Dodaj do ulubionych

Kawaly o Kaganie

    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 30.07.02, 04:20
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl,
      wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo
      powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do
      pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola
      wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 30.07.02, 04:20
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl,
      wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo
      powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do
      pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola
      wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
      • debilek Re: Kawaly o Kaganie 30.07.02, 04:23
        Rucha się Kagan z Krakenem i ten co jest walony w dupe czyli Kagan co chwila
        przechyla rytmicznie głowe do tyłu.A Kraken do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY
        WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Kagan znów zaczyna rytmicznie odchylać
        głowe do tyłu, więc Kraken po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO
        PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz.Więc Kraken
        pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ.Na to Kagan:
        STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ.



    • wesoly3 Re: Kawaly o Kaganie 30.07.02, 06:27
      kagan sprzedawal bulki
      przychodzi gosci i pyta:
      sa czerstwe bulki ???
      kagan: SA !!!
      gosc: to na chuj tyle napiekles debilu ???
      • Gość: Zoro Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 30.07.02, 07:38
        wesoly3 napisał:

        > kagan sprzedawal bulki
        > przychodzi gosci i pyta:
        > sa czerstwe bulki ???
        > kagan: SA !!!
        > gosc: to na chuj tyle napiekles debilu ???
        Ales, qurva wesoly...
        I trafiles na "falszywy" watek o Kaganie, przez niego samego zalozony... :)
    • liama Re: Kawaly o Kaganie 30.07.02, 08:21
      Przepraszam Was, Drodzy PT Forumowicze za moje donosy do redakcji GW i administracji tego Forum!
      Zorro mial racje! Jestem stara qurva z burdelu Daily Planet w Melbourne, byla
      cenzorka obyczajowo-polityczna z ul. Mysiej (stad u mnie te ciagotki do
      cenzury)...
      Za zarazenie Adasia Michnika, mego ulubionego klienta AIDSem (podczas jego
      ostatniego pobytu w Melbourne), zostalam wywalona z burdelu i teraz jestem
      szefem kooperatywy zrzeszajacej ulicznice czyli "street sex workers" w
      dzielnicy portowej Melbourne (St. Kilda). Wszyscy polscy marynarze mnie znaja,
      bo me polskie przeklenstwa slychac nawet w Port Melbourne (obecnie elegancka
      dzielnica nad zatoka), a nawet w City (kilka minut jazdy
      szybkim tramwajem)...
      Obiecuje poprawe! No more donosow!
      • Gość: Zorro Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 30.07.02, 08:48
        liama napisał(a):

        > Przepraszam Was, Drodzy PT Forumowicze za moje donosy do redakcji GW i
        administ
        > racji tego Forum!
        > Zorro mial racje! Jestem stara qurva z burdelu Daily Planet w Melbourne, byla
        > cenzorka obyczajowo-polityczna z ul. Mysiej (stad u mnie te ciagotki do
        > cenzury)...
        > Za zarazenie Adasia Michnika, mego ulubionego klienta AIDSem (podczas jego
        > ostatniego pobytu w Melbourne), zostalam wywalona z burdelu i teraz jestem
        > szefem kooperatywy zrzeszajacej ulicznice czyli "street sex workers" w
        > dzielnicy portowej Melbourne (St. Kilda). Wszyscy polscy marynarze mnie
        znaja,
        > bo me polskie przeklenstwa slychac nawet w Port Melbourne (obecnie elegancka
        > dzielnica nad zatoka), a nawet w City (kilka minut jazdy
        > szybkim tramwajem)...
        > Obiecuje poprawe! No more donosow!
        APOLOGIES ACCEPTED! :)
      • aniol_stroz_kagana Dobrze, że jesteś kobietą!! 30.07.02, 21:30

        • aniol_stroz_kagana Re: Dobrze, że jesteś kobietą!! 30.07.02, 21:33

          Bo inaczej istniało by prawdopodobieństwo (wprawdzie nikłe, ale jednaik,)że
          mogłabyś zarazić AIDSem również Kagana!!

          • Gość: aniol_stroz_kagana Re: Dobrze, że jesteś kobietą!! IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 01.08.02, 08:40
            Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w
            dupe czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe
            do tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY
            WYBIJESZ, i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów
            zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk
            po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO
            PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się
            jeszcze raz. Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY
            POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY,
            ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ.
    • Gość: Kawalarz Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 30.07.02, 10:09
      Nie znam zadengo kawalu o kaganie!
      Help!
      • Gość: ! Re: Kawaly o Kaganie IP: *.acn.waw.pl 31.07.02, 00:55
        Gość portalu: Kawalarz napisał(a):

        > Nie znam zadengo kawalu o kaganie!
        > Help!


        A ja znam więc jezeli prosisz to posłuchaj :

        Rucha się Kagan z Krakenem i ten co jest walony w dupe czyli Kagan co chwila
        przechyla rytmicznie głowe do tyłu.A Kraken do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY
        WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Kagan znów zaczyna rytmicznie odchylać
        głowe do tyłu, więc Kraken po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO
        PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz.Więc Kraken
        pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ.Na to Kagan:
        STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ.


        • kolarlgol Re: Kawaly o Kaganie 31.07.02, 11:28
          Gość portalu: ! napisał(a):

          > Gość portalu: Kawalarz napisał(a):
          >
          > > Nie znam zadengo kawalu o kaganie!
          > > Help!
          >
          >
          > A ja znam więc jezeli prosisz to posłuchaj :
          >
          Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w dupe
          czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe do
          tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY
          WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów zaczyna
          rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk po raz
          drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO PRZESZKADZA,
          i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz.
          Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO
          TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY, ALBO MI WYJMIJ
          KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ.
          >
          • Gość: kolarlgol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 01.08.02, 04:48
            UWAGA! Hacker "echo" na Forum GW!
            Podlacza sie w pewien (dotad nie znany mi w szczegolach sposob)
            do komputerow podlaczonych do Forum i wysyla posty z adresem swej "ofiary".
            Jak na razie, to jego sposob dziala tylko wtedy, gdy uzytkownik nie jest
            zalogowany.
            Symptomy:
            1. Komputer zwalnia znacznie (caly) - nie tyle szybkosc transmisji
            z i do Forum, ale tez wolniejszy jest caly system, nawet wprowadzanie danych
            z klawiatury.
            2. Pojawia sie na raz kilka kopi Netscape.
            Wydaje sie, ze jego sposob dziala tylko na komputery podlaczone do tzw.
            stalych laczy. Problem zostal zgloszony do Telstry Big Pond i sprawa
            jest tam badana. Mozliwe, ze ow hacker to po prostu pracownik Telstry
            Bigpond (dawniej Telecom Australia). Bede informowal o dalszych wydarzeniach.
            Jak na razie, nie stwierdzono znanego wirusa ani robaka. Prawdopodobnie ow
            hacker uzywa protokolu typu FTP. Niemniej, jest to w Australii przestepstwo
            federalne ("elektroniczne wlamanie do cudzxego komputera") , scigane z urzedu
            przez policje federalna, szczegolnie po 11/09/2001, wiec uprzedzam,
            ze to NIE sa zarty...
            Kagan
            PS: Zalaczam liste zbiorow (plikow), ktore mogly byuc zaatakowane przez owo
            "echo":
            C:\WINDOWS\SYSTEM\iejava.cab
            C:\WINDOWS\WIN386.SWP
            C:\WINDOWS\Temporary Internet Files\index.dat
            C:\WINDOWS\History\index.dat
            C:\WINDOWS\Cookies\index.dat
            C:\WINDOWS\Application Data\Mozilla\Profiles\default\bnwzvg9y.slt\cert7.db
            C:\WINDOWS\Application Data\Mozilla\Profiles\default\bnwzvg9y.slt\key3.db
            C:\Program Files\Netscape\Netscape 6\component.reg
            C:\Program Files\JavaSoft\JRE\1.3.1\lib\rt.jar
            C:\Program Files\JavaSoft\JRE\1.3.1\lib\jaws.jar
            C:\Program Files\JavaSoft\JRE\1.3.1\lib\i18n.jar
            C:\Vet\VET_LOG.TXT
            =============================================================================
          • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 01.08.02, 07:23
            Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w dupe
            czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe do
            tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY
            WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów zaczyna
            rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk po raz
            drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO PRZESZKADZA,
            i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz.
            Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO
            TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY, ALBO MI WYJMIJ
            KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ.
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 01.08.02, 08:45
      Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w
      dupe czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe
      do tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY
      WYBIJESZ, i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów
      zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk
      po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO
      PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się
      jeszcze raz. Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY
      POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY,
      ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ.
      • kolarlgol Re: Kawaly o Kaganie 02.08.02, 13:13
        Gość portalu: kolargol napisał(a):

        > Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w
        > dupe czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe
        > do tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY
        > WYBIJESZ, i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów
        > zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk
        > po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO
        > PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się
        > jeszcze raz. Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY
        > POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY,
        > ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ.
    • Gość: ` Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 01.08.02, 08:54
      • Gość: ` Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 03.08.02, 07:40
        • Gość: ` Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 03.08.02, 09:50
          • Gość: ` Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 04.08.02, 13:52
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 05.08.02, 09:12
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: Kagan Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 06:33
      KRYTYKA TEKSTU BIBLIJNEGO
      Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
      KRYTYKA TEKSTU BIBLIJNEGO, badania prowadzące do ustalenia oryginalnego
      brzmienia tekstu Biblii; stanowią wstępny etap → egzegezy biblijnej ;
      materiałem dla krytyki tekstu biblijnego są rękopiśmienne kopie ksiąg bibl.
      zachowane w liczbie wielu tysięcy (wraz z mniejszymi fragmentami); oprócz
      rękopisów w językach oryginału uwzględnia się również przekłady starożytne.
      Najważniejsze rękopisy hebr. Starego Testamentu: kodeks z biblioteki
      petersburskiej (datowany 1008), kodeks z synagogi w Aleppo (ok. 930,
      niekompletny), kodeks karaimów z Kairu (prorocy, 895), zwoje Izajasza z Kumran
      (I w.); większość rękopisów hebr. jest oparta na wersji tekstu Starego
      Testamentu, oprac. ostatecznie przez masoretów w VIII–X w. (tzw. tekst
      masorecki). Najważniejsze rękopisy gr. Nowego Testamentu to: kodeksy synajski i
      watykański (IV w.), aleksandryjski, Efrema (V w.), Bezy i Claromontanus (VI
      w.), Koridethi (VII–IX w.), a ponadto wiele fragmentów papirusowych z II–III w.
      Znaczna liczba zachowanych rękopisów, ich wiek i wysiłek włożony w krytykę
      tekstu biblijnego sprawiają, że tekst Biblii jest znany znacznie lepiej niż
      jakichkolwiek innych dzieł literatury starożytnej.





      • oszolom_z_rm Re: Kawaly o Kaganie 07.08.02, 13:21
        I to mial byc kawal?
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 08.08.02, 06:32
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
      • Gość: waldi Re: Kawaly o Kaganie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 21:07
        smutny jesteś kagan, smutny facet
        • Gość: Kagan Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 09.08.02, 06:45
          Gość portalu: waldi napisał(a):

          > smutny jesteś kagan, smutny facet
          To po jaka cholere tyle ukladacie kawalow o mnie, smutnym facecie? ;)
          • el_shaddai Re: Kawaly o Kaganie 12.08.02, 07:01
            198.62.75.1/www2/koestler/
            • Gość: UP! Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 27.08.02, 03:05
              Do gory! :)
    • Gość: Kawal Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 13.08.02, 01:19
      ?
    • Gość: ` Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 13.08.02, 02:52
      • debilek Re: Kawaly o Kaganie 27.08.02, 03:26
        Kagan, chodz tu!!
        Autor: Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net
        Data: 26-08-2002 19:27 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------
        Kagan, nie zlosc mnie. Ja pracuje na codzien przy tych CAD, CIM. Pisze programy
        na mikroprocesory, a Ty mi tu chcesz cos wyjasnic. I nie tylko ja to robie, ale
        tez i jezdze po innych fabrykach w Niemczech, gdzie widze jak to u nich sie
        dzieje. Znam doskonale pare fabryk dzwigow i koparek. Duzych, zatrudniajacych
        pare tys. ludzi. Bo do nich KONSTRUUJEMY (a nie montujemy z jakis elementow)
        urzadzenia strowania i czujniki. I wszedzie jest najwazniejszy CZLOWIEK. I to
        sa oczywiscie wyksztalceni w tym kierunku inzynierowie, ale nie zadni geniusze.
        A o programach generujacych to przeczytales gdziec w jakims szmatlawcu. Sa,
        prawda i takie. Ale nawet te programy musi czlowiek obslugiwac. I przy tym
        myslec, co ma byc itd. I nadaja sie tylko do bardzo ograniczonego zakresu.
        A widziales programy czy tez metodyke ich pisania dla urzadzen zwiazanych z
        bezpieczenstwem? odbieranych przez odpowiednie urzedy? Same sie robia? HA, HA,
        HA czlowieku. Wlasnie takie urzadzenie mam na stole. Co do takich
        autoamtycznych programow. opowiem jeden przyklad. Akurat teraz pisze program
        dla mikrocontrolera firmy Microchip. Do niego jest Compiler dla jezyka "C".
        Jest to nowy uC, i ten program wlasnie w ostatnich tygodnich byl dany do
        uzytku. I wyobraz sobie ma duzo bledow. Z ktorymi musze wojowac, bo moje
        urzadzenie przeciez musi bezblednie funkcjonowac. Wyobraz sobie, ze ci
        programisci od tego Compilera "gumozercy" pisali go na Windows98 i jak chcialem
        go uruchomic na Windows2000 to w jednej czesci nie funkcjonowal. Nie sprawdzili
        go, chociaz powini to zrobic. Z braku czasu i pospiechu. Bo trzeba pisac
        nastepne. I nie tylko, ze nie ma on tego twojego ulubionego generatora
        programowego sterowanego glosem, to ma bledy. Czyli pisze kawalek w C, testuje
        i to cholerstwo nie funkcjonuje jak powinno. Wisze na telefonie z dostawcami
        aby sprawe wyjasnic. Po paru dniach, rozmowach z USA, odpowiedz, tak,
        faktycznie, poprawimy to. I tak jest ciagle. I jeszcze Ci powiem, ze na
        przestrzeni ostatnich lat jest coraz gorzej, a nie lepiej.
        Ale ty twierdzisz, powiesz komputerowi, startuj i napisz program sterowanie
        jakis maszyny, jak koparka, czy CNC obrabiarka, a komputer sam wszystko zrobi.
        Dziecinada.
        Obecnie coraz wiecej czasu w firmach produkujacych maszyna trzeba poswiecac
        czas na pisanie software. I jego testowaie. I jeszcze zostaja bledy. Ktore u
        klientow wychodza. i wtedy trzeba je poprawiac.
        Co do niezawodnosci. Jak bys mial przeglad maszyn produkcyjnych, np jak CNC czy
        sterownia koparkami, to bys zauwazyl, ze coraz wiecej jest w niej elektroniki.
        Hardware. I jednoczesnie ilosc elementow elektronicznych w nich rosnie
        gwaltownie. A co sie wtedy dzieje? Napewno nie slyszales o MTBF. To skrot od
        okreslenia sredni czas pomiedzy awariami. Kazdy element elektroniczny, ze
        wzgledow fizycznych ma jakis tam sredni czas pomiedzy awariami. I moge Ci
        powiedziec, ze jak sie to policzy, to nie ma sily. wiecej elektroniki, czesciej
        sie psuje. Dlatego teraz coraz wieksze znaczenie ma servis, logistyka itd. I na
        to nie ma rady. Ja wiem to dobrze. Moj chleb powszedni.
        Mam tez kolege, ktory wiele lat pracowal w BMW wlasnie w naprawie tych maszyn
        produkcyjnych, ktore Ty opisujesz, jak to sie same naprawiaja. Wiec na
        przestrzeni wielu lat (a pracowal tam ich 18), coraz wiecej sie one psuja. Bo
        sa coraz bardziej skaplikowane.
        Te Twoje przyklady o tym, ze male firmy skladaja komputery i robia do nich
        tylko obudowe, sa smiechu warte. Znam wiele malych firm, np taka 100 ludzi,
        konstruujaca duze, komputerem sterowane obrabiarki do drzewa. Znam ich chyba 10
        lat, bo konstruujemy dla nich rozne, na przestrzeni tych lat coraz
        dokladniejsze czujniki jak i czesciowo sterowanie. Ich maszyny sa nie tylko
        sprzedawane w Niemczech, ale tez w Japonii, USA, Francji. Ok 120 szt. rocznie.
        I oni naturalnie kupuja tez podzespoly, tak jak od nas jak i od innych. Ale
        sami kostruuja ta mechanike, hydraulike no i programuja sterowanie. Przed 10
        laty byl tam 1 czlowiek do programowania. Teraz programuje ich 6 ludzi. I maja
        pelne rece roboty. Ale na przestrzeni tych 10 lat zwiekszyla sie parokrotnie
        dokladnosc obrobki, jej szybkosc itd. Po prostu tak wyglada postep w normalnych
        przemysle. Nie ma cudow, ale posuwa sie ciagle do przodu. I powiem moze, ze ci
        ludzie nie sa zadnymi naukowcami. Ale konstruuja i produkuja maszyny
        sprzedawalne na rynku swiatowym.
        Mam nadzieje, ze troche Tobie wyjasnilem. Ale jak bedziesz jeszcze cos znowu
        pisal na ta sama melodie co poprzednio, i bedziesz mi cos tlumaczyl, co jest
        moim chlebem powszednim, a Ty sie na tym nie znasz, to uznam, ze jestes
        ograniczony.
        Pozdrowienia





        • Gość: Kagan Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 03:02
          debilek przepisał:
          Autor: Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net >
          Kagan, nie zlosc mnie. Ja pracuje na codzien przy tych CAD, CIM. Pisze programy
          na mikroprocesory, a Ty mi tu chcesz cos wyjasnic. I nie tylko ja to robie, ale
          tez i jezdze po innych fabrykach w Niemczech, gdzie widze jak to u nich sie
          dzieje. Znam doskonale pare fabryk dzwigow i koparek. Duzych, zatrudniajacych
          pare tys. ludzi. Bo do nich KONSTRUUJEMY (a nie montujemy z jakis elementow)
          urzadzenia strowania i czujniki.
          K: Produkujecie miniprocesory?

          I wszedzie jest najwazniejszy CZLOWIEK. I to sa oczywiscie wyksztalceni w tym
          kierunku inzynierowie, ale nie zadni geniusze.
          K: Oczywiscie! Geniusze nie pracuja w fabrykach!

          A o programach generujacych to przeczytales gdziec w jakims szmatlawcu. Sa,
          prawda i takie. Ale nawet te programy musi czlowiek obslugiwac.
          K: Ciekawe. Czlowiek obsluguje programy, ktore wykonuja sie z szybkoscia,
          znacznie przekraczajaca mozliwosci czlowieka... :(

          I przy tym myslec, co ma byc itd. I nadaja sie tylko do bardzo ograniczonego
          zakresu.
          K: Na razie!

          A widziales programy czy tez metodyke ich pisania dla urzadzen zwiazanych z
          bezpieczenstwem? odbieranych przez odpowiednie urzedy? Same sie robia? HA, HA,
          HA czlowieku. Wlasnie takie urzadzenie mam na stole. Co do takich
          autoamtycznych programow. opowiem jeden przyklad. Akurat teraz pisze program
          dla mikrocontrolera firmy Microchip. Do niego jest Compiler dla jezyka "C".
          K: To sa bardzo proste programy. Niedlugo beda generowane automatycznie, bo
          ludzcy programisci robia za duzo bledow!

          Jest to nowy C, i ten program wlasnie w ostatnich tygodnich byl dany do
          uzytku. I wyobraz sobie ma duzo bledow. Z ktorymi musze wojowac, bo moje
          urzadzenie przeciez musi bezblednie funkcjonowac. Wyobraz sobie, ze ci
          programisci od tego Compilera "gumozercy" pisali go na Windows98 i jak chcialem
          go uruchomic na Windows2000 to w jednej czesci nie funkcjonowal. Nie sprawdzili
          go, chociaz powini to zrobic. Z braku czasu i pospiechu. Bo trzeba pisac
          nastepne. I nie tylko, ze nie ma on tego twojego ulubionego generatora
          programowego sterowanego glosem, to ma bledy. Czyli pisze kawalek w C, testuje
          i to cholerstwo nie funkcjonuje jak powinno. Wisze na telefonie z dostawcami
          aby sprawe wyjasnic. Po paru dniach, rozmowach z USA, odpowiedz, tak,
          faktycznie, poprawimy to. I tak jest ciagle. I jeszcze Ci powiem, ze na
          przestrzeni ostatnich lat jest coraz gorzej, a nie lepiej.
          K: Bo to wynika z uzywania systemow operacyjnych B. Gatesa, ktore sa pelne
          bledow, i to nawet celowo, aby sprzedawac kolejne wersje...
          Odroznij przejsciowe trudnosci od ogolnego trendu!

          Ale ty twierdzisz, powiesz komputerowi, startuj i napisz program sterowanie
          jakis maszyny, jak koparka, czy CNC obrabiarka, a komputer sam wszystko zrobi.
          Dziecinada.
          K: Jakbys powiedzial komus w Polsce 30 lat temu, ze beda komputery czytajace
          tekst i przyjmujace dane przez mikrofon, i to dostepne dla przecietnego
          czlowieka, to by cie tez wysmial...

          Obecnie coraz wiecej czasu w firmach produkujacych maszyna trzeba poswiecac
          czas na pisanie software. I jego testowaie. I jeszcze zostaja bledy. Ktore u
          klientow wychodza. i wtedy trzeba je poprawiac.
          K: Bo pisze sie te programy w pospiechu i uzywa systemow firmy Microsoft!

          Co do niezawodnosci. Jak bys mial przeglad maszyn produkcyjnych, np jak CNC czy
          sterownia koparkami, to bys zauwazyl, ze coraz wiecej jest w niej elektroniki.
          Hardware. I jednoczesnie ilosc elementow elektronicznych w nich rosnie
          gwaltownie. A co sie wtedy dzieje? Napewno nie slyszales o MTBF. To skrot od
          okreslenia sredni czas pomiedzy awariami. Kazdy element elektroniczny, ze
          wzgledow fizycznych ma jakis tam sredni czas pomiedzy awariami. I moge Ci
          powiedziec, ze jak sie to policzy, to nie ma sily. wiecej elektroniki, czesciej
          sie psuje. Dlatego teraz coraz wieksze znaczenie ma servis, logistyka itd. I na
          o nie ma rady. Ja wiem to dobrze. Moj chleb powszedni.
          K: Nic nie wiesz? Slyszales o Fault Tollerant Systems? Ja na takich pracowalem
          juz w latach 1980tych (Tandem).

          Mam tez kolege, ktory wiele lat pracowal w BMW wlasnie w naprawie tych maszyn
          produkcyjnych, ktore Ty opisujesz, jak to sie same naprawiaja. Wiec na
          przestrzeni wielu lat (a pracowal tam ich 18), coraz wiecej sie one psuja. Bo
          sa coraz bardziej skaplikowane.
          K: Nie, bo nawet w Niemczech firmy przejeli ksiegowi, i nalegaja na zyski
          kosztem jakosci...

          Te Twoje przyklady o tym, ze male firmy skladaja komputery i robia do nich
          tylko obudowe, sa smiechu warte. Znam wiele malych firm, np taka 100 ludzi,
          konstruujaca duze, komputerem sterowane obrabiarki do drzewa. Znam ich chyba 10
          lat, bo konstruujemy dla nich rozne, na przestrzeni tych lat coraz
          dokladniejsze czujniki jak i czesciowo sterowanie. Ich maszyny sa nie tylko
          sprzedawane w Niemczech, ale tez w Japonii, USA, Francji. Ok 120 szt. rocznie.
          I oni naturalnie kupuja tez podzespoly, tak jak od nas jak i od innych. Ale
          sami kostruuja ta mechanike, hydraulike no i programuja sterowanie. Przed 10
          laty byl tam 1 czlowiek do programowania. Teraz programuje ich 6 ludzi. I maja
          pelne rece roboty. Ale na przestrzeni tych 10 lat zwiekszyla sie parokrotnie
          dokladnosc obrobki, jej szybkosc itd. Po prostu tak wyglada postep w normalnych
          przemysle. Nie ma cudow, ale posuwa sie ciagle do przodu. I powiem moze, ze ci
          ludzie nie sa zadnymi naukowcami. Ale konstruuja i produkuja maszyny
          sprzedawalne na rynku swiatowym.
          K: Rekklama dzwignia handlu. Nie zawsze najlepszy produkt jest najbardziej
          popularny... I nie myl chwilowych zawachan od ogolnego trendu!

          Mam nadzieje, ze troche Tobie wyjasnilem. Ale jak bedziesz jeszcze cos znowu
          pisal na ta sama melodie co poprzednio, i bedziesz mi cos tlumaczyl, co jest
          moim chlebem powszednim, a Ty sie na tym nie znasz, to uznam, ze jestes
          ograniczony.
          K: To ty jestes ograniczony, np. nie rozumiesz, ze mozna zbudowac niezawodny
          system z zawodnych elementow. Ucz sie, dziecie, ucz!
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 03:24
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 03:25
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 03:25
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 09:05
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl,
      wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo
      powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do
      pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola
      wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: Spam ;) Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 12.09.02, 05:29
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 12.09.02, 06:11
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 12.09.02, 07:47
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.02, 01:38
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.02, 06:54
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl,
      wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo
      powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do
      pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola
      wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.02, 11:25
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl,
      wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo
      powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do
      pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola
      wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 16.09.02, 01:55
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl,
      wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo
      powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do
      pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola
      wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 16.09.02, 02:26
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 16.09.02, 02:38
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
      • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 16.09.02, 06:44
        Gość portalu: kolargol napisał(a):

        > Gość portalu: kolargol napisał(a):
        >
        > > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
        > > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
        > > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
        > > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
        >
        > > i wyskoczyl przez okno.
        > >
        > >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka