Dodaj do ulubionych

Wielki sukces rządowego programu invitro

27.06.14, 12:50
Ponad 100 dzieci urodziło się dzięki rządowemu programowi leczenia niepłodności metodą in vitro.
www.medexpress.pl/start/sukces-programu-in-vitro/45424/?utm_source=INIS&utm_medium=email&utm_campaign=Kontrola+w+szpitalu+prof.+Chazana.+S%C4%85+ju%C5%BC+pierwsze+wnioski+|+Pakiet+onkologiczny+na+ostatnim+zakr%C4%99cie
Co na to episkopat i lekarze z sumieniem?
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 12:56
      szatan zyskał 100 nowych sług ,jak mawia Terlikowski.
    • snajper55 Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 13:16
      l.george.l napisał:

      > Ponad 100 dzieci urodziło się dzięki rządowemu programowi leczenia niepłodności
      > metodą in vitro.

      Kolejna setka z bruzdami dotykowymi. A czy choć jedno ochrzczono?

      S.
      • inocom Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 13:22
        snajper55 napisał:

        > l.george.l napisał:
        >
        > > Ponad 100 dzieci urodziło się dzięki rządowemu programowi leczenia niepło
        > dności
        > > metodą in vitro.

        Trzeba by się spytać Nałęcza :)
    • szwampuch58 Re: te "invitro" nie lubi Oko 27.06.14, 13:27
      to pewne,kruca fix
    • lionold Re: "Co na to episkopat i lekarze z sumieniem?" 27.06.14, 18:45
      Obydwie te grupy to intelektualni, dyplomowani inwalidzi.
    • lionold Re: "Ponad 100 dzieci urodziło się dzięki ..." 27.06.14, 18:48
      Dobrze, że mają skazę na cole - wierni wyznawcy Najwyższego Miłosiernego szybko ich wyłowią i może nawet spalą na stosach.
      • snajper55 Re: "Ponad 100 dzieci urodziło się dzięki ..." 27.06.14, 20:25
        lionold napisał:

        > Dobrze, że mają skazę na cole - wierni wyznawcy Najwyższego Miłosiernego szybko
        > ich wyłowią i może nawet spalą na stosach.

        Dla ich dobra, oczywiście.

        S.
    • qqazz Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 18:52
      1. In Vitro ma niewiele wspólnego z leczeniem niepłodności, to metoda zapłodnienia pozaustrojowego.
      2. 100 prób sie udało a ile sie nie udało? Taż skuteczność tej metody to około 30% a jak problem jest po stronie kobiety to szansa na całkowite zrujnowanie jej zdrowia po terapii jest większa niz na sukces.


      pozdrawiam
      • aniechto.only Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 19:01
        qqazz napisał:

        > a jak problem jest po stronie kobiety to szansa na całkowite zrujnowanie je
        > j zdrowia po terapii jest większa niz na sukces.

        Bzdura.
        • qqazz Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 19:35
          Sam jesteś bzdura, chyba nie widziałeś zdrowej kobity która po kolejnym in vitro potrzebuje wiadra leków zeby w ogóle zyć. To jest to ryzyko, ze po intensywnej terapii hormonalnej organizm całkowicie się rozregulowuje na wszystkie strony i juz nie ma szansy na nic.
          A około 30% skutecznosci metody In Vitro to fakt.


          pozdrawiam
          • wariant_b Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 20:12
            > Sam jesteś bzdura, chyba nie widziałeś zdrowej kobity która po kolejnym in vitro...

            Zdrowa kobita raczej nie korzysta z in-vitro.
            A zanim skorzysta - próbowane są inne metody. Bez powodzenia, oczywiście.

            Pobieranie większej liczby komórek jajowych i zamrażanie zarodków podyktowane
            jest również między innymi chęcią uniknięcia dodatkowych terapii hormonalnych.
            Jakoś w tym przypadku nie słychać ze strony KK głosów troski o zdrowie kobiety.
            Zresztą liczba podejmowanych prób zapłodnienia jest ograniczona.

            Przy okazji - nieskuteczne leczenie bezpłodności jest przyczyną wielu zaburzeń,
            zwłaszcza natury psychicznej, więc wiaderko leków też może być potrzebne.
            Szacuje się, że koszt leczenia w przypadku wykorzystania in-vitro i bez niego
            jest zbliżony, natomiast skuteczność jest nieporównywalna.
            • qqazz Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 21:10
              In Vitro nie leczy niepłodności, to tylko metoda zapłodnienia pozaustrojowego z szansa na sukces.
              Problem z zajsciem moze być rózny, czasem zwyczajnie chodzi o to ze w cyklu trzeba sie wstrzelić z dokładnościa co co kilku godzin, w takim przypadku terapia zastępujaca próby, moze sie bardzo źle skończyć.
              Mnie z Żoną zajęło to jakies 4 lata a w tym czasie zdarzyły sie 2 poronienia i nawet do głowy nam nie przyszło kombinowanie z In Vitro, koleżanki żony spróbowały, jedna ma fajnego chłopaka, druga po 3 próbach codziennie łyka wiadro leków zeby zyć, po tym jak jej sie zdrowie rozregulowało została sama, bez nawet kropli nadziei na cokolwiek a nie ma nawet 40 lat.


              pozdrawiam
              • aniechto.only Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 21:37
                > Mnie z Żoną zajęło to jakies 4 lata a w tym czasie zdarzyły sie 2 poronienia i
                > nawet do głowy nam nie przyszło kombinowanie z In Vitro, koleżanki żony spróbow
                > ały, jedna ma fajnego chłopaka, druga po 3 próbach codziennie łyka wiadro leków
                > zeby zyć, po tym jak jej sie zdrowie rozregulowało została sama, bez nawet kro
                > pli nadziei na cokolwiek a nie ma nawet 40 lat.

                Moje gratulacje dla Ciebie i małżonki. Udało się- super . Ale proszę ,nie baw sie w pania Gozdzikową. Nie uogulniaj przypadku swojego i koleżanki na wzsytstkich.
                • volupte Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 28.06.14, 22:47
                  Udało sie ? Nic sie nie udało , strzał z boku i super.;-)
              • aniechto.only Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 21:42
                Co do procentów- od 25%- 40%, nie ma dokładnych statystyk. Niektóre nowotwory mają taki sam procent wyleczeń. To co , niech się leczą za swoje?
                • qqazz Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 21:52
                  Statystyki są, około jedna na trzy próby kończy się powodzeniem, zresztą sam przyznajesz, że to 25 do 40 %.
                  Poza tytm problem z zajsciem w ciaze (niekoniecznie bedący problemem z płodnoscia) to coś innego niz nowotwór, nieleczony nowotwór zabija, leczenie tylko pomoze, problem z zajściem w ciaze pozostaje problemem z zajsciem w ciazę, leczenie czy pomoc moze pomóc ale moze tez zaszkodzić.


                  pozdrawiam
                  • aniechto.only Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 22:17
                    Nieplodnośc jest chorobą a nie problemem. Zgodnie z Twoja logika nowotwór to problem komórki z nadmiernym namnażaniem a nie choroba. Nieleczony nowotwor zabija , fakt No ale taki zez- nie zabija ,choroba to nie jest, tylko drobny problem estetyczny. Leczenie nie zawsze pomaga , operacja może sie skończyc utrata wzroku. Skasujmy leczenie na NFZ.
              • wariant_b Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 22:32
                qqazz napisał:
                > In Vitro nie leczy niepłodności...

                No i co z tego - wycięcie guza nie leczy raka, a amputacja nie leczy gangreny...
                Rozwiązuje problem, który jest może nawet bardziej natury psychicznej,
                bo adopcja jest niemal w stu procentach skuteczna.

                > Problem z zajsciem moze być rózny, czasem zwyczajnie chodzi o to ze w cyklu
                > trzeba sie wstrzelić z dokładnościa co co kilku godzin...

                Nie stosuje się in-vitro w takich przypadkach, no chyba, że w prywatnych gabinetach.
                Ale w prywatnych gabinetach to nawet Piecha i Chazan usuwali ciąże.
              • man_sapiens Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 30.06.14, 13:08
                @qazz
                Moje znajome małżeństwo stosowało metody "naprologii" i okazało się, ze to jeszcze gorsze od in-vitro.
                On jest po operacji nowotworu mózgu, ma sparaliżowaną połowę ciała, ona wylądowała w psychiatryku. Wniosek: Naprologia jest gorsza od in-vitro. Żadne wiadro ani nawet TIR leków nie pomoże w leczeniu skutków tej nieludzkiej metody, wykańcza każdego, który jej spróbuje. Nowotwory, choroby psychiczne.

                > In Vitro nie leczy niepłodności, to tylko metoda zapłodnienia pozaustrojowego z
                > szansa na sukces.
                Co to jest niepłodność, według ciebie?
                Jeżeli kobieta zachodzi w ciążę i nie może jej utrzymać (powtarzające się poronienia), to żadne in-vitro jej nie pomoże i lekarz takiej pary do in-vitro na pewno nie zakwalifikuje, bo organizm kobiety odrzuci embrion stworzony poza jej organizmem tak samo jak ten, który powstał w jajowodzie.
                In vitro stosuje się wtedy, kiedy nie jest możliwe zapłodnienie w sposób naturalny, np. przy niepłodności spowodowanej niedrożnością jajników. Krótko mówiąc: nie bredź.
    • hordol to uchroni Polskę przed zapaścią demograficzną 27.06.14, 18:56
      jaka nastąpi za 20 lat.
    • wariant_b Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 19:14
      Trudno jeszcze mówić o wielkim sukcesie. To tylko 2300 ciąż po roku programu.
      Ale przynajmniej przełamano wpływ Kościoła przeciwnego zapłodnieniu in-vitro.
      • aniechto.only Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 22:38
        > Trudno jeszcze mówić o wielkim sukcesie. To tylko 2300 ciąż po roku programu.

        Według szacunków w Polsce wykonuje się ok 9 tys zabiegów in vitro rocznie. 2300 ciąż dzięki rządowemu programowi na tym tle to całkiem imponująca liczba.
        • wariant_b Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 27.06.14, 22:53
          aniechto.only napisała:
          > Według szacunków w Polsce wykonuje się ok 9 tys zabiegów in vitro rocznie.
          > 2300 ciąż dzięki rządowemu programowi na tym tle to całkiem imponująca liczba.

          Tak, zwłaszcza że przy ogólnej skuteczności metody można mniemać, że prawie
          zanikły płatne zabiegi, a jeśli nawet, to dotyczą w dużym stopniu sytuacji, kiedy
          nie ma wskazań medycznych do in-vitro, ale jest wola i pieniądze, bądź tak silna
          presja środowiskowa, że lepiej dopłacić, niźli miałoby się wydać.

          Ale patrząc inaczej - w Stanach ok. 1.5% porodów to są dzieci z in-vitro.
          Faktycznie mogłoby być ich dwa do trzech razy więcej - problemy z płodnością
          stają się powoli chorobą cywilizacyjną, zwłaszcza u mężczyzn.
          U nas ilość par decydujących się na dziecko w taki sposób, jest jeszcze
          stosunkowo niska, a rzekłbym nawet, że za niska. Ważne, że coś ruszyło.
    • dobry-termin Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 28.06.14, 22:19
      in vitro nie jest LECZENIEM niepłodności.
      Przy takiej wiedzy... doprawdy...o czym tu dyskutować ?
      • m.c.hrabia Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 28.06.14, 22:37
        Przy takiej wiedzy... doprawdy...o czym tu dyskutować ?

        no to po cuja się wpisujesz?
      • snajper55 Re: Wielki sukces rządowego programu invitro 30.06.14, 08:59
        dobry-termin napisał(a):

        > in vitro nie jest LECZENIEM niepłodności.

        A przeszczep serca nie jest leczeniem choroby wieńcowej. Ba, branie tabletek na nadciśnienie nie jest leczeniem nadciśnienia a branie insuliny nie jest leczeniem cukrzycy.

        S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka