anita95
18.11.05, 11:54
termin był na wczoraj, a tu nic! spedziłam noc na porodówce podłaczona do
ktg, niby wszystko ok.szyjka zanikła rozwarcie raz na opuszek raz na 2 cm,
nic już nie wiem.skurczy zero.ponoć mam mało wód, tak wyszło wczoraj na usg,
nie wiem jak długo mam czekać, co ci lekarze zamierzaja, powiedzieli że jak
nic się nie zmieni to mam przyjść za tydzien,mam doła, to czekanie jest
okropne.bądżcie kochane, podnieście mnie na duchu, to trzecie dzieciatko a
uparte jak smok, kiedy ten mój filipek chce wyleżć, na gwiazdkę? boję się
wywołania porodu