Dodaj do ulubionych

A moze najlepszy dowcip?

    • Gość: kolos Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 27.08.01, 11:47
      Młody podchorąży pyta rotmistrza, słynnego z licznych podbojów miłosnych: Jak
      pan to robi?
      Po prostu mówie kobiecie: Ja to bym panią wypierdolił
      Ależ panie rotmistrzu, za to można dostać po mordzie
      Można, ale częściej się piedoli!
    • Gość: john doe Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.*.*.* 27.08.01, 12:13
      budzi sie rano gostek. idzie do lazienki, patrzy w lustro i widzi, ze z ust zwisa mu bialy sznureczek.
      - Boze, spraw zeby to byla herbata
      • Gość: Rebus Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.zak.com.pl 28.08.01, 10:29
        Przewodniczący mniejszosci niemieckiej Kroll dostal zawalu i stracil
        przytomnosc.
        Wzieli go do szpitala, na sale operacyjna.
        Nagle Kroll patrzy , a wisi pod sufitem i widzi jak na dole go reanimuja,
        a w gorze nad nim blyszczy jasne swiatlo.
        Podazyl do tego swiatla i widzi ,siedzi Sw. Piotr i mowi : Witaj Kroll. Jestes
        dobym czlowiekiem wiec mozesz wybrac gdzie chcesz pojsc. Bo musisz wiedziec ,
        ze mamy to rozne nieba , jest polskie, niemieckie, francuskie, itp.
        Kroll na to : No wiesz Piotrze , przeciez ja jestem z mniejszosci niemieckiej.
        Oczywiscie ze wybieram niemieckie.
        Piotr : To idz do bramki nr 3.
        Kroll wchodzi przez bramke nr 3 , i trafia w sam srodek Octoberfest , piwo leje
        sie strumieniami, polnagie kelnerki roznosza kufle i smazone kielbaski ,
        hostessy namawiaja na wycieczki do parkow rozrywki, jednym slowem balanga na
        calego. Kroll wyciaga reke po kufel i kielbaske .......... i nagle wszystko
        zniklo. Obudzil sie w szpitalu , reanimacja sie powiodla!!

        Niestety serduszko nie bylo juz takie jak przedtem i po 3 miesiacach sytuacja
        sie powtorzyla. znow mial zawal i stracil przytomnosc.
        Wzieli go do szpitala, na sale operacyjna.
        Nagle Kroll patrzy , a wisi pod sufitem i widzi jak na dole go reanimuja,
        a w gorze nad nim blyszczy jasne swiatlo.
        Podazyl do tego swiatla i widzi siedzi Sw. Piotr i mowi : Witaj Kroll. Jestes
        dobym czlowiekiem wiec mozesz wybrac gdzie chcesz pojsc. Bo musisz wiedziec ,
        ze mamy to rozne nieba , jest polskie, niemieckie, francuskie, itp.
        Kroll na to : No wiesz Piotrze , przecierz ja jestem z mniejszosci niemieckiej.
        Oczywiscie ze wybieram niemieckie.
        Piotr : To idz do bramki nr 3.
        Kroll wchodzi przez bramke nr 3 , patrzy a tam siedza ludzie w fabryce przy
        tasmie produkcyjnej i zasuwaja az milo. Idzie dalej a tam ukladaja brukowe
        chodniki , strzyga trawe i zywoploty, nigdzie nie widac zabawy, a jemu juz
        przydzielaja jakas robote.
        Wkurzony zawraca , wychodzi do Sw.Piotra i mowi :
        Sw. Piotrze to pomylka , ja chcialem do niemieckiego nieba a trafilem do
        jakiegos innego, przeciez jak bylem poprzednio to byla tam jedna wielka balanga
        a teraz tam kaza mi tylko pracowac i pracowac.
        Powiedz mi jak mam wejsc do niemieckiego nieba?
        Sw.Piotr na to : Alez Kroll , Ty byles w niemieckim niebie!!
        Kroll : Ale jak bylem ostatnio to bylo calkiem inaczej!!!!
        Sw.Piotr : No tak , ale poprzednio to Ty byles w odwiedzinach , a teraz jestes
        na stale !!!



        • Gość: Kazziz Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.bielsko.msk.pl 29.08.01, 08:39
          - Co to jest: widzi pssssss nie widzi ?
          - Jurand ze Spychowa
          • Gość: Nico A moze najlepszy dowcip? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 09:16
            Kurs na prawo jazdy, na sali same babki.
            Instruktor pokazuje plansze z białym samochodem i pyta:
            - Jakiego koloru jest ten biały samochód?
            Cisza na sali, więc zacheca:
            - No, drogie panie, to nie jest trudne pytanie, może któraś spróbuje?
            Pani z ostatniego rzędu nieśmiało podnosi rękę.
            Instruktor:
            - No, proszę bardzo.
            babka:
            - Biały???
            Instruktor:
            - Tak, bardzo dobrze. Następne pytanie: Ilo suwowy jest ten cztrosuwowy silnik?
            Znowu cisza. Instruktor znowu zacheca:
            - No drogie panie, smiało.
            Podnosi rekę ta sama babka:
            - No, proszę bardzo - zacheca.
            Babka:
            - Biały???

            Partyzant ucieka przez las przed goniącymi go Niemcami. Dobiega do
            skrzyżowania, za którym jest studnia. Nie może się zdecydowac, w ktorą iść
            stronę, więc wskakuje do studni. Po chwili dobiegają Niemcy i zastanawiają się:
            - Może poszedł w lewo?
            Echo ze studni:
            - Może poszedł w lewo?
            - Może poszedł w prawo?
            Echo:
            - Może poszedł w prawo?
            - Może wrzucimy granat do studni?
            Echo:
            - Może poszedł w lewo?
            • Gość: qwas Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 217.97.152.* 03.09.01, 12:48
              Na tylnym siedzeniu w taksówce siedzi zamyślony pasażer. Nagle pochyla się i
              lekko klepie kierowcę w ramię, żeby go o coś zapytać. Taksówkarz wrzeszczy jak
              oparzony, podskakuje pod sufit i traci panowanie nad kierownicą. Samochód z
              trudem mija grupkę ludzi na przystanku i uderza w latarnię. Po kilku sekundach
              zapada cisza. Kierowca odwraca się do pasażera wściekły.
              - Niech pan nigdy tego więcej nie robi. Proszę mnie nie klepać po ramieniu, gdy
              prowadzę samochód.
              Przerażony pasażer kiwa głową, nie mogąc wymówić słowa. Taksówkarz dodaje już
              łagodniej.
              - No dobra, to nie pańska wina. To mój pierwszy dzień na taksówce, przez
              ostatnie 25 lat byłem kierowcą karawanu.
              • Gość: Piotrek Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 192.168.30.* / *.batory.org.pl 05.09.01, 16:30
                Trzech facetów rozmawia o myszkach swoich kobiet.
                Pierwszy mówi: jej myszka jest jak Paryż - zachęcająca
                i słodka.
                • Gość: Piotrek Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 192.168.30.* / *.batory.org.pl 05.09.01, 16:39
                  Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                  > Trzech facetów rozmawia o myszkach swoich kobiet.
                  > Pierwszy mówi: jej myszka jest jak Paryż - zachęcająca
                  > i słodka. Drugi mówi: a mojej żony jest jak Londyn -
                  tajemnicza i mokra. Trzeci mówi: a mojej jest jak XXXX
                  (zamiast x wstaw jakieś miasto - nie chcę nikogo
                  obrazić). Dwaj przedmówcy zapytali jak to jak XXXX ????
                  - Zwyczajnie, dziura po prostu dziura , Panowie.

                  • Gość: roro Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 217.8.191.* 05.09.01, 16:54
                    Z tej samej serii:

                    Trzech facetow rozmawia o swoich zonach.
                    Pierwszy: - moja jest jak Porshe - szybka, dynamiczna, szalona, pociagajaca.
                    Drugi: - a moja jest zupelnie jak Volvo - stateczna, niezawodna, piekana.
                    Trzeci: - no a moja jest jak Rolls Roys.
                    Pierwszy i drugi: - co niby taka szlachetna i o kraglych ksztaltach?
                    Trzeci: - nieee, tylko tak lekko sie prowadzi.
                    • Gość: Ata Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.116.114.* 07.09.01, 13:29
                      Znacie ten dowcip ? Nikomu nie mówcie,że ja zrozumiałam
                      go dopiero za drugim razem.!
                      Pacjent na fotelu dentystycznym zwija się z bólu.
                      Dentysta też już zmęczony, spocony uśmiecha się do
                      pacjenta
                      -No co zrobimy przerwę na papieroska ?
                      - Tak, bardzo bym prosił...!
                      No i lekarz wyrwał mu jedynkę......
                      • Gość: tequila Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.205.13.* 07.09.01, 14:01
                        zajaczek mieszka w jednej norze z niedzwiedziem. Pewnego dnia mowi do misia:
                        -ide na impreze ale mam do Ciebie prosbe, jak wroce to nie bij mnie tak jak
                        ostatnio.... Nastepnego dnia budzi sie caly strasznie poobijany i pyta dlaczego
                        misiek znowu go pobil. Na co Niedzwiedz:
                        - jak wrociles zalany i nawyzywales mnie od najgorszych - wytrzymalem
                        - jak rozwaliles cala nasza nore - wytrzymalem
                        - jak natlukles mnie po pysku - wytrzymalem
                        - ale jak nasrales mi do talerza, powtykales w to zapalki i powiedziales, ze
                        ten jezyk od dzis z nami mieszka - nie wytrzymalem
        • Gość: mm Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.pressmedia.com.pl 05.09.01, 18:08
          Gość portalu: Rebus napisał(a):

          > Przewodniczący mniejszosci niemieckiej Kroll dostal zawalu i stracil
          > przytomnosc.
          ... ...
          > No tak , ale poprzednio to Ty byles w odwiedzinach , a teraz jestes
          > na stale !!!

          Ten sam motyw, ale lepsze:
          Umarł Bill Gates i poszedł do nieba, przyjmuje go Pan Bóg i zastanawia się -
          wiesz Bill, zrobiłeś dużo dobrego i mógłbym cię przyjąć, ale zrobiłeś też dużo
          złego w życiu. Pokażę ci niebi i piekło sam wybierzesz co wolisz. W niebie cisza,
          spokój, aniołki latają po chmurkach. W piekle gorąco, muzyczka, diabły piwo
          roznoszą, panienki topless się mizdrzą, imprezka jak się patrzy. Bill się
          zastanowił i mówi: Boże ja wolę piekło. I poszedł do piekła. Po jakimś czasie
          odwiedza go Pan Bóg w piekle, Bill przykuty do skały, smołą go polewają,
          przypalają, wrzeszczy w niebogłosy: Boże! przecież ty mi pokazywałeś jakieś inne
          piekło! A Bóg na to: czemu się dziwisz, do pakazywania służy wersja demo.
    • Gość: mm Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.pressmedia.com.pl 05.09.01, 18:09
      Dlaczego plemniki mają ogonki? Żeby można je było łatwiej powyciągać spomiędzy
      zębów.
      • Gość: Ata Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 195.116.114.* 07.09.01, 12:58
        Koń wchodz do baru (och przepraszam mówi się PABU)
        podchodzi do barku i mówi:
        -Proszę małe piwo
        Oszołomiony barman podaje i mówi
        - Proszę, 4,50. A swoją drogą to przyznam się że nigdy
        nie widziałem konia u nas w barze.....
        Ko,:
        -No wcale się nie dziwię bo macie tu drogo.
    • Gość: Zooza Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.ds.pg.gda.pl 08.09.01, 00:56
      PYTA SIE SZACHISTA SZACHISTY CZY MOZE POWIEDZIEC SZACHUJE.DRUGI MOWI ZE TAK,ALE
      LEPIEJ BY BYLO POWIEDZIEC CISZEJ CHLOPCY.
    • Gość: Waldek Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.09.01, 18:16
      Jeżeli "najlepsze dowcipy" muszą być takie długie, to ja wolę "najgłupsze".
      A słyszeliście o dziewczynce, która szła przez pole minowe i machała rączkami
      na 3 kilometry?
      • Gość: roro Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 217.8.191.* 26.09.01, 18:00
        Ja tylko chcialem wylowic ten watek.

        Ale skoro juz.

        Spytalem sie kiedys znajomego Francuza, czy umie rozpoznac plec slimaka.
        - Alez oczywiscie! - Slimaki chlopcy wchodza miedzy zeby.
    • Gość: Wadziu Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 212.106.173.* 26.09.01, 18:23
      W knajpie rozmawiają studenci:
      - A byłeś na liście Schindlera?
      - To Schindler puścił listę? Kiedy??


      Skąd wracasz?
      - Z salonu piękności!
      - Był zamknięty?!


      Wsiada kanar do autobusu i mówi:
      - Bileciki do kontroli!
      - Nie mam – mówi pasażer.
      - Nie? To teraz będzie kosztowało 70 złotych.
      - Od koników nie kupuję!

      Trzech młodych mężczyzn siedzi w kawiarni. Podchodzi do nich kelnerka.
      - Czy jest Napoleon?
      - Tak. Czy podać?
      - Nie. Pozdrowić



      Do studenta siedzącego w parku na ławce podchodzi policjant.
      - Co pan robi na tej ławce?
      - Kontempluję.
      - Jak ci przyłożę pałą, to zaraz będziesz prosto pluł!



      Poszli studenci na egzamin.
      Profesor:
      - Mam dwa pytania. Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
      A studenci spojrzeli po sobie:
      - Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!


    • Gość: wadziu Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 212.106.173.* 26.09.01, 18:28
      Idzie sobie James Bond przez pustynię. Spotyka wielbłąda i mówi "Jestem Bond,
      James Bond.
      A wielbłąd na to "Jestem Błond, Wielbłond".

      Skąd wracasz?
      - Z salonu piękności!
      - Był zamknięty?!

      W knajpie rozmawiają studenci:
      - A byłeś na liście Schindlera?
      - To Schindler puścił listę? Kiedy??


      Sobota wieczór. Facet siedzi przed telewizorem z kuponem lotto w ręku. Ogląda
      losowanie. Pierwsza liczba zgadza się..., podobnie druga..., trzecia...,
      czwarta też się zgadza, piąta też..., przed szóstą facet zaciska zęby patrzy
      i... jest trafił szóstkę! Szczęśliwy krzyczy do żony:
      - Zośka pakuj się!!!
      Żona ucieszona pyta:
      - Jezus! Józek, gdzie jedziemy Hawaje, Paryż?!
      Józek:
      - Nie gadaj tylko się pakuj!!
      Zośka:
      - Rany! Józek jaka jestem szczęśliwa ale powiedz gdzie jedziemy??!!
      Józek:
      - Pakuj się!!! I.. wynoś się!!!

      Dzwonek do państwa Słoni. Otwiera Słoń - nikogo nie ma.
      Tuż po zamknięciu drzwi kolejny dzwonek.
      Słoń pomyślał, że może się włącznik zepsuł.
      Otworzył drzwi, spojrzał, a na pstryczku siedzi Mrówek i odzywa się grubym
      głosem:
      - Dobry wieczór. Czy jest Słonica?
      - Nie ma.
      - To proszę przekazać, że był Ryszard




      Porównanie czynności, jakie wykonują kobiety i mężczyźni po skaleczeniu się w
      palec.

      ONA
      1.. Myśli "au"
      2.. Wkłada palec do buzi by krew nie kapała na dywan.
      3.. Drugą ręką sięga po plaster. Przykleja.
      4.. Idzie dalej.
      ON
      1.. Wrzeszczy " k..."
      2.. Odsuwa rękę jak najdalej, bo nie może znieść widoku krwi.
      3.. Woła o pomoc.
      4.. ( W tym czasie tworzy się na dywanie plama krwi).
      5.. Musi usiąść, bo nagle dziwnie się poczuł (W tym czasie nadchodzi ONA)
      6.. Łamiącym się głosem wyjaśnia, że o mały włos nie stracił ręki.
      7.. Odmawia przyklejenia plastra, bo na taką ranę jest stanowczo za mały.
      8.. Potajemnie sprawdza w "Encyklopedii zdrowia" ile krwi może stracić dorosły
      człowiek. (W tym czasie ONA leci do apteki po większy plaster).
      9.. Z mężną miną znosi naklejanie plastra.
      10.. Prosi o duży stek na kolację żeby przyspieszyć tworzenie się czerwonych
      ciałek krwi.
      11.. Ostrożnie kładzie nogi na stoliku (W tym czasie ona smaży stek).
      12.. Stwierdza, że przydałoby się kilka piw, aby uśmierzyć ból.
      13.. Odkleja plaster, aby sprawdzić czy rana jeszcze krwawi (W tym czasie ONA
      jedzie na stację benzynową po piwo).
      14.. Tak długo kombinuje przy plastrze by rana znów zaczęła krwawić
      15.. Zarzuca jej, że nie umie opatrzyć rany.
      16.. Wzdycha i jęczy, gdy ONA odkleja stary a nakleja nowy plaster.
      17.. Stwierdza, że dziś wieczorem musi zrezygnować z tenisa, ale całkiem
      przypadkiem w TV leci mecz Pucharu Europy w piłce nożnej (W tym czasie ONA
      trze plamę na dywanie).
      18.. W nocy kilka razy wstaje do łazienki, aby sprawdzić czy nie tworzy się
      zakażenie.
      19.. Z tego powodu następnego dnia jest zmęczony i rozdrażniony
      20.. Zwalnia się z pracy dwie godziny wcześniej, aby potwierdzić, że nie wdało
      się zakażenie.
      21.. W pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki
      22.. Prosi miłą koleżankę o zabandażowanie i napawa się jej współczuciem.
      23.. Podniesiony na duchu idzie wieczorem z kolegami do knajpy i na pytanie co
      się stało odpowiada "DROBIAZG, NIE MA O CZYM MÓWIĆ."






      Kowalski mówi do żony, która szykuje mu drugie śniadanie do pracy:
      - Tylko nie smaruj mi bułki tak grubo masłem, bo potem nie mogę w Maluchu
      domknąć bagażnika...


      Wsiada kanar do autobusu i mówi:
      - Bileciki do kontroli!
      - Nie mam – mówi pasażer.
      - Nie? To teraz będzie kosztowało 70 złotych.
      - Od koników nie kupuję!



      Trzech młodych mężczyzn siedzi w kawiarni. Podchodzi do nich kelnerka.
      - Czy jest Napoleon?
      - Tak. Czy podać?
      - Nie. Pozdrowić


      Pewien muzykant zapragnął zatrudnić się w filharmonii. Dyrygent pyta się go z
      uśmiechem.

      - A zna pan Bacha, Mozarta?...
      - Tych akurat nie znam, widać grali w innych wsiach

      Do studenta siedzącego w parku na ławce podchodzi policjant.
      - Co pan robi na tej ławce?
      - Kontempluję.
      - Jak ci przyłożę pałą, to zaraz będziesz prosto pluł!



      Poszli studenci na egzamin.
      Profesor:
      - Mam dwa pytania. Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
      A studenci spojrzeli po sobie:
      - Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!
      • Gość: egaheer Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.wroc.zigzag.pl 10.10.01, 15:49
        Po angielsku i mocno obrzydliwy:

        You can keep the tip, as the leper said to the prostitute.
        • Gość: porter Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.ppp.polbox.pl 11.10.01, 03:33
          Gość portalu: egaheer napisał(a):

          > Po angielsku i mocno obrzydliwy:
          >
          > You can keep the tip, as the leper said to the prostitute.

          Andrew Leper?

          • Gość: egaheer Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.01, 10:50
            Gość portalu: porter napisał(a):

            > Gość portalu: egaheer napisał(a):
            >
            > > Po angielsku i mocno obrzydliwy:
            > >
            > > You can keep the tip, as the leper said to the prostitute.
            >
            > Andrew Leper?
            >
            leper = tredowaty

            • Gość: Porter Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.ppp.polbox.pl 15.10.01, 02:12
              Gość portalu: egaheer napisał(a):

              > Gość portalu: porter napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: egaheer napisał(a):
              > >
              > > > Po angielsku i mocno obrzydliwy:
              > > >
              > > > You can keep the tip, as the leper said to the prostitute.
              > >
              > > Andrew Leper?
              > >
              > leper = tredowaty
              >


              Lepper jest tredowaty? Niemozliwe!
              • parwati Re: A moze najlepszy dowcip? 19.10.01, 20:05
                No to przeciez widać na pierwszy rzut oka ;)))

                Gość portalu: Porter napisał(a):

                > Gość portalu: egaheer napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: porter napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: egaheer napisał(a):
                > > >
                > > > > Po angielsku i mocno obrzydliwy:
                > > > >
                > > > > You can keep the tip, as the leper said to the prostitute.
                > > >
                > > > Andrew Leper?
                > > >
                > > leper = tredowaty
                > >
                >
                >
                > Lepper jest tredowaty? Niemozliwe!

    • Gość: meps Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.01, 23:48
      Spotyka żyrafa zajączka i mówi: patrz jaką ja mam piękną, długą szyję. Wyobraź
      sobie, że jem coś dobrego i to jedzenie przechodzi mi przez tę moja piękną
      szyję i przechodzi i czuję ten piękny smak tak długo i długo... Zajączek nic.
      Żyrafa niezrażona mówi dalej: ...a wyobraź sobieże jest upał, a ja piję coś
      zimnego, orzeźwiającego i ten piękny chłodek czuję tak długo i długo...
      Zajączek się odwraca i mówi: "Te, żyrafa, a żygałaś ty kiedyś!"
      • Gość: rychu Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 194.204.130.* 11.10.01, 17:57
        Ludzieeee , ludzieeee - zatrzymajcie autobus- spóźnię się do pracy !!!!!!!!!!
        -panie kierowco pan zatrzyma - człowiek spóźni się do pracy .....
        -uff , dzięki nie spóźniłem się ;bileciki do kontroli proszę :))
        • Gość: Frene Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 155.158.242.* 12.10.01, 14:38
          DWÓCH ŻYDÓW ZWIEDZA WATYKAN, PODZIWIAJĄ PRZEPYCH I BOGACTWO.
          JEDEN MÓWI:
          -POPATRZ A ZACZYNALI OD STAJENKI...
          • Gość: rychu Re: A moze najlepszy dowcip? IP: 194.204.130.* 12.10.01, 15:13
            wraca mąż do domu i zaczyna chodzić tam i z powrotem po pokoju, żona w końcu
            nie wytrzymuje ; co tak chodzisz ?
            -mam straszną ochotę na seks
            -oj , no to chodź ;)
            -no to właśnie chodzę
            ;))))
            • Gość: aszka Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.ppp.polbox.pl 13.10.01, 23:55
              Skończył się film, ludzie wychodzą. A między rzędami leży sobie facet.
              Podchodzi do niego bileter.
              - Proszę pana! Tu się nie leży. To nie hotel. Proszę natychmiast wstać, bo
              zawołam kierownika kina.
              A facet leży.
              Przychodzi kierownik.
              - Proszę pana, seans się skończył. Zaraz przyjdą następni widzowie. Proszę
              wstać i wyjść, bo będę musiał wezwać policję!
              A facet nic, leży dalej.
              Wezwano policjanta.
              - Obywatelu, proszę wstać, bo będę musiał pana aresztować. A właściwie, skąd
              się pan tu wziął?
              - Z balkonu...


    • Gość: jim Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.ziel.gazeta.pl 14.10.01, 15:44
      Wchodzi Murzyn do baru w Warszawie i mówi: Agama buma guna buna Coca-Cola
      A barman do niego - Przepraszam, szklaneczkę czego?
      • Gość: Porter Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.ppp.polbox.pl 15.10.01, 02:16
        Jedzie dwoch Arabow samochodem, pasazer mowi do kierowcy:
        "Wysadz mnie pod ambasada".
        • Gość: kiciaf Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 09:45
          Sklep nocny.Godzina pierwsza.Długa kolejka meneli a po międzynimi młoda
          blondynka. Każdy podchodzi po kolej do lady i słychać tylko zachrypnięte lekko
          głosy: "piwo","wino", "piwo","wino" ....
          Przyszła kolej na blondynkę, która zaćwierkała: "nutellę poproszę,i masełko,
          dziesięć jajek, i biały serek proszę 10 dkg, bułeczki, ach i colę dietetyczną".
          Zapanowała konsternacja. Sprzedawca nawet nie wiedział, że ma takie towary w
          sklepie. Menele zamilkli i nagle słychać głos z końca kolejki: "o mamuśka sobie
          o dzieciach przypomniała".
    • Gość: Dorota Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.punkt.pl 20.10.01, 13:33
      Siedzi zając pod drzewem, intensywnie się onanizuje i ciągle pociąga łyka z
      butelki z wodą mineralną. W koncu mówi: Szmapan i dziwki! To lubię!
    • 24thletter Re: A moze najlepszy dowcip? 20.10.01, 14:00
      11 wrzesnia Husajn dzwoni do Busha:
      - panie prezydencie! to straszne co sie stalo. Te samoloty, wiezowce. To
      przerazajace. Ci terrorysci! Nie wiem jak to wyrazic. Jednoczsnie zapewniam
      pana ze to nie my zrobilismy!
      Bush lekko zaspanym glosem:
      - jakie wiezowce? Jakie samoloty?
      Husajn:
      - o kurde! Ktora wy tam macie godzine?
      - 8.00
      - To ja zadzwonie za pol godziny!

      Jesli ten dowcip juz byl to sorki, ale nie chcialo mi sie czytac wszystkich
      postow. pozdr!
      • Gość: Frene Re: A moze najlepszy dowcip? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 15:31
        Zajączek miał sklep i chwalił się ,że wszystko można u niego dostać.
        Wkurzyło to niedźwiedzia , poszedł do zajączka do sklepu i mówi:

        - Poproszę dwa kilo "nic"

        Zajączek zaprowadził go do piwnicy, zgasił światło i powiedział:

        - Widzisz coś ?

        - Nic...

        - To bierz dwa kilo i spierniczaj !


        • Gość: stiopa kojote IP: *.uniroma3.it 24.10.01, 12:20
          Mlody orzel siedzi na skraju wielkiego kanionu i sie kiwa do przodu i do tylu.
          Nagle wskakuje do kanionu i pikuje z zawrotna szybkoscia.
          Gdy juz jest nad sama ziemia rozposciera skrzydla i prawie,
          ze charata brzuchem po ziemi.
          Wybiera i wznosi sie w gore na szczyt kanionu.
          Znowu zaczyna sie kiwac.
          Podchodzi do niego mlody sep.
          (sep)Co robisz?
          (orzel)Wyluzowywuje sie.
          (sep)Moge sie wyluzowywac z toba?
          (orzel)Jasne.
          I tak razem sie luzuja (w przod i w tyl).
          Nagle wskakuja do kanionu i kto szybciej pedza w strone ziemi.
          Na samym koncu obaj wybieraja i leca w gore.
          Znow staja na skraju kanionu i sie kiwaja.
          Podchodzi do nich mlody kojot.
          (kojot)Co robicie?
          (s&o)Wyluzowywujemy sie.
          (kojot)Moge tak z wami?
          (s&o)Jasne.
          No i tak w trojke sie kiwaja.
          Nagle wszyscy wskakuja do kanionu i pikuja z zawrotna predkoscia.
          Kojot lekko prowadzi. Wiatr rozwial mu uszy,
          oczy wcisnelo mu do oczodolow.
          Nagle orzel pyta: kojot ty masz skrzydla???
          (kojot)Nie!
          (sep)A ty potrafisz latac???
          (kojot)Nie!
          (orzel & sep) ALE Z NIEGO LUZAK !!!
    • hetka Re: A moze najlepszy dowcip? 25.08.02, 14:58
      Przychodzi facet do komitetu partii i zdesperowany oznajmia:
      - Ja bym chcial wstapic do partii.
      - Swietnie, prosze to wypelnic- podaja mu formularz.
      Po chwili oddaje.
      -Prosze pana, ale musi pan umotywowac swoja decyzje.
      -Nie moge teraz, przyjmijcie mnie, to wyjasnie.
      Nalegal tak dlugo, ze w koncu ustapili, przyjeli go.
      - No dobrze, wiec moze teraz nam pan wyjasni dlaczego tak panu zalezalo?
      - Wchodze wczoraj do domu, ide do sypialni a tam zona z gachem w lozku .
      Poszedlem do kuchni, chlapnalem sobie piecdziesiatke na otrzezwienie i poszedem
      sie przywitac z corka. Patrze, a ona w swoim pokoju z lachmyta jakims w lozku
      lezy, nagusiency, jak ich Pan Bog stworzyl. Wrocilem po cichutku do kuchni,
      strzelilem sobie setke i pomyslalem: "Poczekajcie, juz ja wam, kurwa, wstydu
      narobie..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka