jestem uzależniona

02.05.03, 18:22
odkryłam to wczoraj. bo chyba tylko całkowicie uzalezniony od forum człowiek
może siedzieć do póżnej nocy i klikać "na odświez" jeżeli forum jest
nieczynne....
    • emusia Re: jestem uzależniona 02.05.03, 18:25
      w sensie do póżnej nocy siedziałam w środe. wczoraj wiecozrem juz chyba
      dzialalo, z tego co widze po datach. nie wiem, bo wcozraj wieczorem nie bylam
      przy kompie. tylko odkrylam wczoraj, ze jestm uzalezniona, kiedy pierwsza
      rzecza, jaka zrobilam po otworzeniu oczu bylo nacisniecie klawisza power na
      kompie
      • zalogowana Re: jestem uzależniona 03.05.03, 20:54
        Emusia Ty sobie lepiej wyobraź człowieka na wakacjach, który przeszedł z 16
        km do następnej wiochy, tylko dlatego,że ktośtam...gdzieśtam twierdził,że w
        jakimś snack barze mają internet :)))


        Ja już pomijam fakt,że tego internetu tam nie było:)))))))))))))))))
        • timit Re: jestem uzależniona 04.05.03, 10:54
          pewnie mieli batonik "intenet":>

          a emusiu chcesz sie leczyc??jest na plazy jakis doktor??halo;>
          • emusia Re: jestem uzależniona 04.05.03, 18:58
            wiecie co... może ja na odwykówe przejde chociaż do tych pieprzonych egzaminów
            (boże, to już w tym tygodniu), bo ja tak strasznie miałam się uczyć przez ten
            weekendy, a moim zajęciem było głównie klikanie na odśwież...
            • emusia Re: jestem uzależniona 04.05.03, 20:02
              wiecie ze ja sie ucze? tzn nie w tym momencie, bo w tym momencie to pisze to co
              pisze, ale wlasnie sie ucze ze praca to siła razy droga... ale.... jak droga
              jest zero... to cokolwiek by sie nie pomnozylo razy zero to wychodzi zero....
              czyli jak ktos siedzi pzy biurku w pracy to nie pracuje wiecie? albo jak siedze
              w budzie to tez nie pracuje... spoko...
              • kwiat_paproci Re: jestem uzależniona 05.05.03, 14:35
                ja już pobiłam swój rekord w uczeniu się do egzaminów,bo nawet rozwiązałam
                jeden test(gazetowy);-)Chyba tam z 38 pkt. miałam i jak się o tym
                dowiedziałam,to uznałam,że to i tak nieżle i że się nie będę więcej uczyć.Taki
                ze mnie zuch;-)
Pełna wersja