wujaszek_joe
21.05.10, 22:17
Boże święty, co za wstyd, przed całym światem
"W TVN24 pytany czy na minutę przed katastrofą w kokpicie samolotu mogła być
osoba spoza załogi odpowiedział: "z tego tak wynika, bo jeśli był słyszalny
głos (na nagraniach - PAP), to one musiały być gdzieś blisko tak, że był ten
głos nagrany". - To nie jest bezpośrednia presja, że musicie wylądować (...).
Ale jeśli jest głos na minutę przed i osoba jest, to znaczy świadomość
obecności tej osoby, już jest jakąś formą tego, że jednak jest ważna sprawa i
należy się starać wylądować. Ja bym tak odebrał, gdybym pilotował ten samolot
- powiedział Klich."
Wstyd i jeszcze raz wstyd.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7919602,Minuta_przed_katastrofa_Tu_154__w_kabinie_pojawia.html