Dodaj do ulubionych

Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi?

11.01.13, 12:06
Tak się zastanawiam o co tu tak naprawdę chodzi?
Bo chyba nie o to, że kogoś przesłuchiwano w nocy, w mało delikatny sposób.

Wstyd się przyznać, ale mimo mojego wieku jakoś nie miałem "przyjemności" być
zatrzymanym, przesłuchiwanym, osadzonym, że o internowaniu - nie wspomnę, stąd
moje doświadczenie w tym temacie - jest żadne!
Wszystko co z tej dziedziny jest mi wiadomym, wyniosłem z literatury i filmowo-telewizyjnego oglądactwa.
Dlatego trudno mi sobie wyobrazić inną niż "mało-delikatną" metodę przesłuchania
podejrzanego a nawet świadka, co do którego, przesłuchujący ma podejrzenia iż łże
on "jak bura suka"!

Jak takie - nie "stalinowskie" - przesłuchanie powinno wyglądać? Może tak:
- Panie Kowalski, czy wręczył Pan łapówkę doktorowi X?
- Nie!
- To my już Panu dziękujemy i przepraszamy za ewentualne niedogodności związane z
tym przesłuchaniem.

Pytam poważnie, jak organy do tego powołane powinny postępować z podejrzanymi o
przestępstwo, czy kłamiącymi świadkami, żeby nie narazić się na zarzut, że stosują
stalinowskie metody i jednocześnie osiągnąć sukces?

Czy w tym przypadku, polityczne rozgrywki służące do osiągnięcia doraźnej lecz znikomej politycznej korzyści - pokazania kolejny raz, jaki to "Kaczyzm" był zły - nie doprowadzą do "wylania dziecka z kąpielą" i utraty wartości dużo ważniejszej, niż odniesiona z tej akcji korzyść a mianowicie poczucia sprawiedliwości i bezpieczeństwa obywateli?
Obserwuj wątek
    • calun_torunski przeciez ty jestes chwalca peerel 11.01.13, 12:14
      metody stalinowskie to musial byc dla ciebie ideal w budowaniu w spoleczenstwie poczucia sprawiedliwosci i bezpieczenstwa

      • don.kichote Nic o mnie nie wiesz 11.01.13, 20:13
        tani klakierze - "chwalco" PO!
        A Twoją chamska, pozamerytoryczna odpowiedź, świadczy jedynie o Tobie!
        • calun_torunski i vice versa 11.01.13, 23:04
          > tani klakierze - "chwalco" PO!

          czytasz i nie rozumiesz
          nie jestem i nie bylem chwalcem PO - mam do nich wiele pretensji - tylko, ze kazdy zarzut wobec PO w mojej ocenie nie zmienia nic - w kazdej takiej sprawie PiS wypada jeszcze gorzej

          > A Twoją chamska, pozamerytoryczna odpowiedź, świadczy jedynie o Tobie!

          raczej o twoim braku kontaktu z rzeczywistoscia
          • don.kichote Re: i vice versa 12.01.13, 11:51
            calun_torunski napisał:

            > nie jestem i nie bylem chwalcem PO - mam do nich wiele pretensji

            To może - tak dla "czystości dyskusji" - zapodaj jakiś link, gdzie o PO wyrażasz się krytycznie!

            - tylko, ze ka
            > zdy zarzut wobec PO w mojej ocenie nie zmienia nic

            I dla tego, "każdego kto śmie podnieść ręką na władzę... "- chamską odpowiedzią, trzeba zniechęcić do dalszej dyskusji!

            > - w kazdej takiej sprawie PiS wypada jeszcze gorzej

            Tu pełna zgoda

            > > A Twoją chamska, pozamerytoryczna odpowiedź, świadczy jedynie o Tobie!
            >
            > raczej o twoim braku kontaktu z rzeczywistoscia

            Mam rozumieć, że z powodu mojego "braku kontaktu z rzeczywistością" - cokolwiek by to miało znaczyć - niewłaściwie oceniłem Twoją odpowiedź, uznając ją za chamską?
            • calun_torunski i vice versa 12.01.13, 12:21
              > > nie jestem i nie bylem chwalcem PO - mam do nich wiele pretensji
              >
              > To może - tak dla "czystości dyskusji" - zapodaj jakiś link, gdzie o PO wyrażas
              > z się krytycznie!

              a moze odrobine logiki ??? ty mi zarzucasz "chwalstwo PO" - udowodnij, nie mam w zwyczaju brac udzialu w grze "udowodnij niewinnosc"
              wiele razy pisalem o sprawach obyczajowych, w ktorych PO daje ciala - zwiazki partnerskie, aborcja, edukacja seksualna, in vitro - zamiast doszlusowac do norm w krajach UE, marnujes ie czas na jalowe dyskusje - kosztem dramatow kobiet

              > - tylko, ze ka
              > > zdy zarzut wobec PO w mojej ocenie nie zmienia nic
              >
              > I dla tego, "każdego kto śmie podnieść ręką na władzę... "- chamską odpowiedzią
              > , trzeba zniechęcić do dalszej dyskusji!

              bzdura

              > > - w kazdej takiej sprawie PiS wypada jeszcze gorzej
              >
              > Tu pełna zgoda

              to moze wyciagnij wlasciwe wnioski i przestan jeczec

              > > > A Twoją chamska, pozamerytoryczna odpowiedź, świadczy jedynie o Tob
              > ie!
              > >
              > > raczej o twoim braku kontaktu z rzeczywistoscia
              >
              > Mam rozumieć, że z powodu mojego "braku kontaktu z rzeczywistością" - cokolwiek
              > by to miało znaczyć - niewłaściwie oceniłem Twoją odpowiedź, uznając ją za cha
              > mską?

              pomysl
              • don.kichote Re: i vice versa 12.01.13, 13:44
                calun_torunski napisał:

                > a moze odrobine logiki ??? ty mi zarzucasz "chwalstwo PO" - udowodnij, nie mam
                > w zwyczaju brac udzialu w grze "udowodnij niewinnosc"

                W mojej percepcji utrwaliłeś się, jako totalny wróg (nie krytyk) PiS i zagorzały antykomunista, który nie przepuści żadnej okazji, żeby - nie przebierając w słowach - tym wrogom dokopać.

                > wiele razy pisalem o sprawach obyczajowych, w ktorych PO daje ciala - zwiazki p
                > artnerskie, aborcja, edukacja seksualna, in vitro - zamiast doszlusowac do norm
                > w krajach UE, marnujes ie czas na jalowe dyskusje - kosztem dramatow kobiet

                Muszę Ci wierzyć na słowo

                > bzdura

                Bzdura? Jak zatem mam rozumieć Twoją odpowiedźna konkretne pytanie....



                > to moze wyciagnij wlasciwe wnioski i przestan jeczec

                ???

                > pomysl

                ???
                • calun_torunski i vice versa 12.01.13, 14:57

                  > > a moze odrobine logiki ??? ty mi zarzucasz "chwalstwo PO" - udowodnij, ni
                  > e mam
                  > > w zwyczaju brac udzialu w grze "udowodnij niewinnosc"
                  >
                  > W mojej percepcji utrwaliłeś się, jako totalny wróg (nie krytyk) PiS i zagorzał
                  > y antykomunista, który nie przepuści żadnej okazji, żeby - nie przebierając w s
                  > łowach - tym wrogom dokopać.

                  jestem zagorzalym wrogiem XIX wieku w kulturze - zarowno komunizm jak i PiS zasluguja na takie traktowanie

                  > > wiele razy pisalem o sprawach obyczajowych, w ktorych PO daje ciala - zwi
                  > azki p
                  > > artnerskie, aborcja, edukacja seksualna, in vitro - zamiast doszlusowac d
                  > o norm
                  > > w krajach UE, marnujes ie czas na jalowe dyskusje - kosztem dramatow kob
                  > iet
                  >
                  > Muszę Ci wierzyć na słowo
                  >
                  > > bzdura
                  >
                  > Bzdura? Jak zatem mam rozumieć Twoją odpowiedźna konkretne p
                  > ytanie....

                  >
                  >
                  >
                  > > to moze wyciagnij wlasciwe wnioski i przestan jeczec
                  >
                  > ???
                  >
                  > > pomysl
                  >
                  > ???

                  zabolalo , no tak niektorych myslenie boli
                  • don.kichote Re: i vice versa 12.01.13, 15:11
                    calun_torunski napisał:

                    > zabolalo ,

                    Otóż nie! Nie wiem co miałoby zaboleć!!!

                    > no tak niektorych myslenie boli

                    I oczywiście ta odpowiedź - wg. Ciebie - też chamska nie jest bo przecież wystarczy "wyciągnąć odpowiednia wnioski" i "pomyśleć"?!

                    Szkoda czasu na dyskusję z PO-wskim chamem o PiS-owskiej mentalności, który miast logicznych i rzeczowych argumentów, ucieka się do inwektyw, pomówień i obelg!

                    Jeśli nie masz nic konkretnego do powiedzenia, proszę nie pisz już w tym wątku
    • kaczyjar Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 11.01.13, 12:14
      Jaja w imadło - i przyzna się - Nie masz doświadczenia to nie kombinuj. Jak przeżył byś bezpodstawne przesłuchanie to pewnie byś się zesrał jak ja swego czasu.
      • bmw1-953 Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 11.01.13, 20:04
        Służby na całym świecie nie cackają się z podejrzanymi , bo niestety taki maja charakter , że maja do czynienia z potencjalnymi przestępcami i takie jest założenie w stosunku do każdej z podejrzanych osób.

        napisał:

        > Jaja w imadło - i przyzna się - Nie masz doświadczenia to nie kombinuj. Jak prz
        > eżył byś bezpodstawne przesłuchanie to pewnie byś się zesrał jak ja swego czasu
        > .
      • don.kichote Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 11.01.13, 20:18
        Czy tak ciężko dopowiedzieć na proste pytanie podkreślone podkreślone tłustym drukiem?
    • scoutek Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 11.01.13, 12:18
      don.kichote5 napisał(a):

      > odniesiona z tej akcji korzyść a mianowicie poczucia sprawiedliwości
      > i bezpieczeństwa obywateli?

      jaka to korzyść jeśli obywatel obawia się, że do każdej, nawet bardzo błahej sprawy, gdzie będzie świadkiem a nie oskarżonym, będzie doprowadzany nocą, zabierany w kajdankach z domu w towarzystwie setki agentów, będzie zbierany z podłogi, odrywany od pracy, dzieci, rodziny?
      to jest to bezpieczeństwo i poczucie sprawiedliwości?
      • bmw1-953 Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 11.01.13, 20:15
        Z tego, co mi wiadomo to tak jest właśnie obecnie. Nie znasz dnia ni godziny, gdy przyjdą do Ciebie nocą, by Cie aresztować z błahej przyczyny......
        scoutek napisała:
        > jaka to korzyść jeśli obywatel obawia się, że do każdej, nawet bardzo błahej sp
        > rawy, gdzie będzie świadkiem a nie oskarżonym, będzie doprowadzany nocą, zabier
        > any w kajdankach z domu w towarzystwie setki agentów, będzie zbierany z podłogi
        > , odrywany od pracy, dzieci, rodziny?
        > to jest to bezpieczeństwo i poczucie sprawiedliwości?
        >
        >
        • obraza.uczuc.religijnych Jak zwykle źle ci wiadomo, ewolongorio. 14.01.13, 11:33

      • don.kichote Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 11.01.13, 20:22
        scoutek'u

        Zdaje sobie sprawę z zagrożeń jakie niesie za sobą rozluźnienie nadzoru nad służbami, prokuraturą i całym wymiarem sprawiedliwości, ale... nie o to pytałem!!!

        Pytanie z postu założycielskiego (wytłuszczone) nadal aktualne!
        • scoutek Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 14:37
          don.kichote napisał:

          > scoutek'u
          >
          > Zdaje sobie sprawę z zagrożeń jakie niesie za sobą rozluźnienie nadzoru nad słu
          > żbami, prokuraturą i całym wymiarem sprawiedliwości, ale... nie o to pytałe
          > m!!!

          >
          > Pytanie z postu założycielskiego (wytłuszczone) nadal aktualne!

          wiem

          w swoim poście podjęłam tylko tezę, którą wyczytałam z Twojego postu założycielskiego i na nią się nie godzę absolutnie (jakoby korzyścią akcji było poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości)

          otóż należy odróżnić przede wszystkim formy przesłuchania od tego kogo mamy przesłuchać
          na pewno inaczej zabieramy się za świadka (np. wezwanie pocztowe a nie pięciuset komandosów z bronią długą), a inaczej za bandziora, u którego istnieje podejrzenie ucieczki, mataczenia, wzięcia zakładników itd.
          inaczej też się z nimi rozmawia i pewnie opracowane i wyszkolone rodzaje procedur, jakie obowiązują w cywilizowanym świecie, sprawdzone sztuczki psychologiczne, gra w dobrego/złego policjanta itd. bez narażania się (oraz przesłuchiwanych) na niepotrzebne stresy
          z tego, co opowiadali świadkowie z akcji CBA w sprawie dr G wielokrotnie łamano granicę tego co być powinno robione w trakcie zatrzymań, przesłuchań zarówno świadków jak i podejrzanych
          liczył się wyłącznie CEL
      • wanda43 Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 12:03
        > jaka to korzyść jeśli obywatel obawia się, że do każdej, nawet bardzo błahej sp
        > rawy, gdzie będzie świadkiem a nie oskarżonym, będzie doprowadzany nocą, zabier
        > any w kajdankach z domu w towarzystwie setki agentów, będzie zbierany z podłogi
        > , odrywany od pracy, dzieci, rodziny?

        Najlepiej nigdy nie być świadkiem, bo nie wiadomo, czy jak w sprawie z warszawskiego Zoliborza, o ktorej wielokrotnie pisalam - jakis sierżant nie wykorzysta danych świadka do wrobienia go w dowolne, a nawet wirtualne przestepstwo by sie wykazac wynikami dla premii i nagrod.
        • don.kichote Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 13:06
          wanda43 napisała:

          > Najlepiej nigdy nie być świadkiem, bo nie wiadomo, czy jak w sprawie z warszaws
          > kiego Zoliborza, o ktorej wielokrotnie pisalam - jakis sierżant nie wykorzysta
          > danych świadka do wrobienia go w dowolne, a nawet wirtualne przestepstwo by sie
          > wykazac wynikami dla premii i nagrod.

          Wando

          Wszędzie, w każdej dziedzinie życia zdarzają się patologie z którymi należy walczyć!
          Mnie jednak chodzi o generalne zasady i metody jakimi - w szerokim rozumieniu - wszelkie służby powinny się posługiwać, żeby na wyżej wspomniany zarzut się nie narazić.
          • spokojny.zenek Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 19:21
            don.kichote napisał:

            > Wszędzie, w każdej dziedzinie życia zdarzają się patologie z którymi należy wal
            > czyć!
            > Mnie jednak chodzi o generalne zasady i metody jakimi - w szerokim rozumieniu
            > - wszelkie służby powinny się posługiwać, żeby na wyżej wspomniany zarzut się n
            > ie narazić.

            Czemu służy uparte ponawianie pytania, na które odpowiedź jest oczywista i znana uczestnikom dyskusji? Jaką funkcję ma pełnić ten chwyt retoryczny? Co mieliby sobie uświadomić uczestnicy dyskusji? Że służby nie działają w próżni prawnej i że metody ich działania są okrełone obowiązującymi przepisami?
      • spokojny.zenek Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 19:18
        Gwoli ścisłości - te osoby były doprowadzane z charakterze podejrzanych. Nie bronię takich metod (wiemy bowiem, czemu to służyło w konkretnej sprawie) dyskutujmy jednak na temat.
    • don.kichote Smutne :-( 11.01.13, 22:08
      Wychodzi na to, ze poza "gardłowaniem w internecie" i totalną krytyką działania służb i prokuratury za czasów PiS, nie potraficie sklecić dwóch sensownych zdań i odpowiedzieć na proste pytanie z postu założycielskiego:
      "Jak organy do tego powołane powinny postępować z podejrzanymi o
      przestępstwo, czy kłamiącymi świadkami, żeby nie narazić się na zarzut, że stosują
      stalinowskie metody i jednocześnie osiągnąć sukces?
      "

      Czy to takie trudne pytanie?

      A tak przy okazji, czy Waszym - "chwalców" PO - zdaniem, dzisiejsze służby działają inaczej?
      • bmw1-953 Re: Smutne :-( 11.01.13, 22:13
        Trudno odpowiadać na wydumane zarzuty a takie zarzuty własnie miał do służb sędzia Tuleja.


        don.kichote napisał:

        > Wychodzi na to, ze poza "gardłowaniem w internecie" i totalną krytyką działania
        > służb i prokuratury za czasów PiS, nie potraficie sklecić dwóch sensownych zda
        > ń i odpowiedzieć na proste pytanie z postu założycielskiego:
        > "Jak organy do tego powołane powinny postępować z podejrzanymi o
        > przestępstwo, czy kłamiącymi świadkami, żeby nie narazić się na zarzut, że stos
        > ują
        > stalinowskie metody i jednocześnie osiągnąć sukces?
        "
        >
        > Czy to takie trudne pytanie?
        >
        > A tak przy okazji, czy Waszym - "chwalców" PO - zdaniem, dzisiejsze służby dzi
        > ałają inaczej?
      • calun_torunski a co jest wedlug ciebie sukcesem ??? 11.01.13, 23:01
        bo ja na przyklad skladalem zawiadomienia do CBA i prokuratury w sprawie lamania prawa budowlanego (w domysle korupcja w BNAM) za czasow prezydentury Warszawy Lecha Kaczynskiego, szczegolnie w zbiegu z okresem rzadow PiS (LK rzadzil za pomoca pelnomocnikow) i sprawy byly umarzane bez przesluchania kogokolwiek - w tym samym czasie agent towarzyski Tomek prowokowal Sawicka, onanizowal sie przy walizce z pieniedzmi a inni agenci towarzyscy uwodzili pielegniarki w szpitalu MSWiA

        z tego mozna wnioskowac, ze lapanie lapownikow wsrod deweloperow i urzednikow BNAM oraz PINB nie byloby sukcesem, mimo, ze naklad pracy bylby mniejszy a wykrywalnosc wyzsza
        • don.kichote Re: a co jest wedlug ciebie sukcesem ??? 12.01.13, 14:59
          Uzyskanie skutecznego aktu oskarżenia.

          calun_torunski napisał:

          > bo ja na przyklad skladalem zawiadomienia ...

          I znów prywata, zafixowana na wroga - PiS.
          Wznieś się ponad to. Pytanie jest w zasadzie "globalne" i "techniczne" i dotyczy wszystkich służb zatrzymujących i przesłuchujących nie tylko za PiS-owskich czasów.
          • calun_torunski a co jest wedlug ciebie sukcesem ??? 14.01.13, 11:51
            > Uzyskanie skutecznego aktu oskarżenia.

            dziwne - wedlug mnie sukcesem to jest brak przestepstw - a nie akt oskarzenia dla kazdego

            > calun_torunski napisał:
            >
            > > bo ja na przyklad skladalem zawiadomienia ...
            >
            > I znów prywata, zafixowana na wroga - PiS.

            bzdura - nie zrozumiales

            > Wznieś się ponad to. Pytanie jest w zasadzie "globalne" i "techniczne" i dotyc
            > zy wszystkich służb zatrzymujących i przesłuchujących nie tylko za PiS-owskich
            > czasów.

            sciganie przestepcow powinno byc marginesem dzialalnosci panstwa

            w przypadku PiS byla to dzialalnosc sztandarowa - i wyjatkowo nieudolna
            w III Rzeszy lapowki byly karane smiercia - jednak bez lapowek nie byloby listy Schindlera - Schindler bowiem korumpowal wyjatkowo "bezczelnie" - np. za lapowke kupowal amunicje, ktora potem za lapowke sprzedawal w to samo miejsce jako produkcje swoich zakladow
            w panstwie PiS nie zlapano ani jednego lapowkarza - malo tego, sami poprzez chorobliwa centralizacje dopuszczali do rozrostu korupcji na skale calego miasta
      • norek.pl mało tego 11.01.13, 23:11
        wiekszośc tych krzykliwych pacanów nie potrafi wskazać ani jednego przepisu który został wtedy złamany...
        • volupte Re: mało tego 12.01.13, 12:41
          Wiesz że nie? Postepowanie CBA dopiero na tapecie. Moze są zarejestrowane wyjaśnienia na nośnikach magnetycznych. Świadkowie juz mowili o zastraszeniu i szantazu - dolek ,albo przyznanie. A na to przepisy pozwalają/
      • volupte Re: Smutne :-( 12.01.13, 12:29
        Smutne jest to ze są ludzie którzy jeszcze takie pytania zadają. Obecnie sa takie metody techniczne ze przyznanie sie do winy jest ,,psu na bude potrzebne". Nie chce mowić , nie chce skorzystac z laskawości sadu , to nie . Natomiast swiadek musi mowić prawde , bo inaczej jest zagrozony karą. I tyle , wystarczy zwolenniku stalinowskich metod?
        • don.kichote Nareszcie konkretna odpowiedź 12.01.13, 13:00
          choć nie do końca satysfakcjonująca, bo:

          volupte napisał:

          > Obecnie sa takie
          > metody techniczne ze przyznanie sie do winy jest ,,psu na bude potrzebne". N
          > ie chce mowić , nie chce skorzystac z laskawości sadu , to nie .

          Chcesz powiedzieć, że teraz, za PO, w związku z tymi "metodami technicznymi" - podejrzanych się już nie przesłuchuje(?), a ewentualnie przesłuchanie wygląda tak:

          -Przepraszam Pana bardzo. Będzie Pan zeznawał przeciw sobie i kolegom?
          - Nie
          - To dziękujemy Panu.


          i zostają wdrażane owe "metody techniczne"?

          > Natomiast swiadek
          > musi mowić prawde , bo inaczej jest zagrozony karą.

          A jeżeli mimo to kłamie, to te "metody techniczne" i w tym przypadku mają zastosowanie?

          > I tyle , wystarczy zwolenniku stalinowskich metod?

          Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem i wskaż miejsce w którym sugeruję choćby, że jestem "zwolennikiem stalinowskich metod"?
          Jeśli jednak masz kłopoty ze zrozumieniem pisanego to informuję, że zadałem tylko proste techniczne pytanie, na które jak na razie tylko Ty udzieliłeś jakiejś, w miarę rzeczowej, choć nie satysfakcjonującej mnie odpowiedzi.
          • volupte Re: Nareszcie konkretna odpowiedź 12.01.13, 15:05
            Twoje pytanie jest jednak rodzajem zgody na stosowanie stalinowskich , raczej nazwijmy to brutalnych metod uzyskania wyjasnień i przyznania. No niestety najczęściej funta klakow tak wyrwane zeznania sa warte.
            Musze cie rozczarować , na ogol przesluchania podejrzanych wygladaja tak jak napisales . nie ma wersalu ale jak nie chce zeznawac , to sie nie biją , czasem troche nastrasza czy zaszantazują , jeśli nie nagrywane. Pewnie zdarza sie że i obiją pysk , ale to tyczy raczej malolatow i na jakis podrzednych komisariatach.policjanci sie nie palą do bicia , bo za latwo stracic pracę , wola naublizać , zastraszać , szantazować itp. , to bezpieczniejsze , bo co podejrzany moze zrobić? Napisac skargę? No to co? Gdzie dowody?
            A środki techniczne sa obecnie poteżne , daktyloskopia, mikroslady czala wiedza kryminalistyczna wspiera prokurature. Ze sprawy sa spaprane to wina ludzi , ich tumiwisizmu itp.
            Swiadkom nie radze klamać , bo mozna wyrok zarobić. Sa przecież na ogol inni swiadkowie , są dokumenty i pewnie w kazdej sprawie różne materialy że klamstwa świadka się ujawniaja i co wtedy? Jesli juz nie chce powiedziec prawdy , to znacznie lepiej powiedziec - nie pamietam, nie widzialem - bo jak tu udowodnic ze zataja prawdę?
    • volupte Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 12:19
      jakimi metodami? Zadnymi. podejrzany ma prawo klamac , albo nic nie mówić, nie kumasz? Przyznanie w praworządnym kraju nie jest dowodem winy , to tylko element dowodowy. Skoro mówi nie , to do widzenia , albo do puszki jesli są dowody, a nie jak mozna domniemać ,,jaja w szufladę". To byś tez rozgrzeszyl? gdzie granicą? - w morde tak ,ale zeby wibic nie?
    • magnat.olejowy Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 13:05
      Ani zabawna ta prowokacja ani inteligentna.
      • don.kichote To nie jest prowokacja 12.01.13, 13:12
        magnat.olejowy napisał:

        > Ani zabawna ta prowokacja ani inteligentna.

        Odpowiedz - jeśli potrafisz - na pytanie (to tłustym drukiem) zawarte w poście tytułowym.
        Zapomnij o PiS-e, sprawie Garlickiego, skandalicznej wypowiedzi Ziobry i tej samej kategorii, wypowiedzi sędziego. Potraktuj, że tych spraw nie było, a skup się na samym pytaniu i odpowiedzi na nie.
        Tylko o to proszę.
        • magnat.olejowy Re: To nie jest prowokacja 12.01.13, 13:18
          Ponawianie pytania, na które zna się odpowiedź nie jest prowokacją? A czym jest?
          • don.kichote Musiała mi ta odpowiedź "umknąć" 12.01.13, 13:34
            Mógłbyś wskazać stosowny link?

            magnat.olejowy napisał:

            > Ponawianie pytania, na które zna się odpowiedź nie jest prowokacją? A czym jest
            > ?
    • calun_torunski CBA posiadalo srodki techniczne i finansowe, o kto 12.01.13, 13:07
      ktorych Elliot Ness mogl tylko pomarzyc

      ale oczywiscie CBA jako 100% policja polityczna nie mogla poprzestac na posluchach i podgladach - oni potrzebowali totalnej inwigilacji obywtaeli i potencjalnych przeciwnikow politycznych

      i gora urodzila mysz
    • boblebowsky Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 13:11
      don.kichote5 napisał(a):


      > Pytam poważnie, jak organy do tego powołane powinny postępować z podejrzanym
      > i o
      > przestępstwo, czy kłamiącymi świadkami, żeby nie narazić się na zarzut, że stos
      > ują
      > stalinowskie metody i jednocześnie osiągnąć sukces?
      >


      Przede wszystkim stosować się do KPK, zachować niezależność i stosować adekwatne do sprawy środki. Nie wiem dokładnie jak to miało miejsce w tym przypadku, ale wiem, że świadków na przesłuchanie można zwyczajnie wezwać, a nie wysyłać po nich od razu "czarnych", a później przesłuchiwać przez wiele godzin.



      > Czy w tym przypadku, polityczne rozgrywki służące do osiągnięcia doraźnej lecz
      > znikomej politycznej korzyści - pokazania kolejny raz, jaki to "Kaczyzm" był zł
      > y - nie doprowadzą do "wylania dziecka z kąpielą" i utraty wartości dużo ważnie
      > jszej, niż odniesiona z tej akcji korzyść a mianowicie poczucia sprawiedliwości
      > i bezpieczeństwa obywateli?

      Mam nadzieję, że wzorem pisiorków nie próbujesz wplątywać sędziego w rozgrywki polityczne.
      Sprawa G. różni się od innych spraw tego rodzaju prowadzonych obecnie, kontekstem politycznym. Wymiar sprawiedliwości wykonywał wówczas polityczne zamówienie ówczesnej władzy na "sukces", angażując w nią niewspółmierne do potrzeb środki, tak samo jak przy innych sprawach, typu "willa Kwaśniewskich".
      • magnat.olejowy Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 13:22
        Kiedy przed wielu laty dyskutowano w Sejmie nad ratyfikacją EKPC, stanowczo się jej sprzeciwiali posłowie ówczesnego środowiska ZChN z Marianem Piłką na czele. A argument był właśnie takie - nie wolno przyjmować jakichś zachodnich pięknoduchowskich zakazów tortur itp.,bo organy ścigania nie będą mogły pracować. Co zresztą było haniebną insynuacją wobec tychże organów (że niby wprowadzenie standardów konwencyjnych będzie je zmuszać do zmiany praktyki, jakoby niezgodnej z tymi standardami). Minęło 20 lat a ta sama głupota pozostała.
        • boblebowsky Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 13:25
          magnat.olejowy napisał:

          > Kiedy przed wielu laty dyskutowano w Sejmie nad ratyfikacją EKPC, stanowczo się
          > jej sprzeciwiali posłowie ówczesnego środowiska ZChN z Marianem Piłką na czele
          > . A argument był właśnie takie - nie wolno przyjmować jakichś zachodnich piękno
          > duchowskich zakazów tortur itp.,bo organy ścigania nie będą mogły pracować. Co
          > zresztą było haniebną insynuacją wobec tychże organów (że niby wprowadzenie sta
          > ndardów konwencyjnych będzie je zmuszać do zmiany praktyki, jakoby niezgodnej z
          > tymi standardami). Minęło 20 lat a ta sama głupota pozostała.

          Co dziwi bardziej, to to że argumentacje tę stosuje autor wątku który jest sympatykiem lewicy.
          • don.kichote Czy ja piszę po chińsku??? 12.01.13, 13:33
            boblebowsky napisał:

            > Co dziwi bardziej, to to że argumentacje tę stosuje autor wątku który jest symp
            > atykiem lewicy.

            Gdzieś Ty wyczytał, że argumentuję, czy choćby sugeruję iż jestem za stosowaniem "stalinowski metod" ?
            Przeczytaj post tytułowy, ale ze zrozumieniem!
            Prościej już, wyartykułować tego nie potrafię.
            • boblebowsky Re: Czy ja piszę po chińsku??? 12.01.13, 13:44
              don.kichote napisał:

              > boblebowsky napisał:
              >
              > > Co dziwi bardziej, to to że argumentacje tę stosuje autor wątku który jes
              > t symp
              > > atykiem lewicy.
              >
              > Gdzieś Ty wyczytał, że argumentuję, czy choćby sugeruję iż jestem za stosowanie
              > m "stalinowski metod" ?

              A gdzie jak tak twierdzę?
              • don.kichote Re: Czy ja piszę po chińsku??? 12.01.13, 14:00
                boblebowsky napisał:

                > A gdzie jak tak twierdzę?

                W odpowiedzi na post magnata.olejowego
                • boblebowsky Re: Czy ja piszę po chińsku??? 12.01.13, 14:09
                  don.kichote napisał:

                  > boblebowsky napisał:
                  >
                  > > A gdzie jak tak twierdzę?
                  >
                  > W odpowiedzi na post magnata.olejowego
                  >

                  Ale magnat też tego nie sugerował.
          • spokojny.zenek Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 19:16
            Ciebie jeszcze cokolwiek dziwi?
      • don.kichote Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 13:26
        boblebowsky napisał:

        > Przede wszystkim stosować się do KPK,

        Oczywiście wiesz, który przepis KPK został w tej konkretnej sprawie złamany - ale nie powiesz?

        > zachować niezależność i stosować
        > adekwatne do sprawy środki.

        Ogólniki! Dalej jestem w lesie i nic bliżej do satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie.

        > Nie wiem dokładnie jak to miało miejsce w tym przypadku,
        > ale wiem, że świadków na przesłuchanie można zwyczajnie wezwać, a nie wysy
        > łać po nich od razu "czarnych", a później przesłuchiwać przez wiele godzin.

        To w końcu wiesz, czy nie wiesz?
        Oczywiście, ogólnie rzecz biorąc, "świadków na przesłuchanie można zwyczajnie wezwać, a nie wysyłać po nich od razu "czarnych", a później przesłuchiwać przez wiele godzin" , tyle to i ja wiem.

        > Mam nadzieję, że wzorem pisiorków nie próbujesz wplątywać sędziego w rozgrywki
        > polityczne.

        Mnie osobiście wypowiedź sędziego się nie podobała i gdybym miał oceniać w skali 1 - 10, to wypowiedź Ziobry (ten Pan już nigdy nikogo nie zabije) oceniłbym na 10, a sędziego na min. 8.
        Czy to jest "polityczne wplątywanie"(?); moim zdaniem - nie.

        > Sprawa G. różni się od innych spraw tego rodzaju prowadzonych obecnie, kontekst
        > em politycznym. Wymiar sprawiedliwości wykonywał wówczas polityczne zamówienie
        > ówczesnej władzy na "sukces", angażując w nią niewspółmierne do potrzeb środki,
        > tak samo jak przy innych sprawach, typu "willa Kwaśniewskich".

        Tu oczywiście zgoda z tym tylko, że mimo całego politycznego aspektu tej sprawy, Garlicki niewinną owieczką nie jest.
        • boblebowsky Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 13:42
          don.kichote napisał:

          > boblebowsky napisał:
          >
          > > Przede wszystkim stosować się do KPK,
          >
          > Oczywiście wiesz, który przepis KPK został w tej konkretnej sprawie złamany - a
          > le nie powiesz?

          Czy ja gdzieś napisałem, że wiem? Skąd mi to wiedzieć, nie mam dostępu do akt tak jak sędzia, który stwierdził nieprawidłowości.

          > > zachować niezależność i stosować
          > > adekwatne do sprawy środki.

          > Ogólniki! Dalej jestem w lesie i nic bliżej do satysfakcjonującej odpowiedzi na
          > pytanie.

          Wybacz, ale celem moich odpowiedzi nie jest sprawianie ci satysfakcji. Podniosłem dwie istotne dla tej sprawy kwestie, a że nie pasują do twojej tezy, stały się automatycznie ogólnikami.


          > > Nie wiem dokładnie jak to miało miejsce w tym przypadku,
          > > ale wiem, że świadków na przesłuchanie można zwyczajnie wezwać, a nie wys
          > y
          > > łać po nich od razu "czarnych", a później przesłuchiwać przez wiele godzi
          > n.
          >
          > To w końcu wiesz, czy nie wiesz?

          A ty wiesz? Masz dokładnie taką wiedzę jak ja, tyle tylko że wyciągasz daleko idące wnioski, a kiedy ja ostrożnie piszę, że do końca nie wiem to się rzucasz.

          > Oczywiście, ogólnie rzecz biorąc, "świadków na przesłuchanie można zwyczajn
          > ie wezwać, a nie wysyłać po nich od razu "czarnych", a później przesłuchiwać pr
          > zez wiele godzin
          " , tyle to i ja wiem.
          >
          > > Mam nadzieję, że wzorem pisiorków nie próbujesz wplątywać sędziego w rozg
          > rywki
          > > polityczne.
          >
          > Mnie osobiście wypowiedź sędziego się nie podobała i gdybym miał oceniać w skal
          > i 1 - 10, to wypowiedź Ziobry (ten Pan już nigdy nikogo nie zabije) oceniłbym n
          > a 10, a sędziego na min. 8.
          > Czy to jest "polityczne wplątywanie"(?); moim zdaniem - nie.

          Z całym szacunkiem, ale twoja ocena i jej skala jest dla mnie mało istotna. Bardziej miarodajne wydają mi się opinie prawników, którzy w większości, poza tymi pisowskimi oceniają sędziego pozytywnie.


          > > Sprawa G. różni się od innych spraw tego rodzaju prowadzonych obecnie, ko
          > ntekst
          > > em politycznym. Wymiar sprawiedliwości wykonywał wówczas polityczne zamów
          > ienie
          > > ówczesnej władzy na "sukces", angażując w nią niewspółmierne do potrzeb ś
          > rodki,
          > > tak samo jak przy innych sprawach, typu "willa Kwaśniewskich".


          > Tu oczywiście zgoda z tym tylko, że mimo całego politycznego aspektu tej sprawy
          > , Garlicki niewinną owieczką nie jest.


          Nigdzie nie pisałem, że jest, tylko wręcz przeciwnie i to wielu wątkach.
    • zgred-zisko Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 14:27
      > [b]Pytam poważnie, jak organy do tego powołane powinny postępować z podejrzanym
      > i o
      > przestępstwo, czy kłamiącymi świadkami, żeby nie narazić się na zarzut, że stos
      > ują
      > stalinowskie metody i jednocześnie osiągnąć sukces?

      Odpowiedź jest dziecinnie prosta: zgodnie z prawem.
      Wszystkie procedury dotyczące zatrzymań, stosowania środków przymusu bezpośredniego, przesłuchań itp. są opisane w prawie. Nic tylko czytać i stosować.
      • don.kichote Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 14:49
        zgred-zisko napisał:

        > Odpowiedź jest dziecinnie prosta: zgodnie z prawem.

        Problem w tym, że wszędzie słyszę/czytam i "stalinowskich metodach" a nigdzie o przepisach/(przepisie) prawnych, które w tym przypadku złamane zostały.
        • boblebowsky Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 15:20
          don.kichote napisał:

          > zgred-zisko napisał:
          >
          > > Odpowiedź jest dziecinnie prosta: zgodnie z prawem.
          >
          > Problem w tym, że wszędzie słyszę/czytam i "stalinowskich metodach" a nigdzie o
          > przepisach/(przepisie) prawnych, które w tym przypadku złamane z
          > ostały.

          Zapomniałeś jeszcze w tym wszystkim uściślić, że sędzie nie stwierdził że posługiwano się stalinowskimi metodami, tylko że jemu działania CBA takowe przypominały, a to oznacza, ze nie chodziło mu pewnie o łamanie konkretnych przepisów prawa tylko o ogólny klimat jaki panował w śledztwie. Przypominam, też organy ścigania w okresie stalinowskim to nie tylko wyrywanie paznokci, ale przede wszystkim o atmosfera strachu.
          • scoutek Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 15:32
            boblebowsky napisał:
            > ogólny klimat jaki panował w śledztwie. Przypominam, też organy śc
            > igania w okresie stalinowskim to nie tylko wyrywanie paznokci, ale przede wszys
            > tkim o atmosfera strachu.

            dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie
            • boblebowsky Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 15:36
              scoutek napisała:

              > boblebowsky napisał:
              > > ogólny klimat jaki panował w śledztwie. Przypominam, też organy śc
              > > igania w okresie stalinowskim to nie tylko wyrywanie paznokci, ale przede
              > wszys
              > > tkim o atmosfera strachu.
              >
              > dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie
              >

              No, i wszystko zgodnie z prawem.
          • spokojny.zenek Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 19:25
            Nawet nie że przypominały, lecz że mogły się kojarzyć. A że mogły i że nie było to skojarzenie bezzasadne - to akurat poza sporem.
        • spokojny.zenek Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 19:24
          don.kichote napisał:

          > zgred-zisko napisał:
          >
          > > Odpowiedź jest dziecinnie prosta: zgodnie z prawem.
          >
          > Problem w tym, że wszędzie słyszę/czytam i "stalinowskich metodach" a nigdzie o
          > przepisach/(przepisie) prawnych, które w tym przypadku złamane z
          > ostały.

          No to chyba musiałeś słuchć niebywale selektywnie.

          EKPC w Polsce nie obowiązuje? Przepisy zakazujące nieludziego i poniżającego traktowania nie obowiązują? Nie ma w k.p.k przepisów zakazujących przesłuchiwania w warunkach wyłączających lub nawet ograniczających swobodę wypowiedzi? Konstytucję ktoś uchylił? Liczne osoby nie mówiły na ten temat? Na przykład prof. Rzepliński?
    • man_sapiens Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 14:49
      Zapytaj pierwszego lepszego prokuratora. Wzywa się świadka lub podejrzanego na przesłuchanie (listem). Do przesłuchania przygotowuje się (inne przesłuchania, dowody itd.) i przygotowuje jego plan. Na przesłuchaniu informuje się świadka / podejrzanego w jakiej sprawie i w jakim charakterze jest przesłuchiwany. Informuje się go o prawach i obowiązkach i upewnia, że je zrozumiał. Potem zadaje mu się pytania - przygotowane, ale także nowe, wynikłe z odpowiedzi świadka czy podejrzanego. W trakcie takiego przesłuchania można stosować szereg metod i tricków, których uczy się prokuratorów (nocnych przesłuchań tam nie ma, tak samo, jak straszenie zatrzymaniem) . Nie można też przesłuchiwać w charakterze świadka wiedząc, że dana osoba będzie oskarżona. Na końcu czyta się protokół i prosi o podpisanie.
      Tak działają profesjonaliści. To ciężka praca, wymaga talentu, umiejętności i wysiłku.
      Ciency partacze nauczyli się przesłuchiwania z filmów. Dla innych partaczy (w rodzaju Kamińskiego) to oni są profesjonalistami. Dirty Harry dla ubogich.
      • volupte Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 15:15
        To jest przerazajace . juz nie biją? To skad oni biora dowody i przyznania sie do winy? :-)
    • jola.iza1 Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 15:45
      Z poszanowaniem praw obywatelskich.
      Filmowo to powinieneś zauważyć-adwokat:)
    • tomek62.0 Re: Jeśli nie "stalinowskimi metodami", to jakimi 12.01.13, 23:05
      AMERYKANSKIMI na ktore ten psychopata kaminski sam sie powolywal !

      Miliardowy oszust gieldowy arestowany przez komando agentow w kominiarkach,zakuty w kajdanki na plecach !

      youtu.be/cEhySte3D08
      <iframe width="420" height="315" src="www.youtube.com/embed/cEhySte3D08" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka