rekontra
11.05.06, 10:37
"Zmiany nie ominą MSZ. Jako pierwszy, i na razie jedyny, dymisję złożył
wczoraj Paweł Dobrowolski. - Jako rzecznik pracowałem pod rządami pięciu
ministrów. I zawsze, gdy się zmieniali, składałem dymisję - tłumaczy
Dobrowolski."
Z koniecznością rezygnacji liczy się przynajmniej trzech wiceministrów, choć
mają nadzieję, że odejdą na prestiżowe placówki. Barbara Tuge-Erecińska chce
zostać ambasadorem RP w Londynie, Stanisław Komorowski szykuje się do objęcia
placówki w Paryżu, Janusz Stańczyk myśli o Hadze. Wszyscy są kojarzeni z
Platformą Obywatelską, a wcześniej z Unią Demokratyczną. - Na początku lat
90. ukształtowała się wokół Krzysztofa Skubiszewskiego i Bronisława Geremka
grupa około 50 dyplomatów o centrowych, proeuropejskich poglądach, którzy
stanowią dziś trzon ministerstwa. "
rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060511/kraj/kraj_a_10.html
"Czy odchodzący wiceministrowie przejmą kluczowe ambasady? Nie udało się to
Pawłowi Świebodzie, dyrektorowi Departamentu Unii Europejskiej, który chciał
być ambasadorem w Brukseli. Powszechnie uważanemu za jednego z najlepszych
specjalistów od spraw integracji w kraju zaszkodziła praca w Kancelarii
Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Wśród zastępców Anny Fotygi jedynie Witold Waszczykowski może być pewny
swojej posady: jest kojarzony z obecnym układem rządowym. Waszczykowskiego do
przedstawicielstwa przy NATO chciał "zesłać" Stefan Meller." - (SIC !!!!)
w tym samym numerze rzepy:
3 maja
Mój pobyt w Berlinie zbiegł się z jakże ważnym dla Polski świętem narodowym
Konstytucji 3 maja. Miałam przyjemność uczestniczyć w uroczystym koncercie
odbywającym się z tej okazji w katedrze berlińskiej Berliner Dom.
Spodziewałam się naszych polskich symboli narodowych polskiej flagi i
polskiego hymnu, bez których trudno wyobrazić sobie takie uroczystości.
Niestety, oczekiwania okazały się zbyt wygórowane. Czy na pewno
przedstawiciele dyplomatyczni utożsamiają się z krajem, z którego się
wywodzą? Dlaczego tylko mnie (pokolenie 40-latków) to bulwersuje, przecież
byli na uroczystości naprawdę licznie zgromadzeni, światli, zasłużeni dla
Polski rodacy? Pamiątka wielkiego wydarzenia, uchwalenia Konstytucji 3 maja
1791 r., a trudno doszukać się czegoś polskiego. A może to też przypadek, że
na budynku Ambasady RP w Berlinie brakowało flagi polskiej? Jak wypadamy jako
Polska na tle innych krajów? Wypada zastanowić się nad wizerunkiem polskim i
zasadnością działania dyplomacji RP."