homosovieticus
01.04.04, 10:45
W naszej narodowej - a więc barbarzyńskiej i złodziejskiej - tradycji jest
robienie wiosennych porządków. Wiernym tej tradycji - ku zdumieniu większosci
obywateli - okazał się także znany pałacowy tancerz i śpiewak, jednoczesnie
pierwszy obywatel biednego i rozpadajacego sie państwa, zwany Kwachem
Gospodarnym.
Troskliwy o losy wszystkich Polaków, dbajacy o wzmocnienie słabego Państwa,
ten mco. magister sztuki budowlanej, postanowił, wyjętą ze strychu
pałacowego spróchniałą belką, podeprzeć strop upadającej państwowości.
Pomyślał również o naszej politycznej złodziejskiej dziatwie i dla niej
specjalnie - wzięte z piwnicy pałacowej spleśniałe borówki - smiało na
wiosenny stół wystawił.
Czy spragniona słodyczy, złodziejska dziatwa, rzuci się tłumnie z piskiem na
te delicje, tego nie wiem, chociaż na forum naszym, pojedyńcze dzieciaki
głośno na ich widok, językiem mlaskać zaczęły.
Piękne te i mądre jakże gesty, długo będziemy pamiętać.
Mam pytanko, czy do życzeń Pana Alkaidy też sie dołączymy?
Życzenia i prośby ponizej:
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1999747.html