Gość: mS+ IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 08:55 Po wojnie sprzedawało się przyjezdnym z prowincji kolumnę Zygmunta, ew. "kup Pan cegłę". A dziś się im sprzedaje prestiżowe mieszkania w Wilanowie. Nie masz cwaniaka nad warszawiaka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wil Stare blokowisko kontra nowe IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 09:07 Miasteczko Wilanów to g... Cwaniaki z Prokomu nabiły ludzi w butelkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To jest naprawde komiczne :) 06.03.08, 09:50 Sam kupilem mieszkanie w takim miejscu (nie Miasteczko Wilanow, ale cos podobnego w innym miejscu) w Warszawie i naprawde ciesze sie ze nie bede tam mieszkal... Dramat po prostu: brak czegokolwiek, co jest do zycia potrzebne (zadnych sklepow, punktow uslugowych, komunikacji) - jest wprawdzie park osiedlowy, duzy i ladny, a obok drugi, nieosiedlowy, znacznie wiekszy - ale wszystkie bloczki wokol sa ogrodzone jak w obozie koncentracyjnym :) Do tego odleglosci miedzy budynkami takie, ze mozna sasiadowi z bloku naprzeciwko napluc do kawy :) Wszystko niby zrobione na "wysoki polysk" - ale funkcjonalnosc zerowa :D Smieszy mnie to niezmiernie, ze dzisiaj przejawem luksusu w warsiawce jest mieszkanie w zamknietym gettcie, gdzie standard wiekszosci budynkow przypomina slumsy (w cywilizowanym swiecie), tylko dla niepoznaki obite odrobina folii aluminiowej; bez infrastruktury, planowania, uslug... Nagle sie okazuje, ze najlepiej sie mieszka w starych, paskudnych, bloczkach z lat 70-tych. Inna sprawa, ze Bemowo (troche mlodsze, bo z lat 80-tych) wcale nie jest takie zielone, jak to probuje wciskac nam autor artykulu (odnoszac sie do starszych osiedli w ogolnosci) - wiekszosc posadzonych tam drzewek ma kilka lat :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbee Re: To jest naprawde komiczne :) IP: 81.210.48.* 06.03.08, 10:27 Hej. Wydaje mi się, że jesteś małym kłamczuszkiem - i żadnego mieszkania nie kupiłeś na Wilanowie. Dlaczego? 1. Nie ma tam nigdzie ogrodzonych osiedli - oprócz AURA-PARKU - ale tam ogrodzienie ma zupełnie inny (wg mnie bezsensowny charakter) - po prostu developer w sposób obrzydliwy zaprojektował. 2. Odstępy między budynkami nie są jakieś małe - ja kupiłem mieszkania w tzn. "Królewskim Przedmieście" i wg mnie jest przestronie. Generalnie zapraszam tam - bo mam wrażenie, że o Wilanowie słyszałeś z forów. Aj i pozdro ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawa Re: To jest naprawde komiczne :) IP: 62.29.248.* 06.03.08, 10:47 ale on właśnie pisze że nie na Wilanowie a na czymś podobnym do Wilanowa kupił. Masz problem z czytaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: To jest naprawde komiczne :) IP: *.fbx.proxad.net 07.03.08, 14:27 Opis sznownego przedmowcy wskazuje na Marine Mokorow. Bylam "chora" na to osiedle, ale skutecznie zatrzymaly mnie ceny i... lokalizacja: wszedzie daleko (choc pozornie blisko), bezposrednie sasiedztwo trasy szybkiego ruchu, lotniska (bardzo uciazliwy halas) i linii kolejowej oraz permamentne korki. To ma byc lokalizacja dla luksusowego osiedla?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek sygnaturka kretynofila to chyba o tobie jest 06.03.08, 10:50 przecież z jego postu nie wynika że kupił mieszkanie na wilanowie - wręcz przeciwnie Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie da sie ukryc :) 06.03.08, 12:49 Wlasnie takich "mistrzow" mialem na mysli projektujac sygnaturke :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiaaa Czytaj ze zrozumieniem IP: 195.42.249.* 06.03.08, 11:12 Czytaj ze zrozumieniem "Sam kupilem mieszkanie w takim miejscu (nie Miasteczko Wilanow, ale cos podobnego w innym miejscu)" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mario Re: To jest naprawde komiczne :) IP: *.centertel.pl 06.03.08, 12:23 wg mnie tam jednak nie jest przestrzenie. Znam to osiedle nie tylko z forów. Byłem na parapetówce u kumpla i wygląda to nie za dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wa. Re: To jest naprawde komiczne :) IP: 195.117.255.* 06.03.08, 15:35 Hi, Kretynofil ! masz Świętą rację !!! przejawem luksusu jest zamieszkanie w slumsie. Dodajmy, ze to przejaw dla ludzi pochodzenia bardzo prowincjonalnego, bo tylko daleko stąd można pozować, że "mieszkajo w wielkym mieście warsiawie, w szczszerzonym łosiedlu". Często przejeżdżam tamtędy i szlag mnie trafia, kiedy zaledwie co druga rejestracja samochodu wjeżdżającego na dawne Pola Wilanowskie zaczyna sie na "W". Żaden z rodowitych mieszkańców miasta nie chciałby się dać wy..mać takiemu deweloperowi stawiającemu blok na bloku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Ale ich psy już na strzezonym nie srają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 17:20 Mam w promieniu 500 metrów kilka takich osiedli i codziennym widokiem są dla mnie ich mieszkańcy wyprowadzający swoje pieski na kupkę poza płotek. Niektórym wystarczy 2 metry do furtki się oddalić, zeby zdążyć czmychnąć, gdyby ktoś ośmielił się uwagę zwrócić. Każde takie osiedle otoczone jest gó..anym "polem minowym". Chyba dla dodatkowej ochrony przed rodakami spoza płota... Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: To jest naprawde komiczne :) 07.03.08, 14:36 mam takie pytanie (o ile panmietam, nie mieszkasz juz w Warszawie, ale wiesz, w czym rzecz): czy te nowe "apartamentowce" i ogolnie nowe budownictwo ma parter? juz wyjasniam, w czym rzecz: tutaj, we Wloszech znaczy, nowe domy nie sa nie-wiadomo-jak piekne, zwyczajne kamienice. ale tak jak i stare, nie maja parteru mieszkalnego, tylko miejsce na sklepy i podobne punkty. czy te nowe warszawskie tez sa tak rozwiazane, czy problem braku czegokolwiek w okolicy wynika rowniez z tego? ot, ciekawosc. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Roznie to bywa... 07.03.08, 15:02 W klocku, w ktorym ja kupilem mieszkanie, parter z jednej strony jest przeznaczony na sklepy (wlasnie sie glupie wsioki z mojego osiedla kloca o to - bo przeciez im przyjda do gulagu OBCY jak bedzie sklep), ale z drugiej strony parter jest "mieszkalny". Inna rzecz, ze pozostale klocki w okolicy czegos takiego nie maja, przynajmniej z tego co ja widzialem. Standardem jest raczej zapychanie parteru mieszkaniami. W mieszkaniu, ktore wynajmowalem w Warszawie, bylo tak, ze parter byl przeznaczony na garaz - tez smieszne rozwiazanie :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WTOPA kOLEJNY artykuł sponsorowany - dziennikarzyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 09:20 z GW pokupowały apartamenta w Warsiawie i narzekają na brak sklepów po raz pięćdziesiąty w tym roku. W tym samym czasie problem biletu aglomeracyjnego dotyczacy nie kilkunastu, a KILKUSET tysięcy mieszkańców aglomeracji leży odłogiem. Podobnie jak problemy Białołęki , gdzie również mieszka nieporównywalnie więcej ludzi niż na wilanowskim pekinie. No, ale kto ma media - ten ma rację! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enon Stare blokowisko kontra nowe IP: *.chello.pl 06.03.08, 09:41 Nowe osiedla, z poupychanymi okno w okno budynkami przypominają mi dzielnice nędzy Bombaju, Karaczi, Meksyku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.mofnet.gov.pl 06.03.08, 10:06 Wyobrażałam sobie, że w Wilanowie jest zielono w Wilanowie a tam nie ma drzew. Mało tego nie ma nawet miejsca na te drzewa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.tktelekom.pl 06.03.08, 10:10 Oczywiście że niektóre stare osiedla są lepsze. Sam mieszkam na Sadybie, w odnowionym, ocieplonym bloku - wcale nie takim brzydkim. Wokół pełno zieleni, jest gdzie pójść na spacer z dziećmi, można jeździć na rowerze, grać w piłkę, są duże place zabaw. Jest PRZESTRZEŃ. Są sklepy, przedszkole, szkoła, kino. Dobra komunikacja publiczna. Żyje się tu przyjemnie i spokojnie;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: 217.153.77.* 06.03.08, 10:29 Też mieszkam na Sadybie. Myślałem o przeprowadzce najpierw na Wilanów potem na Białołękę (bo zielona... jeszcze) ... ale z zielonej spokojnej Sadyby ciężko się ruszyć:-) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mad Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 10:20 Enon sprawdź jakie zagęszczenie zabudowań miała Warszawa przed drugą wojną światową i jaka była średnia gęstość zaludnienia na 1 merze kwadratowym na śródmieściu. Zdziwiłbyś się! Na większości dzisiejszych placów i parków znajdowały się kwartały ulic z gęsto upchanymi kamienicami. Świetnie to widać na przedwojennych zdjęciach lotniczych. Bombaj i Hongkong to nic w porównaniu z "tamtą" Warszawą. Wobec powyższego nie ma co narzekać, że na nowych wilanowskich osiedlach jest mało przestrzeni. To jest miasto. Alternatywą jest ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm akcja "dość chaosu-planuj z głową!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 10:23 W ramach sprzeciwu wobec bezmyslnej gospodarki przestrzennej w Polsce zainicjowana zostala akcja "Dość chaosu-planuj z głową". Zapraszamy do zapoznania sie z petycją do Ministra Infrastruktury na stronie www.petycja.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: akcja "dość chaosu-planuj z głową!" 07.03.08, 17:13 pomysl ciekawy, ale pewnie nie przejdzie. jacys godni wylacznie sprawiedliwego procesu ludzie wmowili calemu spoleczenstwu, ze planowanie to komunistyczny przezytek. ja bym radzil poczekac, az wszystko zalatwi niewidzialna reka wolnego rynku, cokolwiek to jest ta reka i ten wolny rynek. ewolucja jednym slowem - ostana sie tylko natrwalsze bloki, przepraszam, apartamentowce, wiekszosc sie zawali i od razu ile miejsca :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Stare blokowisko kontra nowe IP: *.aster.pl 06.03.08, 10:40 Te warszawskie elitarne mieszkaniowe enkalwy to czasami niższy poziom niż wrocławskie TBS-y: www.ronet.pl/nagroda_Zesp-budynkw-mieszkalnych-i-usugowych-przy-ul-Pomaraczowej_452.html Lokalizacja: maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=pomara%C5%84czowa,+wroc%C5%82aw&sll=51.096623,17.007523&sspn=0.0953,0.233459&ie=UTF8&ll=51.153872,16.896329&spn=0.005949,0.014591&t=k&z=16 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Inne przeklety w Miasteczku Wilanow IP: *.aster.pl 06.03.08, 10:43 Oprocz tego, ze brakuje tam na razie wszystkiego, to deweloperzy, ktorzy sprzedaja tam luksusowe apartamenty wcale takich nie buduja. Przykladem tutaj jest firma Mill-Yon, deweloper osiedla Aura Park przy ul. Klimczaka - wymienionego w tym artykule. Firma Mill-Yon zlamala wiele punktow w umowach z klientami zanizajac standard budynkow. Mieszkancy AP od pol roku walcza z Mill-Yon o przywrocenie wysokiego standardu ale Mill-Yon ich ignoruje. To temat na kolejny artykul. e-wilanow.pl/forum/viewtopic.php?t=30&postdays=0&postorder=asc&start=840&sid=8b5f68906eeb417fa3e0dfe8dbf06cd7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal.k Re: Inne przeklety w Miasteczku Wilanow IP: *.aster.pl 06.03.08, 12:09 Rzeczywiscie Aura Park ma chamskie ogrodzenie. Nie wiem co za kretyn ktory to zaprojektowal. Budynki AP z zewnatrz ladnie wygladaja, choc te zasieki wszystko psuja. Podobno w srodku wszystko jest dalekie od wysokiego standardu. Mill-Yon buduje jeszcze kolejne etapy, i jeszcze z niszym standardem (pierwszy etap - jako pierwsza inwestycja tej firmy w Polsce - byl .... flagowy a wiec najbardziej "luksusowy"), choc caly czas reklamuja jako "luksusowe apartamenty". To klamliwa praktyka i chyba najwyzszy czas by jakis panstwowy organ ta firma sie zajal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez oszołomstwa jaka jest geneza zjawiska marginalizacji osiedli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 11:20 Uważamy się za naród światłych i wyedukowanych ludzi, może nawet raz na cztery lata myslących (ale nie w czsie wyborów) tymczasem wyobrażenie to trudno jest pogodzić z otaczającą rzeczywistością: Zakładam, że głównymi klientami tych niedorobionych przedsięwzięć mieszkaniowych są przyjezdni, dobrze wykształceni i zarabiający ludzie. Otóż, tacy wykształceni, wszystkowiedzący, przedsiębiorczy i przebojowi ludzie przyjeżdzają do stolicy, charują do upadłego, doskonalą się zawodowo, przepychają łokciami odrzucając niemodne przeciez ludzkie odruchy, mają się za lepszych w społeczeństwie, którzy powinni decydować o losach kraju ... i to wszystko po to by po zaciągnięciu kredytu na pół życia umoczyć się w wymarzonym mieszkanku na peryferiach za płotem jak na wsi z której przyjechali tylko już bez takiej przestrzeni, a wszystko to kupione od domorosłych developerów wychowanych na bazarze Różyckiego często bez żadnej szczególnej szkoły, bo żeby robić durnych polaków nie potrzeba żadnej szkoły, jest to nawet nie mile widziane w biznesie. Serdeczne gratulacje dla wszystkich ważniaków: dla lekaży uważających, że innych zawodów nie ma, dla finansistów i maklerów myslących, że są jedyna elitą, dla dziennikarzy w przekonaniu, że już mają żąd dusz na własność i dla wszystkich innych mądrali stawiających się wyżej od innych do czasu kiedy sami stają się zwierzyną ławną, już to indywidualnie, już to przez głupi ale bezwzględny system, króry sami wychodowali swoją postawą życiową. To wy nabywcy i propagatorzy domów typowych, to wy przeciwnicy "zbędnej" biurokracji przy wydawaniu pozwoleń na budowę, to wy pogromcy architektów - "ludzików z kredkami", to wy nieoczytani konsumenci małych uciech, to wy postępowa część społeczeństwa w waszym wyobrażeniu - chcecie sami się zamykać jak zwierzęta w zoo. Pozostaje pytanie po co. Może dlatego by złodziej nie ukradł zaciągnionego na 20 lat kredytu, czy może dlatego, że jesteście klasą lepszych ludzi wartych szczególnej ochrony, jakąś elitą czy co i to wszyscy, bo przecież wszystkie osiedla się grodzi? Ludzie zastanówcie się po co do tej Warszawy pojechaliście. Oprócz pracy człowiek ma też jakieś życie osobiste. Czy nie chcecie mieszkać w ładnym mieście, nie chcecie żeby wasze osiedle też należało do miasta, tzn. żeby była komunikacja, usługi, ulice, place i parki, żeby można było spacerować nie tylko wokół własnego bloku? Żeby to wszystko było muszą być plany miejscowe zagospodarowania terenu, żeby te były muszą rządzić ludzie światli i ktoś te plany musi dobrze wykonać, a ktoś uchwalić - nie miernoty lub towarzysze złodzieji dla których chaos jest rajem, żeby ci rządzili wy musicie to zrozumieć i mieć moc sprawczą do zmian, żeby to zrozumieć trzeba się wyedukować trochę, a żeby to zmienić trzeba się zorganizować. Przestancie myśleć indywidualnie tylko o tym jakim to jestem dobry w swoim fachu, a zobaczcie w końcu, że jesteście bezbronni w życiu codziennym. Otwórzcie oczy, zobaczcie, że są też inne, ważne dla waszego życie profesje nie tylko po to by dostać papierek w urzędzie. Kiedyś mimo ułomności czasów minionych ludzie rozumieli konieczność przyjmowania pewnych niezrozumiałych dla ogółu prawd za pewnik, jako dar, teraz w ramach powszechnej wolności wszyscy zamykani są w getcie Poza tym jak się płaci warto też czegoś wymagać, na to to jest konkurencja, która wymaga jednak podejścia z dystansem - czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian w 100 %%%%%% R A C J A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 14:23 zgadzam sie w stu procentach z tekstem powyżej. To naprawde wygląda jak wyścig szczurów. Ludzie!!! Poza robotą jest też życie osobiste.Badźcie dla siebie przede wszystkim ludźmi. Teraz to wyglada tak że każdy uczestniczy w jakimś wyścigu. Tzn. sąsiad ma taki samochód ta ja będę miał lepszy. Kumpel z pracy kupił właśnie mieszkanie 100 m2 to ja muszę mieć przynajmnie 120 m2 i dwa balkony (przepraszam teraz to się nazywa tarasy po 6 m2) Totalna żenada, wystopójcie spójrzcie na wszystko z boku z odrobina krytycyzmu a wóczas zobaczycie jak żałosne są pewne zachowania. Głównie dotyczy to tzw. TARGETÓW Przykra sprawa ale prawdziwa. Najlepiej widać to po potmstwie. Żadnego koleżeństwa na "osiedlu" tylko godziny tracone na siedzeniu przy kompie na jakiś durnych czatach. Jak ak ma wyglądać przyszłe społeczeństwo, to ja dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
zylam1 Re: jaka jest geneza zjawiska marginalizacji osie 06.03.08, 15:48 Gdybyś czytał uważnie wczorajsza Wyborczą to byś wiedział że 3/4 mieszkańców nowych osiedli to rodowici Warszawiacy (tzn od 2-3 pokolenia jak 3/4 mieszkańców tego miasta chełpiących sie swoją rodowitością a którym wstyd za słomę w butach dziadka czy ojca. Kompleksy tych rodowitych widać na każdym kroku. Pewnie dlatego nie lubi ich cała Polska:)). Pamiętaj, że wszyscy Polacy to jedna rodzina - ze wsi. Grodzenia osiedli i budowa bloków okno w okno za grube miliony to skandal, granda wołająca o pomstę do nieba. Jest to wina tych, którzy tam mieszkają ale także architektów i władz miejskich. Panu Kuryłowiczowi "wielkiemu" wygywaczowi konkursów nie przeszkadzało ogrodzenie ogromnego terenu w środku miasta (Marina Mokotów) to dlaczego ludziom którzy mają blade pojecie o czymkolwiek prócz czubka swojego nosa ma to przeszkadzać. Dostrzegą to za jakiś czas jak okaże sie, że spłacają całe życie kredyt za mieszkanie w ogrodzonym slamso-więzieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d. Re: jaka jest geneza zjawiska marginalizacji osie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 13:36 jestem warszawianką od 4 pokoleń (czy zatem zasługuję na miano WARSZAWIANKI???). jest mi WSTYD za wszsystkich nazywających siebie Warszawiakiami! nie dziwię się, że cała Polska nie lubi samochodów z warszawskimi rejestracjami! tyle jadu, ile można przeczytać na forach to się w głowie nie mieści!! coraz częściej, kiedy wyjeżdżam w delegacje, wstydzę się przyznać skąd przyjechałam. w żadnym innym mieście pochodzenie nie ma takiego znaczenia jak w Warszawie. SMUTNE TO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Ci ludzie nie mają życia prywatnego ani potrzeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 17:50 wyższych. Są jak zwierzęta, względnie roboty. Trudno nawet powiedzieć, że są wykształceni, bo wykształcenie to coś więcej, niż papierek ze szkoły, która nie mieści się nawet w pierwszych 300 na świecie (każda w Polsce). Są raczej zaprogramowani (wytresowani) do wykonywania określonej czynności, poza którą nic innego nie potrafią (nawet wbić gwoździa- chyba że akurat ukończyli Wydział Wbijania Gwoździ). Byłem kiedyś przez jakiś czas z kobietą po 2 fakultetach- uciekłem od niej, bo była zwyczajnie głupia i nudna (nieoczytana, mały zasób słów, znikoma wiedza ogólna, niska kultura). Tak niestety wygląda polska "inteligencja" (wykształciuchy), najczęściej w 1-szym pokoleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mspanc "majętny klient" mnie rozbawił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 11:35 "majętny klient z Miasteczka Wilanów oglądał trunki na półkach. Kiedy wypatrzył nasze najdroższe wino Château Lafite Rothschild po 1600 zł, rzucił od niechcenia: - Właśnie dostałem cztery takie butelki." "rzucił od niechcenia", ale tak by wszyscy usłyszeli? Hehe... właśnie dostał "na cztery butelki" bo wpłynęła na konto pensja. 1/3 z tych czterech flaszek odda jutro bankowi w racie kredytu na mieszkanie, następną flaszkę odda innemu bankowi w racie za samochód, kolejną straci płacąc czynsz i opłaty, a ostatnią w najbliższym hipermarkecie wymieni na karton zupek "yum-yum" by coś jeść przez miesiąc. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Potwornie byl zabawny, istotnie... 06.03.08, 12:42 Ja mialem kiedys podobna sytuacje: stoje w kolejce w jakims sklepiku z pie..mi "na wysoki polysk" (Duka czy cos takiego) - czyli z takim badziewiem dla Nowych Ruskich, dla ktorych nawet klapa od sracza musi lsnic chromem, mimo ze w dupe zimno... Stoje wiec, a przede mna stoi jakis taki typowy warszawiak co to do domu na swieta dwa tygodnie furmanka jedzie - ubrany jak tacy zazwyczaj: niby garnitur, koszula, aktowka, ale krawat w grochy, koszula w kratke, garnitur w paski, mokasyny niewiazanem, wydluzane i na obcasie w kolorze "promocja w CCC" - wielki Pan, od razu widac :) Kupil jakies sztucce w "ladnym" plastikowym opakowaniu i sprzedawczyni go pyta: zapakowac to Panu? Na to gosc, z typowym dla takich "ludzi sukcesu" tonem glosu wyrazajacym wyzszosc (przeciez ma zdolnosc kredytowa), pogarde (przeciez ta panienka to musi byc skrajnie glupia, skoro w sklepie pracuje) i nonszalancje (przeciez trzeba byc "cool") pie*dolnal: - Nie, dziekuje, tak sie sklada, ze jestem zmotoryzowany... Do dzisiaj sie z tego smieje, jak mi sie to przypomni :D Od dluzszego czasu nosze sie z zamiarem pisania bloga z takimi historyjkami :) Mysle ze "Bloga Roku" mialbym w kieszeni :D ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przecinek Stare blokowisko kontra nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 12:01 Mieszkam na osiedlu Ruda na Bielanach. Decyzje o kupnie tu mieszkania podejmowalismy w roku 2000, i bardzo intensywnie myśleliśmy o tym, czy nie kupic jednak na Tarchominie, bo podobnej wielkości mieszkania były tam nawet tańsze, a wiadomo, nowe. I wybraliśmy Rudę. Moje osiedle jest z lat 8o., ale mój blok akurat z roku 91. Na oko komunistyczne szafy. Mój blok w dodatku 20-pietrowy. Ale żyje mi się tu naprawdę luksusowo wręcz. Połączenie z centrum dobre, niedaleko do pl. Wilsona i metra, ze wszystkich stron osiedla przystanki autobusowe. Na samym osiedlu jest absolutnie wszystko, co można sobie wymyslić. Globi, wszelkie sklepy wszelkich branż, kwiaciarnia, szewc, krawiec, fitnessclub, dentysta, przychodnia NFZ, szkólka językowa Angloschool, o aptekach, zakładach fryzjerskich i kosmetycznych nie wspomnę. Praktycznie w każdym bloku na parterze coś jest. W moim - pralnia. Na osiedlu jest nawet okulista, jakieś stowarzyszenie dla seniorów, psychiolog, coś dla niepełnosprawnych, kilka przedszkoli, w tym państwowe, poczta w sąsiednim bloku, żłobek. Niezliczeni domowi usługodawcy typu malarz, hydraulik. Wszystko w promieniu 200 metrów najwyżej, z dobrym dojsciem osiedlowymi alejkami, wśród licznych odnawianych i kolorowych placów zabaw, zieleni, przestrzeni. Mamy też minipark przy kosciele (bo kościól oczywiście też jest). Z jednej strony osiedla mam park Kępa Potocka (musze tylko przejść przez ulicę) z pięknym nowym placem zabaw dla dzieci, od pólnocy mam Lasek Bielański. Wokół scieżki rowerowe, kanałek. I najważniejsze: w centrum osiedla szkoła podstawowa, do której chodzi moje dziecko. Gdy wracam po pracy do domu, dziecko jest już w nim od kilku godzin, bo w linii prostej ma do domu 200 m beż żadnych ulic (przecina tylko dwie malutki uliczki osiedlowe). Do angloschool zasuwa samo, jako że ma 150 metrów w linii prostej. Często jest tak, że dziecko gania sobie po po dworze z koleżanką z bloku i z klasy jednocześnie. Zupełnie jak ja 20 lat temu! Albo że koleżanki ze szkoły są u nas, lub nasze dziecko u nich. Czy to jest do pomyślenia w nowych grodzonych osiedlach? Chyba nie. Dojazd do centrum samochodem w korkach Wisłostradą zajmuje mi 35 minut, nie w korkach - 15. Metrem z pl. Wilsona- 10 minut, czas dojazdu do metra autobusem - 15 minut, samochodem - 5 minut. Znajomi, którzy nas odwiedzają, prychają nosem, bo blok na zewnątrz nieefektowny. I co z tego? Czysty, zadbany, windy nowe. Sasiedzi bardzo OK. No owszem, jest etatowy blokowy pijaczek, ale jak sobie wypije, to cichutki i przepraszający się robi. Zdarza się, że ktoś podpali np. guzik od windy. Albo maźnie sprayem w windzie. Gospodyni wszystko to na bieżąco czyści, a ostatnio mamy też kamery. Uspokoiło się, nie potrzeba żadnych grodzeń. Kiedy patrzę na pastelowe udziwnione stłoczone bloki na peryferiach, postawione w szczerym polu, to wolę juz te moje surowe i proste w formie "szafy", z przestrzenia wokół. Na prychanie znajomych reaguję usmiechem. Dziś widzę, że decyzja o kupnie tu mieszkania była najlepsza, jaką mogliśmy podjąć. Nie jestem nieśmiertelna, nie mam czasu, żeby czekać 5, 10, 15 lat na pojawienie się jakiejś infrastruktury, czegokolwiek, co ułatwi życioe, w rodzaju chodnika czy autobusu. Mój komfort to nie aluminiowe barierki i marmur w holu, tylko czas dojazdu do pracy, wygoda dziecka, dostępność wszystkiego, co potrzebne, zieleń. Mili sąsiedzi, z którymi można pogadać w windzie czy na ławeczce (wcale menele na nich nie wysiadują), w róznym wieku i o różnym statusie, sporo młodych. Jedyne, czego mi brakuje, to prywatny ogródek, ale w gryuncie rzeczy nie chce mi sie marnować codziennie 3 godzin na dojazdy, żeby mieć przed domkiem za miastem kawałek trawki, zielonej tylko 3-4 miesiące w roku. Mam tu tyle parków dookoła... A dziecko towarzystwo do zabaw. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 12:39 Mieszkam na osiedlu Ruda na Bielanach. Decyzje o kupnie tu > mieszkania podejmowalismy w roku 2000, i bardzo intensywnie > myśleliśmy o tym, czy nie kupic jednak na Tarchominie, bo podobnej > wielkości mieszkania były tam nawet tańsze, a wiadomo, nowe. I > wybraliśmy Rudę. Moje osiedle jest z lat 8o., ale mój blok akurat z > roku 91. Na oko komunistyczne szafy. Mój blok w dodatku 20- pietrowy. > Ale żyje mi się tu naprawdę luksusowo wręcz. A JA MIESZKAM W...PRUSZKOWIE. duuuuuuzy metraz, 20 mieszkań 2-3 piętra, 5 mieszkań na klatce, garaz podziemny, itp. Globi, wszelkie sklepy wszelkich branż, > kwiaciarnia, szewc, krawiec, fitnessclub, dentysta, przychodnia NFZ, > szkólka językowa Angloschool, o aptekach, zakładach fryzjerskich i > kosmetycznych nie wspomnę. Praktycznie w każdym bloku na parterze > coś jest. W moim - pralnia. Na osiedlu jest nawet okulista, jakieś > stowarzyszenie dla seniorów, psychiolog, coś dla niepełnosprawnych, > kilka przedszkoli, w tym państwowe, poczta w sąsiednim bloku, > żłobek. Niezliczeni domowi usługodawcy typu malarz, hydraulik. > Wszystko w promieniu 200 metrów najwyżej, z dobrym dojsciem > osiedlowymi alejkami, wśród licznych odnawianych i kolorowych placów > zabaw, zieleni, przestrzeni. Mamy też minipark przy kosciele (bo > kościól oczywiście też jest). MAM TO WSZYSTKO, PLUS pełną administrację (zusy, poczta, urzad miasta) infrastrukturę sportową, basen 3 parki, pralnie, szpital, pogotowie, przychodnie medyczne, fitnesym restauracje, puby, przystanki skm, wkd , autobusy, kilka szkół, przedszkoli, liceów, kultura, pięknym duży park ze stawami....centrum miasta. Wszystko 5- 12 minut spacerem. > Dojazd do centrum samochodem w korkach Wisłostradą zajmuje mi 35 > minut, nie w korkach - 15. Metrem z pl. Wilsona- 10 minut, czas > dojazdu do metra autobusem - 15 minut, samochodem - 5 minut. WKD - 25 minut , skm, km - 20 na centralnym (plus 5 - 10 na dojście do stacji w Pruszkowie), samochodem do centrum 45-50 minut w porannym korku (do czasu oddania a-2. Nie w korku, czyli wieczorem w tygodniu i cale weekendy samochodem jut teraz spod palacu jedzie sie 15+ 20 minut.A po zrobieniu skrzyzowania z lopuszanska jeszcze krocej. > Jedyne, czego mi brakuje, to prywatny ogródek, U mnie minusem jest brak nazwy warsiawa w adresie, co mnie dyskwalifikuje u wielu warsiawiakow spod mlawy. Ale za to w weekend moge do woli jezdzic na rowerze po pieknym komorowie, podkowie lesnej i in. a teraz zgadnij ile za to zaplacilem? szczegoly www.pruszkow.pl/pdf/album.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecinek Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 13:46 No to fajnie, cieszę się, że tak dobrze trafiłeś. Aczkolwiek ja nie porównywałam mojego osiedla z całym miastem Pruszków (odpowiednikiem byłyby chyba wtedy Bielany z Zoliborzem), tylko moje osiedle z jakimś osiedlem na Tarchominie np. No i mimo wszystko trudno mi uwierzyć, że w korku tylko 45 min, a bez korka 15-20, chyba że 150 km na godzinę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.e-point.pl 06.03.08, 15:21 Zapytam nieco uszczypliwie: a jak koszty powrotów taksówkami z imprez w centrum? Pozdrawiam, Marek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 15:46 Gość portalu: Marek napisał(a): > Zapytam nieco uszczypliwie: a jak koszty powrotów taksówkami z imprez w centrum > ? > > Pozdrawiam, 1/ Mamy nocny N85 2/ Jedno z nas nie pije 3/ Robię imprezy w mieszkaniu (bo stać mnie było na odpowiednio duże) 4/ Na studiach - jak nie miałem prawa jazdy i nie było nocnych wracałem pierwszą rano kolejką np. o 4 rano lub później ;-p 5/ Najlepsze imprezy na świecie wcale nie sa w centrum ;-p 6/ Stać mnie na taksówkę , bo mam bardzo niski kredyt z niską ratą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marak Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.chello.pl 06.03.08, 20:27 Gdyby nie było Tarchomina, Bielan, Chomiczówki, Wawrzyszewa, Bródna, Wilanowa, Ursusa itp. to też byś mieszkał/a na tzw. zadupiu miasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Widać, ze rozsądna i mądra osoba jesteś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 18:02 Gratulacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość z Wilanowa Stare blokowisko kontra nowe IP: *.aster.pl 06.03.08, 15:36 Tak się zastanawiam, czy wy wszyscy nie macie innych zajęć jak krytykowanie Miasteczka Wilanów i jego mieszkańców? Czytając w.w wypowiedzi (przynajmniej większość z nich) odnoszę wrażenie, że przemawia przez nie zazdrość. Ja jestem bardzo zadowolona z zakupu mieszkania w Wilanowie. Nie narzekam na brak drzew, bo są drzewa i park w Wilanowie, drogi rowerowe, kanałki. Na brak sklepów też nie narzekam, na zakupy i tak jeżdżę do Almy w Promenadzie. Tylko tam odpowiada mi poziom obsługi i zaopatrzenia. W Globi, Biedronce itp i tak nierobiłabym zakupów bo tam poprostu nic nie ma. Wybrałam Wilanów ze względu na nowoczesną architektórę i brak płotów. I tu niestety trafił się jeden wyjątek. Mam nadzieję, że Mill-Yon jeszcze to naprawi. A jeśli chodzi o wypowiedzi odnośnie mieszkańców Wilanowa i ich pochodzenia oraz stylu życia. To owszem, jestem wykształconą osobą. Moi sąsiedzi również. Jednak nie spędzam większości życia w pracy na robieniu kariery, tylko na realizowaniu swoich pasji takich jak podróżowanie i lotnictwo. A że mieszkam na bezpiecznym osiedlu to mogę sobie pozwolić na zostawienie mieszkania bez opieki na kilka miesięcy w roku. A te osoby, które porównują Wilanów do biednych osiedli Pekina i Meksyku to pewnie mieszkają na podobnych w Warszawie. P.S jestem z Warszawy i większość moich sąsiadów również Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enon Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.chello.pl 06.03.08, 16:11 Ta uszczypliwość to pewnie do mnie. Mylisz się jednak kobiełko. Mieszkam na starym Dolny Mokotowie niedaleko Łazienek. I nie spotkasz tu - poza nowymi inwestycjami - budynków oddalonych od siebie o zaledwie 10-15 metrów jak ma to miejsce w Wilanowie. Nie da się zerknąć sąsiadowi z naprzeciwka do talerza. Pełno tu natomiast ogromnych, zielonych podwórek placów zabaw dla dzieciaków, ławeczek dla emerytów. O infrastrukturze już nie wspominam. Dwa inne mieszkania mam na Górnym Mokotowie w podobnym otoczeniu. Na podstawie zamieszczonych zdjęć i własnych obserwacji obstaję przy swojej opinii dotyczącej nowych osiedli, w tym Wilanowa:to nowoczesne slumsy bez duszy, skrojone przez pazernych developerów bez wyobrażni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość z Wilanowa Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.aster.pl 06.03.08, 16:29 Mi nikt do talerza nie zagląda. Mieszkam na czwartym piętrze i ostatnim. A na tarasie, jednak troche większym niż 6m2 mam sporo drzew i krzewów. Ja jestem zadowolona z mojego wyboru, trochę szkoda że Gmina nic nie robi z drogami. Ale jestem optymistką i mam nadzieję, że to się zmieni. I tak się zastanawiam czy autorzy powyższych opinii nie mają nic do roboty poza krytykowaniem Wilanowa. Nigdy by mi nie przyszło do głowy udzielanie się na forum jakiegoś tam osiedla w Warszawie z którym nie mam nic wspólnego. Po co? Ludzie zajmijcie się czymś ciekawszym. Swiat jest taki piękny. Poczytajcie o Indonezji, Mikronezji, Melazezji i Polonezji. A nie tracicie czas na slumsy w Wilanowie:) Pozdrawiam Mieszkanka Wilanowa- Kobietka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 16:40 Po co? Ludzie zajmijcie się czymś > ciekawszym. Swiat jest taki piękny. Poczytajcie o Indonezji, > Mikronezji, Melazezji i Polonezji. A nie tracicie czas na slumsy w > Wilanowie:) POTO,że dziennikarze GW zamiast pisać o tym co dręczy co drugiego mieszkańca aglomeracji bawią się w tubę propagandową napuszonych kilku tysięcy naiwniaków! Zajmijcie się ludzie biletem aglomeracyjnym, a nie bawicie się w adwokatów grupki ludzi, która kupiła mieszkania gdzieś w polu i teraz chce aby całe społeczeństwo (miasto) sponsorowało im wszystko extra, bez kolejki, natychmiast! Ustawcie się - ćwoki - w kolejce , a nie przepychacie! Myślicie, że jesteście lepsi niż kilkaset tysięcy mieszkańców białołęki pozwawionych porządnej komunikacji z centrum?! Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Stare blokowisko kontra nowe 07.03.08, 17:18 moge zapytac z ciekawosci, w jakim kierunku wyksztalcona? tak nawiasem mowiac, to nie jest forum osiedla, tylko miasta stolecznego Warszawa, a Warszawa wszak stolica kazdego Polaka jest, czyz nie? to na tyle, wybieram sie na wycieczke do Polonezji, ponoc polonezy tego roku obrodzily ponad wszelkie oczekiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.aster.pl 07.03.08, 18:41 chodziło oczywiście o Polinezję, podczas szybkiego pisania czasami zdarza się pomylenie liter znajdujących się koło siebie na klawiaturze. No, ale niektórzy wszystkiego się czepiają. To jest ich ulubione zajęcie. Niestety Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Stare blokowisko kontra nowe 07.03.08, 21:34 no taki juz jestem czepialski, jak jakis czepiak zupelnie (tak, ten malpiszon). ale, ale: rozumiem, ze o jest blisko i, ale do n do z to spory kawalek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwik Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: 130.138.227.* 06.03.08, 16:25 Wykształconej osobie gratuluję znajomości ortografii (architektórę). Nikt mnie nie przekona do kupna mieszkania w faveli za prawie 10tys./m2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość z Wilanowa Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.aster.pl 06.03.08, 16:34 rzeczywiście popełniłam błąd ortograficzny. Każdy kupuje tam gdzie mu się podoba i na co go stać. I nikt tu nikogo nie namawia A fajne mieszkania w Wilanowie kosztują ponad 10tyś./m2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: 195.72.91.* 07.03.08, 13:41 I nadają sie co najwyżej dla singli .. bo rodzina z dziećmi się na takim osiedlu zamęczy. Będziesz żyć w biegu w centrum a na osiedle dojeżdżać z np 8 latkiem o godzinie 19 .. współczuję. Sam kupiłem ostatnio mieszkanie i mój wybór był natychmiastowy - ładny odremontowany, 4 piętrowy bloczek z '86 roku. Do tego w tej samej cenie co mieszkanie u dewelopera zmieścił się naprawdę gruntowny remont .. jedyna różnica w wystroju mieszkania to że ściany komunistyczne są 'trochu' krzywe .. a kuchenka przymusowa jest gazowo - elektryczna (co akurat sobie chwale) .. i to tyle. 1. Szkoła - 200m z przejściem przez jedną osiedlowa ulicę. 2. Pod domem 2 place zabaw a park (naprawdę duży park) - 100m 3. W bloku obok - klub osiedlowy, biblioteka - 100m, pizzernia 300m2, na osiedlu lub w okolicy jest 4 szkoły podstawowe i 3 przedszkola. 4. Tylko w moim bloku jest 6 punktów usługowych (meblarz, fryzjer zwierząt, lekarz - alergolog, sklepik osiedlowy, sklep typu mydło-powidło i poczta). W granicach osiedla powiedzmy 10 olbrzymich bloków i 40 małych bloczków (30k ludzi) - jest KILKASET punktów usługowych. Wszystko co chcesz, zaczynając od 30 sklepów spożywczych a na ośrodku rehabilitacji dzieci niepełnosprawnych kończąc. 5. W zasiędu 2 km (10 min) jest hipermarketów opór w 5 miejscach .. można kupić wszystko - sprawdzone bo robiłem przecież remont. A do tego .. towarzystwo - brak głupich snobów dla których kasa jest najważniejsza a z którymi nie ma o czym porozmawiać bo ważni są tylko oni sami i ich hobby (vide Malezją czy tam co innego) .. W bramie zasadniczo mieszkają spokojne pary w wieku moich rodziców (55-60 lat) - pierwsi mieszkańcy osiedla. Aha .. i miejsca parkingowe - w przeciwieństwie do kolegów z nowych bloków u nas jest dosyć miejsca na to aby spółdzielnia dorobiła parkingów i zaparkować się da - nawet wieczorem .. No ale ja to współczuje ludzikom o ciasnych horyzontach ograniczonych do własnego ja i przyjemności życia .. naprawdę współczucie .. Myślisz że zapie..nie po 14h a potem wyjazd do Malezji nawet na pół roku zapewni Ci cel w życiu? hmmm ... znam nawet dobre określenie na takich => turysta .. i nie jest ono pozytywne Odpowiedz Link Zgłoś
rrj Re: Stare blokowisko kontra nowe 06.03.08, 16:34 > Wybrałam Wilanów ze względu na nowoczesną architektórę Wybrałem twój post ze względu na interesującą ortografię. Zakupy w Almie robisz a maturę kupiłaś na Stadionie X-lecia? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Tak sie sklada, ze jest Pani zmotoryzowana? 06.03.08, 16:58 > Czytając w.w wypowiedzi (przynajmniej większość z nich) odnoszę > wrażenie, że przemawia przez nie zazdrość. Nie, droga Pani, nie ma w tym zazdrosci - to co Szanowna Pani musi odbierac jako zazdrosc, aby podreperowac swoje zakompleksione ego, to wyraz rozbawienia wobec samozadowolenia Szanownej Pani i jej sasiadow :) Generalnie jest tak, ze jak sie ktos w Warszawie dorobi czegos takiego jak mieszkanko w jakiejs "luksusowej" sypialni, to od razu nosi glowe troche wyzej, i jakos tak z gory patrzy na reszte ludzi - zupelnie bez powodu :) Reakcja na to sa z reguly kpiny, ktore wsrod Szanownej Pani i Jej Najszanowniejszych Sasiadow sa odbierane jako zazdrosc - w koncu po to kupowali piecdziesieciometrowe "apartamenta", zeby ktos im zazdroscil :D Chce Pani patrzec na innych z gory ("W Globi, Biedronce itp i tak nierobiłabym zakupów bo tam poprostu nic nie ma." - probuje Szanowna Pani powiedziec, ze nie kupuje tam gdzie holota), przechwalac sie ("czwarte OSTATNIE pietro") i lansowac ("podróżowanie i lotnictwo"), to droga wolna - ale zawsze golodupiec paradujacy w koronie z taniego papieru z iscie krolewska mina bedzie budzil usmiech politowania... Wycieczki personalne radze sobie darowac - nie ten pulap Szanownej Pani. Jeszcze dlugo nie... Oczywiscie, mam swiadomosc, ze zostane odebrany jako zawistny nieudacznik (w koncu nie ma sukcesow na sukcesy Szanownej Pani!), wiec moge tylko wyrazic swoje zadowolenie z utwierdzenia Jej w przekonaniu o wlasnej wyjatkowosci i zyczyc milego dnia. Prosze tylko nie zapomniec o kaloszach przy wieczornym spacerze po wlosciach! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pav Do kretynofila IP: 212.160.172.* 06.03.08, 17:11 Kretynofilu złociutki Zajmij się lepiej prawdziwymi kretynami, bo takich tutaj nie brakuje. Bardzo wybiórczo szukasz ich tylko po tej "jedynej słusznej" stronie barykady, którą buduje zajadła nienawiść forumowych ujadaczy. Wybiórczo dowalasz tylko obrońcom nowego Wilanowa, jakby mieli monopol na kretynizm. A mi się wydaje, że ich przeciwnicy, poziomem swoich wypowiedzi również zasługują na wzmianki w twojej jakże elokwentnej twórczości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Pav, zlociutka, zapewniam Cie... 06.03.08, 17:47 ... ze z rowna atencja traktuje wszystkich kretynow. Rzecz w tym, ze moj czas jest jednak ograniczony - i skupiam sie glownie na pokoleniu "dwie srednie i firmowy trzyletni golf". Nic na to nie poradze, ze najwiecej rozkoszy sprawia mi gnojenie Nowych Ruskich... A do samego Wilanowa nic nie mam - tak jak napisalem na poczatku, sam kupilem mieszkanie w podobnej lokalizacji i tamtejszych "sasiadow" nie cierpie mniej wiecej tak samo :) Farmazoniarzom mowimy stanowcze NIE! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pav Niestety... IP: 212.160.172.* 06.03.08, 17:59 niestety Twoje zapewnienia nie znajdują adekwatnego odbicia w tworczości na forum, więc w dalszym ciągu wydajesz się być wybiórczym, nieautentycznym i nieobiektywnym filem. Zdaję sobie jednak sprawę, że edukacja kogokolwiek poprzez forum internetowe jest awykonalna, więc pozostaje mi życzyć tylko oddolnego postępu w dziedzinie nieuogólniania. Bo czyniąc takie szerokie uogólnienia możesz wkrótce sam stać się głównym obiektem własnej kretynofilii, a wtedy grozi Ci zapętlenie. Chociaż w z Twojej Twórczości przebije wielkie uwielbienie dla własnej osoby i własnej nieomylności, czyżbyś zatem już tak bardzo popadł w samouwielbienie, że zapomniałeś zmienić nicka i sygnaturkę? A wracając - z mojej obserwacji - pokolenie "dwie średnie + firmowy 3 letni golf" (btw fajna klasyfikacja) nie kupi sobie tych okropnych mieszkań w Wilanowie. Za drogie są. Mylisz obiekt nienawiści. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Zwolnij, szalona! 06.03.08, 18:22 Przed dyskusja z Toba wypowiedzialem sie na tym forum trzy razy: - raz skrytykowalem wlasne mieszkanie i nowoczesne budownictwo w ogolnosci, - raz przytoczylem anegdotke dotyczaca Nowych Ruskich w Warszawie i ich wielkopanskich manier, - raz odnioslem sie do glupiego argumentu o rzekomej zazdrosci ludzi wypowiadajacych sie na tym forum. W zadnym z tych trzech postow nie odnioslem sie w zaden konkretny sposob do mieszkancow Miasteczka Wilanow - bo wisi mi ono dokumentnie. Wszystko mozesz mi zarzucic (Najlepszej z Zon i tak nie przebijesz), ale nie to, ze czepiam sie w jakikolwiek sposob ludzi mieszkajacych na tym osiedlu - jesli uwazasz inaczej, prosze przytocz stosowny cytat. Co do mojego samouwielbienia, to sprobuj odczytac to jako element autoironiczny. Dystans! Jesli chodzi o nieomylnosc - to niestety, jest faktem (patrz wyzej, jesli to nie jest zbyt czytelne)! Pokolenie "dwie srednie..." kupowalo mieszkania na Wilanowie, Marinie i Tajemniczym Osiedlu Na Ktorym Ja Tez Kupilem (zarabiajac, na marginesie, dwie srednie :]). Tutaj nie myle sie ani troche, przykro mi... Zreszta, moje ulubione pokolenie Nowych Ruskich czasem dostaje podwyzki i premie, co ich mentalnosci nie zmienia. Wrecz przeciwnie - patrz kolezanka "gosc z wilanowa". Wyzsze zarobki niczego nie zmieniaja, a garnitur lezy dobrze dopiero w trzecim pokoleniu. Dlatego go nie nosze :)))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Zwolnij, szalona! 07.03.08, 15:01 panie kochany, w trzecim pokoleniu to frak :) garnitur jak dobrze uszyty, to i w pierwszym. polecam vistule :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Teoretycznie frak, ale jak przejdziesz sie... 07.03.08, 15:06 ...po warszawce, to zobaczysz ze i garnitur nie zawsze lezy tak dobrze. A Vistula jest istotnie dobra - jakis czas temu kupilem od nich garnitur i rzeczywiscie lezy dobrze... Tylko po co, skoro przeprowadzilem sie do kraju, w ktorym nie ocenia sie ludzi po wygladzie? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Teoretycznie frak, ale jak przejdziesz sie... 07.03.08, 16:53 swego czasu w modzie byly takie z poliestru, w kolorach skoordynowanych z owczesna gama kolorow poloneza caro, brdo i ciemna zielen :) te istotnie lezaly srednio :) no coz, ponoc nie habit czyni mnicha, ale czasem bywa tak, ze nie dadza ci wiary zes mnich, dopoki tego habita nie wdziejesz ;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Niestety... IP: 195.72.91.* 07.03.08, 14:00 > Zdaję sobie jednak sprawę, że edukacja kogokolwiek poprzez forum > internetowe jest awykonalna, Ale jaka zabawna ;) > A wracając - z mojej obserwacji - pokolenie "dwie średnie + firmowy > 3 letni golf" (btw fajna klasyfikacja) nie kupi sobie tych > okropnych mieszkań w Wilanowie Da radę jeśli dotyczy to parki zarabiającej razem 4 średnie albo singla kupującego z natury rzeczy małe mieszkanko (35-40m). Dla takich właśnie się te osiedla buduje. Bogatsi kupują prawdziwe apartamenty lub domy typu willa prawie pałacyk za to z basztą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwik Stare blokowisko kontra nowe IP: 130.138.227.* 06.03.08, 16:19 A ja kupiłem działkę pod Lodzią i w przyszłym roku stawiam sobię na niej dom. Do pracy mam 20 minut samochodem, bez korków. I nie przekonacie mnie, żebym przeniósł się do wsi Warszawa za 3 tys. zł pensji więcej :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 17:50 No i dobrze że kupiłeś działkę pod Łodzią. Tylko , do diaska, po cholere czytasz warszawskie forum??!! Przecież kupiłeś działkę pod ... Jakiś kompleks? W Wawie z pracy wywalili??? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Hmmm, nie wiedzialem, od kiedy obowiazuje... 06.03.08, 17:58 ...rejonizacja forum? Moze powinienem doslac akt meldunku w Warszawie, bo, wstyd przyznac, tez nie pisze ze Swietej Stolicy Opacznosci? I, odbijajac Twoj argument, zeby ukazac Ci jego potege: Co? Kompleksiki jakies? Starczylo tylko na kawalerke na parterze na 50 lat, ze Ci przeszkadzaja ludzie, ktorych stac na wlasny dom? Troche dystansu do siebie, czlowieku... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: Hmmm, nie wiedzialem, od kiedy obowiazuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 22:17 No właśnie... Troche dystansu do swojego nicku i sygnaturki, czlowieku... Bo z kim przystajesz takim się ... I nie bądz śmieszny... Rejonizacja nie, ale forum jest regionalne... A jakby gość z działką pod Łodzią napisał jakiś merytoryczny post to ok - niech sobie pisze. Zero komentarza. Takie teksy to może wypisywać na łódzkim forum o blokowiskach Widzewa. Sam też mogę wejść na forum Poznania i walić teksty: Hej poznańskie pyry kupujcie działki pod Szczecinem. Kupiłem i jest super... A szczerze i poważnie to życzę mu super domu pod Łodzią z super ogrodem. I może to sprawić sobie za pieniądze zarobione w Wawie... Nie ma sprawy. I jeszcze jedno: swoje pierwsze 50 m wynajmuje, kredytu nie mam na 50 lat, kilkanaście lat mieszkałem w domu z ogrodem, mam też drewniany dom letniskowy na działce z lasem 40 km pod Warszawą, obecnie mieszkam w nowym bloku w jednej z centralnych dzelnic przy samym parku... A jak przyjdzie na to czas to wyprowadze się z Wawy do domu w górach. A swój czas na forum ogranicz trochę i może w tym czasie przeczytaj sobie taką książkę jak "Filozofia głupoty" Miłego kretynofilstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Hmmm, nie wiedzialem, od kiedy obowiazuje... IP: 195.72.91.* 07.03.08, 14:03 Forum jak forum - artykuł jest na głównej stronie i komentarze z natury rzeczy produkują ludzie z całego kraju, tym bardziej że zjawisko nie dotyczy tylko Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Hmmm, nie wiedzialem, od kiedy obowiazuje... 07.03.08, 14:47 przepraszam, nie jestem z Warszawy i nie mieszkam w Warszawie (ale link do forum jest na glownej, wiec.. sam rozumiesz), ale chcialem zapytac, co to znaczy "Bo z kim przystajesz takim się ..." - czy to nie powinno byc na forum o komunikacji miejskiej? bo chyba chodzi o przystawanie na przystankach? swoja droga literowki w zwiazkach frazeologicznych czy przyslowiach nieodmiennie mnie fascynuja, bo swiadcza o kompletnym niezrozumieniu sensu danego slowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Uhuhuhu, ale sie ubawilem :) 07.03.08, 15:12 Trafna obserwacja i bardzo celna riposta. Szacunek :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: Hmmm, nie wiedzialem, od kiedy obowiazuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 15:37 Miszczu, "przystawać" to też - przyłączyć się do jakiejś grupy, organizacji itp... Wg słownika PWN. Można i tak: Powiedz mi, z kim obcujesz, a powiem ci, ktoś ty. I to jednak Kretynofil przystaje, nie ja... Na tym forum wypowiedziałem się pierwszy raz w tym roku. Już od kilku lat wybieram specjalistyczne grupy dyskusyjne gdzie nie jesteś anonimowy i poprzez to możesz poważnie podyskutować. Miłego dnia... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Wiesz, on akurat ma racje, bo ludzie nie zmieniaja 07.03.08, 16:00 ... sie pod wplywem przylaczania sie do grupy (przystawania), tylko od przebywania w grupie (przestawania). Zasadnicza roznica. Mam nadzieje ze dobrze Ci bedzie na forum wzajemnej adoracji, znaczy, tego, specjalistycznej grupy dyskusyjnej. Tam na pewno ktos Cie poglaszcze po glowce :) A'propos anonimowosci, ktora wyklucza powazne glaskanie sie po glowkach - pp to imie czy nazwisko? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
bultek Re: Wiesz, on akurat ma racje, bo ludzie nie zmie 07.03.08, 16:25 No w porządku niech ci będzie - widzę że i tak się nie dogadamy a ty wybierzesz to co z góry tobie pasuje do przyjętej wizji- więc po co sie męczyć. I aby ciebie zadowolić to mogę być nazwany przez ciebie kretynem - nie ma sprawy. Poprzez swoja sygnaturke z góry zakładasz że z takimi ludżmi masdz w większości do czynienia. Radził bym troche pokory, ale co mi tam... pp - ani imię ani nazwisko... Mam też login ale po co nim sobie gębe wycierać. Jednak polecam fora czy grupy nie anonimowe - oj tam po głowce nie głaszczą - tylko przez wpisy nie związane z tematem nie sprowadzają dyskusji na manowce itp. Podobno jesteś inteligentny to wiesz o co chodzi. Koniec tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Spoko loko, bez nerw koles... 07.03.08, 17:19 Chcesz kulturalnej dyskusji, to sie nie obrazaj i nie zacietrzewiaj. Ready4Freddy zwrocil Ci slusznie uwage, ze jesli cytujesz jakies przyslowie, to powinienes robic to precyzyjnie. Zamiast podziekowac za konstruktywna i dowcipna krytyke zaperzyles sie jak ostatni burak i probowales sie bronic do konca, chociaz powinienes sprawdzic... I teraz pytanie: czy mozna powiedziec - trafic jak kula w parkan, - trafic jak pociskiem w plot, - trafic jak kulka w plotek NIE! Bo zwiazek frazeologiczny jest konkretny i nie podlega zmianom: TRAFIC JAK KULA W PLOT. Teraz wyobraz sobie, ze ja pisze "TRAFIC JAK POCISKIEM W PARK", Ty mi zwracasz uwage, ze cos nie tak, a ja zaczynam sie klocic, ze przeciez dobrze napisalem, bo jak KULA to i POCISK moze byc, a PARK i PARKAN to prawie to samo, i w ogole same chamy tu pisza, ale ja jestem ponad to, bo mam swoje fora, gdzie wszyscy mnie lubia, i koniec tematu. Kim bym byl? Glupim, zacietrzewionym kretynem, ktory nie ma racji i nie potrafi sie do tego przyznac. Tak, jestes zacietrzewionym kretynem - ja sobie tego nie wymyslilem, ja tego wcale nie zalozylem od poczatku... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Hmmm, nie wiedzialem, od kiedy obowiazuje... 07.03.08, 16:58 miszczuniu, coby sie poprawnie poslugiwac jezykiem, to trza pare ksiazek przeczytac, nie tylko slownik na blache wykuc. samo do glowy wchodzi. naprawde polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Mieszkanie tam to szczyt obciachu :) IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 19:54 Lepiej kupić willę pod Warszawą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość z Wilanowa Stare blokowisko kontra nowe IP: *.aster.pl 06.03.08, 20:07 Nigdy nikogo nie obrażam ze względu na pochodzenie czy zamożność. Tak samo jak nigdy nikogo nie krytykuję za to gdzie mieszka i co robi. Ludzie, chociaż bym bardzo chciała to nie jestem w stanie was zrozumieć. Na całe szczęście nawet nie próbuję. Po co tracicie czas i energię na pisanie o takim beznadziejnym osiedlu na którym mieszkanie to jest obciach? A według mnie to ani prestiż ani obciach. Chciałam to kupiłam tu mieszkanie i jestem zadowolona. P.S nie 50, a 119 m2. I nie za 10tyś za m2, tylko dwa lata temu za niecałe 6 tysięcy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Stare blokowisko kontra nowe IP: *.aster.pl 06.03.08, 22:09 miasteczko wilanów to koszmar. jak widzę reklamy pt "balkon to za mało" to mnie ogarnia pusty śmiech. za piętnaście lat wszyscy stamtąd uciekną, i zrobią się z tego pełnowymiarowe slumsy. nikt nie będzie chciał mieszkać przy opatrznym molochu. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Stare blokowisko kontra nowe 07.03.08, 11:53 "Czyli najpierw ktoś kupił powierzchnie przeznaczone na lokale usługowe i teraz chce zarobić krocie na ich wynajmowaniu." Wyczuwam w tym lekką przyganę i nie rozumiem, z czego się ona bierze. Wszak zarabiać chce każdy. A może jestem przeczulony? Z to z tymi drogami to koszmar. Czy miasto nie może zażądać od developera (fuj, okropne słowo, czyli budowniczego, ew. budowlańca) położenia ulic i chodników prze budową osiedla? Może jeszze wpadnie tym budowlańcom do głowy, żeby wodociągu i kanalizacji nie chować pod chodnikiem ani pod jezdnią, tylko na pograniczu jezdni i chodnika, to wtedy ani piesi nie będą łazili, ani samochody jeździły po wertepach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: 195.72.91.* 07.03.08, 14:12 > Wszak zarabiać chce każdy. A może jestem przeczulony? Jesteś .. problem nie polega na tym że ktoś chce zarobić tylko na tym że w ostatecznym rozrachunku za drogą powierzchnię sklepową płacą mieszkańcy - w postaci wyższych cen towarów i usług. A to (cena w sklepie pod bramą) jest już część standardu mieszkania jaki kupiłeś i za jaki zapłaciłeś. Deweloper który wyciska ile może z dodatkowej powierzchni sprzedaję tak naprawdę mieszkania w niskim standardzie. Dotyczy to nie tylko sklepików, punktów usługowych ale i placów zabaw, miejsc parkingowych i w zasadzie wszystkiego co powinno być na osiedlu a czego nie ma. Naprawdę chciałeś za tę cenę metra mieszkania mieć jeszcze na dole drogi sklep przez co musisz targać zakupy z marketu oraz notoryczny brak miejsc na samochody przez co wieczorem tracisz 20 minut a po południu żona musi się z wózkiem mocować bo sąsiad - burak zaparkował tak że nie przejedzie się po chodniku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BS ursynow jest pieknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 11:57 proponuje przejechac sie na zielony ursynow i zobaczyc przez jakie bloto tam ludzie codziennie musza przechodzic. skandal i farsa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sawa Re: ursynow jest pieknie IP: *.acn.waw.pl 07.03.08, 12:35 przecież kazdy warszawiak wie, że takie miasteczka wilanów, mariny mokotów i inne kabaty to getta budowane po to, by zgromadzić w jednym miejscu chomątów, którzy do ojców jadą furmanką trzy dni i trzy noce:):):) prawdziwy warszawiak takiego gówna nie kupi, bo ceni sobie nmieszkanie w mieście, wśród ludzi, tam gdzie są parki, sklepiki, zakłady usługowe, przedszkola, place, skwery. a nie blok koło bloku naćkane aby więcej się zmieściło. bez problemu można znaleźć fajny apartament wkomponowany w istniejąca zabudowę, w niemodnej wśró chomątów lokalizacji:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
shawnk Re: ursynow jest pieknie 07.03.08, 12:57 ta wkomponowany za 2mln złoty, jakbym miał do wydania lekką ręką 2 bańki to bym walił to moje rodzinne miasto i mieszkał kilkadziesiąt km od w-wy a jakby mi się zachciało oglądać miasto to bym sobie podjechał samochodem. ale może jestem wyjątkiem i mieszkanie od urodzenia w w-wie mnie zmęczylo, szczególnie w ostatnich 10 lat, w czasach globalizacji tego miasta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Olsztyna to PRAWDA na starych osiedlach jest lepiej !!! IP: *.olsztyn.mm.pl 07.03.08, 12:45 Ja sam wynajmowałem mieszkanie na osiedlu z późnych lat 70-tych, w czteropiętrowym budynku. Główna wada - wprawdzie wtedy samochodu nie miałem, ale brak jest parkingów, auta wjeżdżają na trawniki i w ogóle kupa, bo trochę terenów zabrały "strzeżone" parkingi ogrodzone siatką. Ale trawki i drzewek było mnóstwo - aż kusiło w słoneczny dzień wyjść i poopalać się na trawniku (ale trochę się bałem psich odchodów). Teraz mam auto i swoje mieszkanie na osiedlu wybudowanym 3 lata temu. I co? Betonowe ogrodzenie, polbruk wszędzie, w żadnym miejscu szerokość trawnika nie przekracza 2 metrów! nie będę miał gdzie pójść z dziećmi się pobawić, a już na pewno nie wypuszczę ich samych, bo między blokami są drogi dla samochodów i się będę bał, że je ktoś rozjedzie. Wniosek: deweloperzy mają nas w d...e, czas budować sobie domek, żaby dzieciaki miały gdzie hasać. Pozdrawiam Gość z Olsztyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zajac Uklad o bardzo wysokiej skali integracji Pentium 9 IP: *.itl.waw.pl 07.03.08, 12:48 znaczy WYKORZYSTANIA powierzchni do granic przyzwoitosci, innymi slowy "slamsy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: Uklad o bardzo wysokiej skali integracji Pent IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.08, 12:54 Na Wilanowie sama wies kupuje mieszkania. No bo ktory rodowity warszawiak uzyje zwrotu NA WILANOWIE? Odpowiedz Link Zgłoś
shawnk ludzie przestańcie pierniczyć.... 07.03.08, 12:52 a dajcie alternatywę dla tych blokowisk. Jakie inne mieszkanie w w-wie czy innym dużym mieście można kupić. Pierniczycie tutaj że to nowe mieszkania dla tych co biorą udział w wyścigu szczurów i zasuwają tylko na to mieszkanie w getcie. A jaka jest alternatywa? Mieszkanie w bloku z lat 70tych za tą samą cenę z 5 układami do wyboru gdzie pokoje mają po 7-8m a salon 16, albo zarąbiście drogie kamienice i kameralne inwestycje w dobrych lokalizacjach. To co w zamian? Mieszkać u mamusi i czekać aż się przekręci i mówić, że nie biorę udziału w tym wyścigu? to tak to można do 50tki. Sam kupiłem mieszkanie na nowym blokowisku bo nie było alternatywy. Na kamienice albo kameralny nowy budyneczek w super lokalizacji mnie nie stać, w komunistycznym wieżowcu mieszkałem całe życie i kuźwa ani sofy wnieść bo drzwi od klatki za wąskie, do windy się nie mieści, więc zapieprzasz z nią po schodach kilka pięter w górę a potem okazuje się że nie przechodzi przez drzwi do pokoju bo mają 70 cm szerokości i trzbe ją demontować na części... Nie wiem co by bylo gdyby w takim budynku wybuchł pożar. Kupiłem więc mieszkanie za płotem przynajmniej mogę meble normalnie wnieść. Nie jest to jakaś rewelka, są wady, typu kiepska infrastruktura itp. Ale pamiętam ursynów, bemowo i bielany z latch 80-tych było dokładnie tak samo i 20 lat zajęło doprowadzenie tych dzielnić do jako takiej użyteczności. Co najśmieszniejssze mieszkanie kosztowało mnie mniej niż podobny metraż w budynkach z epoki Gierka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roro Stare blokowisko kontra nowe IP: 193.111.166.* 07.03.08, 13:06 w życiu bym sięnie zamienił na nowe budownictwo mieszkam na osiedlu z lat 80-tych (początek) - budynki tak pobudowano że nikt nikomu nie zagląda w okna, dużo wolnej przestrzeni, alejki do spacerów, ścieżki rowerowe dla dzieci, ławeczki, oświetlenie, place zabaw dla dzieci ogrodzone, blisko sklepy i przedszkole dla dzieci. A obok nowe bloki - ogrodzone z ochroną jak jakieś więzienie, zero przestrzeni czy placu dla dzieci o spacerowaniu można zapomnieć więc co - ci z nowych bloków łążą do "nas" na spacery przychodzą z dziećmi, ale my wejść do "nich" nie możemy, więc prezes spółdzielni postanowił odgrodzić się od nowych bloków i postawił ogrodzenie, albo wszyscy mogą wchodzić do wszystkich albo won do swojego "obozu" z ochroną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: 195.72.91.* 07.03.08, 14:19 > więc prezes spółdzielni postanowił odgrodzić się od nowych bloków > i postawił ogrodzenie, albo wszyscy mogą wchodzić do wszystkich > albo won do swojego "obozu" z ochroną. rozwiązanie klasa .. niech się buraczki gotują we własnym sosie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOmek Ludzie! - to wina urzędników IP: 212.38.200.* 07.03.08, 13:59 Ludzie! - to wina urzędników - deweloperzy i inni tacy robią to na co pozwala im administarcja państwa/ miasta ect.! Przykład: w jednym z miast deweloperzy budowali mieszkania bez parkingów (oczywiście bo tak taniej) - wówczas mądrzy urzednicy uchwalili przepis że do każdego nowobudowanego miasta musi powstac min. 1,5 miejsca parkingowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Ludzie! - to wina urzędników IP: 195.72.91.* 07.03.08, 14:20 > uchwalili przepis że do każdego nowobudowanego miasta musi powstac > min. 1,5 miejsca parkingowego. A kto ci kazał to kupować? Jakby nikt tego nie brał to by nie było problemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MbS Stare blokowisko kontra nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 14:29 Dlaczego porównywać do urbanistyki komunistycznej jak można do przedwojennej - pod względem przestrzeni może nie lepsza, ale za to nieporównywalnie większy ład, harmonia no i budynki fantastyczne - coś co komuna doszczętnie zniszczyła. Do tego porównujcie obecne inwestycje. Porównanie jest miażdżące, to co dzisiaj powstaje to zupełny syf i samowolka, dziwie sie że sie dopiero teraz gazeta obudziła i o tym pisze. Może już deweloperzy przestali płacić, bo ich przycisnęło?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajomabranża Stare blokowisko kontra nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 14:34 co do tzw."wskaźnika parkingowego" to uwierzcie mi , to nie przesada, samochodów coraz więcej i muszą gdzieś parkować, przesadą jest szaleńcza wprost chęć bogacenia sie deweloperów, jeśli miasto nie zmusi się do racjonalnego gospodarowania przestrzenią i nie przewidzi w planach miejsca na usługi szeroko pojęte, a potem konsekwentnie nie powstrzyma sprzedaży tych terenów( jeśli miejskie) pod inne funkcje, to architekt może walić głową w mur, pokazywać deweloperowi i tłumaczyć sens powierzchni usługowych i przestrzeni i wnętrz osiedlowych- ci goście to olewają, prywatny grunt - prywatny zarobek i zysk, to samo z drogami i komunikacją, cóż z tego ze z Mariny wyjechać da się wymuszając wyjazd, zesztą korek to znakomicie ułatwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: 195.72.91.* 07.03.08, 14:39 To nie urzędnik coś powinien zrobić tylko klienci i konkurencja - klienci szukając lepszych rozwiązań a konkurencja proponując je - tak długo aż nadmiernie chytry straci dwa razy - aż do bankructwa .. Będzie jeszcze tak że takie nowe slumsy będą stały puste bo klienci przejdą do konkurencji co słucha się projektanta - niestety nie prędko bo też mieszkań ciągle jeszcze na rynku brakuje .. A architekci też nie są bez winy .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Stare blokowisko kontra nowe IP: *.acn.waw.pl 07.03.08, 19:20 Jak to nie urzędnicy? A po cholerę istnieje mechanizm wydawania pozwoleń na budowę? Wiadomo, że deweloper chce zarobić jak najwięcej - czyli zbudować gęsto, wysoko i drogo. Ale nad rozwojem przestrzeni miejskiej ktoś powinien panować. Kto to mam być? Niewidzialna ręka rynku? Chyba nie taka jej rola... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Archie slumsy wilanowskie a plany zagospodarowania IP: *.aster.pl 16.03.08, 13:33 i pozwolenia na budowę. AW zbliża się do sedna problemu: przecież b. wiele z tych wspołczesnych slumsów (w tym przede wszystkim wilanowski) jest budowanych nie na podstawie tak krytykowanych decyzji o warunkach zabudowy, ale na podstawie planów miejscowych (i oczywiście pożwoleń na budowę). Wiadomo też, że na zagospodarowanie Miasteczka Wilanów był konkurs urbanistyczny, a plany powstały na podstawie nagrodzonej pracy konkursowej. Czy to oznacza, że te plany są złe, czy też nie są realizowane, tzn., że ich zapisy nie są przestrzegane ? Stawiam raczej na to drugie: ostatnio oglądałem pozwolenia na budowę (a na ich podstawie już są realizowane budynki mieszkalne), które są wydane niezgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego obowiązującym w Wilanowie: b. intensywna zabudowa mieszkaniowa realizowana w strefie uciążliwości planowanej ważnej ulicy (której oczywiście jeszcze nie ma, ba miasto nawet nie wykupiło jeszcze terenów pod jej budowę!), wysokość budynków większość niż ustalona w planie, wskaźnik terenów zieleni zapisany w planie - nie zachowany, lokalnych usług zapisanych w planie - brak i brak możliwości ich zrealizowania w całym wielkim kwartale, także w parterach budynków mieszklanych, bo nigdzie ich nie zaprojektowano. Te projekty i zezwalające na ich relizacje pozwolenia na budowę są w oczywisty sposób niezgodne z przepisami planu zagospodarowania. Podpisani są pod nimi b. znani architekci warszawscy, a decyzje w imieniu prezydenta wydaje konkretny, znany z nazwiska wysoki urzędnik, którego obowiązkiem jest sprawdzenie - przed wydaniem pozwolenia na budowę - czy projekt jest zgodny z planem przestrzennym. Ten problem dziennikarze "Stołka" pomijają w swoich tekstach o współczesnych warszawskich slumsach. Stawiam tezę, że wiele z nowych osiedli mieszkaniowych jest realizowanych niezgodnie z planami zagospodarowania, bo "miasto" nie tylko nie wywiązuje się ze swoich podstawowych obowiązków wynikających z tych planów, takich jak realizacja ulic, placów, terenów zieleni, ale jeszcze jego urzędnicy tolerują chciwość deweloperów i służalczość połączoną z cynizmem pracujących na ich zlecenie architektów, projektujących zabudowę mieszkaniową, której standardy (w sensie urbanistycznym, a niekoniecznie architektonicznym) są poniżej standardów przestrzeganych za komuny (bo wtedy obowiązywał tzw. normatyw urbanistyczny !). A przecież to, kto projektuje slumsy w Wilanowie, kto wydaje pozwolenia na budowę, czy są to projekty i decyzje zgodne z planami przestrzennymi, czy te plany mają odpowiednią jakość, kto je projektował i kto uchwalił (i np. czy był w nich zapisany obowiązek realizacji usług lokalnych i przestrzeni publicznych), to tak łatwo sprawdzić - panowie redaktorowie Gazety Stołecznej ! Od lat to są ci sami ludzie ! To oni odpowiadają za budowanie współczesnych slumsów w Warszawie ... ale tego nie dowiecie się z ankiet przeprowadzanych na zlecenie przez jakąś agencję ... Archie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: celi czy ktoś się zastanowił ile trwało zanim Ursynów.. IP: *.dcs.pl 07.03.08, 14:53 zyskał te całą infrastrukturę, jaką ma teraz? Czy wszystkim się wydaje, że jeszcze na placu budowy będą stały przystanki autobusowe? Ludzie zastanówcie się co piszecie, porównujecie plac budowy do istniejących od lat osiedli. Czy ktoś z Was widział jak to wszystko wygląda? Tosz to jeszcze się wszystko buduje. Ja kupiłem mieszkanie w miasteczku i nie uważam by brakowało czegokolwiek, jest sklep osiedlowy (dwa kroki mam do niego), są ze cztery apteki, sklep z winem za ulicą, cukiernia 10-15 min spacerem pola wilanowskie przy pałacu w Natolinie, no i przede wszystkim własne mieszkanie. To się dla większości ludzi kupujących mieszkanie liczy. Trzeba zdecydować albo kupujesz mieszkanie z centrum i masz wszystko pod nosem (za duże pieniądze) albo kupujesz mieszkanie taniej w takim miejscu jak miasteczko Wilanów (ceny na średnim poziomie nowych inwestycji w Wwie) albo mieszkasz poza miastem gdzie masz cisze, spokój, ptaszki i drzewka. Nie da się mieć tego wszystkiego w jednym miejscu. /celi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plasot Re: czy ktoś się zastanowił ile trwało zanim Ursy IP: *.cenega.pl 07.03.08, 16:11 Nie, nie tak - ludzie chcieliby by było tanio, dobre drogi, wszędzie blisko, świetna komunikacja, najlepiej w centrum i sarny w lasie obok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: czy ktoś się zastanowił ile trwało zanim Ursy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 14:48 Ja mieszkam w takim miejscu :D No, sarny w lesie to nie tak całkiem są obok, bo jakieś 5 km i odkąd powstała autostrada (już wiadomo, że to nie Warszawa) już na osiedle nie docierają. Zające (czy tam króliki, nie rozróżniam) - owszem. Ale za to tuż obok jest park - ponad 600 hektarów. Cena po ostatnich podwyżkach to 4k/m2. Śmieszne i smutne, że PRL-owskie blokowisko oferuje lepszy standard niż takie mariny i inne miasteczka. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Zaczekaj... 07.03.08, 16:20 Piszesz, ze nie mozna porownywac Wilanowa do Ursynowa, bo Ursynow jest starszy, wiec sila rzeczy ma lepszy poziom dostepnosci uslug. Ok, masz racje, ale dwie rzeczy: Po pierwsze, nie jestem geologiem, ale w szkole nie spalem i z tego co pamietam, to ruchy plyt tektonicznych w Polsce wystepuja w znikomej skali i nie spowoduja odsuniecia sie od siebie dwoch klockow na nowych osiedlach - z tego powodu nie przybedzie tam ani przestrzeni, ani drzew, ani parkow - ani za 20, ani za 100 lat. To samo dotyczy projektow tych osiedli - jesli wszedzie na parterze masz mieszkania, to i sklepow nie przybedzie. Moze ktos zrobi gabinet lekarski w mieszkaniu, ale na przedszkole juz bym nie liczyl... Po drugie, jakos nie zauwazylem, zeby milosnicy "apartamentowcow" mowili: w porzadku, nowe bloki sa czystsze i lepiej zadbane, ale przeciez o 20 lat mlodsze. Zawsze czytam, ze starsze osiedla sa brudne i zaniedbane, a nowe takie czyste i wspaniale - przy takich porownaniach nikt sie roznica wieku nie przejmuje :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś