,3mld zł na jeden obiekt jest niestety pomysłem
            nierealnym, ale nie zgadzam się że wraz z imprezą przyjechały by hordy pijanych
            kibiców i nic byśmy z tego nie mieli. Bo gdyby tak było to nikt nie chciałby
            tych imprez, a jest zupełnie inaczej. A zupełnie inną sprawą jest czy nas stać
            czy nie.
    • Gość: gal anonim Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012 IP: 212.182.119.* 13.02.07, 08:34
      Ponownie polityka pogrąża sprawy sportu i inwestycji sportowych kluczowych dla
      rozwoju Państwa. Zamiast usiąść do rozmów i rozstrzygnąć sprawy, aby płynnie
      przejść do działań inwestycyjnych, to piszą do siebie listy wzajemnie się
      obwinając. Przecież jak tak dalej będą robili to FIFA i UEFA machną rękoma i
      powiedzą, że ten Kraj i jego politycy są nieobliczalni i niepoważni i z Euro
      2012 możemy, a być może już się pożegnaliśmy.
    • boboand Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012 08.08.07, 08:40


      List otwarty do premiera Jarosława Kaczyńskiego

      Szanowny Panie Premierze,



      Już za nie całe trzy miesiące minie jeden rok, od złożenia przez Pana
      Premierze deklaracji podczas wystąpienia zaaranżowanego przez panów,
      ówczesnego ministra sportu Tomasza Lipca oraz ówczesnego p. o. Prezydenta
      Warszawy Kazimierza Marcinkiewicza na płycie Stadionu X - lecia w Warszawie w
      dniu 26.10.2006, ze do 2010 roku powstanie tutaj nowoczesny kompleks sportowy,
      nazwany dumnie NARODOWE CENTRUM SPORTOWE.

      Ba, ponoć Pan nie opacznie stwierdził, cytuję „ze już są pieniądze na ten cel,
      oraz rozległe tereny Stadionu X-lecia, na którym obecnie znajduje się
      największe targowisko Europy. Polska po dziś dzień, nie ma nowoczesnego
      stadionu z prawdziwego zdarzenia, hali sportowej, pływalni z dużymi trybunami.
      To jest rzecz, która godzi w nasz narodowy honor ”.
      A kto, miał bronić tego honoru, na przestrzeni lat ????

      Mówił Pan – podjęliśmy decyzje. Tu, w tym miejscu będzie wielki stadion
      narodowy, będzie hala sportowa, będzie wielka pływalnia, zamiast targowiska.
      I co, i nic. Wszystko wskazuje na to, ze dobrymi chęciami jest piekło wyłożone.
      Jest wola polityczna, a brak wykonawców, ludzi którzy całym sercem byliby
      oddani sprawie, a nie klakierzy, którzy mając nawet swoje zdanie, boją się
      własnego cienia, by nie narazić się szefowi – Premierowi, albo co gorsza i
      kombinatorzy. Mam nadzieje, ze nowo powołana minister sportu Pani Elżbieta
      Jakubiak, która potrafi, jak podają media, krowę wydoić, szarlotkę upiec,
      sprawna organizatorka, podoła przyjętym na siebie obowiązkom przygotowania
      EURO ‘ 2012, co spostrzegłem już na konferencji prasowej w ministerstwie w 10
      dniu Jej urzędowania, jednym słowem, bez obrazy, „ baba z jajami”, czego nie
      mogę powiedzieć o panu M. Borowskim, który nie wierzy w realizacje N. C. S. –
      jednym słowem wielki pesymista, główny hamulcowy, wszędzie widzi problemy. Z
      takimi założeniami Himalajów nie zdobędzie.

      Panie Premierze, z całym szacunkiem dla Pana Premiera, mam odmienne zdanie, co
      do możliwości wybudowania na terenie Jarmarku Europa, Narodowego Centrum
      Sportu.
      Nie upierałbym się przy swoim zdaniu, gdyby to chodziło tylko o sam stadion –
      piłkarski, podobnie jak jest to do tej pory, bez żadnego zaplecza, ale
      dorównującego naszym czasom.

      Tymczasem, nie wiem czy Pan Premier został o tym poinformowany, ze nowy
      stadion ma być stadionem piłkarsko – lekkoatletycznym, co w bardzo dużym
      stopniu zwiększyłoby kubaturę obiektu, a tym samym koszty.
      Myślę ze to zbędny wydatek, tym bardziej ze niszczeje Stadion SKRY, gdzie tyle
      walki było o położenie tam, tartanu, a i już chyba od ponad 60 lat leży
      niezagospodarowany teren, gdzie kiedyś rugbiści rozgrywali swoje mecze, można
      by było wybudować basen olimpijski, bardzo potrzebny naszym Olimpijczykom.
      Żeby chcieć wybudować bieżnię lekkoatletyczną, należałoby zapewnić, co najmniej
      3-4 mityngi rocznie, oraz bardzo dużą kasę, na nagrody. Ostatni Turniej im.
      Janusza Kusocińskiego obserwowało, może z 2 tys. kibiców.

      Dlatego podobnie jak Pan Premier, jestem całym sercem „ Za EURO 2012, ale już
      nawet Przeciw REANIMACJI TRUPA”, co nie oznacza ze popieram handlujących tam
      kupców.
      Kupców wyprowadziłbym ze stadionu, a teren wystawiłbym na sprzedaż, a N. C. S.
      budował na terenie Białołęki, bez żadnych problemów technicznych.

      W dniu 25.05.2007 r. wybrałem się jako zaproszony gość, aby przysłuchać
      się „Debacie o Euro 2012”. Jedynym pozytywem tej Debaty były złożone deklaracje
      wzajemnej współpracy pomiędzy Panem Premierem liderem największej partii
      rządzącej – PIS, a liderem partii opozycyjnej - PO, Donaldem Tuskiem,
      dotyczącej wspólnej pracy na rzecz przygotowania EURO w 2012 r. Myślę ze Obaj
      jesteście sympatykami Polskiej Reprezentacji i Jej dobrze życzycie, dla dobra
      polskiej piłki nożnej.

      Na kanwie tej Debaty, zrodził się ten, list otwarty, który, cytuję.
      W dniu 25.05.2007 r. przysłuchiwałem się „Debacie o Euro 2012” zorganizowanej
      przez DZIENNIK i TVP2 a zapowiadanej już od dwóch dni w/w gazecie. Tematem
      debaty był problem „Czy Polska może strącić (przegrać) Mistrzostwa Europy
      2012?”
      W krótkiej debacie nie zdążono omówić nawet 1/3 problemów poruszanych na łamach
      Waszego dziennika. Jedynym sukcesem powyższej debaty były deklaracje złożone
      przez Premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz przewodniczącego największej partii
      opozycyjnej Donalda Tuska, ze w sprawach EURO’2012 będą mówili jednym głosem i
      dążyli do bezproblemowej realizacji, ułatwiając powstawanie szybkich i dobrych
      ustaw, które nie będą przeszkadzały w realizacji planowanych inwestycji.
      Mam taką nadzieje, a zemną chyba wszyscy kibice, sympatycy piłki nożnej w
      Polsce, ze Jarosław Kaczyński i Donald Tusk wraz ze swoimi partiami zagrają w
      jednej drużynie, której na imię „KLUB EURO 2012 - POLSKA”, a przyłączą się do
      Nich członkowie innych ugrupowań, którym na sercu leży dobro „Polskiej piłki
      nożnej”, abyśmy przed Europą nie dali ciała. jak to jest z lustracją, ze niby
      wszyscy są, za, ale każdy ma inny pomysł na jej przeprowadzenie?
      Idąc na to spotkanie oczekiwałem merytorycznej dyskusji min. odnośnie
      STADIONOW i całego zaplecza z tym związanego lub ewentualnych rozmów
      kuluarowych po zakończeniu oficjalnej debaty. Szczególnie zainteresowany byłem
      i jestem STADIONEM NARODOWYM, który zaplanowano zbudować na miejscu stadionu X-
      lecia w Warszawie. Ponieważ całym sercem jestem „Za EURO ‘ 12”, ale już nie
      koniecznie, aby stadion NARODOWY budować w miejscu starego, ponieważ jest to
      tak, jakby go budować na wulkanie, nie znając dnia ani godziny, erupcji.
      Czyżby zawsze Polak musiał się uczyć na błędach?? Dopóki jeszcze jest to
      wszystko w fazie projektu, lub założeń projektowych, oraz nie rozpoczęto robot,
      warto chyba jeszcze raz przedyskutować, przedebatować, budować czy nie budować
      na zglizszach starego stadionu, czy nie lepiej przenieś tę inwestycje teraz,
      nie topiąc niepotrzebnych milionów, ba miliardów złotych, w chwili, gdy prawie
      codziennie jakąś grupa niezadowolonego społeczeństwa walczy o podwyżkę.
      Niektóre grupy społeczne walczą o parę zł, jak kolejarze, emeryci czy
      pielęgniarki, inne o setki, jak lekarze, czy górnicy itd. W przypadku
      reanimacji stadionu X-lecia może dojść do zmarnowania grubych milionów, ba
      miliardów, gdyby się okazało ze pod zwałami ziemi i gruzu natrafi się na stare
      zasypane bajora. nie wspomnę już o niewybuchach.
      Tymczasem w dzielnicy BIAŁOŁĘKA już chyba od 7 lat jest teren, jakby
      przeznaczony na NARODOWE CENTRUM SPORTU, na którym można by było pomieścić nie
      tylko stadion z całym zapleczem i infrastrukturą, ale również i park o
      charakterze sportowym, z polem golfowym, czy ścieżkami zdrowia, nie mylić z
      ZOMO. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, ze do prac inwestycyjnych można
      przystąpić z marszu a i koszty by były o wiele mniejsze. Jedyną przeszkodą na
      dziś, jaką widzę, jest strach osób odpowiedzialnych za tę inwestycje. Wszędzie
      słyszę, z kim nie rozmawiam, ze jest to sprawa nie do ruszenia, w domyśle dając
      mi do zrozumienia, ze Pan Premier podjętych decyzji nie cofa, a myślę ze sprawa
      jest warta analizy pod względem kosztów i wybrania mniejszego ryzyka, dla
      dobra sportu Polskiego, ba stolicy Polski – Warszawy..
      Tym bardziej ze ma być budowany most północny, łączący Bielany z Białołęką,
      autostrada Berlin-Warszawa-Moskwa. a w Modlinie budowane lotnisko. Wystarczy
      przeprojektować most na dwupoziomowy i przepuścić nim metro, od Młocin do
      samego stadionu na Białołęce, a nawet połączyć je nitką Praską o ile by była
      budowana. Prace na Białołęce byłyby nie odczuwalne dla większości mieszkańców
      Warszawy, czego nie można powiedzieć przy reanimacji trupa. Centr
    • Gość: BOBOKRÓL Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012 IP: *.acn.waw.pl 08.08.07, 22:16
      List otwarty do premiera Jarosława Kaczyńskiego

      Szanowny Panie Premierze,



      Już za nie całe trzy miesiące minie jeden rok, od złożenia przez Pana
      Premierze deklaracji podczas wystąpienia zaaranżowanego przez panów,
      ówczesnego ministra sportu Tomasza Lipca oraz ówczesnego p. o. Prezydenta
      Warszawy Kazimierza Marcinkiewicza na płycie Stadionu X - lecia w Warszawie w
      dniu 26.10.2006, ze do 2010 roku powstanie tutaj nowoczesny kompleks sportowy,
      nazwany dumnie NARODOWE CENTRUM SPORTOWE.

      Ba, ponoć Pan nie opacznie stwierdził, cytuję „ze już są pieniądze na ten cel,
      oraz rozległe tereny Stadionu X-lecia, na którym obecnie znajduje się
      największe targowisko Europy. Polska po dziś dzień, nie ma nowoczesnego
      stadionu z prawdziwego zdarzenia, hali sportowej, pływalni z dużymi trybunami.
      To jest rzecz, która godzi w nasz narodowy honor ”.
      A kto, miał bronić tego honoru, na przestrzeni lat ????

      Mówił Pan – podjęliśmy decyzje. Tu, w tym miejscu będzie wielki stadion
      narodowy, będzie hala sportowa, będzie wielka pływalnia, zamiast targowiska.
      I co, i nic. Wszystko wskazuje na to, ze dobrymi chęciami jest piekło wyłożone.
      Jest wola polityczna, a brak wykonawców, ludzi którzy całym sercem byliby
      oddani sprawie, a nie klakierzy, którzy mając nawet swoje zdanie, boją się
      własnego cienia, by nie narazić się szefowi – Premierowi, albo co gorsza i
      kombinatorzy. Mam nadzieje, ze nowo powołana minister sportu Pani Elżbieta
      Jakubiak, która potrafi, jak podają media, krowę wydoić, szarlotkę upiec,
      sprawna organizatorka, podoła przyjętym na siebie obowiązkom przygotowania
      EURO ‘ 2012, co spostrzegłem już na konferencji prasowej w ministerstwie w 10
      dniu Jej urzędowania, jednym słowem, bez obrazy, „ baba z jajami”, czego nie
      mogę powiedzieć o panu M. Borowskim, który nie wierzy w realizacje N. C. S. –
      jednym słowem wielki pesymista, główny hamulcowy, wszędzie widzi problemy. Z
      takimi założeniami Himalajów nie zdobędzie.

      Panie Premierze, z całym szacunkiem dla Pana Premiera, mam odmienne zdanie, co
      do możliwości wybudowania na terenie Jarmarku Europa, Narodowego Centrum
      Sportu.
      Nie upierałbym się przy swoim zdaniu, gdyby to chodziło tylko o sam stadion –
      piłkarski, podobnie jak jest to do tej pory, bez żadnego zaplecza, ale
      dorównującego naszym czasom.

      Tymczasem, nie wiem czy Pan Premier został o tym poinformowany, ze nowy
      stadion ma być stadionem piłkarsko – lekkoatletycznym, co w bardzo dużym
      stopniu zwiększyłoby kubaturę obiektu, a tym samym koszty.
      Myślę ze to zbędny wydatek, tym bardziej ze niszczeje Stadion SKRY, gdzie tyle
      walki było o położenie tam, tartanu, a i już chyba od ponad 60 lat leży
      niezagospodarowany teren, gdzie kiedyś rugbiści rozgrywali swoje mecze, można
      by było wybudować basen olimpijski, bardzo potrzebny naszym Olimpijczykom.
      Żeby chcieć wybudować bieżnię lekkoatletyczną, należałoby zapewnić, co najmniej
      3-4 mityngi rocznie, oraz bardzo dużą kasę, na nagrody. Ostatni Turniej im.
      Janusza Kusocińskiego obserwowało, może z 2 tys. kibiców.

      Dlatego podobnie jak Pan Premier, jestem całym sercem „ Za EURO 2012, ale już
      nawet Przeciw REANIMACJI TRUPA”, co nie oznacza ze popieram handlujących tam
      kupców.
      Kupców wyprowadziłbym ze stadionu, a teren wystawiłbym na sprzedaż, a N. C. S.
      budował na terenie Białołęki, bez żadnych problemów technicznych.

      W dniu 25.05.2007 r. wybrałem się jako zaproszony gość, aby przysłuchać
      się „Debacie o Euro 2012”. Jedynym pozytywem tej Debaty były złożone deklaracje
      wzajemnej współpracy pomiędzy Panem Premierem liderem największej partii
      rządzącej – PIS, a liderem partii opozycyjnej - PO, Donaldem Tuskiem,
      dotyczącej wspólnej pracy na rzecz przygotowania EURO w 2012 r. Myślę ze Obaj
      jesteście sympatykami Polskiej Reprezentacji i Jej dobrze życzycie, dla dobra
      polskiej piłki nożnej.

      Na kanwie tej Debaty, zrodził się ten, list otwarty, który, cytuję.
      W dniu 25.05.2007 r. przysłuchiwałem się „Debacie o Euro 2012” zorganizowanej
      przez DZIENNIK i TVP2 a zapowiadanej już od dwóch dni w/w gazecie. Tematem
      debaty był problem „Czy Polska może strącić (przegrać) Mistrzostwa Europy
      2012?”
      W krótkiej debacie nie zdążono omówić nawet 1/3 problemów poruszanych na łamach
      Waszego dziennika. Jedynym sukcesem powyższej debaty były deklaracje złożone
      przez Premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz przewodniczącego największej partii
      opozycyjnej Donalda Tuska, ze w sprawach EURO’2012 będą mówili jednym głosem i
      dążyli do bezproblemowej realizacji, ułatwiając powstawanie szybkich i dobrych
      ustaw, które nie będą przeszkadzały w realizacji planowanych inwestycji.
      Mam taką nadzieje, a zemną chyba wszyscy kibice, sympatycy piłki nożnej w
      Polsce, ze Jarosław Kaczyński i Donald Tusk wraz ze swoimi partiami zagrają w
      jednej drużynie, której na imię „KLUB EURO 2012 - POLSKA”, a przyłączą się do
      Nich członkowie innych ugrupowań, którym na sercu leży dobro „Polskiej piłki
      nożnej”, abyśmy przed Europą nie dali ciała. jak to jest z lustracją, ze niby
      wszyscy są, za, ale każdy ma inny pomysł na jej przeprowadzenie?
      Idąc na to spotkanie oczekiwałem merytorycznej dyskusji min. odnośnie
      STADIONOW i całego zaplecza z tym związanego lub ewentualnych rozmów
      kuluarowych po zakończeniu oficjalnej debaty. Szczególnie zainteresowany byłem
      i jestem STADIONEM NARODOWYM, który zaplanowano zbudować na miejscu stadionu X-
      lecia w Warszawie. Ponieważ całym sercem jestem „Za EURO ‘ 12”, ale już nie
      koniecznie, aby stadion NARODOWY budować w miejscu starego, ponieważ jest to
      tak, jakby go budować na wulkanie, nie znając dnia ani godziny, erupcji.
      Czyżby zawsze Polak musiał się uczyć na błędach?? Dopóki jeszcze jest to
      wszystko w fazie projektu, lub założeń projektowych, oraz nie rozpoczęto robot,
      warto chyba jeszcze raz przedyskutować, przedebatować, budować czy nie budować
      na zglizszach starego stadionu, czy nie lepiej przenieś tę inwestycje teraz,
      nie topiąc niepotrzebnych milionów, ba miliardów złotych, w chwili, gdy prawie
      codziennie jakąś grupa niezadowolonego społeczeństwa walczy o podwyżkę.
      Niektóre grupy społeczne walczą o parę zł, jak kolejarze, emeryci czy
      pielęgniarki, inne o setki, jak lekarze, czy górnicy itd. W przypadku
      reanimacji stadionu X-lecia może dojść do zmarnowania grubych milionów, ba
      miliardów, gdyby się okazało ze pod zwałami ziemi i gruzu natrafi się na stare
      zasypane bajora. nie wspomnę już o niewybuchach.
      Tymczasem w dzielnicy BIAŁOŁĘKA już chyba od 7 lat jest teren, jakby
      przeznaczony na NARODOWE CENTRUM SPORTU, na którym można by było pomieścić nie
      tylko stadion z całym zapleczem i infrastrukturą, ale również i park o
      charakterze sportowym, z polem golfowym, czy ścieżkami zdrowia, nie mylić z
      ZOMO. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, ze do prac inwestycyjnych można
      przystąpić z marszu a i koszty by były o wiele mniejsze. Jedyną przeszkodą na
      dziś, jaką widzę, jest strach osób odpowiedzialnych za tę inwestycje. Wszędzie
      słyszę, z kim nie rozmawiam, ze jest to sprawa nie do ruszenia, w domyśle dając
      mi do zrozumienia, ze Pan Premier podjętych decyzji nie cofa, a myślę ze sprawa
      jest warta analizy pod względem kosztów i wybrania mniejszego ryzyka, dla
      dobra sportu Polskiego, ba stolicy Polski – Warszawy..
      Tym bardziej ze ma być budowany most północny, łączący Bielany z Białołęką,
      autostrada Berlin-Warszawa-Moskwa. a w Modlinie budowane lotnisko. Wystarczy
      przeprojektować most na dwupoziomowy i przepuścić nim metro, od Młocin do
      samego stadionu na Białołęce, a nawet połączyć je nitką Praską o ile by była
      budowana. Prace na Białołęce byłyby nie odczuwalne dla większości mieszkańców
      Warszawy, czego nie można powiedzieć przy reanimacji trupa. Centrum W
    • Gość: spokoofe Wojna stołecznego ratusza z rządem o Euro 2012 IP: *.cdmpekao.com.pl 23.08.07, 16:11
      Po co szarpać sobie nerwy lepiej sprawdź czy odpowiednio zadbałeś o
      swoją przyszłość: ofe.x.wp.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka