aby
17.02.15, 22:44
Komentując w programie "Po dwudziestej (TVP Info) odrzucenie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odwołania polskiego rządu w sprawie torturowania więźniów CIA w Polsce wszyscy przedstawiciele głównych partii politycznych - łącznie z p. Zemke (SLD) - wielokrotnie używali w odniesieniu do Abu Zubaydy i Abd al-Nashiri określenia "terroryści". P. Paweł Zalewski (PO) nawet stwierdził z naciskiem, że co do tego, że to "terroryści" nie ma żadnych wątpliwości.
Jest to oczywiste i bezczelne kłamstwo. Wszystkie dokumenty Trybunału Praw Człowieka i doniesienia w prasie międzynarodowej, BBC, itd. ZAWSZE określają tę dwójkę jako "podejrzanych o terroryzm" i podkreślają, że władze amerykańskie wycofały się ze wszystkich wstępnych zarzutów już w 2010 roku. Cf. truth-out.org/news/item/10884-us-walks-back-terrorist-claims-against-high-value-detainee-abu-zubaydah.
Prowadząca program p. Lewicka, zazwyczaj tresująca gości, popisując się jak natrętny prymus, tym razem udawała głupiego.
Na koniec p. Waszczykowski (PIS) wywodził, że w obronie 'naszych wielkich zachodnich wartości' musimy być gotowi na wszystko i 'nie wstydzić się pobrudzenia rąk' (t.j. w tym przypadku - torturowania ludzi z łapanki). Nikt - nie wyłączając p. Zemke (SLD) - nie zaoponował, choćby gestem!
Wydaje się, że polska klasa polityczna im bardziej chełpi się swoją moralną wyższością (p. Zalewski wywodził, że Rosja to jakaś poślednia, gorsza cywilizacja) tym niżej upada.