Dodaj do ulubionych

Niemiec płakał jak sprzedawał.

23.05.26, 06:46
www.youtube.com/shorts/S3CJPRcAfHoPS
Za Leopardy na początku policzyli taniej:
www.youtube.com/watch?v=4jvJ0AcHbew&t=29s
Może weźmy jeszcze wiatraki?
wgospodarce.pl/informacje/150730-skandal-niemcy-wywoza-zuzyte-turbiny-wiatrowe-do-europy-wschodniej
globenergia.pl/nielegalne-odpady-z-niemiec-pochodzily-z-elektrowni-wiatrowej/
Obserwuj wątek
    • no-popis Re: Niemiec ocenia Polaków po tuskoidach 23.05.26, 07:56
      niepoprawnylogin1980 napisał:

      > www.youtube.com/shorts/S3CJPRcAfHoPS
      > Za Leopardy na początku policzyli taniej:
      > www.youtube.com/watch?v=4jvJ0AcHbew&t=29s
      > Może weźmy jeszcze wiatraki?
      > wgospodarce.pl/informacje/150730-skandal-niemcy-wywoza-zuzyte-turbiny-wiatrowe-do-europy-wschodniej
      > globenergia.pl/nielegalne-odpady-z-niemiec-pochodzily-z-elektrowni-wiatrowej/
      Wpierw co do tzw wiatraków.
      Polskie lobby wiatrakowe jest bardzo bogate co wyjaśnia tajemnicę ich mozy aby kupić sobie rząd Tuska i parlamentarzystów kloakolicji i np wstawić do ustawy obniżającej ceny energii elektrycznej, malutki fragmencik tak niz gruszki, ni z pietruszki, o zmniejszeniu limitu odległości siłowni wiatrowej od zabudowań jakby jedno z drugim miał coś wspólnego.
      Z czego wynika to bogactwo? Właśnie z tego czego dotyczy ta publikacja o starych siłowniach wiatrowych "wysyłanych" do Europy Wschodniej.
      To nie Niemcy nam wysyłają!
      To my kupujemy i to się dzieje od około 25 lat.
      Na czym polega ten mechanizm?
      Były dotacje do siłowni wiatrowych ze środków unijnych a jakże. Były kredyty preferencyjne i gwarantowane przez państwowe banki i ..... Niemiecki pośrednik wystawiał fakturę za nowy wiatrak , bank płacił, dotacja była zwalniana a przyjeżdżał wyeksploatowany wiatrak , który realnie kosztował 5 % nowego.
      Niemiecki inwestor był zadowolony bo nie poniósł kosztu utylizacji, niemiecki pośrednik i polski "inwestor w OZE" byli zadowoleni bo grubo zarobili a za to wszystko tak naprawdę w 100 % zapłaciła Unia i polskie państwowe. banki. To była tak wielka kasa, że stać ich było na kupowanie rządu, polityków, prokuratorów i sędziów.
      Jest ogólne pytanie dlaczego tak Niemcy robią.
      Po pierwsze dla biznesu.
      Po drugie to mają nas za gorszy naród, który się im chętnie podporządkowuje, aby nie powiedzieć gorzej, i który chętnie kradnie publiczne pieniądze. Jak mogą mieć jednak inne wnioski jak ich kontakt z Polską to kontakt z takimi tuskoidami, którzy aby zarabiać to gotowi byli im zakładać marynarki na plecy, podejmować decyzje sprzeczne z interesem RP i całować w rękę.
      • x2468 Re: Niemiec ocenia Polaków po tuskoidach 23.05.26, 08:55
        www.alamy.de/stockfoto-polnischen-staatsprasidenten-lech-kaczynski-verabschiedet-sich-bundeskanzlerin-angela-merkel-durch-kussen-ihre-hand-in-mettlach-am-5-dezember-2006-70055347.html
        • no-popis Re: Niemiec ocenia Polaków po tuskoidach 23.05.26, 09:32
          x2468 napisał:

          >
          Kiepski fotomontaż,
          • opa34 Re: Niemiec ocenia Polaków po tuskoidach 23.05.26, 09:41
            Tja przyglupie pisowski:Gest pocałunku w rękę był pokazywany w mediach tylko w przypadku Jarosława Kaczyńskiego podczas spotkania z Merkel w Warszawie w 2016 r.
            • no-popis Re: Niemiec ocenia Polaków po tuskoidach 24.05.26, 06:50
              opa34 napisał(a):

              > Tja przyglupie pisowski:Gest pocałunku w rękę był pokazywany w mediach tylko w
              > przypadku Jarosława Kaczyńskiego podczas spotkania z Merkel w Warszawie w 2016
              > r.
              To jest fejk i to widać, amebo umysłowa.
    • x2468 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 09:00
      player.radiozet.pl/Podcasty/Machina-wladzy/Afera-wokol-Zondacrypto.-Petru-gorzej-niz-piramida-finansowa/(offset)/1
      • niepoprawnylogin1980 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 10:08
        A co to ma wspólnego z tematem?
        Odwracasz uwagę czy jak zwykle Radio Erewań- cokolwiek choćby nawet KOmpletnie nie na temat?
        • x2468 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 23:29
          Stosuję twoją metodę, powinieneś być szczęśliwy.
          • niepoprawnylogin1980 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 23:47
            Gdzie konkretnie stosuję taka metodę?
    • opa34 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 09:06
      Tak to jest jak Polak "kombinuje "
      "W toku postępowania okazało się, że za proceder były odpowiedzialne dwie polskie firmy. Jedna z nich została już ukarana. Postępowanie co do drugiej jest w toku. Oba przedsiębiorstwa zajmują się transgranicznym przemieszczaniem odpadów również z innych krajów.:
      • no-popis Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 09:34
        opa34 napisał(a):

        > Tak to jest jak Polak "kombinuje "
        > "W toku postępowania okazało się, że za proceder były odpowiedzialne dwie polsk
        > ie firmy. Jedna z nich została już ukarana. Postępowanie co do drugiej jest w t
        > oku. Oba przedsiębiorstwa zajmują się transgranicznym przemieszczaniem odpadów
        > również z innych krajów.:
        Jeżeli już to jak Polak z Niemcem kombinuje. Zarówno po tej jak i po tamtej stronie ale Ty jesteś zaprogramowany jak kiepska AI na sekowanie Polaków.
      • niepoprawnylogin1980 Czyli wyłączna wina Polaków? 23.05.26, 10:23
        POtem się oburzają kiedy sugeruje się im niemieckie KOnotacje:)
    • stasi1 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 09:50
      Tylko aż dziw że powolujesz się na to co piszą niemieckie gazety.
      • niepoprawnylogin1980 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 12:11
        Wiele mediów, banków, sieci handlowych, montowni itd itp w Polsce jest niemieckich.
        A jeszcze naszą obronność mamy uzależnić od ue, w której odwieczni "przyjaciele" potrafia nad wyraz skutecznie ralizowac swe interesy (choćby ostatnio Mrecosour).
        Może czas wyciągnąc nieco bardziej pogłębione wnioski?
        • opa34 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 12:36
          "Wiele mediów, banków, sieci handlowych, montowni itd itp w Polsce jest niemieckich.:
          To ma byc wina Niemcow?
          • niepoprawnylogin1980 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 15:19
            Nie.
            To ich zasługa.
            A w ogóle to Polacy PO winni być szczęśliwi, ze odwieczni "przyjaciele" na ta chwilę realizują swą politykę
            z tym samym wektorem ale w zupełnie inny sposób niż za czasów II wojny światowej.
        • pies.na.czarnych Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 23.05.26, 12:36
          > Wiele mediów, banków, sieci handlowych, montowni itd itp w Polsce jest niemieckich.
          A jeszcze naszą obronność mamy uzależnić od ue,

          Niemcy to nie są również EU?

          > Może czas wyciągnąc nieco bardziej pogłębione wnioski?

          No to dawaj te pogłębione wnioski! Sam wszystko chcesz robić, tak jak to było za króla Ćwieczka?
          • niepoprawnylogin1980 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 26.05.26, 10:20
            Pomiędzy KOlonizacją a "królem Ćwieczkiem" jest coś jeszcze.
        • stasi1 Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 24.05.26, 14:02
          To chyba dobrze? Ale znając ciebie pewnie bys wolał aby polski robotnik był na bezrobociu zamiast dorabiać niemca
      • no-popis Re: Niemiec płakał jak sprzedawał. 26.05.26, 11:07
        stasi1 napisał:

        > Tylko aż dziw że powolujesz się na to co piszą niemieckie gazety.

        Dziwić się mogą tylko ludzie myślący PrOsto :
        arab jest zły a katolik uczciwy. Niemiec jest dobry lub zły a Amerykanin to agresor itp itp
        Stasi, wyobraź sobie, żę również w Niemczech, jak i w Polsce są różne media, różne gazety, różne środowiska. Nie wszyscy mają tak szablonowe i ksenofobiczne jeżeli chodzi o politykę poglądy jak Ty.
        Niedawno czytałem badania gdzie pisiaki częście oglądali np TVN24 i inne media nie z ich opcji a tuskoidy jak Ty tylko i wyłącznie TVN, Tok Fm i unikali wszelkich innych ....to Ty ! :)
    • neuroleptyk Bzdury 23.05.26, 13:12
      niepoprawnylogin1980 napisał:

      > Może weźmy jeszcze wiatraki?
      > wgospodarce.pl/informacje/150730-skandal-niemcy-wywoza-zuzyte-turbiny-wiatrowe-do-europy-wschodniej
      > globenergia.pl/nielegalne-odpady-z-niemiec-pochodzily-z-elektrowni-wiatrowej/

      Śmieciowe artykuły, np. w pierwszym:

      Wiele z nich nie nadaje się do recyklingu i trafia do wątpliwych miejsc w Europie Wschodniej. Oto brudny interes.

      Wszystkie się nadają do recyklingu w wysokim stopniu, wiemy to z analizy cyklu życia − LCA.
      Można utylizować nawet stare łopaty w procesie produkcji cementu. Materiały z których są zbudowane turbiny nie są toksyczne lub łatwopalne. Są jeszcze betonowe fundamenty, które stanowią większość masy instalacji, które liczy się z reguły oddzielnie, a nie jako część turbiny. Czy ktoś martwi się betonem? Beton to głównie pokruszona skała związana cementem. Oszacowano, że w 2020 roku było około 590 miliardów ton wbudowanego betonu w naszej cywilizacji, tj. w budynkach i innych obiektach, a wszystko to ma też skończoną żywotność, która jest raczej dużo mniejszą od żywotności egipskich piramid. Jeśli założymy średnią żywotność wbudowanego betonu na 200 lat, to dla stanu równowagi masy 590 miliardów ton potrzeba średnio 2,95 miliarda ton/rok lub średnio około 337 tysięcy ton betonu na godzinę. Jeśli dla jakiegoś zakątka świata przyjmiemy zaledwie 1/10000 łącznej masy, to badal średnio mamy potok 33,7 tony betonu na godzinę.

      The in-use stock of concrete (i.e., concrete that is currently used in buildings and infrastructure) amounted to approximately 590 Gt (76 t per capita) in 2020. It is worth noting that this in-use stock is significantly larger than that of other widely used bulk materials, such as steel, aluminum, paper, and plastic.

      www.cell.com/iscience/fulltext/S2589-0042(23)00859-3
      Było to szczególnie widoczne w małym miasteczku niedaleko granicy z Czechami: jedenaście ciężarówek w środku nocy wyładowało ponad 90 ton złomu – w tym łopaty wirników z Niemiec. „Myśleli, że to koniec świata” – relacjonuje Barbora Šišková, burmistrz Jiříkova. Kilka tygodni później przyjechało więcej ciężarówek, znów z częściami do turbin wiatrowych - pisze portal kresy

      Szczególnie widoczne i cytat "jedenaście ciężarówek w środku nocy wyładowało ponad 90 ton złomu".... To naprawdę wstrząsające info! Przecież każdy obeznany wie, że złomu nie da się wogóle poddać recyklingowi i to najbardziej toksyczny odpad jaki może być!

      Teraz małe porównanie skal.

      1) Jedna turbina morska o mocy 15 MW wraz z fundamentami to masa około 3000 ton, fundamentem jest w tym przypadku często po prostu ogromna stalowa rura wbijana w dno morza. Farma wiatrowa o mocy 990 MW z turbinami Vestas V236-15 MW, wliczając: kable, substacje, itd., ma łączną masę około 278 tysięcy ton. 78,4 % masy to stal, 7,2 % to miedź i stopy, 5 % to materiały polimerowe, 3,5 % to szkło i kompozyty karbonowe, reszta inne. Taki skład materiałowy oznacza wysoki stopień potencjału recyklingu, szczególnie gdy większość masy skoncentrowana jest w stalowej wieży i fundamentach, czyli elementach wysoko jednorodnych pod względem materiałowym. Przyjmyjąc współczynnik wykorzystania mocy równy 0,45 otrzymujemy dla takiej instalacji około 421 MWh/t, lub 421 kWh/kg. Dla 90 % recyklingu otrzymujemy 4210 kWh/kg materiałów nie poddanych recyklingowi. Dla porównania średnio gospodarstwa domowe w Polsce zużywają rocznie około 2000 kWh energii elektrycznej, więc z recyklingiem wychodzi równoważność około 0,5 kg na rok, a bez recyklingu około 5 kg na rok. W Unii Europejskiej w 2024 roku na wysypiska trafiło 110 milionów ton odpadów komunalnych, 50 kg per capita, łącznie powstało 234 kg per capita.

      Żródła:
      www.vestas.com/content/dam/vestas-com/global/en/sustainability/environment/LCA%20of%20Electricity%20Production%20from%20an%20offshore%20V236-15MW.pdf.coredownload.inline.pdf
      ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Municipal_waste_statistics
      2) Obok elektrownii Bełchatów są ogromne składowiska popiołów z tej elektrowni. Wyniku spalania węgla w elektrownii powstają tysiące ton popiołów w ciągu doby.

      Hasło do wyszukania: składowisko popiołów Lubień

      Podsumowując, jest zapotrzebowanie na bzdurne artykuły, bo w internecie rządzi oglądalność. Najprościej jest siłowo robić sensację ze wszystkiego, bo to wykorzystuje ogólną podatność ludzi na silne reagowanie na sygnały powiązane z zagrożeniem. Wiedza w społeczeństwie o cyklu życia różnych rzeczy jest bardzo niewielka. To sprzyja manipulacji i utudnia ocenę skali problemu. Przestrzegam wszystkich przed czerpaniem wiedzy z popularnych portali, gdyż: zniekształcenia, półprawdy, nieprawda są tam bardzo częstym zjawiskiem.
      • niepoprawnylogin1980 Re: Bzdury 23.05.26, 14:22
        Tak jak to już napisał jeden z tych, którym niesprawiedliwie przypisuje sie KOnotacje niemieckie- jak uczestniczy w tym Polak to odwiecznych "przyjaciół" to nie obciąza:)
        Bo ta ściana tekstu to odpad, który nie obciąża odwiecznych "przyjaciół" a jest dla nich baaardzo wygodny.
        Wygląda to jak rozpaczliwa próba zamknięcia tematu jednym zdaniem: „wszystko się da zrecyklingować, więc problem nie istnieje”. Tyle że to jest teoria, a nie rzeczywistość gospodarki odpadowej.
        W skali calej Europy mówimy o tysiącach turbin i dziesiątkach milionów ton materiałów, które w ciągu najbliższych dekad zaczną masowo schodzić z eksploatacji. To nie jest „kilka cięzarówek złomu”, tylko gigantyczny strumień odpadow przemysłowych, który trzeba gdzieś fizycznie przetworzyć, rozebrać, przetransportować i sfinansować.
        I tu pojawia się niewygodna prawda: system recyklingu działa dobrze na slajdach i w raportch LCA, ale w realnym świecie działa tak dobrze, jak oplaca się go wykonać. A jak się nie opłaca — zaczyna się kreatywna logistyka, outsourcing i szukanie „tańszego końca łańcucha”.
        I dokładnie wtedy wchodzą regiony takie jak sKOlonizawana Polsk. Najpierw jako „partnerzy transformacji”, a potem jako miejsce, gdzie konczą się odpady, których nikt nie chce u siebie trzymać — historia z elektrośmieciami czy odpadami przemysłowymi już to pokazała.
        Bo trzeba pamiętać jedną rzecz: wcześniej do Polski trafiały odpady realnie jeszcze bardziej problematyczne niż elementy turbin wiatrowych — przede wszystkim elektrośmieci, sprzęt elektroniczny i odpady przemysłowe. Tam rzeczywiście bywał problem toksyczności, metali ciężkich i nielegalnego „recyklingu”. Wiatraki przy tym to zupełnie inna kategoria — głównie stal, beton i kompozyty, czyli problem bardziej logistyczny niż chemiczny. Ale mechanizm ryzyka był ten sam: „recykling” na papierze i przerzucanie kosztow tam, gdzie jest taniej i słabiej kontrolowane.
        I dokładnie tu leży sedno. Jeśli ktoś mówi: „nie ma problemu, wszystko się przetworzy”, to ignoruje skalę systemu. Bo przy setkach tysięcy ton materiału rocznie kluczowe nie jest to, czy coś da się przetworzyć, tylko czy rzeczywiście będzie przetwarzane tam, gdzie powinno.
        Bo jeśli Europa uzna, że „recykling = gdziekolwiek byle taniej”, to nie będzie żadnej ekologicznej rewolucji. Będzie tylko powtorka starego schematu: najpierw produkcja u siebie, a potem eksport problemu tam, gdzie jest mniej kontroli i tansza odpowiedzialność. Tyle że zamiast elektrośmieci będą „zielone” odpady z transformacji energetycznej.
        I wtedy historia zatoczy koło — tylko w nowym opakowaniu.
        • neuroleptyk Re: Bzdury 23.05.26, 17:11
          niepoprawnylogin1980 napisał:

          > W skali calej Europy mówimy o tysiącach turbin i dziesiątkach milionów ton mate
          > riałów, które w ciągu najbliższych dekad zaczną masowo schodzić z eksploatacji.
          > To nie jest „kilka cięzarówek złomu”, tylko gigantyczny strumień odpadow przem
          > ysłowych, który trzeba gdzieś fizycznie przetworzyć, rozebrać, przetransportowa
          > ć i sfinansować.

          > I tu pojawia się niewygodna prawda: system recyklingu działa dobrze na slajdach
          > i w raportch LCA, ale w realnym świecie działa tak dobrze, jak oplaca się go w
          > ykonać. A jak się nie opłaca — zaczyna się kreatywna logistyka, outsourcing i s
          > zukanie „tańszego końca łańcucha”.

          Forsujesz tezę, że w przypadku OZE ten recykling będzie nieefektywny, bez tego po prostu cała argumentacja o strasznych odpadach upada.

          Dla przykładu wieża turbin wiatrowych to w uproszczeniu ogromna stalowa rura, na której osadzona jest gondola z wirnikiem, czyli to w zasadzie względnie czysty złom bez skomplikowanego mieszania wielu materiałów. Około 80 % masy turbiny to stal lub inne metale. Recykling stali w piecu elektrycznym zużywa ułanek energii potrzebnej do wytopu stali pierwotnej, więc są też mniejsze wbudowane emisje na tonę materiału, oraz mniejsza ilość energii wbudowanej.

          Nawet łopaty turbin to mniejszy problem niż się wydaje, ludzie patrzą na ich ogromne gabaryty, ale to mylne, bowiem łopata to głównie pusta przestrzeń. Na początek wystarczy je rozdrobnić, co np. ułatwia transport, później można użyć rozdrobnionego materiału do produkcji cementu, żywice epoksydowe się spalają dostarczając energii, a włókno szklane dostarcza krzemionki.

          windeurope.org/news/cement-co-processing-avoids-up-to-1-tonne-of-co2-emissions-per-tonne-processed/
          > I dokładnie wtedy wchodzą regiony takie jak sKOlonizawana Polsk. Najpierw jako
          > „partnerzy transformacji”, a potem jako miejsce, gdzie konczą się odpady, który
          > ch nikt nie chce u siebie trzymać — historia z elektrośmieciami czy odpadami pr
          > zemysłowymi już to pokazała.

          Zarządzanie odpadami to biznes, miejsca pracy, np. statki złomowane są często w biedniejszych regionach świata.

          > Bo trzeba pamiętać jedną rzecz: wcześniej do Polski trafiały odpady realnie je
          > szcze bardziej problematyczne niż elementy turbin wiatrowych — przede wszystkim
          > elektrośmieci, sprzęt elektroniczny i odpady przemysłowe. Tam rzeczywiście byw
          > ał problem toksyczności, metali ciężkich i nielegalnego „recyklingu”. Wiatraki
          > przy tym to zupełnie inna kategoria — głównie stal, beton i kompozyty, czyli pr
          > oblem bardziej logistyczny niż chemiczny. Ale mechanizm ryzyka był ten sam: „re
          > cykling” na papierze i przerzucanie kosztow tam, gdzie jest taniej i słabiej ko
          > ntrolowane.
          > I dokładnie tu leży sedno. Jeśli ktoś mówi: „nie ma problemu, wszystko się prze
          > tworzy”, to ignoruje skalę systemu. Bo przy setkach tysięcy ton materiału roczn
          > ie kluczowe nie jest to, czy coś da się przetworzyć, tylko czy rzeczywiście będ
          > zie przetwarzane tam, gdzie powinno.

          Corocznie na wysypiska w Unii Europejskiej trafia około stu milionów ton odpadów komunalnych.
          Całkowita liczba odpadów jest znacznie wyższa.
          Zainstalowana moc turbin wiatrowych w całej Unii Europejskiej to 216,4 GW, więc równoważnik 43 280 turbin o mocy 5 MW. Gdyby mieć docelowo w Polsce 216,4 GW po 5 MW (Obecnie 10,7 GW), to dla żywotności 25 lat mamy średnie złomowanie 1732 turbin rocznie. W 2024 roku w Polsce odpady komunalne to 387 kg/(os · rok). Tworzywa sztuczne to około 10 % z tego, więc około 39 kg/(os · rok). Media lubią trąbić o rzekomo ogromnym problemie starych łopat z turbin. W powyższym scenariuszu 216,4 GW w Polsce, mamy średni strumień masy starych łopat wynoszący około 3 kg/(os · rok), tj. przyjmując masę 65 ton łopat na turbinę o mocy 5 GW. Obecnie jesteśmy w fazie ekspansji, więc średni strumień w tej fazie jest mniejszy niż średni docelowy.
          • niepoprawnylogin1980 Re: Bzdury 23.05.26, 18:06
            Ten wywód to klasyczne zaklinanie rzeczywistości liczbami tak długo, aż problem zacznie wyglądać na „nieistotny”. Tylko że znowu miesza się tutaj dwie różne rzeczy: techniczną możliwość recyklingu i realną ekonomię systemu odpadowego.
            Nikt nie twierdzi, że wieża turbiny to toksyczna beczka z chemikaliami ani że stal nie nadaje się do recyklingu. Problem zaczyna się tam, gdzie kończą się foldery reklamowe branży OZE i zaczyna realna logistyka przemysłowa.
            Bo właśnie dlatego, że mówimy o dziesiątkach milionów ton materialów w skali Europy, pojawia się pytanie: kto, gdzie i za ile będzie to realnie przetwarzał przez następne dekady?
            I odpowiedż „to przecież tylko złom” jest kompletnie naiwna. Gdyby wszystko działało tak idealnie, Europa nie miałaby historii z eksportem elektrośmieci, nielegalnym handlem odpadami i „recyklingiem”, który kończył się na składowisku albo spaleniu gdzieś dalej. Zawsze wygląda to tak samo: najpierw piekne hasła o gospodarce obiegu zamkniętego, a potem nagle okazuje się, że najtańszym rozwiązaniem jest wypchnięcie problemu gdzie indziej. I właśnie dlatego argument „zarządzanie odpadami to biznes” wcale nie uspokaja — wręcz przeciwnie. Bo dokładnie biznes i cięcie kosztów powodowały wcześniej patologiczne praktyki z odpadami w całej Europie. Do tego dochodzi jeszcze manipulacja polegająca na porównywaniu łopat turbin do całej masy odpadów komunalnych. Problemem nie jest to, że łopaty ważą więcej niż plastikowe butelki mieszkańców UE, tylko to, że są to wielkogabarytowe odpady przemysłowe wymagające specjalistycznego przetwarzania i trudnej logistyki. A najlepsze jest to, że sam autor potwierdza sedno problemu, nawet tego nie zauważając: „wystarczy rozdrobnić i spalić w cemencie”. No właśnie. Czyli końcowo część tego „zielonego recyklingu” sprowadza się do przemysłowego spalania kompozytów i energochłonnego przetwarzania ogromnych ilości materiału. To nie jest żadna magiczna gospodarka bezodpadowa, tylko ciężka infrastruktura przemysłowa z kosztami, emisjami i logistyką — tyle że opakowana zielonym marketingiem. I jeszcze ten argument „to tylko kilka kilogramów na mieszkańca rocznie”. Dokladnie tak samo można rozmyć statystycznie prawie każdy problem środowiskowy. Tylko że odpady nie pojawiają się „po równo na mieszkańca”, lecz trafiają do konkretnych regionów, zakładów i tras transportowych. A jeśli Europa uzna, że „recykling” oznacza po prostu wysłanie problemu tam, gdzie jest taniej i słabiej kontrolowane, to bardzo szybko okaże się, że Polska znowu ma być końcówką systemu odpadowego Zachodu — dokladnie tak jak wcześniej przy elektrośmieciach i innych problematycznych odpadach. Tyle że tym razem wszystko będzie opakowane hasłem „zielonej transformacji”.
            CYT:
            "Zarządzanie odpadami to biznes, miejsca pracy, np. statki złomowane są często w biedniejszych regionach świata."
            No właśnie — i to się układa w pewną całość. Najpierw Europa Wschodnia miała być tanią montownią dla niemieckiego przemysłu, potem miejscem zbytu dla starego złomu, używanych aut i cześci problematycznych odpadów, a teraz słyszymy, że mamy się cieszyć z roli „centrum zarządzania odpadami” z Zachodu, bo to przecież „biznes i miejsca pracy”. Tylko dziwnym trafem najbardziej dochodowe i zaawansowane technologicznie etapy zostają u nich, a do nas coraz cześciej trafia kosztowna logistyka, recykling i przemyslowy syf opakowany w hasła o zielonej gospodarce.
            • opa34 Re: Bzdury 23.05.26, 18:37
              O co biega w tym belkocie?
              • niepoprawnylogin1980 Re: Bzdury 23.05.26, 21:33
                W Twoim beł KOcie?
                Bocie?
              • no-popis Re: Bzdury 24.05.26, 06:53
                opa34 napisał(a):

                > O co biega w tym belkocie?
                Brak Ci elementarnego wykształcenia aby rozumieć. Trzena==ba mieć podstawy w wiedzy elementarnej. więc odpuść sobie bo Cię głowa rozboli.
                Blużnij na rozmówcę :) lub napisz "Tusk, tusk, tusk, tusk".
                :) mierny trolliku.
                • niepoprawnylogin1980 Re: Bzdury 24.05.26, 09:54
                  Ciekawe jaki jest cel tego typu kretyńskich KOmentarzy tępych trolli jakim "wzbogacają" forum tacy jak opa34?
                  • opa34 Re: Bzdury 26.05.26, 10:27
                    Dziekuje za uznanie
                    • niepoprawnylogin1980 Re: Bzdury 26.05.26, 13:47
                      Uznanie:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka