Dodaj do ulubionych

Pisiesyny, wyślijcie gnoma do

22.05.22, 12:30
sklepu, niech kupi to samo co parę lat temu, gdy ruszył na zakupy z becią kloconogą, no i kamer było bez liku, teraz łach cmentarny ani się nie ruszy, ani nie wie co ile kosztuje, bo karmę mu sypią do korytka, dla jakiegoś głupka masło nie jest drogie, niech ten przygłup powie to emerytce, albo renciście, o mam, to karczewski, dla którego łukaszenka jest "niezwykle ciepłym człowiekiem".
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Pisiesyny, wyślijcie gnoma do 22.05.22, 12:31
      A on żyje jeszcze?
      • czan-dra Re: Pisiesyny, wyślijcie gnoma do 22.05.22, 12:42
        Nie ogłosili żałoby, czyli nadal zużywa bezcenny tlen, a to że się schował na strychu w szafie, nie dziwi, przecież fiutin może go osobiście zaatakować i połamać mu płetewki.
        • yoma Re: Pisiesyny, wyślijcie gnoma do 22.05.22, 13:49
          Szkoda.
      • mienkiszon Marzycielka 22.05.22, 14:25
        yoma napisała:

        > A on żyje jeszcze?
        >

        No cóż pomarzyć można
    • don.kichote Re: Pisiesyny, wyślijcie gnoma do 22.05.22, 12:44
      Dodam, że to "niedrogie" masło waży 200 gram, nie 250 jak się zapewne panu byłemu marszałkowi wydaje...
      • pies.na.czarnych Re: Pisiesyny, wyślijcie gnoma do 22.05.22, 13:09
        Kupił jakiś najtańszy szajs. W dodatku mała kostka 200g. Jestem ciekaw czy je zjadł, czy wyrzucił do kosza.
        Maslo 200g. Taki sam myk robią w polskich sklepach zagranicą. Na pierwszy rzut oka jest tańsze :)
      • j-k margaryna jest zdrowsza od masla 22.05.22, 15:46
        don.kichote napisał:
        > Dodam, że to "niedrogie" masło waży 200 gram, nie 250


        margaryna jest zdrowsza od masla - sam zobacz:

        www.facebook.com/DietetykaNieNaZarty/photos/a.1414116618617835/4494857303877069/?type=3
        • pies.na.czarnych Re: margaryna jest zdrowsza od masla 23.05.22, 12:30
          > margaryna jest zdrowsza od masla - sam zobacz:

          I dlatego jest droższa od masła :)
          • yoma Re: margaryna jest zdrowsza od masla 23.05.22, 13:01
            Kiedyś margarynę robiło się z wielorybiego sadła. Ta, którą znamy, to produkt zastępczy dla ubogich ;)
      • pozytonium Gram nie jest jednostką wagi. 23.05.22, 10:02
        don.kichote napisał:

        > Dodam, że to "niedrogie" masło waży 200 gram, nie 250 jak się zapewne panu byłe
        > mu marszałkowi wydaje...

        Gram nie jest jednostką wagi, tą jednostką jest newton. Weźmiesz tą samą kostkę masła ma Księżyc i okaże się, że ci 5/6 masy ubyło:)))). A taki ubytek to wielkie bum E=mc^2.

        Masa kostki masła została zmieniona, już jakieś 30 lat temu.
        • horpyna4 Re: Gram nie jest jednostką wagi. 23.05.22, 10:32
          Nie ma czegoś takiego, jak "jednostka wagi". Jest jednostka masy i jednostka siły (a więc i ciężaru). Ciężar w mowie potocznej jest mylony z masą, ale skoro na opakowaniu jest 200 g, a nie 200 G, to chodzi o masę, a nie ciężar. Na księżycu zmienia się ciężar, a nie masa: nie ma to nic wspólnego z jakimś "bum", bo masa pozostaje niezmieniona. Nawiasem mówiąc, podstawowa jednostka masy w układzie SI, to kilogram.

          Co do masy kostki masła, to nie została ona zmieniona 30 lat temu. Po prostu producenci zaczęli robić kostki mniejsze, niż dawne 250 g (żeby drastycznie nie podnosić ceny kostki), a zaczęło się to już w mleczarniach za PRL. Bywało 200 g, ale i 225 g; ludzie rzadko czytali te napisy.

          Teraz każdy producent robi masło w takich kostkach, w jakich chce. Np. osełka górska Sobika ma masę 300 g.
          • pozytonium Re: Gram nie jest jednostką wagi. 23.05.22, 11:05
            horpyna4 napisała:

            > Nie ma czegoś takiego, jak "jednostka wagi". Jest jednostka masy i jednostka si
            > ły (a więc i ciężaru). Ciężar w mowie potocznej jest mylony z masą, ale skoro n
            > a opakowaniu jest 200 g, a nie 200 G, to chodzi o masę, a nie ciężar. Na księży
            > cu zmienia się ciężar, a nie masa: nie ma to nic wspólnego z jakimś "bum", bo m
            > asa pozostaje niezmieniona. Nawiasem mówiąc, podstawowa jednostka masy w układz
            > ie SI, to kilogram.

            Toż o tym piszę. Wagę można wyrażać w jednostkach siły, ale nie masy.
            Masa jest wielkością arbitralną. Kostka masła ma masę 250 g i na Ziemi i na Księżycu. W Kosmosie bez przyśpieszenia, to także 250 g.

            > Co do masy kostki masła, to nie została ona zmieniona 30 lat temu. Po prostu pr
            > oducenci zaczęli robić kostki mniejsze, niż dawne 250 g (żeby drastycznie nie p
            > odnosić ceny kostki), a zaczęło się to już w mleczarniach za PRL. Bywało 200 g,
            > ale i 225 g; ludzie rzadko czytali te napisy.
            >
            > Teraz każdy producent robi masło w takich kostkach, w jakich chce. Np. osełka g
            > órska Sobika ma masę 300 g.

            Dawniej masa osełki to było 1/3 kg.

            Drugą taką rzeczą, która mnie bawi to przychodzi baba do zieleniaka i chce kilo ziemniaków = 1000 ziemniaków.
            Oczywiście sprzedawca daje jej kg. Pokazuje to tylko, że ludziki, choć wzrasta odsetek magistrów Buzka, nie mają wiedzy. Kilo, mol itd. są przedrostkami (mnożnikami) liczności.
    • dbender Kiedy to było jak kupował z Becia? 22.05.22, 12:47
      czan-dra napisał:

      > sklepu, niech kupi to samo co parę lat temu, gdy ruszył na zakupy z becią kloco
      > nogą, no i kamer było bez liku, teraz łach cmentarny ani się nie ruszy, ani nie
      > wie co ile kosztuje, bo karmę mu sypią do korytka, dla jakiegoś głupka masło n
      > ie jest drogie, niech ten przygłup powie to emerytce, albo renciście, o mam, to
      > karczewski, dla którego łukaszenka jest "niezwykle ciepłym człowiekiem".
      >
      >

      Kiedy to było jak kupował z Becia?
      • czan-dra Re: Kiedy to było jak kupował z Becia? 22.05.22, 12:52
        W 2011 roku zawieźli go do osiedlowego sklepiku, i łaził razem z pobożną becią, i "kupowali" jak by ich szatan opętał, zakupy jak dla bogatych, kartofle, chleb, jajka, pierś z kuraka, więcej nie pamiętam.
        • yoma Re: Kiedy to było jak kupował z Becia? 22.05.22, 13:49
          Dwa kuraki kupił i dwa kilo cukru, czyli obiad. I wysępił na to 200 zł od bećki, bo swoich "zapomniał".
          • pies.na.czarnych Re: Kiedy to było jak kupował z Becia? 22.05.22, 14:08
            > wysępił na to 200 zł od bećki, bo swoich "zapomniał"

            To jest u nich rodzinne. Jestem ciekaw czy oddali Sikorskiemu stówę, którą "pożyczył" Lesiu na tacowe?:)
            • yoma Re: Kiedy to było jak kupował z Becia? 22.05.22, 14:09
              Coś mi się majaczy, że ktoś kiedyś spytał, a Sikorski na to: a, machnąłem ręką.

              Ale Sikorski też pisior, zostało w Rodzinie ;)
              • pies.na.czarnych Re: Kiedy to było jak kupował z Becia? 23.05.22, 12:32
                :)
          • horpyna4 Re: Kiedy to było jak kupował z Becia? 23.05.22, 12:37
            Ziemniaczki do tego obiadu też kupił. Poza tym chyba chleb. Może jeszcze jabłka, jaja, cukier i mąkę... ale jakoś trudno mi wyobrazić sobie to własnoręczne robienie szarlotki.
    • hordol Re: Pisiesyny, wyślijcie gnoma do 22.05.22, 15:54
      pierdolisz
      • yoma Re: Pisiesyny, wyślijcie gnoma do 22.05.22, 15:56
        Hordolisz.
    • hordol Re: Pisiesyny, wyślijcie gnoma do 23.05.22, 12:20
      nie lubisz poniedziałków jak widzę....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka