Dodaj do ulubionych

A moze najlepszy dowcip?

    • Gość: Un - J Re: Niecenzuralne IP: *.unregistered.formus.pl 03.08.01, 12:41
      Przychodzi facet do banku. Podchodzi do okienka i mówi:
       Chcę kurwa założyć rachunek w tym pierdolonym banku!!!

      Pracowniczka banku:
       Słucham?!!!
       Chcę kurwa założyć rachunek w tym pierdolonym banku!!! Głucha jestes?!!
       Proszę Pana, proszę trochę grzeczniej ! Bo zawołam kierownika!
       Bardzo dobrze! Już! Wołaj tego kutasa!!!

      Przychodzi kierownik:
       W czym mogę panu pomóc?
       Chcę tylko kurwa założyć jebane konto w tym pierdolonym banku, bo
      odziedziczyłem 2 miliony dolców!!!

      A kierownik, spoglądając na podwładną:
       I TA STARA KURWA PANU W TYM PRZESZKADZA????!!!!

    • Gość: Un - J Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 62.32.180.* 06.08.01, 10:45
      Baca kopie leżącego turystę, kopie do nieprzytomności.
      Baco co ty robisz ? - oburzeni gapie rzekli
      - on mnie obraził
      - ale żeby od razu tak go masakrować?
      - powiedział mi ty chuju - należało mu się
      - ale baco, może to jest turysta zagraniczny i powiedział wam How are you?
      albo How do you do?
      baca przestał kopać i myśli, zastanawia się.....
      ludzie odciągają nieprzytomnego klienta....
      ....
      .....
      po chwili namysłu mówi baca:
      - ale czemu powiedział mi złamany??!!?!?!

      ----------------------------------------
      ---------------------------------------

      4 rano do drzwi niedźwiedzia puka zajączek, niedźwiedź otwiera zaspany:
      - co jest zając?
      - pozdrawia cię Michał
      - jaki Michał?
      - ten co ci do dupy kija wpychał...

      i ucieka

      kolejne dni, sytuacja się powtarza
      Wkurzony niedźwiedź idzie po rade do borsuka, przedstawia sytuacje i pyta
      co zrobić
      Borsuk: zrób to samo, tylko idź o 3 rano, zastukaj do drzwi i powiedz ze go
      pozdrawia Majka. Na pytanie jaka Majka - powiesz ta co ci lizała jajka!
      Tak tez niedźwiedź zrobił, obudził się wcześniej i pędzi do drzwi zająca.
      Puka..... zaspany zając otwiera:
      - co jest?
      - pozdrawia cię Majka
      - aa wiem, mówił mi Michał !
      - jaki Michał???????



    • Gość: Un - J Re: A moze najlepszy dowcip?-- amerykański IP: 62.32.180.* 06.08.01, 10:47
      >
      > > > Gun Shop Owner: "Hi, How can I help you?"
      > > > > Client: "I''m lookin'' for a gun."
      > > > > Owner:"What kind of gun are you lookin'' for?"
      > > > > Client: (pointing at the biggest handgun in the case): "That one
      > looks
      > > > > about right."
      > > > > Owner: (very surprised): " Why do you need a .44 magnum?"
      > > > > Client: "It''s for shootin'' at cans."
      > > > > Owner: (pointing at a small handgun): "Well, this is the perfect
      > size
      > > > > for shooting at cans."
      > > > > Client: (pointing again at the .44): "Nah, I need this one."
      > > > > Owner: "OK, what kind a cans are you shooting at?"
      > > > > Client: "Mexi-cans.......Puerto Ri-cans........Afri-cans
      > > >
    • Gość: Un - j Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 62.32.180.* 06.08.01, 10:57






      Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
      O: Nu i szto Sasza, poruchał?
      S: Niet!
      O: Paczemu?
      S: Nie wchodzit!
      O: Kak nie wchodzit?
      Maslił?
      S: Niet.
      O:No to paproboj!
      Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
      O: Nu i szto Sasza, poruchał?
      S: Niet.
      O: Paczemu?
      S: Nie wchodzit!
      O: Kak nie wchodzit?
      Maslił?
      S: Da, maslił!
      O: Slinił?
      S: Niet.
      O:No to paproboj!
      Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
      O: Nu i szto Sasza, poruchał?
      S: Niet.
      O: Paczemu?
      S: Nie wchodzit!
      O: Kak nie wchodzit?
      Maslił?
      S: Da maslił!
      O: Slinił?
      S: Da slinił!
      O: A w słoj z tawotam wkładał
      S: Niet.
      O:No to paproboj!

      Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
      O: Nu i szto Sasza, poruchał?
      S: Niet.
      O: Paczemu?
      S: Nie wchodzit!
      O: Kak nie wchodzit?
      Maslił?
      S: Da, maslił!
      O: Slinił?
      S: Da slinił!
      O: A w słoj z tawotam wkładał?
      S: Nie wchodzit!




    • Gość: annjes Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 12:12
      Para na randce. Dziewczyna wklada chlopakowi reke w spodenki i zachwycona mowi:
      - Hmmmm... jaki on dlugi!....
      - No.
      - Hmmmm... jaki on gruby!...
      - No.
      - Hmmmm... jaki on twardy!...
      - No. Dawno sie tak nie zesralem.

      -------

      Pedofil zaczepia dziewczynke w piaskownicy.
      - Czesc. Ja mam na imie Jozek. Jak ci dam czekolade, to powiesz mi, jak masz na
      imie?
      Dziewczynka niesmialo kiwa glowa, wiec facet wrecza jej czekolade.
      - No to jak masz na imie?
      - Karolinka.
      - A jak obiecam ci druga czekolade, to przyjdziesz tutaj tez jutro?
      Karolinka znow kiwa glowka, facet odchodzi, a ona wraca do kolezanek i mowi:
      - Sluchajcie, poznalam zajebistego faceta, ale zanim mnie zerznie, to sie
      cukrzycy nabawie!
    • Gość: L3pp4 Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 14:55
      Wbiega syn do mieszkania i od drzwi woła do taty:
      - Tato, w piwnicy wanna pełna majonezu
      - Nie gadaj, chodźmy sprawdzić.
      Schodzą, patrzą a tam rzeczywiście wanna z majonezem.
      Pomyśleli, że nazbierają go do słoików i sprzedadzą gdzieś na targowisku.
      Zaczęli intensywnie zbierać ten majonez, zbierają, nabierają, napełniają.
      Zebrali już z 3/4 wanny, patrzą... a tam trędowaty wrzody wyciska.

      Wracał w nocy narąbany gościu do chaty, i poszedł na skróty przez cmentarz.
      Szedł i nie zauważył świeżego dołu, wpadł i zasnął. Rano inny gość idzie przez
      cmentarz do roboty i słyszy: „O Boże jak ziiiiiiiiiiiiimno, o jak
      ziiiiiiimno!”. Postanowił sprawdzić skąd ten odgłos dobiega, i kieruje się
      słyszanym: „Ojojojojoj jak mi ziiiimno!!!!” W końcu dotarł do wykopanego grobu,
      zajrzał doń, patrzy a tam leży facet, telepie się i drze paszczę: „O Boże jak
      ziiiiiiiiiiiiimno, o jak ziiiiiiimno!”. I on wtedy mu na to: Jak Ci zimno, to
      po jaki ch.. się rozkopywałeś.

      - Panie doktorze - żali się pacjent – mam zaczerwienionego członka.
      - Hmmm, a uprawia pan seks z żoną?
      - Taaak: rano, w południe i wieczorem. Czasem się jeszcze budzę w nocy
      żeby trochę pofiglować.
      - Hmm, to wszystko?
      - Nie..., jeszcze kochankę mam. I z nią tak dwa, trzy razy dziennie,
      siedem dni w tygodniu.
      - I to wszystko?
      - Nie no, jeszcze czasem do sąsiadki zaglądnę. I z nią tak ze dwa razy
      dziennie.
      Lekarz mu na to:
      - Postawiłem panu diagnozę. Zaczerwienienie to wynika ze zbyt dużej
      ilości kontaktów seksualnych.
      Na co wyraźnie ucieszony pacjent:
      - Ufff, a ja już myślałem, że to od ciągłego onanizowania się.

      W środku nocy budzi się facet i idzie do kibelka na dłuższe posiedzenie. Ale
      niestety trapiło go zatwardzenie, więc naprężał się i wysilał jak tylko mógł,
      ale nic z tego nie wychodziło. Sapał, zaciskał zęby, a tu jak na złość....
      Siedział tak i walczył już drugą godzinę, kiedy nagle obudziła się żona.
      Wstała, zobaczyła poświatę z kibelka i pomyślała: Nie będziemy marnować energii
      elektr.! Podeszła do wyłącznika, wyłączyła światło i nagle z kibla dobiegł
      potężny wrzask: Aaaaaaaaaaaaaaa!!! Pani domu przestraszona włączyła światło
      ponownie i wrzask ucichł. Zapytała:
      - Kochanie, co się stało?
      - Nic, myślałem, że mi oczy pękły....

      Głupi:
      Był sobie wędkarz, który zawsze miał problemy ze znalezieniem odpowiedniej
      ilości robaków. Jego kolega, natomiast, zawsze miał ich pełne pudło. Któregoś
      dnia nie wytrzymał i się spytał:
      - Stary, skąd zawsze masz tyle robaków?
      - A wiesz, mam taki specjalny generator prądu. Wkładam elektrody w
      ziemię, puszczam 1000 V i same wyłażą. Ale pamiętaj 1000 to maks. Więcej nie
      dawaj!
      - A pożyczysz mi go na jeden dzi=eń?
      - Nie ma sprawy. Przyjdź do mnie jutro, OK?
      - O.K.!
      Pan wędkarz1 poszedł do kolegi i pożyczył sprzęt. Poszedł na łąkę, włączył
      generator, zapuścił 100V, patrzy a tu z ziemi wypełzły dwie dżdżownice.
      Pomyślał: Dam większy pałer. Puścił 500V – wylazło ich ze 100. Taki zadowolony
      pomyślał znowu: Cholera ,mam ten sprzęt tylko na 1 dzień, to sobie nazbieram
      robaków na zapas i puścił 5000V. Wyszli górnicy i spuścili mu wpierdol.

      A teraz mały HARDCORE J
      Po ciężko przepracowanym miesiącu koleś dostał wypłatę i postanowił trochę jej
      przepuścić z kumplami. Poszli do knajpy, wypili morze gorzały, kolegom się
      bereciki poobsuwały, ale nasz bohater jeszcze kontaktował i postanowił, że
      pójdzie na dziwki. Idąc do domu w nocy spotkał (tak mu się wydawało) zajebiste
      laseczki. Zaprosił je na chatę, zrobili niezłą imprezkę i wtedy jemu beret się
      obsunął. Wstał rano, patrzy a w jego łożu leżą 3 wstrętne, brudne, śmierdzące,
      stare emerytowane romskie prostytuty. Poszedł do łazienki i przemył twarz zimną
      wodą, żeby trochę myśli pozbierać i upewnić się , że nie śni koszmaru. Zerknął
      na swoje odbicie w lustrze i zauważył sznurek wychodzący z kącika ust. Chwilę
      pomyślał zerknął do góry i rzekł: „Boże! Spraw żeby to była herbata ekspresowa.”

      Wpada zajączek do niedźwiedzicy i drze ryja od wejścia:
      - Jest niedźwiedź?
      - Nie ma.
      - To dawaj, pofiglujemy.
      - Co ty porypało Cię? Ja z tobą? Niemożliwe.
      - Ej, zobaczysz jaki ogier jestem, zerżnę cię tak, że do końca życia
      będziesz pamiętać.
      - No dobra, ale szybko, bo stary zaraz z lasu wróci.
      I zaczęli się zajmować sobą, już prawie mieli dochodzić, gdy ktoś z zewnątrz
      pociągnął za klamkę. Niedźwiedzica zbladła. Okazało się, że wraca Miś. Zając
      spanikowany, Misiowa też, ale wymyślili, że zając przeczeka kryzysową sytuację
      schowany w jej cipie. Jak pomyśleli, tak zrobili, kiedy do pokoju wszedł
      Niedźwiedź i od razu zabrał się za żonę. Chce jej wsadzić, ale coś nie może.
      Próbuje i próbuje. W końcu wkurzony pyta się niedźwiedzicy:
      - Co tu kurwa, się dzieje?
      - Nic, nic kochany. Może obiadzik?
      - Ja ci zaraz dam obiadzik. Co ci się z cipą stało?
      - Nic, nic.
      Tego staremu było za dużo, wziął niedźwiedzicę, rozkraczył jej nogi i
      zaglądnął. Dostrzegł dwa świecące punkciki. Zapytał:
      - Ktoś ty?
      HIV...
    • Gość: Un - J Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.unregistered.formus.pl 07.08.01, 13:36
      Jedzie facet tramwajem i dzwoni komórka.
      > On odbiera i na cały regulator:
      > - Kurwa! Tylko nie to!
      > Ludzie każą mu się uspokoić. On dalej gada i wrzeszczy:
      > - Kurwa! Tylko nie to!
      > Ludzie uspokajają, wiec ten przeprasza rozmówcę i gromkim głosem
      > oznajmia:
      > - Proszę państwa, koledze urodził się syn i chce mu dać na imię Marian.
      > A cały tramwaj:
      > - Kurwa! Tylko nie to!
    • Gość: avriga Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.comprze.com.pl 08.08.01, 15:03
      Siedzi facet w oknie i nagle widzi, że na jego parapet wdrapuje się ślimak.
      Facet bez namysłu pstryknął w ślimaka palcem, strącając go na dół.
      Minęły trzy lata. Ten sam facet siedzi w domu i słyszy dzwonek do drzwi,
      otwiera a tam ten sam ślimak siedzi na dzwonku i mówi: Słuchaj koleś, to przed
      chwilą.., to co to miało niby znaczyć?
      • Gość: soso Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.41.66.* 08.08.01, 16:14
        Pewna pani prezydentowa z kraju srodkowoeuropejskiego byla znana z tego, ze
        miala okropnie dobre serce. Opiekowala się chorymi dziecmi, odwiedzala domy
        starcow, organizowala koncerty dobroczynne.
        Ale miala i jeden problem – byla okropnie brzydka. Czasami dzieci nie chcialy
        jej siadac na kolanka a starcy odsuwali krzeselka jezeli musieli siedziec
        blisko. Maz nie interesowal się nia za bardzo i wolal inne dziewczeta. Narastal
        w niej smutek i poboznosc. Chodzila do kosciola i prosila Pana Boga o zmiane
        losu. Az tu nagle jednago dnia w przyrezydencjalnym kosciolku ukazal się jej
        Pan Bog i mowi:
        - Dziewcze drogie, po co te smutki. Wyjedz do Holiwudu, masz przeciez
        pieniazki. Tam zrobia z Ciebie bostwo prawie tak piekne jak ja.
        No i pani prezydentowa uprosila meza i dal jej na wyjazd.
        W Holiwudzie podjechala piekna limuzyna pod najslynniejsza klinike kosmetyczna.
        Pan doktor pokazal jej album i kazal wybrac co chce. Nogi Kaludii Szifer, oczy
        Dzulii Roberts, usta Noami Kampel, policzki Lindy Ewangelisty, itd. Jak wybor
        byl dokonany poszla pod noz i obudzila się na drugi dzien cala w bandazach. Po
        jeszcze tygodniu czy dwoch pobytu w klinice pozwolili jej stanac przed lustrem.
        Co to byla za radosc! Nogi Kaludii Szifer, oczy Dzulii Roberts, usta Noami
        Kampel, policzki Lindy Ewangelisty, itd.
        Nasza bohaterka wyszla na ulice slonecznego Los Andzeles, powiewna sukienka,
        usmiech na twarzy, wszyscy holiwudzcy supermeni ogladaja się za nia na ulicy.
        Alez chce się zyc. Przechodzi przez ulica i nagle…… potracil ja samochod.
        Zginela na miejscu z usmiechem na twarzy.
        Ocywiscie poszla natychmiast do nieba no bo opiekowala się chorymi dziecmi,
        odwiedzala domy starcow, organizowala koncerty dobroczynne, itd. Biegnie wiec
        do Pana Boga krzyczac od progu palacu niebieskiego:
        - Boze, cos ty mi uczynil!!! I to teraz, kiedy nareszcie zycie stanelo przede
        mna otworem!!!
        - Przepraszam cie, Slonko – odpowiada Pan Bog, - ale ja ciebie, kurka wodna,
        zupelnie nie poznalem!!!
        • Gość: soso Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.41.66.* 08.08.01, 16:16





          Ze sportu

          Wczoraj w Warszawie odbył się mecz piłkarski pomiędzy drugą reprezentacją
          Gabonu i pierwszą reprezentacją Polski. Do przerwy nasi chłopcy przegrywali 0:1
          ale w 70 minucie drugiej połowy miało miejsce niecodzienne wydarzenie. Gwizd
          przejeżdżającego pociągu zawodnicy Gabonu potraktowali jako końcowy gwizdek
          sędziego i zeszli do szatni!
          W 89 minucie nasi wyrównali i mecz zakończył się remisem 1:1.


          • Gość: soso Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.41.66.* 08.08.01, 16:20
            Do baru podchodzi trzech mocno podchmielonych mężczyzn. Dwóch z trudem wdrapało
            się na stołki, a trzeci upadł na podłogę. Mężczyźni zamawiają po setce, a
            barman się ich pyta:
            - A co będzie z tym trzecim?
            - On już nie będzie pił, bo prowadzi samochód.



            Przychodzi baba do lekarza i mówi:
            - Panie doktorze, mój mąż jest oziębły seksualnie...
            Lekarz mówi do niej:
            - Dam pani środek pobudzający, wsypie go pani mężowi do kawy i reakcja będzie
            natychmiastowa!
            Po jakimś czasie lekarz spotyka swoją pacjentkę i pyta:
            - Czy ten środek zadziałał?
            Na to kobieta:
            - O tak, panie doktorze, tylko nie wiem, czy będę miała odwagę pójść jeszcze do
            tej kawiarni!



            Po badaniach pacjent pyta lekarza:
            - Proszę mi powiedzieć, panie doktorze, jak tam moje zdrowie?
            - Zostało panu jeszcze 9...
            - Ale czego? Lat, miesięcy, tygodni...?
            Lekarz na to:
            - ...8...7...6...5...4...3...

            • Gość: soso Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.41.66.* 08.08.01, 16:24
              Pewna kobieta miala klopoty ze zdrowiem, nie spala dobrze, chudla, slabla. W
              koncu poszla z mezem do lekarza. Lekarz zbadal ja a potem poprosil, by
              zaczekala w poczekalni i do gabinetu wzial meza.
              - Sprawa jest powazna. Pana zona wkrotce umrze. Widze tylko jedna szanse, musi
              pan wspolzyc z nia codziennie a moze choroba ustapi.
              Malzenstwo wyszlo z gabinetu, ida ulica zasmuceni i milcza. W koncu zona sie
              odzywa.
              - No i co ci lekarz powiedzial?
              - Ze wkrotce umrzesz.

              • Gość: soso Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.41.66.* 08.08.01, 16:32
                Mloda para wsiadla do pociagu a ze byli siebie spragnieni ona sie podkasala, on
                opuscil nieco spodenki. Ona usiadla mu na kolankach i zaczela podnosic sie i
                opadac. A tu nagle do przedzialu wchodza nowi pasazerowie. Mlodzi przestali ale
                z kolanek nie ma jak zejsc. Pasazerowie zerkaja ciekawie, atmosfera staje sie
                napieta. W koncu dziewczyna pyta
                - Panstwo dokad jada?
                - My do Zakopanego.
                - Co za zbieg okolicznosci! - mowi dziewczyna i klaszczac w rece podskakuje -
                my tez, my tez, my tez, ....

                • Gość: soso Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.41.66.* 08.08.01, 16:45
                  Slusarz Nowakowski, entuzjasta literatury SF siedzi rano w niedziele przy radiu
                  i zajada sniadanie. Nagle w widomosciach:
                  ... na Ziemi pojawili sie przybysze z innej planety. Generalnie sa nieduzi i
                  zieloni, maja czerwone twarze i wylupiaste oczy. Jezeli sie do nich mowi powoli
                  rozumieja ludzka mowe. Najlatwiej ich spotkac w okolicznych lasach...
                  Nowakowski nie dopil kawy, wcisnal beret na glowe i pognal do lasu niesamowicie
                  podekscytowany. Lazi wszedzie, zaglada pod choinki, rozgarnia rekami krzaki i
                  szuka. Az tu nagle w najglebszej gestwinie!!! Tak! Siedzi przycupniety zielony
                  stwor! Nowakowski zaczyna wiec powoli i wyraznie:
                  - N a z y w a m s i e N o w k o w s k i. P r a c u j e j a k o s l u
                  s a r z. J e s t e m w t y m l e s i e b o s z u k a m p r z y b
                  y s z o w z o b c e j p l a n e t y.
                  Na co zielony stwor z czerwona twarza i wytrzeszczonymi oczami odpowiada takze
                  wolno i z niejakim trudem:
                  - A j a n a z y w a m s i e S u d e j k o. P r a c u j e t u j a
                  k o l e s n i c z y. J e s t e m w t y c h k r z a k a c h b o r
                  o b i e k u p e.
                  • Gość: shrek Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.natned.com.pl 09.08.01, 14:37
                    Pewna kobieta podczas spowiedzi mowi do swojego spowiednika
                    * Ojcze mam pewien problem. Otoz mam w domu dwie gadajace papugi,
                    samiczki,ale nie wiem czemu strasznie bluznia.
                    * A co takiego mowia? zapytal ksiadz.
                    Kobitka na to: W kolko powtarzaja: Czesc, jestesmy dziwkami.
                    Chcecie sie zabawic?
                    Ojciec zniesmaczony mysli i mysli az w koncu mowi: - ja tez mam
                    dwie gadajace papugi, samce, tylko ze moje cale dnie czytaja Pismo
                    Swiete i odmawiaja rozaniec. Przyprowadz swoje papugi do zakrystii,
                    wpuscimy je do jednej klatki i wtedy moje papuzki oducza twoje mowic
                    brzydko.
                    Kobita sie zgodzila i nastepnego dnia przyprowadza swoje
                    nieznosne papugi do ksiedza. Wpuscili je do klatki.
                    Ptaki popatrzyly na nowe towarzystwo i po chwili odezwaly sie papugi
                    kobiety:
                    * Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie zabawic?
                    Papugi ksiedza podniosly oczy znad Biblii, popatrzyly sie na
                    siebie i jedna mowi:
                    * Wyrzuc te ksiazke bracie. Nasze modly zostaly wysluchane!
                    • Gość: mea Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 15:31
                      Przychodzi grzesznik do spowiedzi.
                      - Proszę księdza, przerżnąłem staruszkę.
                      - oj nieładnie synu, ksiądz na to, - ale jakby ci tu pomóc, może to był jej
                      ostatni raz w życiu? 10 zdrowasiek na pokutę

                      Przychodzi drugi grzesznik do spowiedzi.
                      - Proszę księdza, przerżnąłem małolatę.
                      - Oj synu, to wielki grzech, ale może ona ci się narzucała?
                      - Tak proszę księdza, tak!
                      - 10 zdrowasiek i do domu.

                      Przychodzi trzeci grzesznik do spowiedzi.
                      - Proszę księdza popełniłem wielki grzech.
                      - A jakiś ty tam grzech popełnił, synu. O wszystkim już słyszałem.
                      - Proszę księdza, przerżnąłem księdza z sąsiedniej parafii.
                      - Oj synu TU TWOJA PARAFIA I TU TWÓJ KSIĄDZ!!!!
                      • Gość: roro Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 217.8.191.* 13.08.01, 18:16
                        Tak czytam i czytam i niestety stwierdzam, ze 80% tych dowcipow to dowcipy
                        nieprzyzwoite (delikatnie mowiac). Dla rownowagi moze dowcip neutralny:

                        Król lew pewnego razu zrobil zebranie wszystkich zwierząt w celu dokonania
                        spisu powszechnego. Jak juz wszystkie zwierzaki zebraly sie na wielkiej
                        polanie, to krol lew zarzadzil swym wladczym tonem:
                        - WSZYSTKIE ZWIERZETA MADRE NA LEWO, A PIEKNE NA PRAWO.

                        Zrobil sie zamęt, tumany kurzu, ale po paru sekundach zwierzeta karnie staly po
                        dwoch stronach polany. Tylko zaba zostala na srodku.

                        - A TY, CO !!!!! - wrzasnal lew

                        - no przeeecieeerz sie nieee rozeeerwee.
                      • Gość: roro Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 217.8.191.* 13.08.01, 18:19
                        Tak czytam i czytam i niestety stwierdzam, ze 80% tych dowcipow to dowcipy
                        nieprzyzwoite (delikatnie mowiac). Dla rownowagi moze dowcip neutralny:

                        Król lew pewnego razu zrobil zebranie wszystkich zwierząt w celu dokonania
                        spisu powszechnego. Jak juz wszystkie zwierzaki zebraly sie na wielkiej
                        polanie, to krol lew zarzadzil swym wladczym tonem:
                        - WSZYSTKIE ZWIERZETA MADRE NA LEWO, A PIEKNE NA PRAWO.

                        Zrobil sie zamęt, tumany kurzu, ale po paru sekundach zwierzeta karnie staly po
                        dwoch stronach polany. Tylko zaba zostala na srodku.

                        - A TY, CO !!!!! - wrzasnal lew

                        - no przeeecieeerz sie nieee rozeeerwee.
                  • Gość: esdek Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 217.11.136.* 14.08.01, 12:34
                    No wspaniały, najlepszy...
    • Gość: dxv Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 21:27
      Przychodzi ksiadz do burdelu i mowi:
      -Niech bedzie pochwalony.
      -Lony nie ma.
      • Gość: mea Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 14.08.01, 12:11
        wczoraj piłem z ruskim. mało nie umarłlem. dzisiaj poprawiam z ruskim. szkoda,
        że wczoraj nie umarłem.
    • Gość: Pete Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 213.77.49.* 14.08.01, 13:13
      Spotykają się kumple po latach:
      - co u ciebie ?
      - rozwiodłem się właśnie
      - Ty, ja też. Jak do tego doszło ?
      - Byliśmy na zakupach. Chciałem żeby kupiła sobie nową torebkę więc chciałem
      powiedzieć "ale masz zniszczoną torbę" ale się przejęzyczyłem i powiedziałem:
      "ale masz zniszczoną mordę". Obraziła się i koniec, nie dało się odkręcić. A
      ty ?
      - Wiesz, ja całkiem podobnie. Siedzimy przy obiedzie, chciałem
      powiedzieć "kochanie podaj mi sól" ale się przejęzyczyłem i powiedziałem "ty
      stara kurwo, zmarnowałaś mi życie"
      • Gość: vamp Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.chello.pl 14.09.01, 20:51
        super !!! :)))))))))))
    • Gość: auri Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.comprze.com.pl 14.08.01, 15:03
      Temat z teściową przypomniał mi kawał, który chyba najlepiej oddaje relacje
      teściowa-zięć.

      Młody zięć dostał od teściowej na gwiazdkę dwa krawaty. Aby przypodobać sie
      jędzy, na drugi dzień, na obiad świąteczny ubrał jeden z nich. Kiedy
      uśmiechnięty wszedł z żoną do teściów, usłyszał:
      Co drugi krawacik się nie podobał?


      Pozdrawiam.
    • Gość: Zbyszek Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 10.0.30.* / *.man.bialystok.pl 14.08.01, 23:19
      Spotykają się: Amerykanin i Polak.
      Amerykanin: Ja mam taką posiadłość, że z jednego jej końca na drugi jadę
      samochodem 1 godzinę...
      Polak na to: Ja też mam taki samochód...
    • Gość: Zbyszek Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 10.0.30.* / *.man.bialystok.pl 14.08.01, 23:45
      Jeden przedszkolak do drugiego: Wiesz? Dzisiaj w przedszkolu widziałem pod
      kaloryferem prezerwatywę!
      Drugi na to: A co to jest kaloryfer?
    • russty Re: A moze najlepszy dowcip? 15.08.01, 17:37
      Jak to opowiadam to sie przewaznie smieja ;)) :

      Kowalski slyszy w radiu: "Na ziemi znalezli sie kosmici, sa mali, zieloni i
      maja duze oczy. Aby sie z nimi porozumiec trzeba mowic baardzo powolii"
      Nastepnego dnie Kowalski poszedl na grzyby, szedl sobie przez las, szedl, az tu
      nagle widzi, ze cos rusza sie w krzakach, patrzy, a tu stworzenie cale zielone,
      male i patrzy sie jakby mialo wytrzeszcz. Kowalski pomyslal troche i poczal
      mowic:

      -Dzieen doobry, jeestem Koowaalskii, jeestem czlowieekiem i wlaasnie zbieeram
      grzyyby.
      Na co istota:
      -Dzieen doobry, jeestem Noowaak, jeestem lesniiiczym i wlaasnie roobie kuupe.
    • Gość: BONER Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 9.67.96.* 17.08.01, 05:10
      Niewidomy facet zmywa naczynia. Myje tależ, garnek, a przy durszlaku zaczyna
      sie glosno smiac. -Ha, ha, ale tu głupoty popisane!!!
    • miniu Re: A moze najlepszy dowcip? 17.08.01, 20:02
      Przyszła kobietka do doktora
      - Panie doktorze mój stary już nie może
      - Dam pani świetne proszki. Proszę przygotować mężowi ulobione danie i dać mu w
      nim jeden proszek.
      Stara poszła do domu i postanowiła ugotować kluski śląskie. Ale
      kombinuje: "Wsadzę jeden proszek w kluskę, a jak akurat tej nie zje" oczywiście
      powsadzała proszki we wszystkie kluski, tak na wszelki wypadek.
      Mąż wrócił po pracy, stara przynosi talerz z kluskami i wychodzi.
      Szykuje się do sexu nagle słyszy krzyk
      - Stara chodź tuuuuuuuuu! Zobacz, zobacz! jak się kluski pierdolą!
    • bachuu Re: A moze najlepszy dowcip? 17.08.01, 20:19
      kawaly szowinistyczne
      czemu kobiety w trakcie zespolu napiecia przedmiesiaczkowego gotuja zupe w
      czterech garnkach ?
      bo k..... dlatego !!!!
      moja kolezanka zrewanzowala mi sie
      czemu faceci nie choruja na chorobe wscieklych krow ?
      bo to swinie sa
      pozdr
    • Gość: Yas Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.zsis.gda.pl 17.08.01, 21:42
      Siedzi babcia na przyjęciu, patrzy po gosciach, przygląda się im i mysli:
      -Tyle znajomych twarzy, a w głowie tylko jedno nazwisko .... ALZHEIMER!
      • Gość: Qrak Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.acn.waw.pl 18.08.01, 13:05
        Trzy zamezne kobiety pojechaly na spotkanie klasowe "po latach". Wypily troche
        piwka i podczas powrotu taxowka zachcialo im sie siusiu. Kazaly kierowcy jak
        najszybciej zatrzymac samochod, a ze obok byl cmentarz pobiegly w jego kierunku.
        Podczas wiadomej czynnosci wystraszyla je zjawa i wszystkie uciekly w roznych
        kierunkach, raniac sie o krzaki, gubiac czesci garderoby. Nastepnego dnia
        spotykaja sie mezowie i rozmawiaja:
        - moja wrocila wczoraj wieczorem cala zadrapana, bez majtek!!! Nie wiem co w
        tej klasie robili...
        - moja podobnie, cala podrapana, sukienka rozerwana i jaszcze do domu dotarla
        dzis rano...
        - wasze to nic! moja wrocile dzis rano, poobcierana, bez majtek i sukienki!!!
        Miala na sobie tylko szarfe: "Nigdy Cie nie zapomnimy-koledzy"
    • top007 Re: A moze najlepszy dowcip? 18.08.01, 13:14
      Czy ktoś wie dlaczego kobiety lubią nosić kapelusze?
      - Bo każde pudło musi mieć jakieś nakrycie!!
      • Gość: Qrak Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.acn.waw.pl 18.08.01, 13:24
        -Dlaczego kobiety sie maluja i perfumuja?
        -Bo sa brzydkie i smierdzace
        Przepraszam Panie, teraz dla rownowagi:
        Przychodzi facet do lekarza z wielorybem w dupie.
        - Co panu jest? pyta lekarz
        - Mam klopoty z waleniem...
        • Gość: roro Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 217.8.191.* 22.08.01, 17:24
          Kurde znow same swinstwa.

          ****************************

          Ida sobie dwa weze (no dobra pelzna) i nagle jeden pyta sie drugiego:
          - Czy ja jestem jadowity waz?
          - Nie wiem, a czemu pytasz.
          - Bo wlasnie ugryzlem sie w jezyk.

          **********************************

          Siedza sobie na pomoscie dwaj wedkarze i mocza kije. A listopad byl pozny, wiec
          ziab sie zrobil nieznosny. Siedza tak juz 4 godziny, 5 godzin, 6... nagle
          jednemu z nich zrobilo sie zimno wiec tupnal noga. Siedza 7 godzin, 8... znow
          tupnal noga.
          - E ty, lowisz ryby, czy tanczysz?
    • Gość: eda Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 156.17.61.* 23.08.01, 00:20
      żona zdradza męża z jego najlepszym przyjacielem,Zenkiem.Wraca mąż patrzy ico
      widzi:jego żona z jego najlepszym przyjacielem w łóżku.Żona próbuje ratować
      się;idź do kuchni kochanie ,napij się kawu zobaczysz zaczniesz inaczej
      myśleć.Mąż poszedł napił się kawy i pomyślał:tak ,Zenek już nie jest moim
      najlepszym przyjacielem.
    • Gość: Żmijka Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 10.0.0.* / 217.11.134.* 23.08.01, 16:11
      Leci sobie nad Atlantykiem Samolot pasażerski. W pewnym momencie zaczyna tracic
      wysokosc. Kapitan podja decyzje o wyzuceniu wszystkich bagazy tak aby samolot
      stal sie lzejszy. Przez chwile samolot odzyskal prawidlowy poziom, ale znow
      zaczyna spadac. Kapitan podja decyzje o usunieciu wszystkich niepotrzbnych
      sprzetow z pokladu. Tak tez uczyniono, ale i to pomoglo tylko na chwile.
      Kapitan podja dramatyczna decyzje i wyszedl do pasazerow mowiac:
      - Szanowni Panstwo, niestety przedsiewziete przez nas kroki nie daly trwalych
      rezultatow, wiec oczekuje, ze ktos z Panstwa poswieci sie dla dobra reszty i
      wyskoczy.
      Zapanowala lekka konsternacja, ale zglosil sie w koncu Amerykanin i mowi dumnie:
      -Ja!
      Amerykanin wypil cala whysky, ktora byla na pokladzie, przelecial wszystkie
      blondynki, ktore byly na pokladzie, otworzyl drzwi, krzyknal "Niech zyje
      Ameryka!!!" i wyskoczyl.

      Niestety po paru chwilach sytuacja sie powtorzyla - samolot obniza loty,
      kapitan prosi o poswiecenie ktoregos z pasazerow i... zglasza sie Francuz.

      Francuz wypil cale wino, ktore bylo na pokladzie, przelecial wszystkie
      brunetki, ktore tam byly, otworzyl drzwi, krzyknal "La viva France!!!" i...
      wyskoczyl.

      Jak latwo sie domyslic sytacja wcale nie ulegla trwalej poprawie, wiec na apel
      kapitana samolotu zglasza sie Polak.

      Polak wypil wszystko co mialo jakiekolwiek procenty, przelecial wszystko co
      bylo na pokladzie i nie moglo sie nigdzie schowac, otworzyl drzwi,
      krzyknal "Niech zyje Mozambik!!!" i... wypchnal Murzyna.

      PS. Przepraszam z gory wszystkich kolegow i kolezanki o innym kolorze skory,
      ktorzy tu pisza. Nie jestem rasistka!!! :-)))
      • Gość: gosia Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.*.*.* 23.08.01, 16:18

        Para mlodych kochanków zabawiala sie w kuchni na stole pod nieobecnosc babci
        dziewczyny. Po wszystkim zostawili, nieopatrznie, gume. Po powrocie
        starsza pani wpada do pokoju wnuczki:
        - Pasztetowa to sie zjadlo, ale skórki nie mial kto wylizac!
    • Gość: inka Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.gate.pl 24.08.01, 12:51
      Wcześnie rano dzwoni telefon.
      -Klinika?
      -Pomyłka!/Trzask słuchawki/
      Pięć minut później znowu dzwoni telefon
      -Klinika?
      -Przecież mówiłem, że pomyłka!/Trzask słuchawki/
      Pięć minut później znowu dzwoni telefon
      - Kurwa Stasiu tu Heniek. Pytam czy z rana klinika wypijemy!

      • Gość: Królik Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.kalisz.multinet.pl 24.08.01, 13:48
        A teraz dowcip, który warto sobie przypomnieć kiedy jesteśmy wkurzeni na maxa:
        Siedzi sobie mrówka na wardze sromowej i mówi: albo mnie krew zaleje albo mnie
        chuj strzeli!
    • Gość: magdam Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.itpp.pl 24.08.01, 14:08
      parka kocha sie na lawce w parku. gosc robi to z takim zapamietaniem, ze nie
      zauwazyl ze mu sie wysunal.
      ona chciala zwrocic mu uwage:
      -jasiek, walisz w deche
      na to dumny jas:
      -wiadomo, fachura!!!
      • Gość: Yonki Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.mhp.com.pl 26.08.01, 01:22
        Robiła babcia na drutach,przejechał tramwaj i spadła...

        Zbierał facet znaczki,poszedł na wojnę i dostał serję.

        Siedzi sobie facet w domu,
        Nagle słyszy jakiś hałas dochodzący z szafy
        Otwiera a tam garnitur wychodzi z mody.
        • libra7 Re: A moze najlepszy dowcip? 26.08.01, 22:27
          Idzie cepr. Widzi bace z przewieszonym przez ramie martwym psem. Pyta:
          --Co baco, wsciekly byl?
          --Dyc zachwycony nie byl!
          • Gość: elephant Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 27.08.01, 07:59
            ramona napisał(a):

            > leśnym duktem jadą rycerze i patrzą a skrajem lasu idzie ślepiec ubrany w worek
            jutowy , przewiązany w pasie sznurem konopnym z opaską szmacianą na oczach i
            podpiera się drewnianą kryką zatrzymują się i pytają go :
            > --starcze to ty jesteś Jurand ze Spychowa ?
            > --starzec pokiwał głową że tak
            > --pytają go dalej, i czy to prawda że wyrwano ci język i wypalono oczy ?
            > --starzec pokiwał głową że tak
            > --Rycerze na to : KTO CI TO KURWA ZROBIŁ ?
            > --starzec drewnianą kryką na piasku namalował krzyż
            > --na to rycerze : co ty powiesz POGOTOWIE ?

    • minich Re: A moze najlepszy dowcip? 27.08.01, 10:22
      Druga wojna światowa-Żydzi mówią do Hansa
      -Hans,Hans zbuduj nam domek
      nie-odpowiada Hans
      Przycchodzą drugiego dnia i proszą o to samo
      Hans chwilę się zastanawia i odpowiada
      -Dobrze ale jak któregoś zobaczę w oknie to zabiję
      OK-odpowiadają Żydzi
      Przychodzą następnego dnia.Patrzą a tu im Hans zbudował szklarnię
    • minich Re: A moze najlepszy dowcip? 27.08.01, 10:23
      Jakie koszulki najbardziej lubią Żydzi?
      Jedwabne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka