Dodaj do ulubionych

Lewica boi się planowania i wieszczy bankructwo...

IP: *.aster.pl 16.09.08, 22:33
Jeśli koszty uchwalenia planów wyniosłyby kilka nie kilkanaście
miliardów złotych jak uważa Pan Mikos, to w przeliczeniu na liczbę
planów wychodziłoby ok. kilkudziesięciu milionów na plan. A plan pod
skocznią wyceniono na ponad 300 milionów. Panu Mikosowi zera się
mylą? Przecież to idzie m.in. z mojej kieszeni i to ważne czy płace
na ten burdel 100 zł czy 1000 zł!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ytst Re: Lewica boi się planowania i wieszczy bankruct IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 23:34
      burdel to masz jak miasto się buduje bez planów. SDPL chce utrzymać
      Wuzetkowo-korupcyjne eldorado, dlatego nie chcą planów.
      • Gość: wawiak Re: Lewica boi się planowania i wieszczy bankruct IP: *.aster.pl 17.09.08, 00:05
        Lewica niech się nie boi. Lewica niech pamięta kto przegłosował w Sejmie utratę ważności planów zagospdodarowania uchwalonych przed 1994 r.

        Z drugiej strony dobrze że mówi się głośno o ogromnych kosztach uchwalania planów. Może w końcu ktoś wpadnie na pomysł by ponownie wprowdzić obiwiązującą w przedwojennej Polsce - a dziś także w liberalnej i szanujących prawo własności Holandii, Dani i innych krajach UE - zasadę, że po uchwaleniu planu przy reparcelacji gmina do 30% terenów przejmuje NIEODPŁATNIE na tzw. usługi wspólne (drogi, szkoły, place)
    • Gość: Archie Lewica kombinuje ... IP: *.aster.pl 17.09.08, 01:49
      Faktem jest, że prognozy skutków finansowych planów zagospodarowania
      są robione niezbyt rzetelnie (kuriozalna była zwłaszcza prognoza
      dot. planu otoczenia Pajacu Defilad !), ale też teza że w tych
      prognozach powinny być uwzględnione wyssane z palca ceny gruntów,
      które nigdy nie miały statusu gruntow budowlanych i nadal nimi nie
      są i nie będą - zgodnie ze Studium i projektowanymi planami - jest
      absurdalna i służy wyłacznie opóźnianiu uchwalania tych planów,
      głównie po to, żeby na tych terenach bez planów spekulować gruntami
      przy pomocy decyzji o warunkach zabudowy terenu - wydawanych zresztą
      przez magistrat ! To właśnie szafowanie tymi decyzjami przez
      urzędników podległych dawniej Borowskiemu a obecnie Mikosowi,
      pozwala na windowanie cen gruntów. Ale te decyzje to nadal priorytet
      Biura Architektury i Planowania: wyustarczy sprawdzić ilu urzędników
      magistrackich jest zaangazowanych w obsługe wydawania WuZetek, a ilu
      pracuje przy planach przestrzennych ! A przy okazji: jedynym
      mechanizmem naprawdę gwarantującym opłacalność planów
      zagospodarowania jest podatek katastralny ... tyle tylko, że to co
      działa w więskzości gospodarek rynkowych od dziesiątek lat nie może
      być wprowadzone w post-peerelu, bo każdy kolejny rząd boi się do
      tego zabrać, pomimo że zapowiadano wprowadzenie tego podatku już
      prawie 15 lat temu ...
      Archie
      • dorsai68 Zobacz Archie, 17.09.08, 12:17
        Dziennikarze "Stołka" mają schizofrenię.
        Z niepokkojem piszą o kosztach uchwaliania i wprowadzenia MPZP, a jednocześnie z troską o ludziach, którym podniesiono opłaty za wieczystą dzierżawę gruntu (pamiętasz art. o pani z Elektoralnej?).
        Wyobraź sobie teraz co będzie się działo, gdy wejdzie podatek katastralny. Już widzę te nagłówki "wyrzuceni na bruk przez podatkową chciwość państwa".
        • Gość: Archie to nie schizofrenia IP: *.aster.pl 17.09.08, 23:32
          ...to niekompetencja ! Pomimo że w Stołku jest sporo informacji na
          tematy planowania, urbanistyki i architektury to niestety wiele z
          nich to "jednorazowe" sensacyjki. Istotne tematy nie są zwykle
          komentowane, akcentowane są kwestie mniej istotne, a istotne -
          lekceważone albo ignorowane itd. Oczywiście nie można od dzinnikarzy
          lokalnej codziennej gazety wymagac, żeby byli w tych trudnych
          dziedzinach profesjonalistami, ale niestety to oni (współ)kształtują
          opinię publiczna w wielu ważnych kwestiach związanych z planowaniem
          miasta... gdzyby chociaż zechcieli od czasu do czasu sięgnąć do
          własnego redakcyjnego archiwum i rozliczać wladze miasta i
          urzędników z ich własnych obietnic (np. z obietnicy p.prez. HGW
          wyłożenia projektu planu zagospodarowania otoczenia Pajacu Kultury
          prze wakacjami ...), gdyby komuś z nich zechciało poczytać prognozę
          skutków finansowych jakiegoś projektu planu (np. terenów pod
          Skocznią i skomentować ją - chociażby przy pomocy rozmowy z jakimś
          fachowcem z tej dziedziny), a nie relacjonować wybryki jakiegoś
          oszołomionego swoją "pozycją" radnego, tylko dlatego, że ma to
          posmak sensacji albo swoistego lokalnego kabaretu ...
          Gazety czytam raczej tylko z nudów, albo żeby się pośmiać, a nie -
          żeby się czegoś dowiedzieć ...
          Archie
          PS: wprowadzenie podatku katastralnego nie oznaczałoby "wyrzucania
          na bruk" tych nie płacących - wystarczyłoby obciązać niezapłaconym
          podatkiem hipotekę budynku czy nieruchomości gruntowej; przy średnej
          wielkości takiegopodatku (w cywilizowanych krajach to są wielkości
          rzedu kilku promilli do 1,5 procenta w skali rocznej, co oznacza że
          trzeba by nie płacić takiego podatku przez kilkadziesią lat albo
          nawet ponad 100, żeby wierzyciel podatkowy mógł go przejąć
          i "wyrzucić na bruk"; natomiast przy sprzedaży działki albo domu,
          taka podatkowa należność byłaby natychmiast automatycznie
          egzekwowana. Jestem przekonany, że w Warszawie średnia płatność z
          tytułu podatku katastralnego byłaby niższa, niż średnia roczna
          opłata z tytułu użytkowania wieczystego, natomiast wzrastała by
          automatycznie w przypadku uchwalenia planu zagospodarowania
          podwyższającego wartość nieruchomości (i odwrotnie).
          A.
    • Gość: 0815 Lewica boi się planowania i wieszczy bankructwo.. IP: *.merinet.pl 17.09.08, 07:37
      a ja wieszcze koniec lewicy .
    • Gość: kabatczyk Lewica boi się planowania i wieszczy bankructwo... IP: *.sesta.pl 17.09.08, 10:12
      Innym przykładem zdaniem Guziała są Kabaty, gdzie planiści uznali,
      że grunt jest wart ok. 400 zł za m kw. - A faktycznie metr
      kwadratowy kosztuje tu 2 tys. zł - stwierdził Piotr Guział.

      Tyle trzeba jednak zapłacić za działkę budowlaną. - O ile dobrze
      pamiętam, tamten teren leży w strefie warszawskiego krajobrazu
      chronionego, gdzie budować nie wolno. Studium zagospodarowania
      określa zaś, że ma to być teren zielony - mówi na to Marek Mikos.

      Co też ten Mikos wygaduje!!! Przecież przedpole Lasu Kabackiego to w
      pełni uzbrojony teren, na którym zgodnie z planem ogólnym Warszawy
      obowiązującym do końca 2003 r. przewidziana była zabudowa. To była
      strefa MU25 o ile dobrze pamiętam. Tak więc grunty tam położone to
      normalne tereny inwestycyjne.
    • Gość: CS Kto byłby nowym komisarzem Warszawy ? IP: 193.111.166.* 17.09.08, 13:36
      Jak znam premiera Tuska to zapewne Gronkiewicz Waltz
      • jk49 Re: Co ten kabatczyk wygaduje ? 17.09.08, 17:32
        Widać nie zna terenu Kabat, a w każdym razie tego terenu, o który wyraźnie
        chodzi. Gdzie tam jest "pełne uzbrojenie"? A w planie ogólnym był to teren
        objęty granicami strefy ochronnej rezerwatu. Nigdy nie było tam możliwości zabudowy.
        Jak widać lewica zaczyna kręcić lody. Jasne - lepiej jak nie ma planów, wtedy
        dopiero można ukręcić! Panowie radni Guział i Dominiak są już doskonale znani
        mieszkańcom Ursynowa i Mokotowa jako pierwsi zadymiarze. Szkoda, że nie zajmują
        się dobrem miasta, do czego zostali powołani!
        Swoją drogą zgadzam się z archim - już czas w tym zakresie skorelować polskie
        prawo z prawem europejskim. Miasto nie może brać na siebie całego ciężaru
        kosztów infrastruktury, kiedy szczere pole przeznacza się pod zabudowę jak np.
        na terenach pod skocznią.
        Naprawdę nie uwierzę, że panowie G. i D. nie mają w tej następnej zadymie
        żadnego interesu.
    • Gość: sv jakie bankructwo.. IP: *.bb.online.no 18.09.08, 12:08
      Berlin ma 61 mld euro dlugu i jeszcze nie zbankrutowal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka