Gość: tc
IP: *.marketscore.com / *.ia4.marketscore.com
20.08.04, 16:19
Prałat to ma klawe życie
Oraz wyżywienie klawe!
Przede wszystkim już o świcie
Dają mu do łóżka kawę,
A do kawy jajecznicę,
Gdy pod kołdrą gra w palanta,
To przynoszą mu w lektyce
Świeżutkiego ministranta.
Słychać bębny i fanfary,
Prezentują broń ułani:
- Posuń no się trochę, stary!
Mówi Chłopiec Nad Chłopcami.
Potem ruch się robi w izbach,
Prałat z łóżka wstaje letko,
Siada sobie w złoty zycbad,
Złotą goli się żyletką
I świeżutki, ogolony,
Rześko czując się i zdrowo
Wkłada ciepłe kalesony
I koszulkę flanelową.
A tu przyjemności same
Oraz niespodzianek wiele:
Przynoszą mu "Panoramę",
"WTK" i "Karuzelę",
"Fakty-Mity" i "Sportowca"
I skrapiają perfumami
I może grać w salonowca
z Wikarym i Ministrantami.
Salonowiec sport to miły,
Lecz prałacka pupa - tabu!
On ich może z całej siły,
A oni go muszą słabo...
Po obiedzie złota cytra
Gra prześliczną melodyjkę,
Prałat bierze z szafy litra
I odbija berłem szyjkę.
Potem spisek wykryć każe
Albo zaszlachtować stryjca...
...dobrze, dobrze być prałatem,
Choć to pedał i krwiopijca!