Dodaj do ulubionych

Czy Giertych przeczyta teczkę Kwaśniewskiego

05.03.05, 07:31
Kto to jest Gertych ,czy to aby Polak ?
Obserwuj wątek
    • twprezydent Bronić Prezia "Alka" towarzysze z GW!!! 05.03.05, 08:39
      Może opublikujecie zawartość teczki Prezia?
      Wasza lustracja ogranicza się do Giertycha? Teczek Michnika czy Prezia nie
      obejmuje...
      • forever.pl Re: Bronić Prezia "Alka" towarzysze z GW!!! 05.03.05, 10:36
        Gdyby tak dodawać teczkę Olka do GW - jak encyklopedie - cały nakład by zniknął
        przed piątą rano. Marketing - do roboty.

        --
        forever

        .
      • chris12 Czy ty masz kłopoty z seksem? 06.03.05, 16:13
        Te obsesje: GW, Prezio - to wymaga leczenia. Czy nie byłeś molestowany za młodu?
    • klakierr Nie robić atmosfery tajemniczości wokół teczki pre 05.03.05, 08:47
      prezydenta tak powiedział poseł Różański,ja się z nim całkowicie
      zgadzam.Dlatego tę teczkę należy jak najprędzej upublicznić najlepiej w GW.
      • holyboy_666 Re: z jakiego powodu? 05.03.05, 09:04
        mozesz uzasadnic powód "upublicznienia"? i podac podstawę prawną? tylko tyle bym
        chciał usłyszeć;-)
        • twprezydent z prostego powodu 05.03.05, 09:35
          holyboy_666 napisał:

          > mozesz uzasadnic powód "upublicznienia"?

          Jawność życia politycznego, wiedza o przeszłości polityka. Sądzisz, że ma
          powód, żeby to ukrywać? Nawet stary Giertych ujawnił (z czego GW sporządziła
          niezły ubecki pasztet piórem speca od mokrej roboty Czuchnowskiego).

          > i podac podstawę prawną?

          Uczciwość, przyzwoitość, jawność. Które to paragrafy? :-)
    • mihis nie uda mu się, nieee... 05.03.05, 09:29
      Czy ktokolwiek da się nabrać na kolejny numer posła Giertycha, typowy w jego
      stylu. Nie sądzę. Jeśli o mnie chodzi to ( pomijając w tym miejscu treść akt
      prezydenta, o których nic nie wiemy ) kiedy poseł Giertych zarzuca coś
      prezydentowi, napewno staję po stronie prezydenta...
    • gosc.z.korony Bronić ,,obynieprezia'' Giertycha firery LPRy! 05.03.05, 09:32
      • enedue2 Re: Pan prezydent jest postacią kryształową 05.03.05, 09:37
        już zlustrowaną zatem nie ma obawy , że coś nie tak.
        Profesor Keres nie powinien marudzić tylko szybciutko teczuszkę przekazać
        Komisji. Nie powie, że teczkę "Prezia" trzeba szukać w stosach dokumentów :).
    • abba15 Czy Giertych przeczyta teczkę Kwaśniewskiego 05.03.05, 09:57
      Mam nadzieję, że przeczyta "SALON" W. Łysiaka.
      Polecam wszystkim tę książkę bo jest ciekawsza niż teczka Kwaśniewskiego
    • seawolfie Re: Czy Giertych przeczyta teczkę Kwaśniewskiego 05.03.05, 10:52
      Trzeba postawić więcej warunków, bo jeszcze komisja zdąży dostać teczki i
      będzie wiedziała , o co prezia pytać! Nie można do tego dopuścic! Byłoby to,
      oczywiście barbarzyństwo i lustracyjny holocaust.

      Ale, będzie z tego jeszcze wiekszy cyrk, bo najpierw prezio zezna cos pod
      przysięgą, a potem będzie wezwany drugi raz i będzie musiał odwoływać. Ciekawe,
      co powie: "kobieta zmienną jest?"
      • fajka2 Re: Czy Giertych przeczyta teczkę Kwaśniewskiego 06.03.05, 00:42
        fajka do seawolfie. Tobie się coś myli. Przypomnij sobie, kiedy skończyły sie
        esbeckie inwigilacje. Wyobrażasz sobie, że w zapiskach sprzed kilkunastu lat
        jest cokolwiek, co może wyjaśnić sprawę Orlenu? Dotyczy to zreszta wszystkich
        teczek, nie tylko Kwacha. Giertychowi teczki są potrzebne wyłącznie dlatego, że
        ma nadzieję znależc tam jakieś haki na politycznych przeciwników. On przecież
        pragnie także oglądać teczki facetów, którzy nie są i nie będą świadkami.Po co
        mu to?
    • preczzcenzura Gazeto opublikuj teczkę Kwaśniewskiego podobnie 05.03.05, 10:59
      jak zrobilas to z teczka starego Giertycha, dalej wierzymy w twoja rzetelnosc i
      uczciwosc
    • basia.basia Znikające posty ... 05.03.05, 11:26
      Przed chwilą były tu posty "nieublaganego2" ale zostały wycięte (wszystkie w),
      bo zawierały następujący tekst (zdążyłam sobie skopiować tylko pierwszy):

      JANUSZ PAŁUBICKI w Sejmie RP:
      Kwaśniewski to Alek
      Nie ma wątpliwości, iż - zgodnie z orzeczeniem Sadu Lustracyjnego -
      Aleksander Kwaśniewski został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako
      tajny współpracownik (TW - red.) o pseudonimie „Alek”- powiedział 14 września
      br. z trybuny sejmowej Janusz Pałubicki (AWS), koordynator służb specjalnych,
      podkreślając, iż uniewinniający wyrok Sądu Lustracyjnego nie oznacza wcale, że
      lustrowana osoba nie była agentem.
      Symptomatyczne jest, że poza „Głosem” żadna gazeta ani stacja telewizyjna
      czy radiowa nie poinformowały o wystąpieniu Pałubickiego, choć rzuca ono
      zupełnie nowe światło na komunistycznego kandydata na prezydenta RP Poniżej
      prezentujemy fragmenty wystąpienia ministra Pałubickiego bezpośrednio odnoszące
      się do sprawy agenturalności Aleksandra Kwaśniewskiego.

      Zapytanie nr 805

      (...) Jeś1i chodzi o materiały dotyczące Aleksandra Kwaśniewskiego,
      zapytanie padło w marcu. To było zapytanie nr 805 (...). Urząd rzecznikowi do
      lata tego roku nie przesłał tego, nie przesłał również 180 odpowiedzi na inne
      pytania spośród 227 zadanych przez rzecznika w ubiegłym roku - ze względu na
      to, że -podstawowe materiały informacyjne w tych sprawach zostały zniszczone,
      tzn. usunięto kiedyś karty w katalogu, zniszczono materiały bezpośrednie i
      szukało się tego w trybie większych poszukiwań, w miejscach, w których mogłyby
      się znaleźć te materiały. To dotyczyło 180 postępowań z 227.
      Kiedy więc komisja zarzuca, że nie przesłano tego rzecznikowi, to informuję
      państwa, że pytałem rzecznika, czy ma zastrzeżenia wobec przesyłania materiałów
      w ogóle, a w szczególności wobec przesyłania materiałów dotyczących Aleksandra
      Kwaśniewskiego. Rzecznik interesu publicznego odpowiedział mi na te pytania
      tak: Nie mam żadnych zastrzeżeń. Cieszyłbym się, gdyby wszystkie instytucje
      dostarczające materiały do rzecznika interesu publicznego postępowały tak
      sprawnie, z taką odpowiedzialnością i tak prędko. Wielokrotnie mówiłem
      dyrektorowi Biura Ewidencji i Archiwum UOP, panu Zielińskiemu, o konieczności
      dostarczania skompletowanych materiałów, bo niekompletne nie pozwalały mi na
      rozpoczęcie działań.


      Kwaśniewski-TW „Alek", Nr 72204

      (...) Trzeci zarzut. W przesłanym załączniku do pisma przewodniego do sądu
      UOP zawarł wnioski, do których nie był upoważniony Wnioski takie mógł
      przedstawić sądowi jedynie rzecznik, po przeprowadzeniu procedury
      wyjaśniającej, ostateczną zaś opinię może wyrażać sąd. Podkreślić należy, że
      załącznik ten ma charakter jawny Proszę państwa, rzeczywiście jawny, ponieważ
      był to załącznik do spisu informującego, jakie materiały są i których sąd może
      zażądać. Pytając komisję, miałem wrażenie, że chodzi jej o to, że informacja
      jest niespójna, że w 1979 r. nie istniał Stołeczny Urząd Spraw Wewnętrznych,
      lecz Komenda Stołeczna MO, a więc data upoważnienia lub - co bardziej
      prawdopodobne - nazwa instytucji je wydającej jest błędna. Tymczasem okazało
      się, że komisji w ogóle nie o to chodziło. Komisji chodziło o następujące
      sformułowania: 23 czerwca 1982 r. Aleksander Kwaśniewski został zarejestrowany
      przez Wydział XIV Departamentu B pod nr 72204 w kategorii "zaba"*, czyli
      zabezpieczenie. 29 czerwca 1983 r. zmieniono kategorię rejestracji na TW
      pseudonim „Alek”. 3 grudnia 1983 r. przeniesiono rejestrację na stan Wydziału
      VII Departamentu III MSW. 7 września 1989 r. dokonano wyrejestrowania z
      powodem: rezygnacja. Podstawa rejestracji to zapis w pozycji nr 72204 dziennika
      rejestracyjnego sieci agenturalnej MSW, załącznik nr 2 oraz uwaga: Nazwa druku
      jest myląca. W rzeczywistości odnotowywano w nim wszystkie rejestracje, zarówno
      agentury, jak i figurantów, tj. osób rozpracowywanych, oraz spraw operacyjnych,
      a także same sprawy. Wskazówką, że pozycja nr 72204 odnosi się do Aleksandra
      Kwaśniewskiego, są zapisy omówione niżej, w pkt 3.
      Otóż uwagi członków komisji były następujące: urząd nie może stwierdzać, że
      ktoś został zarejestrowany, bo to jest rola sądu. Jest tu pewne
      nieporozumienie. To nie jest wyciąganie wniosków To jest informacja wynikająca
      z zachowanych materiałów SB. Nie ma żadnej wątpliwości co do tej rejestracji.
      Ona jest parokrotnie w różnych miejscach zapisana. I w tej samej sprawie, w
      sensie merytorycznym, sąd - później już - odniósł się do tego... Cytuję
      fragment uzasadnienia orzeczenia według Polskiej Agencji Prasowej: Ze
      szczególną uwagą sąd analizował materiały nadesłane przez UOP i MSWiA. Analiza
      ta prowadzi do wniosku, że nie ma podstaw do kwestionowania rzetelności
      przekazanych materiałów.
      Udostępnione na żądanie sądu oryginały dziennika rejestracyjnego i
      dzienników koordynacyjnych zawierają wpisy autentyczne i nie budzą pod tym
      względem zastrzeżeń sądu. Z dokumentów tych, zwłaszcza z dziennika
      rejestracyjnego, wynika, że w 1982 r. dokonano zabezpieczenia wskazanej osoby
      pod poz. 72204, a w 1983 r. zmieniono kwalifikację, przyjmując, iż jest to
      tajny współpracownik o pseudonimie „Alek”. Porównując treści zawarte w
      dzienniku rejestracyjnym z tymi treściami, które wynikają z dzienników
      koordynacyjnych, należy dojść do wniosku - i sąd doszedł do takiej konkluzji -
      że zarówno to zabezpieczenie, jak i zmiana kwalifikacji na tajnego
      współpracownika, dotyczy osoby pana Aleksandra Kwaśniewskiego. Mówienie w tym
      momencie, że urząd w tym spisie coś sugeruje czy wyciąga wnioski, jest
      nieporozumieniem opartym prawdopodobnie o niefachowe mniemanie, że tajni
      współpracownicy byli zarejestrowani w jednym miejscu, w którym były ich pełne
      dane. To nieprawda. Mechanizm rejestracji opierał się na tym, że w kilku
      miejscach były poszczególne części informacji dotyczącej osoby. Na przykład
      gdzie indziej było nazwisko, gdzie indziej była data i czas rejestracji oraz
      pseudonim, gdzie indziej następowało powiązanie tych dwóch rzeczy ze sobą. I
      oczywiście zniszczenie jednego z elementów powoduje tu utrudnienie, ale nie
      uniemożliwia. Dlaczego? Ponieważ w późniejszym czasie prowadzono poszukiwania,
      na przykład jakiś funkcjonariusz pytał o kogoś, bo miał zlecenie
      zainteresowania się nim - obojętnie z jakiego punktu widzenia - i zadawał
      pytanie. Jeżeli to pytanie dotyczyło osoby zarejestrowanej w dzienniku
      agenturalnym, to trafiało ono do specjalnego miejsca, tzw. dziennika
      koordynacyjnego, gdzie zapytywano, kto zapytywał, kiedy i o kogo. I
      funkcjonariusze dopisywali tam, że dotyczy to numeru takiego a takiego, na
      przykład również pseudonim „Alek” itd. Stąd pośrednio można niejako sięgnąć z
      powrotem do tego obiegu. Jedno jest pewne - do dzienników koordynacyjnych nie
      wpisywano osób, które nie były zarejestrowane w dzienniku agenturalnym. Jeśli
      zadano pytanie o kogoś zarejestrowanego w dzienniku agentury, to znaczy, że on
      w dzienniku figurował. I to nie jest opinia Urzędu Ochrony Państwa, to są
      dokumenty Służby Bezpieczeństwa pochodzące z różnych lat, często dotyczące
      różnych osób - w tak bardzo rozległym czasie, że aż trudno przewidywać czy
      zakładać, że osoby wypełniające w różnych latach, różnym charakterem pisma
      rubryki wprowadzały w tamtym okresie fałszerstwo po to, żeby ono dzisiaj do
      czegoś mogło być użyteczne. To też nie mogło być dla mnie podstawą do
      stwierdzenia, że UOP postępował niewłaściwie. Wobec tego sąd mógłby stwierdzić,
      że na przykład Urząd Ochrony Państwa wysyła informację, opatrując ją czymś
      niestosownym z punktu widzenia sądu. Ale nie zrobił tego. Jeżeli rzecznik nie
      ma zastrzeżeń, jeżeli sąd nie ma zastrzeżeń wobec procedury lustracyjnej, to w
      takim razie kto może stwierdzić, że to było nieprawidłowe? Przy tym Urząd
      Ochrony Państwa, tak jak i inne instytucje, wykonując działania na rzecz sądu
      lustracyjnego czy rzecznika interesu publicznego, nie prowadzi działań
      związanych z głównym celem u
      • mago13 Re: Znikające posty ... 05.03.05, 11:57
        To nie szambo żeby wydalać wszystko co się wyprodukowało.Podaj adres domowy to
        ci podeślę tez wytwory swego organizmu
    • nielubiegazety2 Znikający post ciąg dalszy 05.03.05, 11:50
      Przy tym Urząd Ochrony Państwa, tak jak i inne instytucje, wykonując działania
      na rzecz sądu lustracyjnego czy rzecznika interesu publicznego, nie prowadzi
      działań związanych z głównym celem ustawowej działalności. Tak na przykład
      Urząd Ochrony Państwa na życzenie Sądu Lustracyjnego nie może prowadzić
      działalności operacyjnej w sprawach osób lustrowanych. Ma wydać dokumenty
      dotyczące sprawy czy jakiejś osoby, ale nie może wszcząć przesłuchiwania
      świadków, w~ pytywać pyry pomocy tajnych współpraco pików, jak się w
      rzeczywistości rzecz miała to jest zastrzeżone dla sądu lustracyjnego. W
      związku z tym mogę badać, czy służby wypełniają polecenia sądu i rzecznika -
      tylko w tym zakresie - natomiast nie mogę dopuścić do tego, żeby służby
      zajmowały się na własną rękę działalnością lustracyjną niewskazaną w ustawie
      lustracyjnej.

      Nie mogę karać dobrych funkcjonariuszy

      (...) Urząd Ochrony Państwa w ciągu minionego 2,5 roku osiągnął naprawdę
      niezwykłe efekty, jeżeli chodzi o wyniki. Mówiłem już na tej sali parokrotnie,
      jakie to były wyniki, m.in. te dotyczące liczby zidentyfikowanych szpiegów były
      dwa razy większe niż w ciągu poprzednich 7 lat. Ale dzieje się tak dlatego, że
      urząd nie zajmuje się sprawami politycznymi i sprawami, które do niego nie
      należą, i ja tego pilnuję. Kiedy słyszę ryczenia, żeby urząd się tym zajmował,
      a padają one również ze strony prezydenta, to mam wrażenie, że społeczeństwo
      jest stawiane wobec niesamowitego wyboru - zarzutem jest to, że urząd nie
      działa politycznie w sytuacji, kiedy pracuje dobrze. Nie wiem, jakie mógłbym
      wyciągnąć konsekwencje wobec funkcjonariuszy poza tymi - dobrze pracowali,
      znaleźli dokumenty w sprawie Aleksandra Kwaśniewskiego, których poprzednie
      ekipy szukały i nie znalazły. (Poruszenie na sali.) Poprzednie ekipy ich nie
      znalazły nie dlatego, że ich nie było, tylko dlatego, że źle szukały. (...)
      Właśnie w tych dziennikach koordynacyjnych nigdy poprzednio nie szukano,
      mimo że były, jak zadawano pytania, to szukano w łatwiejszych źródłach
      informacyjnych, a w tych nie szukano. Obecny szef archiwum w 1998 r. poprosił o
      środki na skomputeryzowanie ksiąg, dzienników koordynacyjnych. W związku z tym
      zamiast przeszukiwać kilkadziesiąt tysięcy zapisów w układzie, który nie ma
      żadnego porządku logicznego, wystarczy wpisać nazwisko do komputera i komputer
      wyrzuca, w którym miejscu księgi pojawia się to nazwisko. I to jest ta drobna
      różnica, która powoduje, że można było to teraz znaleźć. Ale proszę się nie
      dziwić, bo m.in. w czasie, kiedy ja odpowiadam za służby, został zwolniony
      jeden pułkownik, który miał się zajmować sprawami wyłącznie tajnymi, tak
      tajnymi, że na ten temat nie mogła wiedzieć sekretarka. Tyle tylko że ten
      pułkowi pik nie potrafił pisać na komputerze i materiałów, którymi się
      zajmował, nie potrafił w żaden sensowny sposób przelać na materiał piśmienny I
      okazało się, że ten człowiek mógł funkcjonować przez wiele lat i był uważany za
      dobrego fachowca. Dla mnie pułkownik służby informacyjnej, jednej z
      najważniejszych służb informacyjnych Rzeczy
      • mago13 Re: Znikający post ciąg dalszy 05.03.05, 12:01
        to co tu robisz?Nie znajdziesz np.moich wypowiedzi na swoich ulubionych forach
      • piotr7777 Re: Znikający post ciąg dalszy 05.03.05, 23:00
        Prezydent został pozytywnie zlustrowany w 2000 roku i sprawa jest zamknięta.
        A Giertych to polityczny bandyta.
    • nielubiegazety2 Znikający post ciąg dalszy 05.03.05, 12:00
      Dla mnie pułkownik służby informacyjnej, jednej z najważniejszych służb
      informacyjnych Rzeczypospolitej, który nie wie, do czego służy komputer, ma
      wystarczające kwalifikacje, żeby pójść na emeryturę.

      Seul - siedmiu agentów w ścisłym kierownictwie ekipy
      (...) To jest inna historia, tu dostarczono materiał rzeczywiście na
      pierwszy rzut oka niejasny. Ten materiał to notatka służbowa z 3 września 1988
      r.: Melduję, że w 229-osobowym składzie ekipy narodowej udającej się na
      igrzyska olimpijskie w Seulu uplasowano 29 osobowych źródeł informacji różnej
      kategorii, a mianowicie... - i tu wymieniają różne kategorie. Później podają,
      na kontakcie jakiego wydziału znajdowały się te źródła. A później mówią:
      wymienione źródła uplasowane są: 3 TW, 1 konsultant, 1 KS, czyli kontakt
      specjalny - w ścisłym kierownictwie ekipy**. Archiwiści Urzędu Ochrony Państwa
      wzięli powszechnie dostępną książkę, w której przeczytali: Kierownictwo
      polskiej ekipy składa się z następujących osób: prezesa PKOZ ministra
      Aleksandra Kwaśniewskiego, szefa misji olimpijskiej dr. Stefana Paszczyka,
      zastępcy szefa misji, szefa zespołu sportowego Janusza Tracewskiego, attache
      olimpijskiego dr. Zygmunta Szulca, sekretarza generalnego PKOl Janusza Pawluka,
      szefa zespołu organizacyjnego Zbigniewa Sikory, szefa zespołu medycznego
      Zbigniewa Rusina. Proszę państwa, 7 osób w kierownictwie, oficjalnie, w
      oficjalnym wydruku. I notatka służbowa, że wymienione źródła uplasowane są w
      ścisłym kierownictwie ekipy.

      Sąd orzekł: ten numer i ta rejestracja dotyczyły Aleksandra Kwaśniewskiego.
      (...) Czy numer 72 204 to jest numer ustalony przez sąd? Proszę państwa,
      tak. Problem dla sądu polegał na czymś innym. Nawet istniejące w dokumentach
      zobowiązanie osoby do współpracy - na przykład: ja taki i taki zobowiązuję się
      do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, będę występował pod pseudonimem takim i
      takim, zobowiązuję się wszystko zachować w tajemnicy - załącza się do akt, ale
      z punktu widzenia sądu ten dokument i zarejestrowanie nie ma decydującego
      znaczenia.
      [Poseł Krystyna Łybacka (SLD): Może być podrobiony.]
      Nie, nie dlatego, że jest podrobiony, ponieważ sąd nie w ostateczności
      poszukuje dowodów na rodzaj współpracy - donosił, na kogo donosił i jak.
      Natomiast te materiały z jego punktu widzenia nie są wystarczające. Żeby
      człowieka trzymać na haku - rzucił pracę, ale można mu było powiedzieć - a my
      tu mamy twoje pokwitowanie i zawsze możemy je opublikować, jak nie wrócisz do
      współpracy - to dla Służby Bezpieczeństwa było wystarczające, i to zostało w
      dokumentach, a dla sądu nie jest. Ale proszę nie kazać mi tego oceniać, to jest
      punkt widzenia sądu. Natomiast proszę też nie traktować tego tak, że ustalenie
      sądu, że ktoś nie skłamał w oświadczeniu lustracyjnym, jest dowodem na to, że
      ten ktoś agentem nie był. Nie. To może oznaczać, że sąd miał za mało dowodów
      albo że dowody z punktu widzenia sądu były niekompletne, bo je zainteresowani
      funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa niszczyli. I na przykład w tej sprawie
      sąd stwierdził, że ten numer i ta rejestracja dotyczyła Aleksandra
      Kwaśniewskiego, ale nie orzekł, że skłamał on w oświadczeniu lustracyjnym.
      Proszę nie mylić tych dwóch rzeczy, bo to wprowadza nieporozumienie dotyczące
      istoty faktu, którym się zajmuje sąd, i tego co na ogół ludzie mają na myśli.


      "Alek" był TW! To jest zarejestrowane

      (...) Proszę państwa, proszę nie próbować tworzyć nieporozumienia. Fakt
      zarejestrowania jest bezsporny i stwierdził to sąd, nie tylko urząd. Sąd w
      uzasadnieniu wyroku stwierdził, że pod tym numerem ta osoba jest
      zarejestrowana, że "Alek" i że w tych latach. (Poruszenie na sali). Jeżeli to
      zostało zarejestrowane pismem człowieka, który wypełniał rubryki w czasach SB,
      który dawno już nie pracuje, sąd nie miał żadnej wątpliwości, kiedy to zostało
      zrobione i przez kogo. Natomiast w świetle tego, co mówiłem wcześniej - innego
      podejścia sądu do tych faktów - sąd ocenia i wyciąga wnioski. Natomiast fakt
      był bezsporny i urząd go nie kwestionował, wręcz przeciwnie, pokazywał, że
      istnieje, i sąd to przyjął bez żadnych kłopotów Sąd jest przeszkolony, jeśli
      chodzi o materiały Służby Bezpieczeństwa, ponieważ na moją prośbę wszyscy
      sędziowie mogą się udać do Urzędu Ochrony Państwa i jakby przejść przez
      materiały byłej SB, zobaczyć, jak one były wytwarzane, co robiono w różnych
      przypadkach.
      (...) Dlaczego szef Urzędu Ochrony Państwa twierdził, że "Alek" to TW?
      Powtarzam raz jeszcze, w piśmie jest stwierdzone, że Kwaśniewski, "Alek", TW,
      numer i daty - to jest zarejestrowane. Szef urzędu tego nie twierdzi, to jest
      zapis SB. Informacja o tym, przesłana do sądu, nie jest twierdzeniem, tylko
      jest to informacja, że tak wyglądają materiały SB.

      Jak napisłem w znikającym poście tekst pochodzi prawdopodobnie z "Naszej
      Polski" wcięło mi link [bez udziału GW :) ] "Nasza POlska" nie moja bajka, ale
      ciekwe sa tam również informacje na temat systemu rejestracji i archiwowania
      danych dotyczących TW KO itp.
      To pozwala mieć nadzieję, że lustracja ma jeszcze sens.
      Choć Bułhakow się mylił.
      To nie rękopisy, ale mikrofilmy nie płoną.

      CTRL V
      • mago13 Re: Znikający post ciąg dalszy 05.03.05, 12:07
        postaraj się prześledzić ówczesny skład redakcyjny ŻW to znajdziesz redaktora
        na którego mówiło się Alek.A Nasz Polska to Twoja bajka i czy jesteś idiotą
        żeby wmawić że jest inaczej.Boże, jak takie świry węszące wszędzie spiskową
        teorię dziejów muszą sę męczyć ,wyluzuj się facet
        • nielubiegazety2 Re: Znikający post ciąg dalszy 05.03.05, 12:27
          Wielce szanowna/y mago13
          Składu ówczesnego ŻW nie znam.
          Nic nie węszę. Mam ciężki katar.
          Zacytowałem "NP"? z uwagi na wystąpienie min. Pałubickiego.
          Jestem wyluzowany
          Pozdrawiam
          CTRL V
          • basia.basia Re: Znikający post ciąg dalszy 05.03.05, 13:00
            nielubiegazety2 napisał:

            > Wielce szanowna/y mago13
            > Składu ówczesnego ŻW nie znam.
            > Nic nie węszę. Mam ciężki katar.
            > Zacytowałem "NP"? z uwagi na wystąpienie min. Pałubickiego.
            > Jestem wyluzowany
            > Pozdrawiam
            > CTRL V

            Czy cytaty pochodzą ze stenogramu sejmowego czy z "Głosu"?
          • basia.basia Re: Znikający post ciąg dalszy 05.03.05, 13:19
            nielubiegazety2 napisał:

            > Wielce szanowna/y mago13
            > Składu ówczesnego ŻW nie znam.
            > Nic nie węszę. Mam ciężki katar.
            > Zacytowałem "NP"? z uwagi na wystąpienie min. Pałubickiego.
            > Jestem wyluzowany
            > Pozdrawiam
            > CTRL V


            Pomocne byłoby gdybyś znał datę posiedzenia sejmu, na którym Pałubicki
            odpowiadał na zapytanie nr 805 (choć przybliżoną). A wtedy poszukaw w archiwum
            Sejmu całą debatę na ten temat.
    • hrabia.zzapolski sejmowa gwiazda chce zablysnac przed kamerami 05.03.05, 12:37
      Czy Romcio liczy na to,ze SB spreparowala jakas inna teczke preziowi specjalnie
      na uzytek jego czyli Romcia. Znowu strata czasu i zalosna blazenada
      chlopaczka,ktory rwie sie do wladzy bez glowy jak szczeniak.
    • maruda.r Giertych nie umie czytać. 05.03.05, 14:36
    • basia.basia Niesamowite! 05.03.05, 19:36
      Zadałam sobie trochę trudu i odnalazłam stenogram
      z drugiego dnia 86. posiedzenia Sejmu 3. kadencji,
      14. wreśnia 2000 r.

      ks.sejm.gov.pl:8009/kad3/086/30862055.htm
      Pałubicki odpowiadając na pytanie poinformowała Sejm o tym:
      - jak przebiegała lustracja i co ustalił sąd w sprawie Kwaśniewskiego i Wałęsy;
      - jak działał w obydwu sprawach UOP;
      - jakie materiały dostał sąd w obydwu sprawach i co z nich wynika;
      - jak się Kwaśniewski obraził na UOP i jakie były skutki;
      - co ustalił sąd w sprawie Olina;
      - i parę innych rzeczy.

      Wszystko to przed nami ukryto!
      • tomekjeden Re: Niesamowite! 05.03.05, 20:08
        Wszedłem na tę stronę i zacząłem czytać. Nudne to jak cholera. Oczy
        wytrzeszczam, nic z tej sejmowej wymiany zdań nie rozumiem. Domyślam się, że
        Pan Poseł Giertych ma przygotować rzetelnego i obiektywnego skrótowca, czy
        fiszkę, z tego wszystkiego, opierając się na ideologii Wszechpolactwa. Ja już
        nie wiem, fakir on czy wariat? Ale ładnie do kamer gada, to mu można przyznać.
      • fajka2 Re: Niesamowite! 06.03.05, 00:45
        fajka do basia. basia. chyba jednak niezbyt starannie ukryto, skoro znalazłas.
        Lecę poczutać, ale wątpię, aby to było specjalnie medialne
      • fajka2 Re: Niesamowite! 06.03.05, 00:50
        jakie utajnienie, telewizja to transmitowała
    • eres2 Wart Pac pałaca i pałac Paca 05.03.05, 23:11
      Widać junior Giertych wychodzi z założenia, że skoro tow. Kwaśniewski
      rozczytywał się w teczce TW-Maciej Giertych, to niby dlaczego synalek tajnego
      współpracownika SB - Macieja Giertycha miałby nie poznać treści teczki członka
      KC PZPR - Kwaśniewskiego. Ot, sami swoi.
      • mgr.prezio Nie będę zeznawał we wtorek. 06.03.05, 00:47
        Muszę pilnować konstytucji, bo Szymczycha ma wychodne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka