Dodaj do ulubionych

weekendu poczatek

19.07.02, 15:40
oglaszam.
czas starrt
Obserwuj wątek
    • piotr_c Re: weekendu poczatek 19.07.02, 15:44
      Dla kogo start, dla tego start. ja jeszce 75 minut, potem dentysta i dopiero
      weekend :{#}
      • aniela_ Re: weekendu poczatek 19.07.02, 15:46
        yhy urwij sie 75 minut wczesniej i idac do dentysty azymut wez na budke z
        piwem :)
        a. dobrarada
        • Gość: paladin Re: weekendu poczatek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 15:48
          no wlasnie jeszcze 73 minuty i mozemy mowic o weekendzie.
          a co z tymi co pracuja do 18??
          coze za niefart.
          chwala im.
          • Gość: ugugunan Permanent vacation... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 19.07.02, 15:53
            Gość portalu: paladin napisał(a):

            > a co z tymi co pracuja do 18??
            > coze za niefart.

            Powiedz to bezrobotnym... Oni mają weekend non stop - mogą dłubać w nosie bez
            przerwy...

            Ugugunan - sfrustrowany bezrobotny...
        • piotr_c Re: weekendu poczatek 19.07.02, 15:52
          twierdzisz że po piwie padne na fotel dentystyczny i reszta bedzie pod narkozą.
          Interesujaca koncepcja. Ale jak zacznę śpiewac na tymże fotelu to się może
          skończyc fatalnie :)
          • baloo1 Re: weekendu poczatek 19.07.02, 15:56
            Polaczenie znieczulenia z piwem daje szczegolnie ciekawe efekty, podobno.

            Chyba nie chcesz sprawdzac ?

            ;o)
            • ellen Re: weekendu poczatek 19.07.02, 15:59
              skoro o znieczuleniach mowa to mój dentysta ma takie zastrzyki, po których
              autentyczna błogość mnie ogarnia. Nie wiem, co on mi wstrzykuje, ale to jakaś
              ambrozja być musi...
          • ellen Re: weekendu poczatek 19.07.02, 15:57
            dlaczego? śpiewając ma się zwykle otwarte usta a o to jedynie chodzi
            dentyście...
            • baloo1 Re: weekendu poczatek 19.07.02, 16:03
              ellen napisała:

              > dlaczego? śpiewając ma się zwykle otwarte usta a o to jedynie chodzi
              > dentyście...

              Ale artykulujac slowa piosenki podczas dajmy na to borowania, mozna spowodowac
              rozlegle i liczne rany wiercone.
              Zreszta... co kto lubi ...
          • aniela_ Re: weekendu poczatek 19.07.02, 15:57
            nene sugeroowalam raczej ominiecie rzeczonego fotela lukiem jak najszerszym
            • piotr_c Re: weekendu poczatek 19.07.02, 16:23
              w związki z lekkim wariatkowem związanym z zakupem mieszkania i tak od
              dłuższego czasu chodę z opatrunkiem . ale ostatnio mój ząbek zaczyna mi
              udowadniac ze to nie jest najlepsza taktyka ( na dłuższą metę oczywiscie)
            • Gość: ugugunan Nie słuchaj Anieli... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 19.07.02, 16:24
              aniela_ napisała:

              > nene sugeroowalam raczej ominiecie rzeczonego fotela lukiem jak najszerszym

              Droga Anielu, gdyby wszyscy stosowali się do Twojej rady, rzesza bezrobotnych -
              i tak już liczna - powiększyłaby się o niemały wszak cech stomatologów...
              Niniejszym apeluję: Ludzie odwiedzajcie gabinety dentystyczne, gdy Was zęby
              bolą jak również profilaktycznie gdy ból Wam nie doskwiera... Zęby same się nie
              wyleczą - próchnica to nie katar, nie minie...

              P.S. Śpiewanie w fotelu dentystycznym podczas zabiegu stanowczo odradzam -
              wiertło mogłoby dostać się na przykład do nosa, a to śliski temat... *-)





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka