28.11.02, 10:53
wczoraj tez ogladałam tego idola. i tam ten kuba wojewodzki sie poplakal jak
uslyszal na prubach jenda dziewczyne, co potem sie chcial z nia kompac. jakos
czulam co mnie zachwile bedzie czekac. i zgadlam. za chwile zadzwonila ewa. z
placzem. nobo dlaczego to ona nie jest ta dziewczyna??? dlaczego kuba nie
placze, jak ona spiewa i dlaczego nie chce sie z nia kompac. powiedzialam jej
ze prawdopodobnie ldatego, ze jej nie zna, to powiedziala, ze jestm okropna i
ze ona sie nie smiala jak ja sie zakochalam w marcinie z 3b. za chwile znowu
zadzwonila i powiedziala, ze mi wybaczyla. i co ja mam z nia zrobic?
Obserwuj wątek
    • tiresias Re: hihihi 28.11.02, 10:56
      Emulsja!
      dlaczego nie w szkole?
      jesteś już zdrowa jak rydz!
      kuba w. chodził do szkoły i zobacz - wszystkie go kochają.
      pomyśl, jeżeli zdasz do następnej klasy to świat stanie przed tobą otworkiem...
      • basia! Re: hihihi 28.11.02, 11:00


        --
        do dzrwi łomotał leon- MARIOLA OTWIERAJ, zapomniałem kuczy...
    • e.silver Re: hihihi 28.11.02, 10:57
      powiedziałabym zastrzelić, żeby się dłuzej nie męczyła, ale jeszcze kto powie,
      ze namawiam do złego :) więc nic nie mówię :)
      • rigel Re: hihihi 28.11.02, 11:10
        e.silver napisała:

        > powiedziałabym zastrzelić, żeby się dłuzej nie męczyła, ale jeszcze kto
        powie, ze namawiam do złego :) więc nic nie mówię :)

        możnaby udusić :)



        ----
        Mariola z korkociągiem w ręce i złośiwym grymasem na twarzy zblizyła się
        szybkim krokiem w kierunku wchodzacego Leona.
        • e.silver Re: hihihi 28.11.02, 11:28
          rigel napisał:

          > e.silver napisała:
          >
          > > powiedziałabym zastrzelić, żeby się dłuzej nie męczyła, ale jeszcze kto
          > powie, ze namawiam do złego :) więc nic nie mówię :)
          >
          > możnaby udusić :)

          tiaaaa, wiesz coś o tym?

          ----
          > Mariola z korkociągiem w ręce i złośiwym grymasem na twarzy zblizyła się
          > szybkim krokiem w kierunku wchodzacego Leona.
          ----
          "Jak długo mam jeszcze czekać na to wino?? Sos sie zaraz wygotuje! A goście
          będą lada chwila! Ciebie po coś posłać... - zasyczała
          niczegosięniespodziewajacemu Leonowi prosto do ucha.
          • rigel Re: hihihi 28.11.02, 11:55
            e.silver napisała:

            > tiaaaa, wiesz coś o tym?
            jasne, takie kurrrrrrczątka dusiłem już nie raz... ;))))


            > ----
            > "Jak długo mam jeszcze czekać na to wino?? Sos sie zaraz wygotuje! A goście
            > będą lada chwila! Ciebie po coś posłać... - zasyczała
            > niczegosięniespodziewajacemu Leonowi prosto do ucha.

            To miałem kupić wino a nie ocet? - oczy Leona zrobiły się całkiem kwadratowe.
            • e.silver Re: hihihi 28.11.02, 12:03
              rigel napisał:

              > e.silver napisała:
              >
              > > tiaaaa, wiesz coś o tym?
              > jasne, takie kurrrrrrczątka dusiłem już nie raz... ;))))
              >
              >
              > > ----
              > > "Jak długo mam jeszcze czekać na to wino?? Sos sie zaraz wygotuje! A gości
              > e
              > > będą lada chwila! Ciebie po coś posłać... - zasyczała
              > > niczegosięniespodziewajacemu Leonowi prosto do ucha.
              >
              > To miałem kupić wino a nie ocet? - oczy Leona zrobiły się całkiem kwadratowe.
              -----
              Mariola zmęłła w ustach nasuwajace jej się brzydkie słowa. Korkociąg jakoś tak
              sam obrócił sie w jej dłoniach szpiczastą częścią w stronę Leona. Nozdrza
              Marioli drgały nerwowo. Leon cofał się powolutku w stronę drzwi...
              • emusia Re: hihihi 28.11.02, 12:07
                błagam nie zabijajcie leona.... już go polubiłam..., a jak już musicie to
                raczej napiscie o tym na forum horrorum :)
                • rigel Re: hihihi 28.11.02, 12:20
                  emusia napisała:

                  > błagam nie zabijajcie leona....


                  ---
                  - ostatni raz ci daruję, draniu - rzuciła przez zęby Mariola. - ale jeśli
                  jeszcze raz pomylisz piersi kurczaka z kotletem schabowym to bedziesz sam
                  gotował!
                  Mariola z westchnieniem przypomniała sobie nieodległy czas, gdy Leon gotował
                  dla niej smaczne obiadki.
                • e.silver Re: hihihi 28.11.02, 12:20
                  No co Ty?? Zabić Leona?? Przecież jego wszyscy kochają, a Mariola
                  najbardziej ;)

                  ----
                  "Leoś, mój ty Leoś" - podśpiewywała Mariola, szorujac do białości wannę.
                  • rigel Re: hihihi 28.11.02, 12:29
                    e.silver napisała:

                    > ----
                    > "Leoś, mój ty Leoś" - podśpiewywała Mariola, szorujac do białości wannę.

                    Leon z zaciekawieniem zaglądnął do łazienki.
                    - Czy jest sens tak szorować? przecież i tak za chwilę ją ubrudzisz... a poza
                    tym, ta wanna jest szara od nowości, biała nie była i nie będzie - próbował
                    oderwać Mariolę od wanny.
                    • oxycort Re: hihihi 28.11.02, 12:46
                    • e.silver Re: hihihi 28.11.02, 12:47
                      rigel napisał:

                      > e.silver napisała:
                      >
                      > > ----
                      > > "Leoś, mój ty Leoś" - podśpiewywała Mariola, szorujac do białości wannę.
                      >
                      > Leon z zaciekawieniem zaglądnął do łazienki.
                      > - Czy jest sens tak szorować? przecież i tak za chwilę ją ubrudzisz... a poza
                      > tym, ta wanna jest szara od nowości, biała nie była i nie będzie - próbował
                      > oderwać Mariolę od wanny.
                      -----
                      Paszoł mi stond! - odwarknęla Mariola. - Nowy płyn do czyszczenia zem se kupiła
                      i czarno na białym tu masz, ze robi śnieżna biel. Trzeba było siedzieć w szkole
                      i uczyc sie czytać, a nie skrzynki z jabłkami nosić.
                      • rigel Re: hihihi 28.11.02, 13:00
                        e.silver napisała:

                        > -----
                        > Paszoł mi stond! - odwarknęla Mariola. - Nowy płyn do czyszczenia zem se
                        kupiła i czarno na białym tu masz, ze robi śnieżna biel. Trzeba było siedzieć w
                        szkole i uczyc sie czytać, a nie skrzynki z jabłkami nosić.

                        -----
                        - może i czarno na białym, ale nie po naszemu - zarechotał Leon - a ty Mariolko
                        tylko po naszemu uczona przecież :)
                        • e.silver Re: hihihi 28.11.02, 13:12
                          rigel napisał:

                          > e.silver napisała:
                          >
                          > > -----
                          > > Paszoł mi stond! - odwarknęla Mariola. - Nowy płyn do czyszczenia zem se
                          > kupiła i czarno na białym tu masz, ze robi śnieżna biel. Trzeba było siedzieć
                          w
                          >
                          > szkole i uczyc sie czytać, a nie skrzynki z jabłkami nosić.
                          >
                          > -----
                          > - może i czarno na białym, ale nie po naszemu - zarechotał Leon - a ty
                          Mariolko
                          >
                          > tylko po naszemu uczona przecież :)
                          • e.silver Re: hihihi 28.11.02, 13:43
                            buuu zjadło mi komentarz :((( gupi serwer
    • oxycort Re: hihihi 28.11.02, 11:08
      emusia napisała:

      >... za chwile znowu
      > zadzwonila i powiedziala, ze mi wybaczyla. i co ja mam z nia zrobic?

      Przebacz jej, tak jak ona Tobie przebaczyła Emusiu. I nie do siedmu razy jej
      przebaczaj, lecz do siedemdzęciu siedmiu razy.

      A teraz weźcie się wszystkie za ręce i zaśpiewajcie. A ja zapłaczę.
      ~~
      ox
      • emusia Re: hihihi 28.11.02, 11:12
        ciezko bedzie mi teraz ją złapać za ręce i śpiewac bo ona jest w szkole w
        przeciwieństwie do mnie. ale po południu czemu nie?
        • oxycort Re: hihihi 28.11.02, 11:21
          Po południu zajęty jestem. Wmienniamy z chłopakami rynny na osiedlu (zejdzie
          pewnie aż do rana, bo taka rynna to długa jest).
          A jutro zaś przychodzą do mnie koledzy z wiertłami udarowymi i razem będziemy
          borować dziury (hyhy)
          --
          Leon lubił swoją pracę na wysokościach przy wymianie rynien - rozszerzała jego
          horyzonty. Zapoznawał także wielu ciekawych ludzi, ocierał się o elewacje...
          ~~
          ox
          • emusia Re: hihihi 28.11.02, 12:05
            ale nie w moim bloku?

            ***EM***zaniepokojna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka